Popularne posty

stópki jak pupcia niemowlaka! / Lirene krem regenerujący 30% urea

poniedziałek, 14 października 2013

O stopy trzeba dbać cały rok, ale przyznam się bez bicia, że zdarza mi się je traktować po macoszemu. Gdy było ciepło, moja regularność troszkę kulała, jeśli chodzi o stosowanie kremów. Zawsze po aplikacji lubię nałożyć ciepłe skarpetki, a latem było mi w nich gorąco. ;) Teraz jednak, gdy temperatury spadły, krem do stóp jest nieodłącznym elementem mojej wieczornej pielęgnacji! Dlatego muszę Wam opowiedzieć o produkcie, który towarzyszy mi od pewnego czasu codziennie. W roli głównej Lirene, krem regenerujący z 30% mocznikiem.


O kremie dowiedziałam się od mamy mojego chłopaka i od razu poleciałam do Rossmanna by go kupić. Jest on przeznaczony do suchej i popękanej skóry. Co prawda, drugi problem mnie akurat nie dotyczy, ale pierwszy to u mnie norma. Dlatego lubię produkty z zawartością mocznika, gdyż świetnie zmiękczają stwardniały naskórek i ładnie nawilżają.

Działaniem kremu jestem zachwycona. Już po pierwszej aplikacji moje stopy wyglądały dużo lepiej i nieprzyjemne uczucie napięcia zniknęło. Stosując krem regularnie co wieczór, w połączeniu z peelingiem i kilkoma ruchami tarką raz w tygodniu (nie oszukujmy się, sam krem zrogowaciałego naskórka nie usunie), moje pięty zrobiły się gładkie, miękkie i przyjemne w dotyku. Zniknęły wszystkie przesuszone miejsca i pojedyncze zgrubienia. Skóra otrzymała solidną dawkę nawilżenia. 

Spotkałam się z opiniami, że krem ma nieprzyjemny zapach. Mi on zupełnie nie przeszkadza i w żaden sposób nie drażni. Wyraźnie wyczuwam olejek zielonej herbaty, który krem zawiera w swym składzie. Nie mogę też narzekać na wygodę aplikacji. Wygodna tubka pozwala na odpowiednie dozowanie, a nietłusta i lekka konsystencja kremu sprawia, że wchłania się on ekspresowo. Wystarczy mała ilość by rozprowadzić go na powierzchni stóp więc wydajność jest również na plus. :)

Podsumowując, uważam, że to jeden z najlepszych drogeryjnych kremów do stóp, z jakimi miałam do czynienia. Polecam się mu przyjrzeć, spotkacie go na pewno w każdym Rossmannie, w Naturach i Super-Pharm pewnie też. Za swój zapłaciłam lekko ponad 10zł/75ml i uważam, że był to naprawdę trafiony zakup. :)

Aqua, Urea, Paraffinum Liquidum, C12-15, Alkyl Benzoate, Polyglyceryl-3, Methylglucose Distearate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Tricetin, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Oil, Diazolidinyl Urea, methylparben, Limonene.

Mam nadzieję, że nie zapominacie o swych stópkach i odpowiednio je pielęgnujecie! Jaki jest Wasz ulubiony krem do stóp? Polecacie coś sprawdzonego? :) 

Buzi,
Agu

PS. Przepraszam na brak odpowiedzi w komentarzach, wciąż brakuje mi czasu, ale pracuję nad lepszą organizacją bo lubię sobie z Wami podyskutować. :)




Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

26 komentarze

  1. oooo 30% mocznika? *.* muszę go mieć!
    do tej pory moim ulubieńcem był krem z Balei z 10% mocznika, który ma boską gęsta konsystencję i działa rewelacyjnie.
    koniecznie muszę przetestować ten z Lirene, bo niestety do kosmetyków Balei nie mam aż tak dobrego dostępu

    OdpowiedzUsuń
  2. A ostatnio widziałam go w Rossmannie i zastanawiałam się czy go nie kupić. Teraz już wiem, że warto :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawy krem ja miałam próbkę i muszę powiedzieć że warto go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba używałam go kiedyś u cioci i byłam zachwycona. Kupię go :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę zainwestować w ten krem:) Mocznik w tak wysokim stężeniu powinien rozprawić się z moimi zrogowaciałymi piętami. Cena zachęca do zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam teraz z green farmacy i jest tak beznadziejny że głowa mała, ale muszę go wykorzystać.

    OdpowiedzUsuń
  7. mi ten krem nie do konca przypadl do gustu. strasznie nie lubilam tej mocznikowej warstewki, ktora tworzyl na stopach i dloniach po uzyciu. wole jego braciszka z mniejsza iloscia mocznika a do zadan specjalnych pilarix :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja lirene miałam i bylam bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam go i również bardzo przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam go w zeszłym roku i niestety nie sprawdził się.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mocznik na pierwszym miejscu w składzie?! Ten krem będzie mój na 100%

    OdpowiedzUsuń
  12. szczerze wolałam też 10% niż ten 30%, za bardzo się klei, nie znoszę tego. Ale kremy z tej serii do stóp ppolecam, już dawno nie udało mi się zużyć całej tubki :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. ja używam z EVELINE lekkie stopy :):)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bardzo lubię 10% krem do stóp z mocznikiem z Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właściwie nie używam kremów do stóp, może czas zakupić

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dużo mocznika!! Ja miałam tylko taki z 10%. Muszę go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej, właśnie powstał nowy projekt Wschodzące Gwiazdy, który ma na celu stworzenie "bazy" blogerów w blogosferze, poprzez prezentację blogów w wywiadach.
    Jeśli jesteś zainteresowana współpracą bądź udziałem w projekcie to zapraszamy na wschodzace.blogspot.com - tam znajdziesz wszystkie informacje.

    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie się nie sprawdził. Pozostawia na stopach dziwną, pudrową warstwę która daje uczucie dyskomfortu i jest tak za każdym razem, więcej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  19. Również wpisuję na listę zakupów. Miałam krem do rąk z tej serii i też sprawdził się całkiem nieźle. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________