Popularne posty

wrześniowe denko :)

sobota, 6 października 2012



Najwyższa pora pokazać wrześniowe denko. W torbie wylądowało kilkanaście kosmetyków, z czego większość doczekała się oddzielnego wpisu. Nie będę się zatem rozwodzić, do zrecenzowanych kosmetyków dołączę link. Jeśli któryś zainteresuje Was bardziej, będziecie mogły przenieść się bezpośrednio do niego. :) Oczywiście króluje pielęgnacja, kolorówka chyba nigdy mi się nie skończy, też tak macie? 



1/ Balsam Tisane, czyli jeden z moich ulubieńców. Używałam codziennie wieczorem,  dobrze radzi sobie ze spierzchniętymi ustami. Pisałam o nim tutaj. 

2/ Under 20, tonik i żel do mycia twarzy. Przyjemne kosmetyki do cery wrażliwej, skłonnej do niedoskonałości. Delikatne, niewysuszające. Bardzo je lubiłam i pisałam o nich tutaj.

3/ Pharmaceris, delikatna pianka myjąca. Polecam szczególnie wrażliwcom, jest  niezwykle łagodna i świetnie się sprawdzała w codziennej pielęgnacji. Używałam jej rano. Więcej tutaj.

4/ Isana, pianka do golenia. Kupuję i zużywam regularnie. Sprawdza się u mnie, jest tania i nie potrzebuję niczego innego. 


5/ Perfecta, masło do ciała, pomarańcza i aromat wanilii. Ładnie pachnie, zadowalająco nawilża, nie podrażnia.  Używałam z przyjemnością, jednak kakaowa Isana pasuje mi bardziej. Recenzja tutaj. 

6/ Bielenda, bawełna, płyn dwufazowy. Nie jestem zwolenniczką tego rodzaju kosmetyków. Wolę micele. Makijaż jednak był zmyty bez zarzutu. O wszystkich dwufazówkach  Bielendy pisałam w tym poście

7/ Healing, Catzy. Szampon przeciwłupieżowy, który jako jedyny ujarzmia skórę mojej głowy. Próbowałam go odstawić i nie skończyło się to dobrze więc mam już w łazience drugą butelkę. Więcej tutaj.

8/  Avene, woda termalna. Świetna zarówno do odświeżenia w ciągu dnia jak i do glinek. Poza tym dobrze sprawdza się jako tonik. Łagodzi podrażnienia, nie wysusza. Wpis na jej temat pojawił się na początku mojej blogowej przygody. :)

9/ Biochemia Urody, peeling enzymatyczny. Najlepszy jaki miałam! Pisałam o nim tutaj. W najbliższym czasie na pewno zamówię kolejne opakowanie.

10/ Hydrolat różany, dostałam odlewkę od Patrycji z bloga Pieprz i Kokos. Nie przypasował mi zapach. Nie lubię kosmetyków różanych.


11/ Avene, TriAcneal. Nie zrobił nic. Ani nie skrzywdził, ani nie pomógł za bardzo.  Skóra niby była w trochę lepszym stanie, ale bez efektu wow więc resztki wyrzucam bo się przeterminował.  W tym roku króluje Effaclar Duo. 

12/  Uriage, Hyseac. Krem z kwasami AHA, na który moja buzia swojego czasu zareagowała świetnie. W ekspresowym tempie pozbyłam się wszelkich grudek.  Skóra nie była przesuszona, ani podrażniona. Był w miarę delikatny i działał. Do tego przyjemnie pachniał. Później jednak chyba cera się przyzwyczaiła bo działanie było coraz mniej widoczne. Jego termin ważności także minął więc wyrzucam bez wyrzutów sumienia.

13/ Bioderma Sebium AKN, krem aktywny. Wyrzutek z powodu przeterminowania, wstyd, ale nie zdążyłam nawet wypróbować. 




A Wam co udało się zużyć we wrześniu? :) Koniecznie dajcie znać!:)

PS. Ostatnio nie mogę dogadać się z moim aparatem. Pogoda nie sprzyja mojemu staruszkowi i jestem na etapie poszukiwania nowego kompaktu. Możecie mi polecić coś sprawdzonego w granicach 800zł? Moim marzeniem jest lustrzanka Canona, ale niestety jest poza moim zasięgiem. Jeszcze. ;) Dlatego poszukuję czegoś małego i w miarę dobrego. Z góry dzięki za wszelkie propozycje. ;)

Ściskam,
Agu



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

61 komentarze

  1. U mnie wrzesień był słaby, za to październik szykuje się obfity. Już mi z torby wyłażą opakowania! ;) Piankę Isany również lubię, a reszty jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również uważam peeling enzymatyczny z BU za najlepszy. Jest wprost stworzony do mojej naczynkowej, skłonnej do zapychania cery. Nie pojawiają się nowe naczynka ani niedoskonałości, a zrogowaciały naskórek zostaje usunięty. Skóra jest gładka jak u dziecka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się! nawet mój TŻ go polubił a to już coś! jego skóra jest hiper wrażliwa, a tutaj nie dzieje się nic złego, wręcz przeciwnie!

      Usuń
  3. lubie pianki do golenia isany :) spore denko! pozdrawiam!

    hot-rain

    OdpowiedzUsuń
  4. Oszalała nam Agata...aż tyle??? A ja w sumie znam tylko szampon healing, który i mi pomógł kilka razy pozbyc się białego nieprzyjaciela...teraz go nie stosuję, ale po "kuracji" stosowałam go doraźnie np. co drugie mycie, a później coraz rzadziej,aż wreszcie go odstawiałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też głównie pielęgnacja schodzi. Z kolorówki jedynie błyszczyki;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też zużywam głównie pielęgnację, kolorówkę raczej bardzo rzadko :)

    Pokaźne denko! U mnie we wrześniu też dobrze poszło, ale nie zdążyłam jeszcze zrobić zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię denkować:D z kolorówki pewnie poszłoby coś jakbym codziennie wychodziła do ludzi, a że siedzę w domu i czasami moje wyjście to tylko pobliska Biedronka/drogeria/poczta to się prawie nie maluję:D bo na siedzenie w domu mi kosmetyków szkoda;P
      stwierdzam, że dziwna jestem:DD

      Usuń
  7. wszyscy tak dużo coś ostatnio zużywają a mi tak jakby wszystko stoi w miejscu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj, ja czasem też mam takie miesiące;)

      Usuń
  8. U mnie projekt denko był już kilka dni temu, więc zapraszam do zapoznania się :)
    Płyn do demakijażu oczu z Bielendy znam i lubię.
    Piankę z Isany, również - wolę jednak tę wersję brzoskwiniową.
    Za masłami do ciała z Perfecty nie przepadam.
    Zraziłam się do wersji czekoladowej i jakoś nie mam ochoty testować innych zapachów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO a czemu się zraziłaś? Co do pianki to mi jest to obojętne, raz kupuję jedną a raz drugą wersję. :D

      Usuń
  9. Bardzo ładnie:) ja testuję właśnie piankę a zastanawiam się czy nie kupić żelu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żel miałam, ale piankę wolę bardziej, no i jest tańsza:DDD

      Usuń
  10. Mam problem ze zrobieniem jakiegokolwiek denka niestety, z natury jestem chomikiem i kiedy jakiś kosmetyk już mi się kończy i zostały jego śladowe ilości to pakuje go do kartonu, zupełnie nie wiem z czego to wynika ;)
    Do pianki Isana jestem już bardzo przyzwyczajona i uważam, że za cenę którą proponuje nam producent jest to naprawdę świetny produkt, oj liczyłam że coś powiesz na temat biodermy bo akurat się na nią czaiłam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak mam, ale z perfumami, trzymam resztki na dnie :D

      Ostatnio robiłam porządek w próbkach i wywaliłam to co się przeterminowało, wybacz:DDD

      Usuń
  11. Pianka isana znajdzie się również i w moim denku.
    Zaciekawił mnie ten peeling enzymatyczny, bo ostanio takie polubiłam.
    Skoro jest najlepszy jaki miałaś to musi być świetny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę super, a przetestowałam ich wiele. :)

      Usuń
  12. Spore zużycia :) Ja też poszukuję takiego aparatu, bo moja stara cyfrówka robi 5 zdjęć i pada :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wreszcie się dorobiłam nowego, jest całkiem ok :)

      Usuń
  13. Sporo tego :) Tisane to też mój ulubieniec, ale ostatnio coraz częściej zdradzam go z Carmexem... Ja wzięłam się za intensywne denkowanie i mam zamiar zaprezentować swoje zużycia na koniec października :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz zdradzam z Blistexem ;))) I również intensywnie denkuję!:D

      Usuń
  14. Ciekawe denko. Ja we wrześniu mało co zużyłam. Też uwielbiam tą wodę termalną. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się starałam bardzo mocno, zresztą cały czas się staram zużywać:D

      Usuń
  15. Niezłe zużycia:) U mnie ostatnio słabo ze zużyciami..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie w październiku będzie słabo:D

      Usuń
  16. Tisane kompletnie mi nie służyło..tzn efekt u mnie był bardzo mizerny.
    Jestem chyba pierwsza która nie jest zachwycona Tisane..niestety;/

    A szampon Catzy również mam. Swego czasu nabawiłam się łupieżu od koleżanki, która uczesała się moim grzebieniem. Próbowałam setek specyfików aż w końcu na forach przeczytałam o Catzy. Efekt widoczny był już po pierwszym użyciu, swędzenie o wiele mniejsze. Po paru użyciach łupież zniknął. Odstawiłam również szampon ale mam go w pudełku w pogotowi jakby co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A używałaś Blistex? :)

      Ja jak odstawiam Catzy to łupież wraca, niestety.

      Usuń
  17. Większość produktów miałam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. całkiem spore denko :)

    odnośnie aparatu to może któraś z cyfrówek Nikon Coolpix? mają dobre opinie. sama jakiś czas temu myślałam o kupnie nowego aparatu, ale ostatecznie zostanę przy moim staruszku (ma już 12 lat!), bo jeszcze wciąż nieźle sobie radzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam Canona ;) staruszek??????? Twoje fotki są bardzo fajne, myślałam, że masz jakiś nowy sprzęt;)

      Usuń
  19. Muszę w końcu wypróbować tą Perfektę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem przyjemna, ale teraz Isana to mój faworyt;)

      Usuń
  20. te masła i peelingi z perfekty sa bardzo fajne :) U mnie najszybciej denkują sie kosmetyki do wlosow bo duzo i regularnie ich uzywam a kolorwoka nigdy sie nie konczy:P

    Zapraszam na nowy wpis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam wrażenie, że kolorówki do końca życia nie zużyję:DDD

      Usuń
  21. mam ochotę na Pharmaceris, delikatna pianka myjąca

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tego co widzę stosujesz kosmetyk do skóry z niedoskonałościami ... nie chce się narzucać ,ale jeśli byłabyś zainteresowana przetestowaniem kremu Acne (do cery tłustej / z niedoskonałościami)to zaprasam do siebie na rozdanie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale aktualnie używam jednego kremu a kolejny czeka w kolejce :D dlatego mam zapas na najbliższe pół roku:D

      Usuń
  23. Moja woda termalna z Avene również dobija dna. Niestety trafiłam na jakiś felerny egzemplarz- spray już mi się popsuł- rozpyla wodę na boki, a do przodu ani trochę ;/ Ale i tak jestem z tego kosmetyku bardzo zadowolona.
    To masło do ciała z Perfecty dostałam na ostatnim blogowym spotkaniu- pachnie ładnie, jednak oddałam go rodzince. Ma w składzie parafinę, a u mnie stosowanie kosmetyków z parafiną kończy się od razu zapchaniem porów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej też jeszcze troszkę zostało, ale nie ma już ciśnienia:( Parafina mnie również zapycha, ale na twarzy, na ciele jeszcze jest ok :)

      Usuń
  24. Konkretne denko ;) U mnie najbardziej schodzą micele, płyny dwufazowe, szampony, żele pod prysznic i balsamy. A z kolorówki najszybciej tusze do rzęs. Jesteś kolejną osoba, która lubi peeling z BU, a ja go mam już kilka m-cy i nie mogę sie do niego przekonać, choć może dam mu jeszcze jedną, ostatnią szanse ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________