Popularne posty

szybki przegląd podróżnej kosmetyczki - kolorówka

czwartek, 16 sierpnia 2012

Korzystając z okazji, że do niedzieli jestem w drodze, chciałabym Wam pokazać na szybko zawartość mojej podręcznej kosmetyczki z kolorówką. Zazwyczaj zabieram produkty sprawdzone, które pozwalają mi stworzyć zarówno makijaż delikatny, jak i mocniejszy, ale staram się ograniczyć ilościowo. Nawet jak jadę samochodem. Pakuję pojedyncze cienie, nie zabieram palet. Chyba, że szykuje się jakaś grubsza impreza, typu wesele itd, to wtedy zabieram cały swój dobytek. ;)


 Wszystko pakuję w starą, średniej wielkości, kosmetyczkę na zamek. Można ją wypchać po brzegi i naprawdę sporo mieści.



Oto mój aktualny niezbędnik:

1/ Cień do powiek Catrice C'mon Chameleon! Lubię go za niejednoznaczny kolor. Można nim wyczarować na szybko efektowny makijaż.

2/ Cień do powiek Bell 147, jasny matowy brąz. Ostatnio lubię nim rozcierać inne cienie. [klik]

3/ Korektor Bell, Multi Mineral. Obowiązkowo pod oczy. [klik]

4/ Korektor L'Oreal True Match. Świetny do zakamuflowania pojedynczych niespodzianek. [klik]

5/ Virtual, odżywka modelująca do brwi. Dobrze utrwala moje niesforne brwi. [klik]

6/ Baza pod cienie z Joko. Aktualnie lubię ją najbardziej ze swoich baz. Wzmacnia kolor cienia, każdy trzyma się na niej cały dzień. [klik]

7/ Cień Lovely, 01. Bardzo podoba mi się kolor. Lubię trwałość. W dodatku jest śmiesznie tani. [klik]

8/ Pryzma rozświetlająca, Mariza czyli po prostu paseczkowy róż, który bardzo polubiłam i napiszę o nim więcej w najbliższym czasie.

9/ Tusz Max Factor 2000 Calorie. Mój faworyt! [klik]

10/ Essence, automatyczna kredka do oczu, 02 hot chocolate. Na dzień wolę wzmacniać oko brązem. Kredka jest miękka, wygodna w użyciu, mocno napigmentowana.

11/ Essence, biały kajal. Też bardzo lubię, czasami rozświetlam nią nawet kącik, ale głównie stosuję nalinię wodną.

12/ Essence, cień w kremie steel the show. Mam od niedawna, bardzo lubię. [klik]

13/ Podkład Lily Lolo, wciąż go testuję, ale już dziś wiem, że będzie moim ulubieńcem sierpnia. Świetny!

14/ Mariza, puder ryżowy. Dobrze matuje, nie bieli. Współpracuje z Lily Lolo bez zarzutu. Lubię.

15/ Ziemia Egipska, Bikor. Wygrałam ją w rozdaniu, długo nie używałam bo nie mogłam się przekonać. Teraz jestem bardziej opalona i używam coraz częściej, ale nadal nie wiem czy lubię. :)

16/ Róż Lily Lolo w odcieniu Ooh La La. Najpiękniejszy kolor jaki miałam! Także bezsprzeczny ulubieniec, nie tylko sierpnia ale i innych miesięcy.



A Wy co zabieracie ze sobą w podróż? :) Dajcie znać w komentarzach!



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

24 komentarze

  1. też dziś właśnie pokazuję co zabieram bo jutro wyjeżdżam i chyba mam za dużo kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja do podróży zabieram poczwórne cienie (najczęściej brązy), tusz, podkład, puder i błyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na swój wyjazd zabrałam dużo więcej, potem i tak okazało się, że połowy nie używałam. Ale taka już jestem, wolę więcej zabrać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. wuznaje zasade "lepiej nosić niż sie prosić" wiec na wyjazdy zabieram wszystko co uważam za słuszne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zależy jak długi jest wyjazd i jaki ma charakter ;) Jednak niezbędnik to krem, podkład i tusz

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja na wyjazdy zawsze zabieram paletkę cieni sleek - zajmuje mało miejsca a mogę nią wyczarować przeróżne makijaże;) nie dałabym rady wybrać 2-3 cieni:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię takie wpisy :)
    I podobnie jak dziewczyny zawsze zabieram ze sobą za dużo kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam zawsze problem i nigdy nie wiem co zabrać;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja staram się ograniczyć do minimum jednak wiadomo jak to bywa:) A zabieram bardzo podobne rzeczy jak ty.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja teraz testuję 14/ Mariza, puder ryżowy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czegoż chcieć więcej.
    Wszystko co trzeba masz pod ręką ;DD

    OdpowiedzUsuń
  12. Filtr, puder bambusowy, tusz do rzęs i bb cream :) i koniecznie zalotka!

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie kosmetyczki co można je wypchać są najlepsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę Twój ulubiony tusz :) Ostatnio w SP był w promocji i zastanawiałam się czy kupić, ale w końcu nie kupiłam...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zabieram podobne rzeczy na wyjazdy, zawsze ograniczam się, jednak zazwyczaj wybieram paletkę cieni zamiast pojedynczych ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ziemia Egipska to moje marzenie :)ja jeżdzę na weekendy do mamy an wieś i zabieram ze sobą cały arsenał łącznie z suszarką i prostownicą :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie nie jest tego wiele..ja też mam swoją ulubioną kosmetyczkę, ale dużo mniejszą od Twojej ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. też mam ten kolorek z Lily Lolo, zdobyłam sampla dzięki wymianie. :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze że pomyslalas o roznorodnych produktach bo lepiej brac niz pozniej latac i kupowac drozej i pierwsze lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  20. nigdy nie widziałam kosmetyków firmy mariza ;) ja zabieram podkład, puder, róż, kredkę, tusz, szminkę i jakiś cień ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. też używam kredeczki hot cholate essence i bardzo lubię na co dzień ;)
    moja podróżna kosmetyczka to krem tonujący pharmaceris, krem olay spf15, puder sypki vipera, korektor maybelline pure cover mineral, tusz masterpiece max i false lash effect MF, brązer hean, błyszczyk essence i pomadka ochronna :)

    OdpowiedzUsuń
  22. moją dewizą jeśli chodzi o kosmetyczkę na podróż jest "czym mniej tym lepiej"
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. ziemia egipska jest meeeeega :) początki są ciężkie, ale później ciężko bez niej wytrzymać! dobra na każdą porę roku!

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________