Popularne posty

Czym myję twarz? Ulubione akcesoria - gąbki, gąbeczki...

sobota, 22 września 2012

Cześć kochane! :)


Jeszcze do niedawna twarz myłam za pomocą własnych palców. Żel na dłoń, krótki masaż i spłukiwanie. Od OCM odeszłam bo zaczęłam je wtedy, gdy czasu brakowało mi nawet na sen. A później postanowiłam zużyć wszelkie zapasy jakie mam. Teraz zbieram się by wrócić do tej metody, ale coś zebrać się nie mogę. ;)

Jednak od jakiegoś czasu uwielbiam używać wszelkich gąbek do oczyszczania twarzy. Najpierw był Rossmannowski konjac. Gąbka posłużyła mi ładnych parę miesięcy, ale wiem, że niektóre dziewczyny skarżyły się na pleśń. Nie wiem czym to jest spowodowane, ja na szczęście u siebie nic takigo nie zaobserwowałam. Jednak wyrzuciłam ją już do kosza bo po takim czasie wydawała mi się mało higieniczna i nie chciałam zaszkodzić swojej skórze. 

Teraz posiadam trzy rodzaje gąbek. Dwie z nich bez problemu dostaniecie w Rossmannie. Calypso, pakowane po dwie sztuki, kosztują bodajże 4zł oraz gąbeczki do twarzy wykonane z gąbki PVA, pakowane pojedynczo, w cenie około 3zł. Trzecia zaś to gąbka konjac z glinką zieloną, którą otrzymałam od sklepu Organeo. Tutaj cena zdecydowanie wyższa bo koszt takiej gąbki to 38zł. Dużo.


Każda z nich ma trochę inną strukturę, ale wszystkie trzy lubię równie mocno. Zauważyłam, że twarz jest znacznie bardziej oczyszczona przy ich użyciu. Poza tym wzrasta wydajność kosmetyków do mycia, wystarczy mi naprawdę odrobina by umyć całą twarz.


Zacznijmy od konjaca. Przyznaję, że cena dla mnie jest nie do przyjęcia i jeśli gąbka przestanie nadawać się do użytku, nie będę mogła sobie pozwolić na następną, ale uważam, że jest ona dużo lepsza od wersji Rossmannowskiej. Ta jest przede wszystkim większa, bardziej mięsista, a co za tym idzie, też bardziej plastyczna. Przyjemniej masuje się nią twarz. Trzeba też przyznać, że jest niezwykle delikatna i miękka. Nawet najbardziej wrażliwe skóry powinny być zadowolone. Trochę nie rozumiem dodatku zielonej glinki, nie bardzo wiem na jakiej zasadzie ma ona tu działać. W sklepie są także wersje z innymi glinkami oraz konjac baby, ale można też dostać wersję uniwersalną. Więcej tutaj.


Uważam, że jest to bardzo przyjemny gadżet, który przy codziennym stosowaniu poprawia wygląd cery. Masaż gąbką sprawia, że cera jest promienna, oczyszczona, a martwy naskórek delikatnie złuszczony. Lubię ten rytuał szczególnie rano, kiedy jestem zaspana i nic energii całkowicie mi brak. ;)


Konjac bardzo długo schnie. Wczoraj wieczorem jej używałam - dziś o 19 była twarda jedynie z wierzchu, środek nadal był miękki. Tyle dobrego, że można ją szybko sterylizować, wrzucając na kilka minut do garnka z gotującą się wodą.


Sama gąbka raczej nie poradzi sobie ze zmyciem makijażu, na upartego usunę nią minerały, jednak dla mnie żel jest niezbędny. Polecam, biorąc pod uwagę działanie. Jednak cena i wydajność (producent informuje, że żywotność gąbki to około 1-3 miesięcy, w zależności od sposobu  jej traktowania) zniechęcają.

Bardziej odpowiednie dla mojej kieszeni są gąbki z PVA i Calypso. Poza tym ich kształt sprawia, że schną dużo szybciej niż konjac. Są dość cienkie, bardziej płaskie więc spokojnie zdążą wyschnąć w przeciągu dnia lub nocy. Po tym czasie są całkowicie twarde. To ich zdecydowany plus.


Gąbka Calypso ma spore pory i u mnie świetnie sprawdza się przy zmywaniu maseczek. Już nie brudzę glinką połowy łazienki. Poza tym, pomimo swej delikatności, serwuje dość konkretny peeling. Moim zdaniem złuszcza i oczyszcza najmocniej ze wszystkich gąbek jakie mam. :) Po takim zabiegu skóra jest niesamowicie miękka, gładka i przyjemna w dotyku. Do zwykłego mycia twarzy używam jej co 2-3 dzień, w trosce o moje naczynka na nosie. ;)


Jest okrągła i mniejsza od tej z PVA co mi zupełnie nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, wygodniej mi się nią operuje. :) Bardzo ją lubię.


Gąbeczka do twarzy z gąbki PVA posiada mniejsze pory i jest bardziej delikatna. Dlatego po nią sięgam codziennie. Masaż nią to czysta przyjemność. Moja skóra bardzo na tym zyskuje. Przy użyciu samych palców i żelu, często widziałam na nosie, że pory są niedoczyszczone. Teraz problem został znacznie zniwelowany. :)


Nie wyobrażam już sobie mycia twarzy bez tych małych cudaków. Kiedy po nie nie sięgnę, mam wrażenie, że skóra w dalszym ciągu jest brudna. :) Odkąd włączyłam gąbeczki do swojej pielęgnacji, cera znacznie się poprawiła*. Myślę jeszcze nad szczoteczką, ale boję się, że będzie dla mnie za mocna. Nie jestem teraz w stanie wskazać ulubieńca. Wszystkie bardzo lubię, ale ze względów finansowych regularnie będę sięgać raczej po gąbeczki z Rossmanna. :)

Jestem ciekawa czy używacie takich akcesoriów? Jaka gąbka przypadła Wam najbardziej do gustu? Czujecie się skuszone, czy pozostajecie przy myciu palcami? :)

*Żeby nie było tak kolorowo i idealnie, dziś idę na wesele... Cały miesiąc na twarzy nic mi nie wyskoczyło, a wczoraj zaczął się zmasowany atak. ;/ Uwielbiam uroki bycia kobietą. ;]



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

100 komentarze

  1. Miałam te gąbeczki z PVA i kurcze jakoś nie bardzo się u mnie sprawdziły :( Hmmm, może dam im jeszcze jedną szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, a jeśli znów Ci nie przypadną do gustu to może wypróbuj Calypso?:)

      Usuń
  2. Ja używam ściereczki z mikrofibry, z muślinu oraz gąbki Calypso. Tej ostatniej używałam jeszcze w liceum (zdaje się, że Donegal je produkował). Odkąd odkryłam muślin i mikrofibrę - jestem zachwycona :>. OCM mnie intryguje, ale ja po prostu nie czuję, że twarz jest świeża, więc na razie u mnie odpada :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikrofibry też czasami używam, za to o muślinowej słyszałam dużo dobrego, a nigdy nie miałam okazji spróbować :)

      Usuń
  3. A ja dalej myję się palcami:)Chyba czas to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli palce Ci służą i nie masz większych problemów z cerą to nie musisz ;)

      Usuń
  4. Witaj, nie mam jeszcze gąbki do mycia twarzy, ale po przeczytaniu Twojego posta na pewno to się zmieni;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, cieszę się, że Cię zaciekawiłam. :) Polecam Calypso bo jest teraz w promocji! :)

      Usuń
  5. nigdy nie uzywalam gabki do mycia twarzy, ale na pewno sie skusze! ew kupie szczoteczke do mycia twarzy bo nad nia juz sie kiedys zastanawialam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też muszę kupić wreszcie szczoteczkę :D

      Usuń
  6. Ja też od dłuższego czasu używam gąbeczek do mycia twarzy. Miałam ich już wiele, ale Calypso okazała się być tą najlepszą i to do niej będę wracać :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja nie korzystam z żadnych akcesoriów, zastanawiam się czy to żle..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu od razu źle? :) Jeśli nie masz problemów z cerą i nie czujesz takiej potrzeby to wszystko jest ok :))))

      Usuń
  8. też używam gąbek celulozowych i takiej okrągłej myjki bambusowej - kupiłam ja kiedys w rossmanie ale nie spotkalam potem albo wycofali albo była to limitowanka:(
    Mam zamiar kupić sobie PVA,bo wydaję mi się bardzo fajna juz kiedyś oglądałam w sklepie. Ja również widzę zdecydowana róznicę w myciu rękami a gąbeczkami, jesli chodzi o czystośc i higiene twarzy oraz zuzycie produktow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Żele starczają na dłużej, a twarz jest bardziej dogłębnie oczyszczona :)

      Usuń
  9. Nie mogę się przekonać do mycia twarzy gąbkami,niestety:/ ja rownież dziś idę na wesele,a obudzilam się chora:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie dałaś się chorobie i bawiłaś się świetnie:)

      Usuń
  10. Miałam gąbkę podobną do tej Calypso ( może to nawet ona była ). Używałam jej do żelu ZiajaPro normalizującego bo nie zawierał SLS i SLES, a co za tym idzie nie pienił się. Gdy zużyłam żel to i gąbeczka poszła w odstawkę i umarła śmiercią naturalną. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad podobnym zakupem bo faktycznie wydaje mi się, że gwarantuje znacznie lepsze mycie niż nasze palce. Oprócz tego, od jakichś 8 lat ( o Boże to już tyle... ) mam szczoteczkę do mycia twarzy, którą co kilka dni używam. Jest świetna gdy nie mam czasu na peeling. Oczywiście, żeby nie było, że jestem brudasem, regularnie ją wyparzam :D Przyznam, że mam ochotę na tą gąbkę Konjac - można jej używać razem z żelem prawda ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, ja jej używam z żelem ;)) Sama nie daje rady oczyścić twarzy:)

      Usuń
  11. super ;D ja używam sylikonowej szczoteczki do mycia twarzy i jestem bardzo zadowolona .

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam gąbkę Calypso i jestem bardzo zadowolona, od biedy można zmyć nią nawet oczy jak skończa się płatki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją bardzo lubię, ale oczu nią jeszcze nie miałam okazji zmywać ;)

      Usuń
  13. Chyba przy kolejnej wizycie w Rossmannie skuszę się na te gąbeczki Calypso i może nie zapomnę ich używać :).

    OdpowiedzUsuń
  14. mnie denerwują gąbki, może za mało ich miałam

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję za gąbeczkowy post:D
    Ja używam obecnie rossmanowskiej gąbeczki, ale zauważyłam, że wcale aż tak dobrze mi nie służy-ta samo jak szczoteczka do twarzy.
    Mam cerę mieszaną i te produkty powodują, że mam więcej krostek. Nie wiem od czego to zależy,ale ten efekt nie bardzo mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to niedobrze. :( Pamiętaj, żeby nie używać gąbeczek jeśli n twarzy masz stany zapalne. Tak samo jak z peelingiem mechanicznym - bardzo łatwo wszystko roznieść na całą twarz.

      Usuń
  16. Gąbkami Calypso zmywam maseczki, przyzwyczaiłam się do nich, teraz nie wyobrażam sobie pozbyć się maseczki z twarzy innym sposobem :))

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
  17. Konjac mialam i doprowadza mnie do szału schnieciem. nigdy wiecej nie kupie!
    za to musze koniecznie wybrac sie po swieze gabeczki Calypso :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam gąbeczki Calypso od wczoraj i po pierwszym użyciu już ją kocham:) PVA mam już od jakiegoś czasu ale średnio przypadła mi do gustu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że Calypso Ci się podoba:)

      Usuń
  19. Strasznie ciekawi mnie gąbka Konjac :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam gąbeczek z Calypco i PVA w dokładnie ten sam sposób co ty :) Są dobre, tanie i moja twarz je kocha. Z ich użyciem totalnie zmienił się u mnie komfort mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzisiaj właśnie w Rossmanie przyglądałam się gąbkom... i był też Konjac przeceniony, ale nie zdecydowałam się. Chociaż teraz przyznam, że skusiłaś mnie na te mniejsze, wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja używam jeszcze czasem takich myjek firmy Wahmyback i tez są bardzo przyjemne:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam gąbkę Calypso i również używam do zmywania maseczek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że gąbka Calypso jest popularna, super!:)

      Usuń
  24. Mam gąbeczkę z PVA i używam głównie do zmywania maseczek :) Fajny gadżet!
    Udanej zabawy na weselu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana :)) Gąbeczki bardzo ułatwiają zmywanie, szczególnie glinki!;)

      Usuń
  25. Chyba muszę sobie kupić w Rossmanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest teraz promocja na Calypso ;)

      Usuń
  26. Calypso znajdują się na mojej liście zakupów :) strasznie mnie ciekawią. Konjac Rossmannowską miałam i średnio się sprawdziła. W końcu zaczęła śmierdzieć i tak skończyła się nasza przygoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też musiałam ją wyrzucić. Calypso są teraz w promocji za 3,99zł. ;)

      Usuń
  27. A ja jestem Konjacowym maniakiem :). Uwielbiam, widzę efekty i będę kupować, trudno ;)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, grunt, że widać efekty! Jeśli jesteś zadowolona to kupuj, kupuj :)

      Usuń
  28. Lubie takie gąbeczki do zmywania różnych maseczek szczególnie, wszystko idzie szybko i sprawnie. Używam ich od dłuższego czasu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, szczególnie ułatwiają sprawę z glinkami :)

      Usuń
  29. Ja jestem z gatunku "zacofańców" i myję twarz metodą palcową ;) ale zainspirowałaś mnie tym wpisem i chyba kupię sobie jakieś gąbkowe cudo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! :))) Koniecznie daj znać jak sprawdzą się u Ciebie;)

      Usuń
  30. Chyba czuję się skuszona na gąbkę do mycia twarzy :) na sam początek spróbuję tych Calypso
    Co do niespodzianek na twarzy współczuję, ale niestety zawsze tak jest, jak chcemy dobrze wyglądać... Uroki bycia kobietą ;p

    OdpowiedzUsuń
  31. Ta ostatnia plus dwie małe gąbeczki do twarzy z Oriflame.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O gąbeczkach z Oriflame nawet nie słyszałam :)

      Usuń
  32. U mnie to wygląda bardzo podobnie. Mam jeszcze taką gumową szczoteczkę. Chciałabym wypróbować elektryczną szczoteczkę do twarzy, to by dopiero było oczyszczenie! Ale cena nie zachęca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elektryczna mi się marzy, ale cena faktycznie jest wysoka. Chociaż biorąc pod uwagę, że to raczej jednorazowy wydatek, który wystarczy na bardzo długo...Nie jest tak źle. :)

      Usuń
  33. Ja używam tej ostatniej gąbki i jestem strasznie zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  34. nie używam gąbek bo kojarzą mi się z siedliskami bakterii...ja używam paluszków ;) Choć pewnie przyjemność z takiego masażu jest niewątpliwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bakterie to ciężka sprawa. Ja staram się często zmieniać gąbki i przede wszystkim je sterylizować/wyparzyć. Często wrzucam je na chwilę do gotującej się wody. :)

      Usuń
  35. Swego czasu używałam konjac i byłam zadowolona, choć nie powaliła mnie na kolana ;) muszę wypróbować inne gąbki, których używasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konjac wychodzi dość drogo w porównaniu z gąbeczkami, które są równie dobre:)

      Usuń
  36. Z nieba mi kobieto spadłaś! Właśnie szukam idealnej gąbeczki dla mnie a ten post to strzał w 10tkę!
    Świetny post,świetny blog!
    Pozdrawiam
    Ewela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Cieszę się, że mogłam pomóc :))

      Usuń
  37. Zostałam skuszona, ostatnio dużo się o tych gąbkach mówi i myślę, że przyda mi się porządniejsze oczyszczanie. Mówię oczywiście o tych z Rossmana :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się będą sprawować :))

      Usuń
  38. nie dawno kupiłam gabeczki calypso i jestem z nich zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kurcze, nigdy nie miałam żadnej gąbeczki do twarzy :) wydają mi się za mocne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj :) Konjac i ta PVA są naprawdę delikatne i krzywdy Ci nie powinny wyrządzić ;) Calypso moim zdaniem jest nieco mocniejsza.

      Usuń
  40. ciekawy pomysł z tymi gąbeczkami :) ja myje twarz raz na jakiś czas szczoteczką do twarzy, a tak poza tym to po prostu samymi rękami :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczoteczka za mną chodzi, ale coś się zebrać do kupna nie mogę;)

      Usuń
  41. Tez odeszłam od OCM, żeby zużyć prawie cały żel do twarzy z Vichy... Ale jednak nie ma to, jak olejki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten zielony? bardzo go lubię, zużyłam kilka butli :)

      Usuń
  42. zdradź czym cykasz zdjęcia? :> bom ciekawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obsession, ja mam starą cyfrówkę Panasonica, dokładnie DMC-LS80, która dosłownie się rozlatuje na części. Zamknięcie od baterii mam sklejone taśmą. :DD Za każdym razem jak robię zdjęcia boję się, że wyzionie ducha całkowicie.:DD

      Usuń
  43. Nigdy nie próbowałam tego rodzaju gąbek, jednak chętnie wypróbuje po przeczytaniu tej recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się u Ciebie sprawdziły:)

      Usuń
  44. nigdy nie próbowałam myć twarzy takimi gąbkami, myślałam, że może bardzo podrażnią mi skórę. Jednak po przeczytaniu tego posta chyba się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Muszę wypróbować te gąbeczki! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Też kupiłam sobie te gąbeczki z Calypso. Są świetne i super oczyszczają

    OdpowiedzUsuń
  47. muszę koniecznie wypróbować ten "wynalazek"

    OdpowiedzUsuń
  48. Dzięki za recenzje gąbeczek! Zszokowałam się ceną gąbeczek konjacowych -prawie 40zł za gąbkę do twarzy!?! jakiś czas temu (po wypróbowaniu tych rossmanowych) znalazłam sklep gdzie jest bardzo dużo rodzajów gąbek konjacowych i to za 19zł a nie za 38zł! Jako, że mam przebarwioną i delikatną cerę więc mocne pocieranie twarzy nie wchodzi w grę. Skusiłam się na Yam Yasumi Koniac Sponge i naprawdę dla mnie jest rewelacyjna! Delikatnie myje i rozświetla twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Czy gąbeczki calypso do twarzy , od razu po kupieniu można używać czy trzeba coś z nimi robić przed użyciem ?

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________