Popularne posty

OCM - wrażenia po dwóch tygodniach stosowania

piątek, 20 kwietnia 2012



Równo dwa tygodnie temu rozpoczęłam przygodę z OCM. Wiem, że to jeszcze za krótko aby wyrobić sobie ostateczne i trwałe zdanie na temat tej metody, ale chciałabym Wam napisać kilka słów. Zauważyłam bowiem kilka zmian, o których warto wspomnieć.


Moja mieszanka aktualnie składa się z 20% oleju rycynowego, 70% oliwki Hipp oraz 10% oliwy z oliwek. Zmniejszyłam ilość oleju rycynowego ponieważ zauważyłam, że lekko przesuszył mi skórę, trzeba z nim uważać. Zmieniłam także ściereczkę z mikrofibry. Wcześniej miałam z Rossmanna, teraz mam z Biedronki. Ta z Rossmanna była na gładka, Biedronkowa funduje nam dodatkowo peeling.

Szczerze mówiąc, na początku bałam się spróbować. Dziewczyny opisywały nieprzyjemne skutki stosowania OCM, a moja skóra jest wyjątkowo kapryśna i nie chciałam pogorszyć jej stanu. Gdy już zaczęłam, tylko czekałam kiedy pojawią się pierwsi nieprzyjaciele, albo podskórne niespodzianki. Jednak nic takiego nie miało miejsca! Moja twarz zareagowała na tę metodę wyjątkowo dobrze. A ja nie mogłam, się nadziwić. W sumie do tej pory z niedowierzaniem patrzę w lustro... Moja skóra każdego dnia się zmienia na lepsze!

Co się zmieniło? Nie wiem nawet od czego zacząć...:)
Przez dwa tygodnie, na mojej buzi pojawiły się tylko dwa nowe osobniki, tuż przed samą miesiączką. Zazwyczaj zaś następował zmasowany atak, pomimo łykania tabletek hormonalnych. W dodatku niespodzianki zagoiły się o wiele szybciej niż zwykle.
Pory, w szczególności na nosie i brodzie są o wiele lepiej oczyszczone! Zauważyłam także, że są zwężone i wyglądają na mniejsze. Wcześniej, nawet przy kuracji TriAcnealem, nie odnotowałam takich efektów. Ponadto wszelkie podskórne grudki albo zniknęły, albo stały się mniejsze.
Skóra stała się jaśniejsza, zyskała bardziej jednolity koloryt i po samym oczyszczaniu OCM jest bardziej promienna. Wygląda na zdrowszą i nie jest już zaczerwieniona jak wcześniej.


Jedyny problem jaki mnie spotkał to przesuszenie nosa, ale gdy zmniejszyłam ilość oleju rycynowego i podratowałam się maseczką, wszystko się unormowało.

Nie wiem jak będzie dalej, na pewno Was poinformuję, ale na dzień dzisiejszy jestem bardzo zadowolona i nie zamierzam z tej metody rezygnować. Choć wieczorem czasem mi się nie chce i mam ochotę użyć żelu, to twardo się trzymam bo efekty są tego warte. :)


A jak Wasze doświadczenia z OCM?:)



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

27 komentarze

  1. Bardzo lubię OCM. Dobrze oczyszcza moją skórę, nie powoduje wysypu nieprzyjaciół, nie wysusza. Fajna metoda.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusi mnie ta metoda mam wszystkie składniki ale moje lenistwo bierze górę no muszę się ogarnąć i spróbować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Ja się do niej zabierałam jak pies do jeża, ale naprawdę warto:)

      Usuń
  3. Już jakiś czas kusi mnie ta metoda, trochę się jej obawiam, ale każdego dnia odkrywam pozytywne recenzje na blogach, więc nie ma na co czekać. Jak najszybciej zgromadzę wszystkie składniki i do dzieła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja myję obecnie buzię jednym olejem, masuję skórę dzięki czemu rewelacyjnie zmywa mi w ten sposób makijaż a później przemywam twarz wodą. nic mnie nie zapchało, buzia jest idealnie czysta. :)


    do ocm coś nie mogę się zabrać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zaprzestałam na jakiś czas takiego zmywania twarzy, chyba ponownie do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ciągle jestem w blokach startowych z tą metodą :P Ale kusi mnie bardzo!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już mam wszystkie potrzebne gadżety ale jeszcze nie próbowałam :) W jaki sposób oczyszczasz twarz? Stosujesz metodę z gorącą wodą? Napisz proszę coś więcej o samej czynności, ciekawa jestem jak to wygląda u Ciebie. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wciąż eksperymentuję :) na suchą twarz nakładam olej, masuję, na samym końcu zabieram się za oczy. jeśli mam mocniejszy makijaż, wstępnie oko zmywam micelem. :) Moczę szmatkę w ciepłej, ale nie gorącej wodzie bo mam tendencję do naczynek i przykładam na twarz. Powoli ścieram wszystko i czynność powtarzam. Jak twarz jest już czysta, traktuję ją zimną wodą by pory się zamknęły. I to tyle :)

      Usuń
    2. A szmatka ma być jakaś specjalna czy może być taka z mikrofibry z Biedy? :D

      Usuń
    3. jasne, ja mam właśnie tą Biedronkową, podobną do frotte, moim zdaniem jest lepsza niż taka gładka:)

      Usuń
  8. ja jestem jak zwykle w temacie opóźniona, ale fajnie, że się podzieliłaś swoją metodą...myślę, że dojrzeję i do tej metody tak jak do olejowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zabieram się do tej metody -tyle pozytywnych opinie - więc czas też spróbować !
    W poniedziałek uzupełnię zapasy olejowe i kupię ściereczkę- ręczniczek z biedrony !

    OdpowiedzUsuń
  10. he no ja właśnie chcę spróbować tylko mam teraz czyraki i nie mogę sobie na to pozwolić...ach to fajna metoda...:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja wciaz nie sprobowalam bo mam jakies niewytlumaczalne obawy!

    mam oliwke hipp ktorej nie potrafie wykonczyc, moze sprobuje jej uzyc? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetnie! ja nie wyobrażam sobie innego demakijażu :D
    moje kol się dziwią, 'boże, ale Ty musisz mieć suchą skórę,że kładziesz oleje na twarz'
    nic bardziej mylnego
    cieszę się zdrową, ładną skórą i cerą normalną :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już na dniach będę zaczynała swoją przygodę! Moje mleczko do demakijażu się kończy więc czas zacząć! :D
    Podobnie do Ciebie bardzo boje się ataku wyprysków :(

    Pozdrawiam kochana i ciesze się, że jesteś zadowolona!
    Zapraszam na nową notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakiś czas temu kupiłam olej rycynowy - z myślą właśnie o tej metodzie. Stoi w szafce a ja wciąż nie mogę się za to zabrać. Zmotywowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie olej rycynowy stoi chyba od grudnia i też się niue mogę zabrać :D

      Usuń
    2. No to dziewczynki do roboty! :D

      Usuń
  15. Muszę i ja spróbować bo tyle dobrych opinii już czytałam :) Boję się reakcji swojej skóry ale kto nie ryzykuje ten nic nie zyskuje ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. czy to jakoś zaszkodzi cerze naczynkowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buka123 sama mam tendencję do pękających naczynek, szczególnie na nosie, ale OCM nie przyczyniło się do powstania nowych. Musisz uważać jedynie z temperaturą wody. Szmatka musi być ciepła, żeby pory się 'otworzyły', ale nie może być gorąca. Sama wyczujesz w trakcie stosowania jaka jest dla Ciebie odpowiednia. :)

      Usuń
  17. Ojj już dawno się za to zabieram, ale coś mi to nie wychodzi. Ale obcuję sobie, że gdy zużyję wszystkie moje środki czyszczące twarz - zacznę OCM.
    Mogłabyś mi polecić jakąś dobrą stronę z ocm? Gdzie wytłumaczone jest w prosty sposób? Jestem "zielona" i nie wiem od czego zacząć, w internecie jest tego pełno, ale piszą różne rzeczy. Chciałabym sprawdzone informacje :)

    Pozdrawiam serdecznie;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://wizazonline.pl/ocm/ tu jest krótko, zwięźle i na temat:)

      Usuń
  18. Ja stosuję od kilku dni. Na pierwszy rzut poszedł olejek Babydream i Alterra z granatem. Po babydrymie pojawił się wysyp pryszczy, ale mam cerę tłustą z tendencją do takich właśnie niespodzianek. Nie zrażam się, poczekam aż cera mi się oczyści i wszystko poznika.Przy dalszym stosowaniu zobaczymy jak to z tymi pryszczami będzie. Alterra bardzo dobrze nawilżyła mi twarz, takiej gładziutkiej i wyrównanej nie miałam po żadnych żelach, maseczkach i peelingach. Babydream nawilżył zdecydowanie mniej i chyba go odstawię, jeśli chodzi o OCM :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________