Popularne posty

łupież? to już nie problem!

poniedziałek, 16 maja 2011

Po Waszym odzewie na mój problem i wspaniałych radach, nie wiedziałam na co się zdecydować. Pisałyście o wielu sprawdzonych produktach i metodach, a ja miałam nie lada zagwozdkę. Nie chciałam też przesadzać bo czasami mniej znaczy lepiej, w tym przypadku zdecydowanie, więc postanowiłam walkę swą rozpocząć od zakupu oleju rycynowego. Kosztował mnie całe 2zł więc mój portfel szalał ze szczęścia. :)




Słyszałam o nim bardzo dużo pozytywów. Z każdej strony jest wychwalany jako skuteczny w walce o zdrowe włosy, rzęsy, brwi i  paznokcie. Ma wiele zastosowań. Ja miałam z nim do czynienia po raz pierwszy. I przepadłam bez dwóch zdań! Pokochałam to niepozorne cudo od pierwszego użycia! Wmasowałam olejek w skórę głowy, założyłam czepek, ciepły ręcznik i chodziłam po domu przez jakieś 2h. Później umyłam włosy przeciwłupieżowym Radicalem i co? Łupież  zniknął! Gapiłam się w lustro chyba z 10 razy, oglądałam włosy pod każdym kątem i zero białego śladu. :)

Wiedziałam, że mój łupież to raczej wina przesuszonej skóry a niżeli jakieś głębsze schorzenie, ale za cholerę nie mogłam się z tym skutecznie uporać. Od zeszłej niedzieli mam problem z głowy. Dodam tylko, że olejek nałożyłam RAZ. Jeden jedyny. I po tygodniu nadal nic nie powróciło. Pomimo tego, że w dwa dni temu farbowałam włosy a na niespodziewanym wyjeździe używałam dwóch różnych szamponów. Zatem olejek rycynowy zagości już w moim domu na stałe. :)

Jedynym jego minusem jest fakt, że bardzo ciężko go zmyć, ale jego działanie rekompensuje tę niedogodność.

A Wy używałyście go kiedykolwiek? Jeśli tak to jakie macie zdanie na jego temat? Czy rzeczywiście sprawuje się tak świetnie jeśli chodzi o paznokcie i rzęsy? Może znacie jeszcze inne jego zastosowanie? Chętnie się dowiem jak go jeszcze używać. :)


PS. Wiem, że rzadko tu bywam. Blog powoli zarasta kurzem, ale czas pt. 'zaliczenia i sesja' się zbliża, w moim przypadku podwójnie. A do tego doszła mi praca, którą już zdążyłam polubić więc czasu na komputer jak na lekarstwo. W wakacje będzie mnie tu więcej. O ile ktoś do tego czasu będzie jeszcze zaglądał. :)

Pozdrawiam! :)





Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

10 komentarze

  1. zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu, do wygrania lakiery rimmel pro
    http://uroocza.blogspot.com/2011/05/malutkie-rozdanie.html#comments

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja olejku rycynowego używam do rzęs, paznokci, przesuszonych skórek wokół pazurków. Czasem przesmaruje nim pięty, które dzięki niemu stają się miększe. Raz na jakiś czas związuje włosy wysoko w kucyk a w kitkę wcieram odrobinę olejku. Olejek dobry jest także do ujarzmienia wrastających brwi ;-). To jest jakieś cuudo ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja olejku rycynowego używam na brwi i rzęsy-zdecydowanie ich kondycja się poprawiła :)) rzęsy już tak nie wypadają i wydają się być jakby bardziej widoczne (w końcu widzę swoje rzęsy bez mascary ;)) co do brwi to denerwuje mnie, że po olejku szybciej odrastają ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. widzę, że olejek rycynowy jest dobry na wszystko:D Ja w prawdzie w łupieżem nigdy nie miałam problemów, ale dobrze wiedzieć, że olejek ma takie działanie:))

    OdpowiedzUsuń
  5. ja stosowałam olejek rycynowy na rzęsy przez dwa tygodnie i muszę powiedzieć, że ich kondycja się poprawiła, nie żebym zaraz miała rzęsy jak lalka barbie, ale ich stan się poprawił, odstawilam na jakiś czas i niedługo znów zacznę kurację dwutygodniową ( słyszałam, że regularne stosowanie dzień po dniu bez przerwy przyzwyczaja rzęsy i efektów nie ma ). Podobno można z nim wyczarować wiele maseczek na włosy, ale jeszcze żadnej nie próbowałam :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy go nie mialam bo ciagle zapominam go kupic:/

    przypominam o rozdaniu u mnie!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Olejek rycynowy nie tylko ciebie uratował. Mi wypadały włosy i był on jednym z magicznych składników które sprawiły, że włosy odżyły i zamiast wypadać rosną jak szalone. Trudno go spłukać z włosów ale jest na to sposób. Najlepiej wymieszać go z odżywką bądź maska ale bez silikonów z składzie. Genialnie łączy się np z Waxem. Moża też go dodawać do maseczek, gdzie właśnie w takiej formie uratował mi włosy . :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To zmywanie go strasznie mnie zniechęca do używania na włosy. Już nakładanie jest straszne - tak lepkiej, oleistej konsystencji nie widziałam nigdzie indziej. Ale coś za coś:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Olejek rycynowy - świetna rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie siedzę w czepku i turbanie, na włosach olejek :D

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________