Popularne posty

szampon Dixidox, czyli dziś krótko i na temat bo nie ma o czym pisać...

środa, 18 kwietnia 2012

Historia moich włosów to temat na oddzielny post. I kiedyś on się tutaj na pewno pojawi, jednak najpierw muszę dorwać się do starego komputera. :)

Dziś natomiast słów kilka o szamponie, który miał pomóc a nie zrobił kompletnie nic! W roli głównej Dixidox. Na wstępie muszę podkreślić istotną kwestię. Chodzi oczywiście o cenę. 200ml to koszt 70zł, ja za swoją buteleczkę zapłaciłam po zniżce 50zł. To był mój najdroższy szampon, ale w tamtym roku miałam okropne problemy z wypadaniem włosów i ze skórą głowy więc chwytałam się każdej opcji. Tym bardziej, że szampon poleciła mi trycholog. 



KĄPIEL WŁOSÓW. KURACJA UNIWERSALANA DYSFUNKCJA CEBULKI I ŁODYŻKI WŁOSA. Wypadanie, łupież suchy i tłusty, łojotok. DIXIDOX SHAMPOO jest ostatnią innowacją technologiczną i naukową dla kuracji BY SIMONE G. Posiada podstawową funkcję odżywczą na bazie zespołu witaminowego BI 32, B5, B6, B12 y PP Zawiera Biotynę (wit. H), będącą podstawowym składnikiem. Zasadniczą jest również uniwersalna funkcja aseptyczno obkurczająca, która sprawia, iż jest ona niezbędna przy wszelkiego rodzaju łupieżu (suchym lub tłustym) oraz łojotoku. Pierwiastek śladowy cynk sprawia, iż działanie jest bardziej wszechstronne. Działa na włosy z dysfunkcją w zakresie wytwarzania łoju, jak również w przypadku łupieżu suchego lub wszelkiego rodzaju zapalenia naskórka.  

Tylko tyle znalazłam w internecie. Cała seria jest bardzo ciężko dostępna i trudno się czegokolwiek dowiedzieć. Opakowanie oczywiście dawno wyrzuciłam i nie mam już kompletnego składu, ale na pewno miał SLSy.




No cóż... Już sam zapach nie powala, ale byłam zdeterminowana i stosowałam szampon każdego dnia. Efektów nie było, wręcz przeciwnie. Po jakimś czasie nawet nasilił się łupież. :/ Włosy były bardzo splątane, matowe i szorstkie w dotyku. Okropieństwo. Nie przestały też wtedy wypadać. Po każdym myciu było coraz gorzej więc go odstawiłam.


Teraz, na szczęście praktycznie nie ma śladu po tym problemie. Wydałam mnóstwo pieniędzy na wizyty u dermatologa, trychologa i nic mi nie pomogło. Koniec końców wyleczyłam się sama, szamponem z apteki za 14zł! Planuję o nim niedługo napisać bo uważam, że jest to cudotwórca i zasługuje na osobny post. :)


A Dixidoxu nie polecam. Dla mnie to bubel, który nie zrobił nic dobrego dla moich włosów. A niby miał być taki wspaniały. Mam wrażenie, że to zachwalanie przez trychologa to pic na wodę. Grunt, żeby kasę zbić. :] Końcówkę wyrzuciłam do kosza bo nie mogłam na niego patrzeć. Nigdy więcej!

Znacie? Simone G., mówi wam to coś? :) Mi niewiele. ;)



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

19 komentarze

  1. Ja mam długie i gęste włosy,więc cena szamponu dla mnie wygórowana...a w dodatku bubel,dobrze,że ostrzegasz;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie też! każdy mój szampon nie przekraczał sumy 20zł, nie licząc nizoralu i wszystkich specyfików leczniczych, ale ten był najdroższy i jeszcze taki zawód ;/

      Usuń
  2. No niestety często tak bywa, że te drogie szampony są nic niewarte :<

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, nie dałabym tyle pięniedzy za 200 ml szamponu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ogólnie też bym tyle nie dała. wolę zainwestować w maski, ale wtedy była sytuacja wyjątkowa a ja byłam zdesperowana :)

      Usuń
  4. brrr tyle pieniazkow za szampon ktory w dodatku szkodzi?!

    czekam na post o Twoim wybawicielu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pojawi się na dniach :)

      nooo, cenę trudno było przełknąć, ale to był czas kiedy chwytałam się wszelkich możliwych opcji. cena wtedy nie odgrywała roli, liczyły się efekty. a tu taki zoooonk!

      Usuń
  5. Jeju jaka cena!!! SZOK ... i w dodatku za taki bubel :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no :| już mi złość przeszła, ale myślałam, że mnie coś trafi jak okazał się bublem :]

      Usuń
  6. Ja wychodzę z założenia tani szmapon a jeżeli potrzeba droższa maska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, tylko, że wtedy nie było opcji umycia tanim szamponem, ba, nie mogłam myć praktycznie żadnym, czy za 5zł czy za 50 :| a o maskach mogłam pomarzyć ;)

      Usuń
  7. 70 zł za szampon do włosów?! O matko, spadłam z krzesła.
    Szlag by mnie trafił, gdyby coś za taką ciężką kasę w ogóle nie działało. Okropieństwo!
    Czekam na post o włosach. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. jak tylko ogarnę się ze szkołą to pojawi się na jego temat wpis, w roli głównej Healing ;)

      Usuń
  9. Na wypadanie włosów nie kupuje się szamponu tylko szuka się przyczyny wypadania i stosuje odpowiedni mocny środek. Włosy mogą wypadać z powodu łojotoku, łupieżu, hormonów i tą przyczynę trzeba leczyć. Na pewno nie szamponem. Nic dziwnego że nie zadziałał. Ja używałam DSD de Luxe (Simone) ale mocniejszych środków i polecałam też znajomym i wszyscy odnotowali natychmiastowe działanie, zatrzymanie wypadania. Jednak każdy leczył swój problem. Ja osobiście nie spotkałam wcześniej środków, które tak skutecznie by działały jak Dixidox, DSD ale trzeba znać przyczynę. A szampon to jest uzupełnienie kuracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Anonimku, czytanie ze zrozumieniem się kłania. ;) Dla mnie Dixidox to totalna klapa i tego się będę trzymać. Doskonale wiem, że leczy się przyczynę a nie objawy. Dixidox był częścią terapii zaleconej w tamtym czasie od trychologa. I nie mów mi proszę, że nie leczy się szamponem bo akurat szampon w moim przypadku ma główne znacznie ;)

      Usuń
  10. Przy tych kosmetykach (DSD DE Luxe) trzeba zwrócić uwagę że to co opisujesz (Simone G) to nie to samo co DSD De Luxe, chociaż jak widać u obu jest marka Dixidox (??). Ale z tego co wiem to DSD jest tutaj oryginalnym producentem, a Simone G to chyba jakaś podróbka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zadziwia mnie fakt, że recenzja pojawiła się w 2012 roku, a nagle w odstępie dwóch dni pojawiają się dwa komentarze nt. DSD DE Luxe od anonimów, przypadek? nie sądzę;]

      Usuń
  11. A ja przypadkiem trafiłam na Twojego bloga bo szukałam innych produktów tej marki, piszę anonimowo bo nie jestem zarejestrowana w żadnym z serwisów. Chciałam tylko napisać, że osobiście jestem zadowolona z tego produktu. Po ok. 1,5 miesiąca stosowania szamponu Dixidox + od czasu do czasu maski DSD De Luxe na grzebieniu nie zostawało już tyle włosów co wcześniej. Myślę, że warto było zapłacić troszkę więcej i teraz móc na legalu chodzić z rozpuszczonymi piórami. Polecam jeszcze wzbogacić dietę o owoce i efekt murowany. Pozdrawiam. Iza

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________