Popularne posty

Glinkowe love II - Francuska Glinka Zielona od ZSK

wtorek, 17 lipca 2012

Uwielbiam maseczki. Przez długi czas ograniczałam się do masek drogeryjnych, z glinkami w składzie, ale odkąd odkryłam naturalne glinki coraz częściej sięgam właśnie po nie. Mam ich kilka - żółtą, zieloną, czerwoną i marokańską. Każda jest dobra, ale moim ulubieńcem pozostaje francuska glinka zielona z ZSK za którą zapłaciłam 6.20zł/50g.


Glinka zielona, French green clay wydobywana w kopalniach we Francji. Całkowicie naturalny produkt o najwyższej jakości, suszony na słońcu, bezpiaskowy.
INCI: Illite (green clay)
Skład mineralny: około 20 różnych soli mineralnych: krzem, magnez, wapń, potas, fosfor, sód i inne oraz cały szereg mikroelementów i pierwiastków śladowych: selen, molibden, cynk krzem, mangan, miedź, selen i tlenki żelaza.
Właściwości i zastosowanie: Glinka zielona znajduje zastosowanie przede wszystkim w pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej. Posiada silne własności odłuszczające, matujące, oczyszczające i lekko złuszczające skórę. Działa przeciwzapalne, przyśpiesza gojenie skóry, rmineralizuje ją i oczyszcza z toksyn.
Glinkę zieloną można używać także jako surowiec do produkcji kremów, mleczek i toników. W kosmetykach powoduje efekt matowienia, absorbuje nadmierną produkcję łoju oraz wzbogaca krem w mikroelementy i sole mineralne. 

Jestem zła na siebie, że tak późno odkryłam glinki. Podejrzewam, że gdybym wcieliła je w życie wcześniej oszczędziłoby mi to wielu problemów. Ten zielony, niby niepozorny proszek potrafi zdziałać na mojej twarzy cuda! W ekspresowym tempie wysusza wszelkie wypryski, przyspiesza ich gojenie i niweluje zaczerwienienia. Wspaniale oczyszcza, po jednorazowym użyciu widać, że pory są bardziej ściągnięte i wydają się mniejsze. Ponadto ujednolica i wygładza cerę. Skóra staje się bardziej napięta, promienna i zmatowiona. Efekty przy systematycznym używaniu przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Jeszcze nic nie przyniosło tak szybkich i widocznych rezultatów. Nigdy. Jest to mój numer jeden i raczej się to nie zmieni jeśli o maski chodzi. Glinka żółta niestety nie wywarła na mnie aż tak pozytywnego wrażenia, ale o tym wkrótce. Polecam zatem z całego serca dla wszystkich skór tłustych/mieszanych, zanieczyszczonych, problematycznych, ze skłonnością do niedoskonałości. Możecie ją kupić chociażby na allegro. Nie kosztuje dużo, jest bardzo wydajna. Warto spróbować. Kiedy moje 50g zostanie zużyte, na pewno zaopatrzę się w jakąś większą pojemność. Nie wyobrażam sobie nie mieć jej pod ręką!


Warto zapamiętać:
1/ Do rozrabiania glinek nigdy nie używajcie metalowych przedmiotów - misek, łyżek itd. bo mogą wejść  w reakcję. Śmiało za to możecie używać wszelkich plastikowych lub szklanych akcesoriów.
2/ Starajcie się nie dopuścić do wyschnięcia glinki na twarzy. Spryskujcie ją wodą termalną bądź zwykłą wodą w butelce z atomizerem. Sucha i popękana maska traci swoje właściwości.

Używacie glinek? Jaka jest Wasza ulubiona? A może wolicie gotowe maski? Piszcie o swoich faworytach! :)



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

37 komentarze

  1. Ja używam glinki zielonej i jestem zachwycona! Miałam problem z rozszerzonymi porami i po jakimś czasie widzę spore zmiany :) Na lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ją i uwielbiam! :) Mam największe opakowanie 125 g.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak wykończę 50g to zaopatrzę się w jakieś wielkie:D

      Usuń
  3. Czekam na zamowienie...grrr niech juz przyjdzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyjdzie, przyjdzie :D a potem już tylko mieszanie i hop na twarz! będziesz zadowolona :)

      Usuń
  4. skoro mówisz że są efekty to muszę spróbować, nic mi nie pomaga na moją problemową cerę więc może zielona glinka da radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No ja właśnie będę zamawiała, ale z e-naturalnie. Mają super ceny, a i czytałam o świetnych produktach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie słyszałam, muszę przyjrzeć się bliżej :)

      Usuń
  6. Bardzo się polubiłam ze sproszkowanymi glinkami :) Mam właśnie tą zieloną i porcelanową - obie z ZSK. Mieszam je sobie z kwasem hialuronowym i hydrolatem np. z zielonej herbaty, czasem z wyciągiem z aloesu, a ostatnio dodałam nawet odrobinę tlenku cynku :P Tak matowej cery jak tamtego dnia, to ja chyba jeszcze nigdy nie miałam :P

    Muszę tylko używać jej bardziej regularnie, bo mam ją w domu, a ostatnio bywam tam 1-2 dnia w tygodniu tylko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę dodać kwas ;> bo nie próbowałam jeszcze, u mnie z regularnością też kiepsko bo albo nie miałam czasu, albo jestem na wyjeździe:D ale jak już mi się sytuacja unormuje to muszę się ogarnąć:)

      Usuń
  7. Ja mam ochotę kupic glinkę tylko nie wiem , którą ? Ta zielona z tego co piszesz jest dobra na wypryski (z tym problemu nie mam) zależałoby mi na jakiejs rozjasniającej :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypróbuj białą bądź różową, jest delikatniejsza:)

      Usuń
  8. Tyle tych glinek, ze nie wiem którą wybrać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od Twojej skóry:)

      Usuń
  9. Mam glinkę zieloną co prawda nie ze strony zsk, ale kupioną w aptece.
    Jest to glinka w paście, więc nie trzeba jej przygotowywać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam o pastach, muszę się zaopatrzyć bo na pewno jest łatwiejsza w obsłudze;)

      Usuń
  10. Ja planuję kupić glinkę/i ale jeszcze nie wiem jaką/ie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko zależy od tego jaki masz rodzaj skóry:)

      Usuń
  11. używałam dokładnie tej samej, z resztą pisałam Ci na fb. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam :) ja ją uwielbiam!:)

      Usuń
  12. Ja dziś dostałam białą, porcelanową glinkę i będę testować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam więc koniecznie daj znać jak się sprawdza!

      Usuń
  13. zielona glinka ( i inne ) to jedno z najwiekszych dobrodziejstw jakie odkrylam :) gosci u mnie na twarzy min 1-2 razy w tyg.

    polecam Ci zamowic sobie na ZSK ekstrakt z soku mlodej pszeniy i mieszac z glinka w stosunku 2:3. to juz wo ogole bomba kosmetyczna dla mojej twarzy, polaczenie idealne, oczyszczajace, normalizujace i super odzywcze

    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie używałam, ale z tego co czytam świetnie by się u mnie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam i uwielbiam, świetny produkt! Moją ulubioną jest natomiast glinka marokańska (ghassoul/rhassoul), odkurzacz na zaskórniki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, po takiej recenzji NA PEWNO kupię !

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________