Popularne posty

Garnier Wrinke Smoother 35+ - przeciwzmarszczkowy krem na dzień i na noc

środa, 13 listopada 2013

Kosmetyki Garniera otrzymałam do wypróbowania, jednak zaszła mała pomyłka i zamiast 25+ w przesyłce znalazło się 35+. Uznałam zatem, że najlepiej będzie, gdy kremy powędrują do mojej koleżanki, która bardziej wpasowuje się w przedział wiekowy. ;) Zgodziła się podzielić swoimi spostrzeżeniami, a ja stwierdziłam, że warto o kremach kilka słów napisać. Zbliżają się Mikołajki, Święta, być może będą idealnym pomysłem na prezent dla siostry/cioci/mamy lub innej bliskiej osoby? :)


W roli głównej wystąpią dziś Wrinke Smoother 35+ - krem przeciwzmarszczkowy na dzień i krem przeciwzmarszczkowy na noc. Oba zamknięte w zgrabnych słoiczkach, z designem typowym dla marki Garnier. Ich głównym zadaniem jest korygowanie i wygładzenie zmarszczek oraz jednoczesne odżywienie i nawilżenie skóry. Jak jest w rzeczywistości? Opinia powstała na bazie odczuć kobiety w wieku 35 lat, która ma cerę mieszaną, skłonną do pojedynczych niedoskonałości oraz zapychania.


Krem na dzień posiada delikatny, owocowy zapach. Jego konsystencja jest lekka, dzięki temu szybko się wchłania. Dobrze się sprawdza w połączeniu z podkładami używanymi przez koleżankę (Bourjois Healthy Mix, Revlon CS). Skóra jest odpowiednio nawilżona, a makijaż utrzymany jest w ryzach przez większość dnia. Nic nie spływa, ani się nie roluje. To przyjemny krem na dzień, choć dla posiadaczek skóry suchej, solo może być nieco za lekki.


Krem na noc zapach posiada ten sam, a jego konsystencja jest bardziej treściwa. Wchłania się przez to nieco dłużej i pozostawia na skórze cienką, lepką warstwę, której mogłoby nie być. Jego właściwości odżywcze i nawilżające, rekompensują jednak ten minus z nawiązką! Skóra jest doskonale nawilżona, a rano, mimo małej ilości snu, wygląda na wypoczętą.


Krem nie spowodował zapchania porów i nie przyczynił się do powstawania nowych nieprzyjaciół. Nie podrażnił, ani nie uczulił też w żaden sposób skóry. W trakcie stosowania kremów, koleżanka pozbyła się problemu przesuszonych policzków. Skóra w tych miejscach przestała być nieprzyjemnie ściągnięta. Nawilżenie jest na wysokim poziomie i jest to głównie zasługa kremu na noc. Ponadto to skóra jest wyraźnie napięta, a pierwsze, delikatne bruzdy, po miesiącu regularnego stosowania delikatnie spłycone. Zawartość obu słoiczków wspaniale się uzupełnia i najlepiej właśnie stosować ją razem, z podziałem na dzień i noc. 


Podsumowując, koleżanka kremy poleca bo bardzo przypadły jej do gustu. Faktycznie działają i spełniają obietnice producenta, a dodatkowo są w przystępnej cenie (ok.20zł/50ml). Stwierdziła, że po wykończeniu, na pewno kupi oba słoiczki ponownie. Wierzę jej na słowo. ;) A za jakiś czas napiszę Wam moje wrażenia odnośnie kremów 25+. :)))

PS. Składy uzupełnię na dniach bo opakowania i kremy ma koleżanka, a w sieci nie mogę się doszukać. :(

A może wy używałyście tych kremów? Jak wrażenia? :)



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

13 komentarze

  1. Ostatnio opisywałam u siebie kremy w wersji 25+, z kremu na noc nie byłam zadowolona, za to ten na dzień jest przyzwoity. Jestem ciekawa czy wersja 35 + jest lepsza, czy najzwyczajniej bardziej odpowiada potrzebom Twojej koleżanki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko mi powiedzieć, jeszcze nie używałam kremów 25+, ale po Twoim zawodzie z kremem na noc chyba nie mam ochoty:P

      Usuń
  2. moja ciocia używała tego kremu ma 37 lat skóre mieszaną i po nim leczy sie już miesiąc w dermatologa bo spowodował u niej mega alergie i kasze na całej twarzy nigdy wczesniej nie uzyskała takiego efektu po innych kremach typu ziaja,soraya,bielenda a po nim jej twarz została "zmasakrowana" wiadomo ile ludzi tyle opinii ja jednak trzymam się z daleka od ich kremów do twarzy i na pewno nikomu nie polecę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego Kasiu niestety nie przewidzisz, nie ma reguły... mnie też okropnie uczuliła maska (wylądowałam na zastrzykach w szpitalu), która jest używana w gabinetach dermatologicznych i inne dziewczyny ją chwaliły bo u nich się sprawdzała :)

      Usuń
  3. Kiedyś używałam kremów z Garniera, ale tych nie
    Ale mogą być na prawdę fajnym prezentem na nadchodzące święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, chodziło mi o to by podsunąć komuś pomysł, gdy np. fundusze ograniczone :)

      Usuń
  4. za 14 lat może się na nie skuszę dla siebie haha:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niepotrzebnie się boisz kremów 35+ one absolutnie nie zrobią Ci krzywdy, a i lepiej będą działały prewencyjnie na Twoje pierwsze zmarszczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie boję się :) wiem, że nie zaszkodzą, ale uznałam, że lepiej będzie gdy przetestuje to osoba, która jednak jest w tym wieku :)

      Usuń
  6. nigdy nie próbowałam tych kremów, ale jak wykończę zapasy to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po kosmetyki Garniera sięgam bardzo rzadko :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________