Popularne posty

przegląd kosmetyków JOKO - 3 - puder spiekany Joko Mineral

wtorek, 8 listopada 2011

Która z Nas nie marzy o promiennej i rozświetlonej cerze? Nasza twarz od razu wygląda zdrowiej i ładniej. Kiedyś nie zwracałam uwagi na produkty rozświetlające. Wręcz bałam się ich, ponieważ moja z natury przetłuszczająca się skóra, lubi zapewniać mi błysk niekontrolowany. ;) Z czasem jednak przełamałam się i zaczęłam dość oszczędnie używać rozświetlaczy. Dlatego gdy w paczce od JOKO otrzymałam puder spiekany, od razu wiedziałam, że posłuży mi do nadawania cerze blasku. ;) Posiadam odcień J04, który wpada w złoty-beż-piasek i bardzo mi się podoba efekt jaki daje na skórze.


Producent o pudrze:
Pudry spiekane: Pudry JOKO Mineral powstały na bazie oleju z orzechów macadamia i wyciągu z lilii białej. Dzięki temu nawilżają i wygładzają powierzchnię skóry. Szczególny wpływ na działanie pudru spiekanego ma wyciąg z lilii białej, która w naturze jest znana ze znakomitych właściwości oczyszczania wód. Wyciąg z lilii sprawia, że skóra staje się gładka i oczyszczona. Co więcej lilia wykazuje działanie przeciwrodnikowe i zapewnia ochronę skóry. Kryształki minerałów zawarte w pudrach JOKO Mineral odbijają i rozpraszają światło, dzięki czemu cera jest promienna i nabiera młodzieńczego wyglądu."
Pojemność: 7g
Cena: ok. 25zł 


Moja opinia:
Puder zamknięty jest w estetycznym opakowaniu z plastiku, które mimo iż wygląda naprawdę bardzo elegancko to posiada kilka minusów. Musimy uważać na paznokcie przy otwieraniu. Coś mi się chyba ułamało bo po otwarciu ciężko puder zamknąć. Trzeba uważać by go nie złamać na złączeniu. Ponadto widać wszelkie nieestetyczne odciski paluchów i po dłuższym użytkowaniu napisy zaczynają się lekko ścierać. O braku lusterka już nie wspominam bo w sumie nie potrzebuję go w przypadku pudru rozświetlającego. No, ale nie można mieć wszystkiego, prawda? ;)

Jeśli zaś chodzi o jego działanie - tutaj nie dostrzegam żadnych znaczących wad. Do pokrycia całej twarzy zdecydowanie się nie nadaje, ale do ożywienia jej owszem. Ładnie rozświetla kości policzkowe, dając delikatny efekt, który można stopniować według indywidualnych upodobań. Nie jest nachalny, nie posiada żadnego brokatu lecz daje perłowy połysk. Dość długo utrzymuje się na skórze i nie zapycha, czego niestety nie mogę powiedzieć o jego poprzedniku. [klik]
W dodatku jest bardzo wydajny, nie wiem kiedy go zużyję ponieważ póki co nie widać na nim żadnych śladów użytkowania. 


Podsumowując: Polubiliśmy się. Jest częścią mojego codziennego makijażu. Nadaje skórze zdrowy blask i ładnie ją rozświetla. Nie polecam jednak gdyby ktoś chciał nakładać go na całą twarz. Ja przynajmniej bym się na to nie odważyła. :)

A czy Wy macie swój ulubiony rozświetlacz? Polecacie coś sprawdzonego? :)
Pozdrawiam!



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

5 komentarze

  1. też nigdy nie używałam produktów rozświetlających, ale ten wygląda zachęcająco ;-)

    Skoro skończyłaś już zdrowie publiczne to może chciałabyś mi coś powiedzieć na temat tych studiów? Ogólnie o kierunku, na jakiej uczelni studiowałaś, coś o praktykach, no i ogólne wrażenia ze studiów? Jeżeli będziesz miała chwilę to odpisz na maila: gurzkowska.sylwia@gmail.com
    Z góry dziękuję i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam i go i bardzo często po niego sięgam :) u mnie co prawda pełni rolę bronzera ze względu na kolor, ale i tak bardzo ładnie rozświetla :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja musiałam na niego bardzo uważać bo czasami przeginałam, a wtedy robi plamy :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam ten najciemniejszy J06 i całkiem niezły z niego brązer :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z takich spiekaczy polecam TBS - cudo.
    Jego tańszy odpowiednik to essence Creamylicious Chocolate shake :) też niezły choć pyli się za bardzo

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________