Popularne posty

pędzle LancrOne - hit czy kit?

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Nie wyobrażam sobie makijażu bez pędzli. Ponad rok temu stałam się szczęśliwą posiadaczką pierwszych sztuk z Maestro i od tamtej pory się z nimi nie rozstawałam. W międzyczasie miałam dwa nabytki z Hakuro, które niestety bardzo szybko przestały nadawać się do użytku. A że po roku czasu mój jedyny flat top z Maestro lekko się wysłużył i coraz gorzej mi się z nim współpracowało, zaczęłam przebąkiwać, że przydałyby się jakieś nowe sztuki. Mikołaj mnie wysłuchał i sprezentował zestaw trzech pędzelków firmy LancrOne. A ja zamiast się cieszyć, byłam lekko przestraszona bo recenzje tej marki były średnie...No cóż, zabrałam się za testy i.... się zakochałam! :D





POSIADAM:
  • ANGLED TOP KABUKI - F58
  • ROUND TOP KABUKI - F54
  • FLAT TOP KABUKI - F60 
  •  


    F58 to typowy ścięty pędzel do różu/bronzera. Wykonany z włosia syntetycznego. Jest bardzo miękki, gęsty i dobrze zbity. Używam go do różu i sprawuje się w tym przypadku wyśmienicie. Ciężko zrobić sobie nim jakiekolwiek plamy. Nawet zbyt intensywny kolor można bardzo łatwo rozetrzeć. Mimo swojej zbitej formuły łatwo go dokładnie wyprać.


    F54 to mój faworyt! Świetna kuleczka, wykonana także z włosia syntetycznego, która służy mi do nakładania podkładu. Jej kształt pozwala na dotarcie do każdego miejsca na twarzy. Zapewnia precyzyjne nałożenie podkładu, nie robi smug, ani maski. Pozwala uzyskać naturalny efekt, który utrzymuje się na twarzy o wiele dłużej niż przy nałożeniu podkładu palcami. Jest przy tym bardzo mięciutka i zbita. Włosie jest gęste i nie chłonie jakoś specjalnie podkładu. Troszkę ciężko ją doprać zwykłym szamponem, ja używam dodatkowo oliwki-bardzo ładnie wyciąga wszystkie zanieczyszczenia. 




    F60 to tradycyjny flat top, nieco większy od kulki. Również z włosia syntetycznego, a co za tym idzie bardzo miękki, także zbity choć troszkę mniej niż poprzednicy. Używam go zarówno do podkładu płynnego jak i do kosmetyków w kamieniu i w obu przypadkach sprawdza się genialnie. Nie tworzy smug, ani plam, daje taki sam efekt jak F54. Czyszczę go także używając dodatkowo oliwki. Wtedy wszystko pięknie się dopiera.




    Podsumowując, jestem totalnie oczarowana tymi pędzlami. To absolutny hit mojej kosmetyczki! Nie spodziewałam się, że będą tak dobre jakościowo. Pędzle do podkładu piorę praktycznie codziennie i nie wypadł z nich ani jeden włosek! Ponadto dość szybko schną. Po użyciu je czyszczę a na drugi dzień mogę spokojnie ponownie użyć. Są solidnie i estetycznie wykonane. Mają krótsze niż Maestro trzonki, co ułatwia ich transport w kosmetyczce. A sam ich wizualny wygląd cieszy oko. Koniecznie muszę się rozejrzeć za innymi pędzlami z tej firmy. Myślę nawet o tym by nabyć zapasową kulkę. Tym bardziej, że ceny są przyjazne dla portfela. Na allegro taki zestaw możemy kupić za 79zł. Poza tym przekonałam się, że syntetyczne pędzle do twarzy są bardziej miękkie, delikatne i lepiej mi się z nimi pracuje. Maestro z włosia naturalnego po roku zrobił się twardy i nieprzyjemny, mimo nakładania na niego różnego typu odżywek i masek.


    A czy Wy posiadacie jakieś pędzle LancrOne? Jesteście zadowolone? Czy raczej stawiacie na inną firmę? :)



    Nie zapomnij zajrzeć na:



    Zobacz także:

    31 komentarze

    1. ja mam zestaw 19 pędzli lancrone i jestem bardzo zadowolona. :)

      OdpowiedzUsuń
    2. Mam na razie Hakuro i Inglot, ale te pędzle są na mojej liście - na pewno kupię je na spróbowanie :)

      OdpowiedzUsuń
    3. Już od dawna zastanawiam się nad ich zakupem. Mam z ich serii odpowiedni pędzli Everyday Minerals - i są identyczne co oryginał. A te pędzle wyglądają na solidne i mam zamiar kupić to trio również dla koleżanki jako prezent urodzinowy :)

      OdpowiedzUsuń
    4. używam od pół roku i jestem zachwycona... niska cena i duża jakość :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Nie miałam okazji pracować tymi pędzlami. Pierwszy raz usłyszałam o nich na kanale zmalowanej. ;)

      OdpowiedzUsuń
    6. Muszę sobie jakieś w końcu sprawić, te kabuki mnie szczególnie kuszą :)

      OdpowiedzUsuń
    7. ta firma generalnie robi porządny stuff. mam trzy pędzelki z tej serii Sunshade Minerals od prawie dwóch lat & jestem zachwycona do dziś. Żadna krzywda się im nie stała, mimo mojej średnio delikatnej ręki. A cena rewelacyjna.

      OdpowiedzUsuń
    8. Ja miałam parę lat temu cały zestaw. Złe nie były, ale też nie było rewelacji... Pisałam ich recenzję na blogu u siebie ;) Tylko, że tamte pędzle zupełnie inaczej wyglądały, więc tamta recenzja pewnie ma się nijak do tych pędzli, które są teraz.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. no właśnie ja się bałam, że będę zawiedziona bo pędzle tej marki miały średnie recenzje, ale popadłam w zachwyt i przestać nie mogę :D

        Usuń
    9. słyszałam że są naprawdę dobre jakościowo. ja pozostaje przy paluszkach, ale już nie długo, tylko musze trochę nazbierać, ahhh.

      OdpowiedzUsuń
    10. Ja mam F54 i dopóki nie pojawił się u mnie BeautyBlender ten pędzel był moim ulubieńcem do nakładania podkładu...bardzo dobra jakość:)

      OdpowiedzUsuń
    11. Maestro chyba dopiero od ubiegłego roku zaczął wprowadzać pędzle do podkładów z włosia syntetycznego (pomijając języczki) i mam na nie ogromną, ogromną ochotę - zwłaszcza na flat top i round top, ale trochę powstrzymuje mnie ich cena. Widzę, że LancrOne za zestaw 3 pędzli ma nieporównywalnie lepszą cenę! A skoro mówisz, że są dobre, to może i ja spróbuję? :)

      OdpowiedzUsuń
    12. Zamierzam je kupić tylko muszę pieniążki zebrać:D

      OdpowiedzUsuń
    13. Od zeszłego roku oglądam te pędzle i jakoś nie mogę się zdecydować. Twoja recenzja jest zachęcająca.

      OdpowiedzUsuń
    14. Od jakiegoś czasu myślę o zestawie, który jest dostępny na Allegro, chyba się skuszę:)

      OdpowiedzUsuń
    15. Ja tez posiadam pędzle tej firmy. Kupiony cały zestaw na Allegro i jak najbardziej jestem z nich zadowolona. Są warte.! Te moje są nieco inne, Twoje wyglądają na bardzo solidne. Pozdrawiam i zapraszam Camill.e

      OdpowiedzUsuń
    16. mam zestaw ich pedzli i jestem calkiem zadowolona

      OdpowiedzUsuń
    17. Do złudznia przypominaja pedzle z nowej kolekcji Sigmy.

      OdpowiedzUsuń
    18. Ja mam pędzle z Maestro i Hakuro, chciałam zamawiać jakiś jeszcze do podkładu, bo tych nigdy za mało. Wybór padł na Mestro, ale może zmienię zdanie i poszperam na Allegro za tymi.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. ja bym polecala do podkladu F54 :) posiadam rowniez kulke z Maestro i uwazam, ze ona bardziej nadaje się do rozu niz do podkladu. :)

        Usuń
    19. Mam zestaw. I jestem bardzo zadowolona. ;)

      OdpowiedzUsuń
    20. Naprawdę świetne pędzle :) polecam

      OdpowiedzUsuń
    21. też kiedyś kupiłam zestaw tej firmy i używam do dziś ;)

      OdpowiedzUsuń
    22. Właśnie ostatnio trafiłam na te pędzle i zastanawiam się nad kupnem. A Ty co byś wybrała maestro czy lancrone?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. lancrone :) maestro też mam jednak do podkładu wolę te:)

        Usuń
    23. mam mały zestaw lancrone i są ok, chociaż pędzel do pudru okropnie gubi włoski... zaczął po ok. 6 praniu i skończyć nie może.

      OdpowiedzUsuń
    24. Jakiś czas temu zastanawiałam się nad tymi pędzlami jak pisałaś rożne opinie mnie zniechęciły

      OdpowiedzUsuń
    25. Ja jednak postanowiłam się skusić,ale na allegro są one nie dostępne.
      Gdzie indziej można dostać taki zestaw pędzli?

      OdpowiedzUsuń

    _________________________________________________

    Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

    Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

    Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
    Pozdrawiam serdecznie,
    Agu
    __________________________________________________