Popularne posty

warto czy nie? | Trylogia Greya - moje wrażenia po lekturze :)

poniedziałek, 13 stycznia 2014


"Pięćdziesiąt twarzy Greya" czy ktoś nie słyszał o tej książce? Myślę, że nie ma takiej osoby. Są natomiast Ci, którzy się nią zachwycają lub tacy, którzy uważają za największy gniot. Trzeba przyznać, że cała trylogia budzi wiele kontrowersji i nie jeden raz byłam świadkiem kłótni, gdy dochodziło do wymiany zdań na jej temat. Ja sama długo zwlekałam by się zabrać za serię E L James. Głośno krzyczałam, że to nie dla mnie, bo płytkie, bo mnie to nie jara kompletnie i nie mam zamiaru czytać taniego porno dla mamusiek. Przyznaję się, takie właśnie zdanie miałam o książce po fragmencie przeczytanym gdzieś w sieci. Jednak koniec końców, moja ciekawość wygrała i kupiłam pierwszy tom. Zaczęłam czytać i...przepadłam! Potem przyszła pora na drugą część, czyli "Ciemniejszą stronę Greya", a w Święta skończyłam ostatni tom - "Nowe oblicze Greya". Nie będę wam tu spoilerować bo to nie ma sensu, chcę się po prostu podzielić moimi wrażeniami po lekturze. 

merlin.pl

Nadal uważam, że książka nie jest dziełem ambitnym, gdyż styl i poziom pisania autorki, dialogi oraz ciągłe powtórzenia były naprawdę dobijające i powodowały, że czasem miałam ochotę cisnąć książką o ścianę. Ile razy można czytać o wewnętrznej bogini, czy przygryzaniu wargi? No ludzie! Fabuła na pierwszy rzut wybitna nie jest, jednak można w książce dostrzec drugie dno i odkryć wiele wątków poza tym niby głównym, nagłośnionym przez wszystkich - erotycznym. Ja przede wszystkim zauważam tu młodego faceta, z okropnie skrzywioną przeszłością i pooraną psychiką, który swoje słabości, lęki i problemy odreagowuje bardzo mocno porąbaną seksualnością bo tylko wtedy ma poczucie, że sprawuje kontrolę. Wszystko zmienia się dopiero wtedy, gdy poznaje młodą, niedoświadczoną Anastasię Steele, w której się zakochuje. Stajemy się świadkami zmian, jakie w nich zachodzą i przekonujemy się ile człowiek jest w stanie zrobić z miłości. Jak wiele poświęcić i jak mocno się zmienić dla osoby, którą kocha. Coraz bardziej poznajemy też przeszłość Christiana, która pozwala zrozumieć co nim kieruje i dlaczego jest właśnie taki jaki jest - na maksa dziwny.

Wbrew pozorom najmniej przypadł mi do gustu tom pierwszy, który przepełniony był opisami naprawdę tanich scen erotycznych. Miało być drapieżnie, z pazurem, a wyszło śmiesznie. ;) Druga i trzecia pod tym względem wypada już dużo lepiej, dlatego czytało mi się je dużo przyjemniej. :)

Długo zastanawiałam się dlaczego książki stały się takim fenomenem? Doszłam do wniosku, że kobiety chyba lubią takich niebezpiecznych, tajemniczych chłopców i to oni pociągają je najbardziej. Bardziej lubimy czytać o miłości dwojga ludzi przepełnionej cierpieniem, niż o historiach od początku szczęśliwych. Ponadto ludzie w dzisiejszym, zabieganym świecie coraz częściej czują się samotni, będąc nawet w wieloletnich związkach. Szukają więc możliwości oderwania się choć na chwilę od szarej rzeczywistości, marząc o gorących uczuciach. Może i się mylę, ale takie właśnie odnoszę wrażenie.

Podsumowując, nie uważam czasu spędzonego z trylogią za czas stracony. Historia Christiana i Any nie zmieniła mojego życia, nie wpłynęła na mnie jakoś specjalnie, ale była bardzo wciągającą lekturą, przy której czas mijał miło i bardzo szybko. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie jest to książka dla wszystkich. Polecam jednak przekonać się na własnej skórze o co tyle zachodu i choć na próbę sięgnąć po pierwszy ton, a nie sugerować się opiniami innych, które są skrajnie różne. 

Jestem ciekawa czy Wy przebrnęłyście przez wszystkie części Greya i jakie są wasze wrażenia na temat tych książek? Jesteście fankami Christiana, czy uważacie, że to jakieś nieporozumienie? :) Dajcie też znać, czy lubicie posty książkowe na blogach. ;) 



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

57 komentarze

  1. Bardzo lubię posty książkowe na blogach, bo uwielbiam czytać:) Greya nie czytałam, bo mam dużo książek do przeczytania na swojej liście:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Agatko, to niesamowite, ale zgadzam się z Tobą w każdej kwestii :) Czytałam całą trylogię i moje zdanie jest dokładnie takie samo jak Twoje.
    Mi najbardziej podobała się 2 część bo najwięcej się tam działo :) Najmniej spodobała mi się trzecia bo była taka słodko-pierdząca ;)
    Tak czy siak, każdy musi spróbować i samemu ocenić to dzieło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dostałam pierwszą w prezencie i... nie dałam jej rady. Odłożyłam po 40 stronach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dałam radę przebrnąć przez 60 stron i oddałam ją koleżance - to jest gniot nad gnioty ale film obejrzę z ciekawości :)

      Usuń
    2. Moja lezy zakurzona na polce... katastrofa niestety..

      Usuń
    3. dokładnie, ja przeczytałam pierwszą, drugą męczę już jakieś pół roku :(

      Usuń
  4. Ja juz dosc dawno przeczytałam cała trylogię i mogę powiedzieć, że opisy erotyczne mnie strasznie denerwowały, jednak fabuła była całkiem w porządku i miło się czytało, nie jest to wielkie ambitne dzieło, ale miła odskocznia od wszelkich kryminałów i thrillerów, które zawsze czytam ;)
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj może coś z klasyków, coś bardziej ambitnego...

      Usuń
    2. Anonimie, wyluzuj. Każdy ma prawo czytać to na co ma ochotę. :)

      Usuń
  5. Książki to moja pasja - studiuję polonistykę i nigdy nie oceniam żadnej, dopóki jej nie przeczytam. Chociaż na tę pozycję akurat od początku zbyt dużej ochoty nie miałam, mam w sobie chyba jakieś hipsterskie geny i zwyczajnie nie lubię czytać tego, co czytają wszyscy...Ale do rzeczy - pewnego dnia dostałam Greya na pdf-ie od koleżanki (wielkiej fanki), zaczęłam czytać i miałam wrażenie, że to, co widzą moje oczy, napisała na przerwie jakaś gimnazjalistka, styl, prowadzenie fabuły, dialogi - to totalne dno, dobrze, że to zauważyłaś :) A tak poza tym? Myślę, że temat sam w sobie nie jest zły, wręcz przeciwnie - bardzo ciekawy, ale może można by napisać to trochę lepiej? I też, podobnie jak ty, zastanawiałam się, co nas wszystkich pociąga w takich historiach jak ta, dlaczego właśnie ta książka (notabene naprawdę kiepska) stała się takim hitem? Przyznam szczerze, że nie znalazłam na to pytanie żadnej odpowiedzi... Ale myślę, że tę książkę, podobnie jak każdą inną, wypadałoby przeczytać, chociażby po to, żeby ją poznać i nie oceniać zawczasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katerina - haha, ja też mam ten hipsterski gen ;))
      I również uważam, że temat miał super potencjał, ale żeby dobrze go pociągnąć, trzeba było raczej potężnego warsztatu... a tak - wyszło bardzo płytko.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Miałam to samo wrazenie ze pisze to gimnazjalistka, az z ciekawoscia spokrzalam na tyl ksiazki gdzie byly informacje o autorce najbardziej mnie zszokowalo ze pracowala w BBC - moze tam sprzatala? nie wiem ale w drugiej czesci ktos juz musial jej pomagac bo jezyk zaczyna sie zmieniac (widocznie wydawca czujac hajs zatrudnil jej kogos do pomocy). Ogólnie moja Wewnętrzna bogini ciska ta sagę w kat i próbuje o niej jak najszybciej zapomnieć:)))

      Usuń
    3. Tego typu książki pisane są tylko i wyłącznie, żeby potrzepać kasę. Ludzie to przecież zwierzęta i gdy tylko na zwiastunie filmu zobaczą jakieś rozbierane sceny to nie mogą odmówić sobie wielkiej przyjemności, przeglądając film i skupiając uwagę właśnie na "tych" scenach. Tak samo jest z tą książką i właśnie dlatego stała się hitem. Pornosy na stacjach PKP też rozchodzą się jak świeże bułeczki.

      Usuń
  6. Przeczytałam dwa pierwsze tomy i kawałek trzeciego - do fanek nie należę, ale cieszę się, że przeczytałam bo przynajmniej mam jakieś zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie ludzie oglądają głupie filmy i programy, więc dlaczego by nie czytać głupie książki. Ta dla mnie właśnie taka jest -głupia. Napisana tragicznym językiem, banalna, z bohaterami o których tak na prawdę nie wiemy nic (choć autorka z zamiłowaniem opisuje codzienne, najdrobniejsze nawet, czynności, które wykonują). Ale rozumiem, że czytanie jej może sprawiać komuś przyjemność właśnie przez to, że jest taka prosta i niewymagająca. Sama mam swoje małe "guilty pleasures" (np. oglądanie Rozmów w Toku - tak one też są głupie :))

    PS: Żeby było jasne, przeczytałam pierwszą i drugą część, bo byłam ciekawa pikantnych kawałków, niestety nawet one bardzo szybko stają się nudne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trylogie albo sie kocha albo nienawidzi - takie opinie kraza w sieci - ja zdecydowanie zaliczam sie do pierwszej grupy - autorka porszyla zupelnie nowy wymiar tresci, przeczytalam dwa tomy,jak tylko przylece do Polski kupie trzeci

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem fanka ....przeczytalam wszystkie 3 i nie moge ju doczekac sie filmu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no! Ale będzie gorąco! Wszystkie nastolatki będą mokre.

      Usuń
  10. posty książkowe na blogach? jako mól książkowy jestem bardzo na tak!
    Greya nie czytałam, czytam natomiast opowiadanie oparte na jego fabule, dlatego z grubsza wiem o co chodzi. Wydaje mi się, że to trochę nie mój klimat, ale mimo wszystko - dla odmóżdżenia czasem warto :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie jakoś ta seria kompletnie nie kusi. Może kiedyś się do niej zabiorę ale raczej wątpię.

    OdpowiedzUsuń
  12. prsebrnelam przez pierwsza... prawie ne zauwazylam scen erotycznych... dla mnie ta ksiazka to porazka i po kolejne nie siegne, wole poczytac cos lepszego

    OdpowiedzUsuń
  13. Już dawno temu przeczytałam całą trylogię- książka jak książka, nie uważam serii za gniot ale też się nią nie zachwycam. Pozostaję na stanowisku neutralnym:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeczytałam na razie dwie części, trzecią mam zarezerwowaną w bibliotece i cóż, mnie się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pochłonęłam 3 części szybko. Najbardziej podobała mi się 3 część, najmniej 1. Przyjemna, lekka lektura na odmóżdżenie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja juz ponad pol roku mecze 3 tom i zmeczyc nie moge, nie podeszla mi ta seria nic a nic ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja przeczytałam wszystkie trzy części - z tym, że trzecia była już wymęczona, ponieważ co rusz te same sformułowania. Nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Póki co przeczytałam tylko pierwszy tom, nie zachwycił mnie, ale też nie zniechęcił. Czuję, że z czystej ciekawości sięgnę po dwa kolejne :) Chociaż naprawdę denerwuje mnie wewnętrzna bogini robiąca salta i inne wygibasy oraz wiecznie przygryziona warga.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przeczytałam już dość dawno całą trylogię, najbardziej podobała mi się 3 część, bo w końcu coś się działo ;)
    Ogólnie książka nie jest najwyższych lotów, sceny erotyczne za bardzo nie powalają, te ciągłe powtórki (zapomniałaś o rumienieniu sie ;) są trochę wkurzające. Dla mnie to książka do czytania w autobusie, nie trzeba przy niej myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  20. Historia i mnie wciągnęła, bo jestem strasznie uczuciowa, jednak poziom pisarski - żenada. Już o wiele lepsze sa trylogie o Gideonie Crossie lub książki Julie Kenner. Bardzo udaną historią, choć zupełnie odmienną, bo nie o skrzywioną erotykę tu chodzi, jest też trylogia naszej rodzimej autorki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej - Zakręty losu. Na tę ostatnią poświęciłam cała noc, bo nie mogłam przestać czytać po skończeniu pierwszego tomu:) Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violet dzięki za wspomnienie o trylogii Pani Agnieszki :) Już mam i czytam i jest genialna. Pomijając całkowicie te kilka erotycznych opisów to historia bardzo wciąga! Jestem ciekawa jak się skończy :)))

      Usuń
  21. Ja mam podobne odczucia co do tych książek, czytało się nawet fajnie,ale nie żebym miała wyciągnąć z tej historii jakieś wnioski ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja przebrnęłam przez pierwszą i to dosłownie, bo czytanie sprawiało mi wręcz psychiczny ból. O ile sam Christian jest ciekawą i bardzo złożoną postacią, to Anastacia jest Bella graną przez Kristen Steward - durna i nudna aż do bólu. Nie wspomnę jakże wyszukanego języka autorki... Nie wiem czy to kwestia tłumaczenia, czy naprawdę pani Ej James nie chciało się zajrzeć do słownika wyrazów bliskoznacznych, a życie erotyczne zna tylko w formie mielonki. Bo tu już nawet nie chodzi o nie wyszukany język, na sceny erotyczne trzeba mieć pomysł. Pierwszej części powiedziałam stanowcze "NIE" i podejrzewam, że długo nie zmuszę się do przeczytania kontynuacji (mimo, że zachęcasz)...

    OdpowiedzUsuń
  23. W całej tej trylogii zabrakło mi właśnie rozwinięcia wątku samego Christiana, jego przeszłości, nierozwiązanych zagadek.
    Postać Anastasii był bardzo przewidywalna, czasem wręcz śmieszna.

    OdpowiedzUsuń
  24. W święta przerobiłam całą trylogię i wrażenia mam niemalże identyczne. Słyszałam też, że ma wyjść kolejny tom - z perspektywy drugiej strony.. troszkę naciągane, nie jestem zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  25. Już od dawna miałam je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak dla mnie jest to dno dna, historia tak nieciekawa i nudna, że nie dałam rady przez nią przebrnąć, więc ja jestem w grupie nie tych co nienawidzą a tych co się dziwią jak taka grafomania mogła ujrzeć światło dzienne. Na szczęście mam jeszcze dużo książek na liście (część zgapiłam z twoich postów), które na pewno będą milion razy ciekawsze i wciągające.

    OdpowiedzUsuń
  27. Powiem Ci, że wcale się nie dziwię, często sama potrzebuję mniej ambitnego filmu, czy książki, choć uważam fabułę za mocno naciągniętą, tandetną i łzawą, to czytam/oglądam dalej :) Ostatnio przeczytałam Jeźdźca Miedzianego Paulliny Simmons i dwa dalsze tomy powieści, choć nie najwyższych lotów lektura, to się wciągnęłam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Fabularnie może mieć potencjał jako Harlequin z elementami BDSM, ale co z tego, skoro stylistycznie jest tak tragicznie napisany, że wymiękłam po małych parudziesięciu stronach. Tłumacz z korektorem dawali z siebie sporo, ale książki nie dałoby się naprawić nie przepisując jej od początku ...

    OdpowiedzUsuń
  29. Przeczytałam,bo byłam ciekawa czym się wszyscy tak zachwycają,niestety moim zdaniem szału nie ma,ale wiadomo,że każda historia pisana znajdzie swojego odbiorcę:-)mnie osobiście do szału doprowadzaly wzmianki o jej "wewnętrznej bogini"-poprostu siostro tlenu;-)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja tak samo miałam ze Zmierzchem. Najpierw kilka lat krytykowania czegoś, czego nie znam, aż w końcu przeczytałam i polubiłam. Nie jest to literatura wysokich lotów, ale wg mnie czasem też trzeba czytać coś innego, a nie tylko rozprawy filozoficzne i książki naukowe :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dostałam całą trójkę... i nie umiem dobrnąć nawet do połowy pierwszej części. To nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytałam ;) Mam identyczne zdanie ;) Górnolotną książką pod względem literackim nie jest, ale chyba nie o to w tym chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. JA również czytałam i się w pełni z Tobą zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ja dopiero jestem na 1 części , i jak na razie jest w miarę a co dalej to się okaże

    OdpowiedzUsuń
  35. Czytam obecnie 3 część przygód Greya i tak jak dwie pierwsze części czytało mi się szybko i przyjemnie tak 3 część męczę już od długiego czasu :/

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja dosłownie "połknęłam" te książki ! Zdaję sobie sprawę, że są na ich temat skrajne opinie, ale ja je uwielbiam ! Nie chodzi o sam erotyzm, lecz fajnie wymyślną historię i wyobraźnię autorki. Bardzo przypadły mi te książki do gustu i z niecierpliwością czekam na film :)

    pozdrawiam
    Martyna

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja również czytałam ,tzn połknęłam 2 pierwsze tomy, a w trzecim utknęłam. Muszę do niego w końcu wrócić i skończyć czytać. Co myślę? mam zdanie bardzo podobne do Twojego :) nie można wszystkiego brać mega na serio, momentami książka drażni, za dużo wyznań się tu powtarza. Momentami jest też przewidywalna, co nie zmienia faktu że czyta się przyjemnie i szybko. Na pewno po takiej wieczornej lekturze mamy ochotę poprzytulać się do naszej drugiej połówki :)
    Czekam na film :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja też się zbierałam przez dłuższy czas do przeczytania tego. słyszałam te same opinie co Ty.. ale stwierdziłam, że sama się wolę przekonać:) no i przepadłam :P z pierwszym tomem mam podobne odczucia co Ty, a drugi i trzeci, to pochłonęłam pełna ekscytacji:D nie jest to wysoka półka literatury, ale jako przerywnik od ambitniejszych książek - jak najbardziej. nooo i pobudza wyobraźnie:D

    OdpowiedzUsuń
  39. Przebrnęłam tylko przez pierwszy tom. Niestety nie mam o tej książce dobrego zdania. Miałam okazję wcześniej i później po Greyu przeczytać kilka innych książek z kontekstem erotycznym i niestety powieść pani James wypadła najgorzej. Nie rozumiem fenomenu tej trylogii i jedyny wytłumaczalny dla mnie powód jej sukcesu to dobry PR, nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
  40. Przeczytałam, żeby mieć swoje zdanie, żeby móc dyskutować.
    Nie dla mnie zupełnie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Przeczytałam dwa pierwsze tomy i uważam, że nie jest to zbyt ambitna lektura. Te same dialogi powtarzane w kółko tak jak i Ciebie, tak i mnie doprowadzały do szału. Na pewno przeczytam i trzecią część, jak tylko uda mi się pożyczyć książkę, bo nie jestem aż tak wielką fanką Greya aby wydawać na niego pieniądze. A przeczytam ją tylko z czystej ciekawości jak to się wszystko skończy.

    OdpowiedzUsuń
  42. czytałam, mi się podobała, bo jest "lekka" i zapewnia odmóżdźenie po ciężkim dniu:p

    OdpowiedzUsuń
  43. Angielska wersja jest duuużo lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie czytałam, ale zamierzam przeczytać. Opinie są różne, ale myślę sobie, że angielskiej książce wiele złego może wyrządzić tłumacz. Może jest po prostu słabo przetłumaczona?

    OdpowiedzUsuń
  45. dziękuję za wszystkie opinie! :) nie spodziewałam się, że książki wywołają taką dyskusję :) faktycznie, trylogię albo się kocha, albo nienawidzi! ;)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________