Popularne posty

moje dwa ulubione korektory w roli głównej - Bell, Multi Mineral & L'Oreal, True Match

poniedziałek, 16 lipca 2012

Wiecie, że ostatnio miałam bardzo intensywny czas. Dwa ostatnie miesiące to ciągły stres i niedosypianie.  Każdego ranka budziłam się i myślałam sobie, że chwała temu kto wymyślił kawę i... korektor!
Kiedyś był to dla mnie kosmetyk zbędny (o zgrozo), używałam jedynie takich w pomadce na pojedyncze wypryski. Teraz mogę wyjść bez podkładu, ale nie bez korektora! Natura obdarzyła mnie cieniami pod oczami, a w momencie gdy śpię 3-4h całkowicie nie wyglądam. W dodatku kiedy żyję "szybko", denerwuję się i nie mam czasu na przygotowywanie zdrowych posiłków, moja skóra od razu się buntuje. Żebyście widziały mnie dzień przed obroną...Nastąpił zmasowany atak nieprzyjaciół, a moja twarz do tej pory dochodzi do siebie.

Jakiś czas temu udało mi się dobrać dla siebie dwa korektory, które sprawdzają się idealnie. Jeden doskonale maskuje moje cienie pod oczami, drugi zaś świetnie kamufluje wszelkie niedoskonałości w postaci wyprysków i przebarwień. W roli głównej dziś Bell, Multi Mineral i L'Oreal, True Match.



Ich rozbieżność kolorystyczna jest dość spora ponieważ Bell mam w odcieniu nr 1, tym jaśniejszym z dwóch dostępnych, a L'Oreal to czwóreczka, czyli najciemniejszy odcień z trójki dostępnej w Rossmannie. Upolowałam je w pewnym odstępie czasowym co nie zmienia faktu, że oba kolory idealnie stapiają się z moją cerą i podkładem.

Bell, Multi Mineral kupiłam w szczecińskim Maczku. Zapłaciłam bodajże 8zł/7,5g. L'Oreal True Match jest dostępny w każdym Rossmannie i w Super-Pharm, nie pamiętam jak jest z Naturą. Podejrzewam, że tam także jest ich szafa. ;) On kosztował już więcej bo 29,99zł/5ml.

Oba korektory mają płynną konsystencję i opakowanie w typie błyszczyków. Jest to bardzo wygodna forma nakładania, jednak nie do końca higieniczna i ekonomiczna. Aplikator po zetknięciu ze skórą wraca do środka, poza tym nie ma szans byśmy produkt zużyły do samego końca. Nie da się wygrzebać wszystkiego. :(


Korektor Bell zachwalało wiele dziewczyn więc uległam i ja. Jest to produkt, który według producenta  skutecznie tuszuje oznaki zmęczenia i sine obwódki pod oczami. Rozświetla i daje efekt napiętej skóry. Rzeczywiście tak jest. Korektor mimo, że nie posiada drobinek pięknie rozświetla. Otwiera spojrzenie, oczy wydają się bardziej wypoczęte. Nie jest bardzo kryjący więc bardzo mocne cienie mogą przebijać. Plusem jest także to, że nie wchodzi w zmarszczki. Można nałożyć więcej niż jedną warstwę. Ponadto nie wysusza, ani nie podrażnia delikatnej skóry pod oczami i przypudrowany trzyma się przez cały dzień. Jego konsystencja jest płynna, nietłusta i korektor szybko się wchłania. Z wydajnością także jest dobrze, wystarczy mała ilość by pokryć sińce. Przynajmniej moje. :) Polecam, super produkt w niskiej cenie! :)


Korektor L'Oreal natomiast to zakup troszkę przypadkowy. Nie mogłam się na nic zdecydować, chciałam co innego, ale w Rossmannie padło na niego. Nie żałuję bo naprawdę dobrze radzi sobie z kryciem niedoskonałości. Co prawda, te większego kalibru mogą lekko przebijać, ale na co dzień sprawuje się super. Dopasowuje się do koloru skóry idealnie, ładnie się z nią stapia. Jest trwały, przypudrowany trzyma się przez większość dnia. Ma beztłuszczową konsystencję, przypominającą podkład z tej samej serii, tylko jest trochę rzadszy. Lekko wysusza co jest plusem w przypadku wyprysków, nie stosuję go jednak  regularnie pod oczy. Użyty od czasu do czasu, nie podrażnia, ani nie wchodzi w zmarszczki, ale na dłuższą metę jednak jest za ciężki do stosowania na tak cienką i delikatną skórę. Wydajność jest zadowalająca. Wystarczy dosłownie odrobina na pokrycie nieprzyjaciela. Plus także za odcienie. Pierwszy numer jest naprawdę bardzo jasny. W sam raz dla bladziochów. :) Zawsze mam problem z doborem odcieni, a tutaj po raz pierwszy musiałam szukać czegoś ciemniejszego. Bardzo lubię i także polecam! Cena trochę wyższa, ale naprawdę warto przyjrzeć mu się bliżej.

lewa strona - zdjęcie przy lekko zachmurzonym niebie/ prawa strona - zdjęcie w pełnym słońcu

Na sam koniec składy:
Skład Bell: Aqua, Cyclopentasiloxane, Peg/Ppg-18/18 Dimethicone, Cyclohexasiloxane, Dimethiconol, Sodium Chloride, Ethylhexyl, Methoxycinnamate, C30-45 Alkyl Methicone, C30-45 Olefin, Polysorbate 80, Ethylhexyl Gliceryn, Hydrolyzed Wheat Gluten, Ceratonia Siliqua Gum, Magnesium Aspartate, Zinc Glukonate, Phenoxyethanol, Trimethoxycaprylylsilane, Dimethicone [+/- CI 77891, CI 77491,Ci77492, CI 77499]
Skład L'Oreal: Aqua, Cyclopentasiloxane, Hydrogenated Polyisobutene, Glycerin, Sorbitan Isostearate, Propylene Glycol,Titanium Dioxide, Ozokerite, Phenoxyethanol, Magnesium Sulfate, Disteardimonium Hectorine, Diosidium Glutamate, Methylparaben, Acrylates copolymer, Butylparaben, Aluminum Hydroxyde, Alumina, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Calcium Pantetheine Sulfonate, Dextran Sulfate, Silica. May Contain: CI 77891 / Titanium Dioxide, CI 77499, CI 77492, CI 77491 / Iron Oxides, Mica.


Jakie korektory polecacie? Macie swoje typy? Piszcie w komentarzach co jest waszym numerem jeden.  Chętnie poznam Waszych ulubieńców! 

Ściskam,
Agu:) 



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

62 komentarze

  1. przy najbliższych zakupach pierwsze co kupię to ten korektor z Bell;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie lubię takie opakowania, bo jak probuje wygrzebac cos z tych sloiczkowych to zawsze mam pelno produktu za paznokciami;/ tych korektorow jeszcze nie mialam, bo aktualnie posiadam ten z firmy manhattan, ale jak go wykoncze, to moze skusze sie na ten z bell :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też je lubię bo są wygodne, szkoda tylko, że nie można ich jakoś rozciąć na samym końcu:)

      Usuń
  3. Ja lubię korektor z Essence, ale jak go skończę mam zamiar wypróbować ten z Bell :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ten z bell, ale właściwie dawno już go nie używałam, bo sięgam znowu cały czas po minerały. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurczę, ja czekam na paczuszkę z minerałami i wiążę z nimi duże nadzieje bo póki co mam bardzo niski stopień wtajemniczenia, a chciałabym to zmienić:)

      Usuń
  5. przyznaję, że nie używam żadnego pod oczy...
    na szczęście nie mam problemu z sińcami... :)
    za to z wypryskami owszem.. i je kamufluję ostatnio korektorem mineralnym Annabelle Minerals, jestem nim zachwycona bo nie dość że świetny skład, który dodatkowo leczy to jeszcze krycie idealne ;)
    czasem jeszcze w roli korektora Dermacol, ale ostatnio rzadko, bo skład ma okropny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dermacol nigdy nie zaszczycił moich zbiorów bo nigdzie nie mogę go dostać stacjonarnie:( a chciałabym mieć na jakieś niespodzianki w rozmiarze XL:P

      Usuń
  6. Bell jest już na mojej liście a jutro zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pati, polecam!!:) Tylko nie szalej za bardzo...:P

      Usuń
  7. Szczerze powiedziawszy nie miałam żadnego ale też z tego co widzę żadnym bym nie pogardziła :) a zwłaszcza l'oreal, lubię jak coś dobrze kryje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aliss, ja ostatnio bardzo doceniłam L'Oreal. Jak jest gorąco rezygnuję z ciężkich podkładów, a przed obroną tak mi brodę wysypało, że tragedia...Dzięki niemu wyglądałam jak człowiek :)

      Usuń
  8. Nie miałam żadnego z nich. Bardzo lubię korektor rimmel wake up :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Korektor z Bell jest moim ulubionym :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zachwycona opiniami o korektorze z Bell i jego kryjącej formule tez się skusiłam, jednak w praktyce okazało się że moje sińce kryje max w 50% :D Nie jest źle, już chyba przyzwyczaiłam się do życia z "podbitymi oczami" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam, na pewno nie jest tak źle :) Bell rzeczywiście na duże sińce może być za słaby:(

      Usuń
  11. Bell również mam i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to super, widzę, że ma większe grono zwolenników:D

      Usuń
  12. ja wciaz nei trafilam na korektorowego ulubienca i szukam. posiadam korektory nyxa w soiczku i Dermacol i na razie mnie zadowalaja, ale chcialabym cos o lepszej trwalosci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie ich trwałość zadowala więc może spróbuj?:)

      Usuń
  13. kończy mi się niedługo ten Rimmel Wake me up i chyba zaopatrzę się w Bella :D

    OdpowiedzUsuń
  14. mam ten z Bell, ale uważam, że jest bardzo podobny do Essence :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie używałam :) muszę wypróbować, z Essence miałam jedynie to trio kremowe, którego raczej nie polecam.

      Usuń
  15. Ja rowniez musze skoczyc po ten z bell naprawde nie myslalam ze bell ma rowniez korektory glupia ja!!!! ;) w kazdym razie zieki twojej opinii nie jestem bogatsza o nowe doswiadczenia hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no ma ;)))

      hehe, ja też nie jeden raz od innych się czegoś nowego dowiem ;)

      Usuń
  16. ja używam loreal numer 4 beige i jestem zadowolona ale chętnie wypróbowałabym jakiś kosmetyków z Bell, można je dostać w drogeriach typu rossmann, natura, drogerie polskie? tylko takie są w moim mieśie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w rossmanach raczej nie, w mojej naturze jest szafa bell, ale nie wiem czy był korektor, a w drogeriach polskich nie wiem bo w życiu nie byłam;)

      Usuń
    2. w sz-nie w żadnej naturze nie widziałam tych korektorów

      Usuń
  17. Moim faworytem zdecydowanie jest L'Oreal, najlepiej kryje moje sińce pod oczami i ewentualne przykre niespodzianki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie wysusza Ci skóry pod oczami? na niespodzianki jest super!

      Usuń
    2. Nie :) Bo zawsze przed, nakładam żel pod oczy z flos leku i nie mam wysuszonej skóry, a stosuję ten korektor już ponad miesiąc :)

      Usuń
  18. No proszę, zaciekawiłaś mnie tym korektorem z Bell :) Przyjrzę mu się bliżej, jeśli się na niego natknę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niedługo skończy mi się mój korektor. Może zakupię któryś z tych

    OdpowiedzUsuń
  20. mam obydwa i bardzo je lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. już od jakiegoś czasu szukam korektora z bell ale nie mogę nigdzie spotkac;/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja własnie konczę z Miss Sporty i jest całkiem ok :) Gdzie można dostać ten z Bella? nie pamiętam żebym go widziała w większych drogeriach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupiłam w małej szczecińskiej drogerii, nie wiem jak z Naturą, w Rossmannie na pewno nie ma:(

      Usuń
  23. Zastanawiam się nad L'Orealem. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie ten z Bell słabo się sprawdził... Nie poradził sobie z moimi cieniami ;p

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja już prawie od roku używam Maybelline Dream Lumi Touch i nie szukam niczego nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten Bell prezentuje się ciekawie :) też o nim slyszalam dużo :) ja mam polecany wszędzie Hean eye illuminating i jak widziałam na zdjęciach i filmikach u dziewczyn jakie daje rozświetlenie tak olbrzymi był mój zawód gdy u mnei nie zrobił po prostu nic :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie słyszałam o tym Hean niestety:(

      Usuń
  27. Wczoraj w Rossmannie stałam przed szafą i trzymałam korektor w ręce, 34zł kosztuje !! Od taaaaak dawna mam na niego ochotę, że na pewno kupię, z Bell też! A co mi tam! Szkoda, że nie dałaś zdjęcia przed/po... W tedy może miałam bym rozeznanie, czy z momi cieniami bell by sobie poradził..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to sorkens:P zmieniam cenę, być może była wtedy jakaś promocja? :)

      Usuń
  28. I ja dopisuję ten z Bell do listy zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  29. kończy mi się mój korektor i teraz mam zamiar kupić ten z Bell więc muszę zajść do Maczka po pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja niedawno kupiłam ten z bell i też jestem mega zadowolona;) myśle jeszcze nad maybelline pure mineral:)

    OdpowiedzUsuń
  31. ten korektor z bell wygląda interesująco, muszę poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bell jest kuszący, chyba takiego na 100% nie mogę polecić korektora, zawsze jest coś nie tak

    OdpowiedzUsuń
  33. skłaniam się bardziej ku Bell, ale jednak wolałabym korektor z pędzelkiem :O

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________