Popularne posty

kosmetyczni ulubieńcy i odkrycia 2013 roku

czwartek, 2 stycznia 2014




Podsumowań dokonuje się zazwyczaj pod koniec roku, ale jak to mówią lepiej później, niż wcale, zatem dziś przychodzę do Was z moją listą 17 ulubieńców i zarazem odkryć minionego roku. Starałam się wybrać tylko te kosmetyki, które mnie zachwyciły, w jakiś sposób zaskoczyły i w moim subiektywnym rankingu wyróżniły się na tle pozostałych. Wiadomo, że jest tego duuużo więcej, ale nie chciałam też tworzyć posta tasiemca. :] Niektóre już doczekały się osobnych wpisów na blogu, inne czekają na swój debiut. Wszystkie jednak lubię bardzo mocno i z ogromną chęcią używam. 


~PIELĘGNACJA WŁOSÓW~
Testuję naprawdę sporo produktów do włosów, szczególnie odżywek i masek, ale dziś przedstawiam Wam moje absolutnie ulubione trio! Serum Indola Glamour Sparkling Ends, serum do końcówek włosów, które polubiłam od pierwszego użycia. Jedna pompka zaaplikowana na wilgotne włosy sprawia, że stają się one miękkie, lśniące a końcówki zabezpieczone przed rozdwajaniem i puszeniem. Spodziewajcie się recenzji w najbliższym czasie bo już zrobiłam zdjęcia. :) Zresztą tak samo, jak w przypadku kolejnego ulubieńca, czyli oleju z korzenia łopianu. Fantastycznie radzi sobie on z moim problematycznym skalpem, ładnie odżywia i wzmacnia moje włosy. To najlepszy olej jaki miałam! O odżywce do włosów suchych i zniszczonych z serii Balea Professional już Wam pisałam. Nadal ją uwielbiam i niedługo muszę zrobić zapas bo mi się kończy. Bardzo ubolewam, że jest u nas niedostępna, ale dla chcącego nic trudnego. Więcej poczytacie o niej tutaj. 

















~PIELĘGNACJA TWARZY~
Od czasu, kiedy potwornie uczuliła mnie maseczka [klik], ostrożnie podchodzę do nowości w pielęgnacji twarzy. Na szczęście po tamtym incydencie udało mi się poznać kilka nowych kosmetyków, których się trzymam i nie zamierzam zmieniać. Mowa o znanym już wszystkim płynie micelarnym z Biedronki, który w mojej łazience pojawia się regularnie. Wiem, że niektórzy tematem są już znudzeni, ale nic nie poradzę, że w tej cenie jest to najlepszy płyn do demakijażu ever! Bardzo polubiłam się też z kremem nawilżającym/matującym 25+ marki Ziaja. Świetnie spisuje się u mnie każdego ranka. Nie zapycha, dobrze współgra z makijażem, jest tani i dobrze dostępny (mam salon pod domem). Opowiem Wam o nim jeszcze. :) Niedawno zaskoczyła mnie też woda termalna Uriage, którą polubiłam głównie za brak konieczności osuszania. Na pewno w mej łazience zagości duża butla, niech no tylko skończę Avene! Niedawno pisałam Wam o moich ukochanych masełkach do ust marki Nivea więc nie mogło ich tutaj zabraknąć. Na zdjęciu akurat waniliowe. Wielbię! Recenzję znajdziecie tutaj


~PIELĘGNACJA CIAŁA~
Przerobiłam mnóstwo balsamów, maseł a żele pod prysznic szły u mnie jak woda, tak samo jak kosmetyki do dłoni i stóp, ale ciężko mi było wybrać konkretne produkty. Zdecydowałam się na preparat do usuwania skórek Wibo, który podciągnęłam tutaj by nie robić miliona kategorii. Lubię go za to, że w mig rozprawia się z moimi opornymi skórkami i zapewnia im ładny wygląd a mi komfort. :) Zresztą poczytać możecie o nim w oddzielnym poście, o tutaj. W kwestii nawilżania bezsprzecznie wygrywa czekoladowe masło z The Body Shop, które wpadło do mnie niespodziewanie. W regularnej cenie(69zł:/) bym na pewno go nie nabyła, ale kupiłam małe opakowanie na próbę, na jakiejś dużej promocji. No i przepadłam. Genialny zapach i konsystencja oraz dobry poziom nawilżenia i szybkie wchłanianie sprawiły, że się baardzo polubiliśmy. Szczególnie w okresie jesienno-zimowym. 


~MAKIJAŻ - TWARZ~
W tym roku odkryłam na nowo podkład Bourjois Healthy Mix, którego pierwszą butelkę zużyłam dawno temu. Jestem bardzo zadowolona z efektu jaki daje na mojej twarzy. Ładnie matuje, nie tworzy maski, dobrze się wtapia i dogaduje z moją strefą T, nie zapycha mnie. Poza tym dobrze wygląda na zdjęciach. Aktualnie nie szukam niczego innego. Przez długi czas byłam na bakier z rozświetlaczami, ale od momentu, gdy wygrałam na facebooku (dzięki Wam!:)) kultowy produkt The Balm czyli Mary-Lou Manizer, wręcz się od niego uzależniłam. Gdy go nie zaaplikuję na szczyty kości policzkowych, mam wrażenie, że mój makijaż jest niekompletny. Mary-Lou daje piękny efekt złocistej tafli na policzkach, a skóra wygląda zdrowo, promiennie i niesamowicie świeżo. Naprawdę warto wydać na niego ponad 60zł! O kamuflażu Catrice już Wam pisałam [krycie na 102] i od tamtego czasu zdążyłam polubić go jeszcze bardziej. W Sylwestra pomógł mi zakryć nieładne niespodzianki, które zafundował mi Dermacol nałożony punktowo. Wklepany pędzelkiem przykrył dosłownie wszystko, a ja w tracie imprezy nie musiałam robić ani jednej poprawki. Polecam! Ostatnim kosmetykiem z tej kategorii jest pomadka MAC w odcieniu Please Me. Posiada matowe wykończenie i piękny, niezwykle uniwersalny różowy kolor. Pasuje do wielu makijaży, długo się trzyma i dobrze nosi. Możecie ją zobaczyć tutaj


~MAKIJAŻ-OCZY~
W kategorii naocznej królują u mnie trzy kosmetyki, nieco oklepane i znane wszystkim w blogosferze. :> Pierwszy z nich to cień Maybelline Color Tattoo w kolorze on and on bronze (35). Mam jeszcze inne odcienie, ale ten jest niezastąpiony do szybkiego, dziennego makijażu. Swatche i obszerniejszą recenzję znajdziecie tutaj. Nie mogłabym też nie wspomnieć o słynnym hicie Lovely, czyli Curling Pump Up Mascara. Wiem, że wiele z Was kupiło ją po moim poście i niesamowicie mnie cieszy, że jesteście z niej zadowolone! Tutaj pokazywałam jak wygląda na moich rzęsach. To naprawdę świetny kosmetyk za przysłowiowe grosze. Ostatnim kosmetykiem jest żelowy eyeliner od Maybelline. Nawet ja jestem w stanie namalować nim w miarę porządną krechę, w dodatku pędzelkiem, który jest do niego dołączony! Świetnie sprawdza się też jako baza pod mocniejsze makijaże. :) Polecam!


~ZAPACH~
Choć nadal uwielbiam Euphorię, ten rok zdecydowanie należał do wody perfumowanej Obsession Night CK. Zapachem tym zaraziła mnie moja mama. Używam go na dzień. Jest otulający, niezwykle trwały, ciepły i nieco tajemniczy. Spotkałam się ze stwierdzeniami, że ciężki i intensywny, ale kompletnie się z tym nie zgadzam. Polecam powąchać, tym bardziej, że w Rossmannie bardzo często jest w promocji - 89zł/100ml. 
Nuty zapachowe: bergamotka, gorzka pomarańcza, mandarynka, białe kwiaty, dzięgiel, gardenia, róża, konwalia, jaśmin, wanilia, bób Tonka, ambra, poziewnik polny, drzewo sandałowe i drzewo kaszmirowe.

I to by było na tyle! Post wyszedł i tak dość długi więc kto wytrwał do końca, temu należą się brawa. :] Dajcie znać, czy któryś z moich ulubieńców pokrywa się z Waszymi oraz pochwalcie się swymi odkryciami. Ciekawa jestem! :) 




Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

107 komentarze

  1. na Twoich rzęsach tusz wygląda świetnie, bo Ty już swoje masz wyjątkowo długie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz już nie są takie długie, a tusz radzi sobie z nimi nadal nieźle :)

      Usuń
  2. Tusz Lovely i cień w kremie Maybelline również i mnie zachwyciły, a co do wody Uriage - to mój niekwestionowany ulubieniec :))))

    PS. Można wiedzieć, jakiej czcionki użyłaś w nagłówku? Świetna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię tusz Lovely, muszę koniecznie zobaczyć jak pachnie Obsession Night CK :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Cienie Color Tattoo, Mary-Lou, żelowy eyeliner, kamuflaż Catrice, ale także i krem Ziajki, płyn micelarny BeBeauty oraz masełko Nivea uwielbiam ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to widzę, że sporo ulubieńców nam się pokrywa :D

      Usuń
  5. Mam to serum z Indoli z Szajniboksa i jeszcze nie zaczęłam używać, ale jak tak zachwalasz to spróbuję :D.
    Za tym kremem matującym z Ziaji rozglądam się chyba od dwóch lat, ale jakoś nigdy mi z nim nie po drodze, zawsze się coś innego nawinie do przetestowania i tak odkładam, odkładam, aż w końcu go wycofają oferty i tyle z tego mojego próbowania będzie ;).
    Healthy Mix mam na wishliście, która swoją drogą jutro ujrzy światło dzienne na blogu...
    Tusz z Lovely miałam, był w porządku, ale znalazłam innego ulubieńca i jego się trzymam teraz :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siulko, ja też za Ziają długo chodziłam i jakoś kupić nie mogłam, ale naprawdę warto wypróbować, tak samo jak BHM, świetny podkład! :)

      jaki tusz jest Twoim ulubieńcem? zdradź mi tu szybko :D

      Usuń
  6. Żel do skórek Wibo, tusz Lovely i podkład HM u mnie mają zdecydowane Nie :(
    Lubię micela i wodę w sprayu, cienie Tattoo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dlaczego ta trójca na nie? :)
      woda to moje odkrycie, świetna jest :)

      Usuń
  7. ten tusz z lovely jest fajny :)

    http://takbardzokosmetycznie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Balea Oil Repair i masełko Nivea <3
    A za perfumami pochodzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem ciekawa Aniu czy zapach Ci się spodoba :)

      Usuń
  9. Tusz i MCT mam, uwielbiam:) I jeden, i drugi znaleźli się u mnie w odkryciach minionego roku. Zaciekawiłaś mnie podkładem i żelem do skórek - zazwyczaj jak cos mi polecasz, to działa u mnie tak samo dobrze, jak u Ciebie. Dodaję do mojej chciejlisty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie oba produkty genialne więc polecam, Wibo nie kosztuje wiele, a na Burżuja poluj na promocjach -40%, które pojawiają się coraz częściej :)

      Usuń
  10. Też lubię ten zapach, jest taki inny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo przypadł mi do gustu i wiele osób o niego mnie pyta, mimo iż wiele moich koleżanek go używa to na każdej z nas pachnie inaczej i to jest najlepsze :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. ja też bym z chęcią zaopatrzyła się w kilka egzemplarzy:)

      Usuń
  12. Po odżywianiu regularnym moich brwi i rzęs, te drugie przeszły same siebie i 'porosły' bardzo mocno. Ku mojej uciesze zdecydowanie się wydłużyły, ale urosły też nowe, póki co krótsze, i niesamowicie niesforne - rosną sobie we wszystkie strony. Im są dłuższe to lepiej je 'ujarzmić', ale te krótsze - masakra.
    Dzięki Tobie odkryłam mascarę Lovely, czyli Curling Pump Up Mascara! Nie wiem, czy jest to idealna mascara na pogrubianie rzęs czy wydłużanie, ale na dany moment jest moim ulubieńcem, ponieważ doskonale rozczesuje rzęsy, łagodnie je rozdziela i nie wiem jak to nazwać - faktycznie je maluje - nie oblepia, nie obciera, nie zostawia grudek. Kształt szczoteczki fajnie pomaga mascarą manewrować :-) ciesze się, że ją wypróbowałam :-)
    Z Bourjois Healthy Mix posiadam puder w kamieniu - tą wersję owocową - jestem bardzo zadowolona i chyba skuszę się na ten podkład w płynie :-)
    Z BeBeauty z Biedronki moim zdecydowanym hitem jest micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu - rewelacyjne oczyszczanie i demakijaż, przy faktycznym nawilżeniu. Nie podrażnia mnie w ogóle, kolejne opakowanie się zeruje - przy czym jest bardzo wydajny :-)
    A masełka od Nivea już intrygują mnie i kuszą od jakiegoś czasu - muszę wypróbować :-)
    pozdrawiam mocno !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, bardzo się cieszę, że Lovely sprawdza się u Ciebie, takie komentarze sprawiają mi niesamowitą radość! :) ten żel z Biedronki, o którym wspominasz, używałam dawno temu i przypomniałaś mi, że warto do niego wrócić :)
      buziaki :)

      Usuń
  13. Sporo tego Wibo preparat do usuwania skórek tez mam i lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo ulubieńców nam się pokryło. :-)
    Ja miałam jedno masło TBS i mnie nie zachwyciło. :-( Ale kusisz tym czekoladowym. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta czekoladka jest obłędna :)) ale mi kilka produktów z TBS też nie podeszło i uważam, że nie są warte swojej ceny :(

      Usuń
  15. Wodę termalną Uriage uwielbiam!!!! <3 Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak ja :) również pozdrawiam!

      Usuń
  16. Eyeliner z Maybelline jest super ! Mascara z Lovely też ;d

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię Bourjois Healthy Mix.
    Muszę wypróbować ten eyeliner z Maybelline:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. tusz z Lovely i płyn micelarny z Biedronki też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też niedawno zaczęłam używać tego samego zapachu co Ty i też bardzo mi się podoba;). Chociaż też używam Secret Obsession z Ck i też nawet mi się podoba, chociaż nie tak bardzo jak Obsession Night;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi się właśnie Secret średnio spodobał :) chciałabym powąchać też klasyczne perfumy Obsession bo nie wąchałam chyba nigdy :)

      Usuń
  20. O, widzę też i moich ulubieńców! Mary-Lou Manizer, podkład Bourjois, micel z Biedronki... Nie dawno koleżanka przywiozła mi tę maskę z Balea, mam nadzieję, że i mi przypadnie do gustu! Planuję też zakup wody termalnej Uriage.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta odżywka jest świetna, bardzo ją lubię :) woda zachwyciła mnie znienacka, będziesz zadowolona!:)

      Usuń
  21. Widzę, że nie tylko mnie zauroczył CK Obsession - piękny jest:-) Eyeliner z Maybeline równidż uwielbiam choć odkryłam go dopiero niedawno. A micdl z Biedronki równidż skradł moje serce:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że nie tylko mi podoba się ten zapach :)))) eyeliner i micel to łatwo dostępne, stosunkowo niedrogie i dobre produkty! :)

      Usuń
  22. Mary-Lou jest chyba odkryciem każdej z nas ;) podziwiam Cię za wybranie szczęśliwej 17, ja bym nie potrafiła.. tyle ciekawych nowości mnie zauroczyło w tym roku, że musiałaby to być 100 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwię się bo Mary-Lou to boski kosmetyk! :D co do 17tki, musiałam się mocno ograniczać bo inaczej też by było ze 100 ;)

      Usuń
  23. muszę w końcu otworzyć tę odżywkę Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czarna odżywka Balea mnie kusi. Szkoda że nie mogę dostać tych kosmetyków stacjonarnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też ubolewam, że nie są dostępne w Polsce:)

      Usuń
  25. Woda Uriage tez jest moim ulubieńcem roku ;) A Mary Lou i szminka z MACa są na mojej noworocznej liście zakupów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że będziesz bardzo zadowolona z zakupu tych kosmetyków :)

      Usuń
  26. Bardzo lubię ten odcień Color Tattoo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba najlepszy kolor z gamy dostępnej w Polsce :)

      Usuń
  27. Mam taką samą odżywkę Balea, póki co użyłam ją tylko jeden raz ;) Używam tę biedronkowego micela - i to też moje odkrycie ;) A teraz czekam tylko na promocję Uriage ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że odżywka zachwyci Cię na dłuższą metę :)

      Usuń
  28. Moim odkryciem 2013 roku jest maska oczyszczająca z granatem Korres.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam z nią styczności, ale czuję się zachęcona by o niej poczytać :)

      Usuń
  29. Żadnego z tych kosmetyków nie miałam, choć chętnie wypróbowałabym kamuflaż z Catrice. Podoba mi się też zapach Obsession Night, ale na razie zużywam inne zapachy. Może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamuflaż jest super jeśli masz jakiekolwiek problemy z cerą i coś do ukrycia :)

      Usuń
  30. Woda termalna Uriage i biedronkowy płyn micelarny to również moi faworyci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te kosmetyki szturmem podbiły blogosferę :)

      Usuń
  31. W twoich ulubieńcach,jest i sporo moich ulubionych kosmetyków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo, że i Tobie przypadły do gustu moje typy :)

      Usuń
  32. Dla mnie właśnie ten zapach jest nieco ciężki, może musze do niego dojrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może, ja miałam tak z Euphorią, wcześniej jej nie lubiłam bo była dla mnie za ciężka, a od paru lat kocham! <3

      Usuń
  33. całkiem niedawno kupiłam ten podkład Bourjois, mam nadzieję, że i ja się z nim polubię :)
    masełka TBS najbardziej się opłaca zamawiać na ebay-u, ceny są około połowę niższe, przesyłka z reguły darmowa, a jeśli wybierzesz coś z Europy dojdzie w jakiś tydzień ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam taką nadzieję, ja wróciłam do niego po latach i jestem niesamowicie zadowolona :)
      póki co nie mam konta na ebay, ale może czas to zmienić? dzięki za info :)

      Usuń
  34. pare dni temu kupilam ta odzywke z Balea i teraz niesamowicie sie ciesze ze ona jest tak swietna(jeszcze sama jej nie probowalam). No i tez strasznie lubie tusz z Lovely i ten cien z Maybelline!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anastazjo, mam nadzieję, że będziesz z odżywki zadowolona :)

      Usuń
  35. tusz z Lovely jest super szkoda tylko że kiepsko pogrubia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do niego nie mam żadnych zastrzeżeń :D

      Usuń
  36. Woda termalna Uriage i Kamuflaż z Catrice to także moje odkrycia i ulubieńcy roku 2013

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, że te kosmetyki sprawdziły się także u Ciebie! :)

      Usuń
  37. Korektor z Catrice podbił moje serducho, w końcu znalazłam zastępce korektora z Maybelline - Mineral Cover. Teraz cienie pod oczami i wypryski nie są mi straszne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez korektor też jest na mojej liście, ale nie mogę go nigdzie dostać, bodajże Maxineczka mówiła, że online trzeba szukać :) choć czytałam, że nie u każdego się sprawdza :)

      Usuń
  38. Na ile kosmetyków mnie skusiłaś! Koniecznie muszę wypróbować cienie z Maybelline i "wąchnąć" ten zapach, bo póki co również jestem wielką fanką Euphorii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z cieni będziesz zadowolona na 100% :) daj znać czy Ci się spodobał zapach!:)

      Usuń
  39. Koniecznie muszę wypróbować krem z Ziaji! ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. ten rozświetlacz muszę kupić, w wielu ulubieńcach minionego roku na blogach się pokazuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podbił blogosferę w 2013 :) ja mam ochotę na więcej kosmetyków marki The Balm :)

      Usuń
  41. Niezła gromadka. Widzę że woda uriage u wszystkich prawie zwycięża:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zdecydowanie zachęciałaś mnie kilkoma produktami :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam i lubię tusz Lovely, a w masełku Nivea podoba mi się zapach :) Szkoda, że nie ma takiego smaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby miało taki smak to zjadłabym je w 5 minut :D

      Usuń
  44. Tusz Lovely to mój największy hit roku 2013 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podbił serca prawie wszystkim blogerkom :D

      Usuń
  45. Od dawna mam ochotę na ten krem Ziai i pewne skuszę się na niego po zimie :) Podkład Bourjois jest najlepszy. Również się u mnie sprawdza. Odżywkę Oil Repair miałam tylko w formie miniaturki, ale myślę, że kupię ją przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaja u mnie sprawdza się fantastycznie, a Balea to stały punkt mej włosowej pielęgnacji, mam nadzieję, że i u Ciebie te kosmetyki spiszą się na medal :)

      Usuń
  46. Gdzie chcesz kupić tą odżywkę balea? Proszę o odp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosmetyki Balea zawsze mam dzięki uprzejmości koleżanki, która przywozi mi je z Niemiec :)

      Usuń
  47. Widzę kilku moich ulubieńców :) Aczkolwiek nie wiem, czy w przypadku The Balm nie pochwaliłam słońca przed zachodem - zabrałam go na sylwestra, nigdzie nie upał, a się pokruszył :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, to niedobrze :( mi raz spadł, ale na szczęście nic się nie stało bo zleciał z małej wysokości.

      Usuń
  48. u mnie Balea seria profesional bardzo dobrze wypada

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam ten olej z łopianiu w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Wielu z Twoich ulubieńców znam i również lubię! A On And On Bronze kupiłam dzięki Tobie! :) Również jestem nim zachwycona, jest genialny do makijażu na lenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Uwielbiam wody termalne - nie wyobrażam sobie poranków bez spryskania twarzy mgiełką :)
    Color Tattoos w ogóle się u mnie nie sprawdziły :/
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Znalazłam wśród Twoich odkryć kilka moich: krem z Ziaji, podkład z Bourjois, olej łopianowy oraz rozświetlacz z The Balm. Wszystkie są genialne i mam je od dawna w swojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  53. kamuflarz od Catrice <3! Poluje na niego może w końcu się pojawi w drogerii bo narazie pusta półka :<

    OdpowiedzUsuń
  54. Swietny post :* Mam zamiar kupic ten tusz i ten gel eye liner z maybeline. Ale powiec czy ten tusz dobrze sie zmywa?
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  55. micelek z biedry też bardzo lubię, ziaja matująco-nawilżająca u mnie nie sprawdza się wcale super-hiper, zakochałam się z końcem roku w burżuju healthy mix właśnie - jest niesamowity, można fajnie stopniować krycie, a on wciąż wygląda naturalnie:) polubiłam też color tatoo od maybelline, szkoda tylko, że w PL jest taka okrojona gama kolorystyczna:/

    OdpowiedzUsuń
  56. Tak dawno to było a ja tu wiedzę co najmniej cztery produkty, które poznałam dopiero w minionym roku :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________