Popularne posty

W7 - Pin Up Lip Balm Slider - Ravishing Raspberry

sobota, 18 lutego 2012

W dalszym ciągu pozostając w temacie pielęgnacji i nawilżania, przychodzę z krótką recenzją balsamu do ust marki W7. Jest to nowość, która pojawiła się jakiś czas temu w drogeriach Rossmann. Wystepuje  w 4 wersjach zapachowych - Saucy Strawberry, Cheeky Cherry, Perky Peach i Ravishing Raspberry. Ja posiadam właśnie tę ostatnią, malinową wersję. 

Przyznam szczerze, że do zakupu skusiło mnie najbardziej pudełeczko. Panienka z krokodylem, w stylizacji pin-up i ta retro puszka, skradły moje serce. Lubię takie cieszące oko gadżety. :)



Do działania byłam nastawiona sceptycznie. Nie spodziewałam się spektakularnych efektów. Do zadań specjalnych i tak mam Carmex. Wiedziałam też, że balsamu będę raczej używać w domu bo niestety forma jego opakowania do higienicznych nie należy.


Na wstępie muszę napisać, że ktoś kto tworzył ten zapach, chyba nigdy z prawdziwymi malinami do czynienia nie miał. Niestety. Czuć chemię, ale nie jest źle.
 Mimo wszystko dość pozytywnie się zaskoczyłam. Balsam przyjemnie pielęgnuje usta. Natłuszcza je i nawilża. Jest to efekt dość krótkotrwały, ale w przypadku codziennej, domowej pielęgnacji - wystarczający. Wspomaga działanie Carmexu, którym posiłkuję się na zewnątrz.


Konsystencja balsamu jest także na plus. Na początku zbita, pod wpływem ciepła palców robi się miękka i przybiera postać żelowo-masłową. Jakkolwiek to brzmi. ;) Płaska puszka zapewnia łatwiejszy dostęp do produktu, niż wąski słoiczek. Posiadaczki dłuższych paznokci zapewne to docenią.


Intensywny czerwony kolor, jaki znajduje się w środku, w rzeczywistości jest transparentny i daje jedynie ustom połysk. No może też delikatnie podkreśla ich naturalny kolor. Nie barwi jednak w sposób widoczny, jak np robi to Nivea z czerwoną nakrętką. Dla mnie to także plus.

Efektu wow nie ma, ale nie mogę powiedzieć, że to bubel. Z chęcią wypróbuję inne wersje zapachowe. Chociażby dlatego, że ta niepozorna puszeczka naprawdę mnie zauroczyła. A że cena jest przystępna - ok. 8zł/7g to myślę, czemu by nie? :))

Znacie te balsamy? Może macie inne wersje zapachowe? Co o nich sądzicie? :)


Ps. Jest już ponad 100000 wyświetleń bloga! Dziękuję Wam z całego serca za to, że jesteście! :*  Liczba osób na facebooku także rośnie i w związku z tym mam dla Was małą niespodziankę - 100 fan otrzyma prezent.:))) Jaki? Póki co to tajemnica! ;))) Dlatego też jeśli trafi akurat na Was, a ja tego nie zauważę - proszę o kontakt mailowy. ;))



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

18 komentarze

  1. Wygląda całkiem przyjemnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne opakowanie i kolor też przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę jak kilkakrotnie tych błyszczyków w rossmanie szukałam a jak ostatnio się ekspedientki zapytałam czy tako owe mają to ona zrobiła wielkie oczy po czym po minucie zapytała mi się czy o carmex mi chodzi ? chociaż firmę jej podałam ; o
    Wiesz może czy są one wprowadzone na stałe czy tylko chwilowo ?

    OdpowiedzUsuń
  4. @Anonimowy, z tego co wiem są one w stałej ofercie, u mnie wiszą tam gdzie reszta ochronnych pomadek. :) Może zobacz w innym Rossmannie? Niektóre być może nie posiadają ich w swoim asortymencie, tak jak np. nie każda Natura ma Catrice;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to ucieszyłaś mnie że są w stałej . jest dla mnie nadzieja ; )
      Byłam już w dwóch . Jeszcze zajrzę do jednego i zobaczę może się uda ; )

      Usuń
  5. ach... zakochałam się w opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam brzoskwinię. Też kupiłam skuszona opakowaniem i właściwie tylko ono mi się podoba... Sam balsam jest dość chemiczny, nawilża zaledwie zadowalająco, w dodatku jest bardzo miękki i łatwo wylewa się poza kontur ust. Ale opakowanie zostawię - na igły, spinacze czy inne drobiazgi :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Skusiłam się na ten balsam zaciekawiona marką W7 no i oczywiście skuszona opakowaniem... Zapach i efekt na ustach całkiem fajny, ale jednak balsam to to dla mnie nie jest :P Ale dla samego opakowania chyba było warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam tego balsamu, gdzie można kupić to cudo? Przepiękny kolor
    zapraszam na mojego bloga ;)
    Pozdrawiam
    http://cherrylassie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Wdziałam je w Rossmanie i się skuszę na jeden balsa, bo pudełeczka są urzekające :)!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie śliczne opakowanie :) kolor mi również się podoba :))

    OdpowiedzUsuń
  11. też się nad nim zastanawiałam ostatnio tylko ze względu na opakowanie ;) ale podoba mi się taki delikatny efekt na Twoich ustach więc pewnie się skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne opakowanie , kiedyś były podobne "szufladki" w Avonie:)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________