Popularne posty

organiczna pielęgnacja włosów od Bentley Organic + pytanie

niedziela, 6 listopada 2011

Jakiś czas temu dostałam do przetestowania od firmy Bentey Organic szampon. Miałam możliwość wyboru więc zdecydowałam się na Szampon do włosów suchych i zniszczonych z oliwką, aloesem, pomarańczą i granatem. Jako, że został on wykorzystany już do ostatniej kropli, przyszedł czas na recenzję.




Na butelce dołączona jest polska etykieta, gdzie możemy przeczytać:
Jeden z serii ekologicznych szamponów Bentley Organic. Granat, aloes i oliwka dostarczają włosom odpowiedniego odżywienia, by lepiej wesprzeć ich regenerację. Słodka pomarańcza pozytywnie stymuluje odbudowę włosów i sprawia, że są błyszczące. Certyfikat Association. Wyłączny dystrybutor: firma EkoMaluch.

Składniki: woda, glukozyd decylu, laurylosiarczan betainy, guma ksantanowa, ekstrakt z liści aloesu*, ekstrakt z owocu granatu*, olejek ze skórki pomarańczy*, olej z oliwki*, olej z liści cynamonu*, olej z goździka*, alkohol denaturowany*, naturalne substancje zapachowe Limonene*, eugenol*, kwas cytrynowy, fenoksyetanol, kwas benzoesowy, kwas dehydroacetic
*certyfikowany, organicznie wyhodowany składnik

Pojemność: 250ml, zużyć do 12 miesięcy od otwarcia
Cena: 23,90zł



Moja opinia: Zachęcona tym, że szampon wyprodukowany jest w 70% ze składników organicznych, ochoczo podjęłam testy.  Muszę przyznać, że samo opakowanie szamponu przypadło mi do gustu i cieszyło moje oko. Ładna, prosta butelka, z wygodnym otwarciem nie sprawiała żadnych problemów. Do tego bardzo ładny zapach!
Szampon jednak trafił na trudny okres dla moich włosów i nie poradził sobie z nimi*. W związku z tym musiałam go odstawić. Zużyłam połowę i owszem, dobrze się pienił, ładnie oczyszczał włosy, były po nim świeże i dość dobrze się rozczesywały, nawet bez użycia odżywki. Jednak ja potrzebowałam czegoś mocniejszego w swym działaniu i szampon kończyła moja mama. Dla jej raczej bezproblemowych włosów okazał się bardzo fajnym kompanem. Jej od lat farbowane włosy były puszyste, ładnie się układały i wyglądały zdrowiej. Sprawiały wrażenie lepiej odżywionych i lśniących. Przemawia za nim także wydajność. Wystarczy go naprawdę mała ilość by uzyskać dość pianę (myślałam, że mogę o niej zapomnieć) i umyć włosy.
Podsumowując: Dla włosów, które nie mają specjalnych wymagań polecam jak najbardziej, jednak dla tych bardziej problemowych, może nie wystarczyć.

*Mam do Was pytanie, czy któraś z Was borykała się kiedykolwiek z takim problemem jak łupież tłusty? Niestety to dziadostwo dotknęło mnie i nie chce się ze mną rozstać. Już w maju pytałam Was o radę odnośnie łupieżu suchego, wtedy pomógł olejek rycynowy, ale później wszystko wróciło. Przetestowałam już wiele specyfików, zaliczyłam dermatologa, trychologa, różne płyny, zabieg, szampony droższe i tańsze. Mój portfel stał się przez to o wiele cieńszy, a problem nadal jest. Dermatolog potraktował mnie płynem sterydowym, który pomógł o zgrozo, na tydzień. U trychologa wydałam 70zł na szampon, który nie pomógł wcale i 100zł na zabieg, po którym miałam super oczyszczoną skórę głowy i czułam się jakby ktoś zdjął mi kask, ale po tygodniu wszystko wróciło. I teraz zastanawiam się czy iść po raz drugi, bo trycholog powiedziała mi, że najlepsze efekty daje 10 zabiegów czyli 1000zł (słownie: tysiąc złotych!!), ale wystarczą 3-4. Jestem zdesperowana i zdolna do wszystkiego, byleby tylko pomogło bo choć jest to stokroć mniej widoczne niż zwykły łupież to wkurza niemiłosiernie. W związku z tym, krzyczę do Was: HELP! i za każdą radę z całego serca dziękuję! :*



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

4 komentarze

  1. może pójdź kochana do innego trychologa jeszcze na konsultacje może coś wymyśli ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szampon całkiem całkiem, ale moje włosy są bardziej wymagające :)
    O rany, współczuję Ci, czytałam o tym łupieżu, nieciekawa sprawa...

    OdpowiedzUsuń
  3. Agu,
    spróbuj zastosować Neril. Jest to szampon wzmacniający Garniera, do kupienia tylko w aptekach. Cena ok. 18 zł. Z założenia jest to szampon wzmacniający, ale mnie polecono go na mój łupież. Miałam z nim problemy ok. 5 lat, które okresami się nasilały. Niestety, żadne specyfiki nie pomagały (jakieś leki do wcierania od dermatologa, Nizoral nie pomógł wcale). Po tym czasie kolega polecił mi ten właśnie szampon. I zadziałał! Nie pamiętam, kiedy pojawiły się pierwsze efekty. Używałam go ponad rok, po tym czasie zostawiłam go w jakimś hotelu w czasie podróży służbowej i jako kolejny kupiłam już jakiś zwykły szampon. Było to trzy lata temu. Od tego czasu nie mam absolutnie żadnych problemów z łupieżem. Zero! Niezależnie od tego, jakiego szamponu używam.
    Polecam do rozważenia.
    Pozdrawiam,
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  4. spróbuj zakupić w herbapolu zioła korzeń łopianu
    poczytaj sobie o tym

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________