Popularne posty

wyzwanie: 30 dni bez słodyczy

sobota, 18 stycznia 2014

Ile razy każda z nas mówiła od jutra się odchudzam, od jutra zaczynam dietę, od jutra nie jem słodyczy? Ja chyba z milion, albo i więcej. W zasadzie co chwilę powtarzam to w myślach, ale na tym się kończy, dlatego stwierdziłam, że dość już tego! Jeśli chcę coś zmienić, nie mogę tego wciąż odkładać. Muszę działać. Tu i teraz. Zacząć już, nie za chwilę. Nadszedł właśnie ten moment. Siedząc dziś przy stole z rodziną, pochłaniając ciasto, ptysie i inne smakołyki z okazji urodzin mojej mamy, doszłam do wniosku, że tak dalej być nie może. Słodycze to moja zguba. Jem dużo i często. Czekolada to chyba moja największa słabość. Jeśli będzie leżała w domu, będę się kręcić wokół niej do momentu, aż jej nie otworzę. Potem zjem kostkę, drugą, dziesiątą, aż w ciągu dnia zniknie cała tabliczka. A tyłek rośnie. Dlatego mówię stop! Dość marudzenia, że nie mieszczę się w ukochane jeansy, że sukienka źle leży, a koszula jest za ciasna w biuście. Trzeba działać. W związku z tym, nie czekając ani chwili dłużej, podejmuję wyzwanie - 30 dni bez słodyczy. Od teraz, dokładnie tego momentu, w którym powstaje ten post (18.01.14, godzina 19.46). Zdaję sobie sprawę, że nie będzie to łatwe. Pokusy czają się wszędzie, ale myślę, że dam sobie radę. To dla mnie i dla mojego zdrowia. Dla lepszego wyglądu i samopoczucia. 

źródło
















Dlaczego chcę zrezygnować ze słodyczy?
Słodycze zawierają same puste kalorie, ponadto mają negatywny wpływ na moją cerę i włosy (gdy zjem dużo czekolady, wyskakują mi niespodzianki na twarzy, a stan skóry mojej głowy bardzo się pogarsza - mam stwierdzone łzs). Poza tym to w głównej mierze przez nadmiar słodkości moje BMI wciąż jest powyżej normy, cierpię na spadki energii oraz jestem senna i ociężała. To wszystko wina nieuregulowanego poziomu cukru i "doładowywania się" słodkim, co powoduje chwilowy wzrost, a potem drastyczny spadek glukozy. 

Co chcę osiągnąć?
Na pewno chcę uregulować poziom cukru, nauczyć się kontroli swojej reakcji na stres (zajadam go słodyczami, a ostatnio jest go u mnie dużo), poprawić stan swojego organizmu, cery i włosów oraz podnieść jakość swojej diety. Zależy mi też na tym by czuć się lekko i dobrze w swoim ciele. Widziałam zdjęcia przed i po mojej znajomej, która odstawiła 'tylko' słodycze, nie zmieniając przy tym diety i planu treningów - wiecie jak po miesiącu zleciały jej boczki i spłaszczył się brzuch? Nie mogłam uwierzyć! Liczę więc na lepsze wizualne efekty i jakąś redukcję wagi/centymetrów. Ciekawi mnie, jak zmieni się moje ciało, gdy będę nadal ćwiczyć, jednocześnie odrzucając słodycze.

Czego nie będę jadła?
Odpadają wszystkie typowe słodycze - ciasta, desery, batoniki, lody, ciasteczka, czekolada, kakao, domowe wypieki, no wiecie. To z nimi mam największy problem. Poza tym mam zamiar unikać słodzonych jogurtów, napojów gazowanych i słodzonych soków. Odpadają też inne słodkie produkty, które w tej chwili nie przychodzą mi na myśl. Jedyne z czego na chwilę obecną nie jestem w stanie zrezygnować to łyżeczka cukru do kawy i czarnej herbaty (choć od jakiegoś czasu piję w większości owocowe/ziołowe).

Jak zamierzam radzić sobie z pokusami? 
Gdy najdzie mnie już ogromna ochota na słodycze, postaram ratować się owocami, bądź domowymi, owocowymi koktajlami, które uwielbiam. Przygotuję też lody jogurtowe i wypróbuję chlebek bananowy bez mąki i cukru. A gdy już będzie bardzo źle, zasłodzę się garścią suszonych owoców. Na pewno będę musiała mocno kombinować. 

źródło

Pełną relację zdam Wam dokładnie po 30 dniach, niezależnie od efektu. Mam nadzieję, że będę się miała czym pochwalić. ;) Ciężko przyznaje się i pisze o porażkach więc ten post jest moją dodatkową motywacją. :) 

A może ktoś odważy się podjąć wyzwanie razem ze mną? Wsparcie mile widziane! ;) Jeśli jednak nie odczuwacie takiej potrzeby, trzymajcie chociaż mocno kciuki, proszę. :)




Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

125 komentarze

  1. Kurczę, właśnie uświadomiłaś mi, że moja senność może być spowodowana nadmiarem cukru w organizmie. Jakiś czas temu jak robiłam badania z krwi, cukier wyszedł mi ciut powyżej normy. I rzeczywiście czasem mam taką wielką ochotę na cukier, że muszę coś po prostu zjeść słodkiego. Teraz jak ćwiczę, staram się ograniczać to moje jedzenie jedynie do weekendów i to też minimalnie. Bo jak na razie ciężko mi w ogóle z nich zrezygnować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam właśnie tak, że muszę wyeliminować całkiem, bo jak się dorwę w weekend to nadrobię cały tydzień. Muszę to uregulować. :)

      Usuń
    2. Kochanie jeśli masz takie objawy to postaraj się zrobić sobie badanie pod kątem insulinooporności. To zwykłe badanie z krwi, z tym, że pobiera się ją trzy razy. Raz na czczo, później po 1 godz. od wypicia roztworu glukozy, a następnie po 2 godzinach. Ja cierpię na tą dolegliwość i szczerze jej nienawidzę :( Też właśnie ciągle byłam zaspana po jedzeniu, no a poza tym moja waga ciągle rosła i rosła (aczkolwiek ktoś kto ma IO, wcale nie musi być otyły). Teraz z tym walczę i mam nadzieję, że będzie lepiej...

      Usuń
    3. Też raz miałam cukier ponad normę, ale później już było ok. :)

      Ania, a może ja też powinnam zrobić sobie takie badanie? Bo po jedzeniu słodkiego też mi się chce spać, poza tym moja waga albo rośnie, albo baaaaaaaaaaaaardzo minimalnie spada, a kiedyś leciała dużo szybciej, nawet myslalam, że mam chorą tarczycę, ale ona jest w normie.

      Usuń
    4. Agatko spróbuj, szczególnie, że badanie na IO jest dodatkowo płatne, więc tak naprawdę można je zrobić we własnym zakresie (w 150 zł za wszystkie trzy pomiary powinnaś się zmieścić).
      A jak już się zdecydujesz to polecam zabrać ze sobą na badanie cytrynę i wycisnąć z niej sok prosto do glukozy :) No i podczas badania nigdzie nie chodzić, siedzieć w miejscu bo można różnie zareagować (omdlenia, itd.)
      Przy IO wzrost wagi jest charakterystyczny, za to pozbyć się zbędnych kg jest bardzo ciężko.
      No i niestety, w dalszym ciągu, lekarze o IO bardzo mało wiedzą, nie kojarzą w ogóle, że ktoś może mieć taką przypadłość, a ona naprawdę potrafi siać spustoszenie w naszych organizmach i być odpowiedzialną za wiele schorzeń :(
      Najbardziej wkurza to, że wystarczy zwykłe badanie krwi :(

      Usuń
  2. ja tez powinnam ograniczyc slodycze .....trzymam kciuki za Ciebie .....powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja od słodyczy jestem uzalezniona i faktycznei przydałoby się wyrównac cukier. Moze i ja podejme wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Agato, podejmuję wyzwanie!
    Od kilku miesięcy na słodkości pozwalam sobie tylko w weekendy.
    Zmiana zatem!

    Powodzenia dla nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słodzę już od lat.
      Napojów gazowanych też w ogóle nie pijam.
      Tylko czekoladowe cukiery kuszą. Uwielbiam czekoladę :)

      Usuń
    2. cieszę się, mam nadzieję, że podsumujesz u siebie na blogu jak Ci poszło :)

      Usuń
  5. Trzymam kciuki!!! Ja mam problem z słonymi przekąskami. Chipsy uwielbiam:) Ale ostatnio bardzo je ograniczyłam. A kawy i herbaty nie słodzę już jakieś 7 lat...kiedyś robiłam z koleżanką eksperyment która dłużej wytrzyma bez słodzenia...i tak już mi zostało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj chipsy to oddzielny temat :D też lubię, ale jem sporadycznie, najczęściej do alko ;) co do słodzenia, to z tym mam problem, nie smakuje mi gorzka kawa, czy herbata :(

      Usuń
  6. Powodzenia! Ja swoje wyzwanie zaczęłam 4 dni temu. Również zajadam słodyczami każde stresy, mogłabym jeść słodkie dniami i nocami, zdecydowanie! A więc wspieram w wyzwnaiu i życzę nam wytrwałości :))
    Gazowanych napojów na szczęście nie piję, ale ze słodzonych również postanowiłam zrezygnować, a i z cukru, bo i tak rzadko używałam :)
    Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z gazowanych tylko colę od czasu do czasu, tak to różne soki, ale one słodzone są niestety, bez słodzenia póki co nie dam rady :)

      trzymam kciuki za Twoje wyzwanie, póki co prowadzisz :)

      Usuń
    2. Mam kryzys! Zaliczenia na uczelni dobijają! Przydałaby się jakaś tabliczka czekolady, ale walczę... Mój miesiąc, jeżeli wytrzymam!, wypadnie 14.02. To będzie miła okazja, żeby zjeść coś słodkiego :D

      Usuń
  7. Życzę Ci powodzenia! Ja ostatnio ciągle jadłam coś czekoladowego (batoniki, nutella, czekolada, czekolada rozpuszczalna, czekoladowe cappucino) i nastąpiło w końcu pogorszenie cery, kilka niespodziewanych niespodzianek pojawiło się na horyzoncie. Całkiem ze słodyczy nie zamierzam rezygnować (byłoby naprawdę trudno, chociaż pewnie do zrobienia - chipsów nie jem już ponad 2 lata), ale na pewno też muszę się trochę ograniczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety ja ostatnio też się nie oszczędzałam co odbiło się na moim ogólnym samopoczuciu :(
      ja całkiem też nie chcę zrezygnować bo wiadomo, że czasem trzeba, ale te 30 dni są mi potrzebne na taki detox ;) potem ustalę sobie ile razy w miesiącu mogę sobie na słodkość pozwolić, po prostu chcę wyeliminować ten zły nawyk codziennego ich jedzenia :)

      Usuń
  8. Ooo matko ja chyba zwariowałam ale podejmuje wyzwanie! Już wiem ze będzie trudno ale spróbuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, jest trudno (dziś drugi dzień i nieco mnie nosi), ale damy radę, nie? ;) Trzymam kciuki!

      Usuń
  9. Chciałabym mieć takie samozaparcie naprawdę, trzymam za Ciebie kciuki i Ci kibicuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie ciężko, ale mam nadzieję, że dam radę. :) Takie komentarze mocno mnie motywują!

      Usuń
  10. PODEJMUJĘ WYZWANIE!:D
    nie tknęłam dziś niczego słodkiego, więc... zaczynam od wczoraj:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja takie wyzwanie podjęlam w listopadzie i powiem szczerze, że najgorszy jest pierwszy tydzień potem juz sie nie tęskni do slodyczy:) tylko jesli spróbujesz choc odrobinkę ciasteczka, czekolady to wraca niesamowita chęć. Ja znowu staram się nie jeść slodyczy, więc przyłączam się do Ciebie, więc zyczę Ci powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze najtrudniej zacząć, ale najgorsze, że okazje, gdzie słodkie na stole są często, a to urodziny, a to imieniny itd :)

      Usuń
  12. Oglądając takie zdjęcia nie pomagasz ;P
    Ja chyba bym nie wytrzymała. Ostatnio wzbraniam się od jedzenia chipsów i jakoś się trzymam, ale łatwo nie jest ;P Zwłaszcza, że zawsze do filmu miałam jakieś chrupacze...ach ciężki los ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam na myśli, że wstawiając takie zdjęcia nie pomagasz takim jak ja :D
      A ja oglądając je mam większy apetyt na takie słodkości :)

      Usuń
    2. haha to się nazywa trening silnej woli kochana :D

      Usuń
  13. Ja podejmę wyzwanie z Tobą! Nie będę jadła słodyczy i piła słodzonych napojów. Tylko suszone i świeże owoce. Zaczynam od jutra, bo dzisiaj to już za późno na tego typu postanowienia. Po miesiącu zdam relację na swoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam zatem kciuki z całych sił i czekam na relację na blogu :))

      Usuń
  14. Życzę powodzenia ;) Ja czasem się skuszę na coś słodkiego, ale nie mam tak, że po prostu muszę coś słodkiego zjeść. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie wyzwanie nie do przejścia!

    OdpowiedzUsuń
  16. E tam, cukier jest passe... :) Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niecierpku, nie dziękuję :)) mam nadzieję, że się uda!

      Usuń
  17. nie jem słodyczy, rzadko piję colę czy pepsi a mimo to mam cukrzycę - taka sytuacja :D. Najlepsza metoda, która sprawdziła się u nas w domu, to taka, że przestaliśmy kupować słodycze, nutellę czy chipsy, żeby nie kusiło. W zamian owoce i te świeże i suszone. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u mnie to koniecznie musi nie być słodyczy bo jak są to moja silna wola nie istnieje ;) ale póki co trzymam się, mimo, że ciasto stoi o.O
      z tą cukrzycą tak to już jest, moja koleżanka ma tak samo, przykro mi:(

      Usuń
  18. trzymam kciuki, na pewno dasz radę, ja dwa razy w roku funduje sobie taką przerwę w jedzeniu słody, ostatnio od końca października aż do świąt, chociaż pod koniec było ciężko, ale jak ktoś chce to da radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podziwiam w takim razie bo dla mnie to naprawdę ciężkie wyzwanie :)

      Usuń
  19. Trzymam kciuki :D
    Ten post mnie nie zmotywował, jednak jeśli napiszesz coś fajnego za 30 dni, to kto wie :D Tymczasem życzę powodzenia! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on miał zmotywować do działania głównie mnie, wiedząc, że wie o wyzwaniu tyle osób, nie mogę się wycofać.

      jak ktoś nie chce z tego zrezygnować to i tak nie zrezygnuje, niezależnie od tego co napiszę za 30 dni ;)

      Usuń
  20. Powodzenia życzę :) ja zrobiłam sobie taki test i wytrzymałam tydzień po czym zauważyłam, że bez cukru mój organizm źle funkcjonuje - nie mówię tu o pochłanianiu słodyczy codziennie tonami. Jeśli nie zjadłam w ciągu dnia choćby kosteczki czekolady czułam się słaba i brakowało mi energii. Dodam, że jestem zdrowa - robiłam wszystkie badania. Ale to fakt, jeśli mam w domu jakiś słodki smakołyk dotąd chodzę, dotąd krążę aż otworzę i zjem. Dlatego też staram się kupować takie pojedyńcze słodycze jak np baton kupię jeden i zjem jeden :)ograniczam słodkości ale niestety nie dam rady całkowicie z nich zrezygnować... powodzenia i czekam na recenzję za miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie niestety nie kończy się nigdy na jednej kostce więc muszę całkiem odstawić na jakiś czas ;)

      Usuń
  21. powodzenia, ja nie dam rady;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty nie musisz :D jakby była taka potrzeba to pewnie dałabyś radę ;)

      Usuń
  22. Powodzenia, ja sobie kiedyś zrobiłam takie wyzwanie i wytrzymałam kilkanaśnie tygodni, teraz bardzo rzadko jem czekoladę, ale nie rezygnuję z domowego ciasta i raz na jakiś czas kubka kakao ;)
    A te muffiny mega kuszące <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym właśnie chciała dojść do takiego etapu :)

      Usuń
  23. nigdy bym nie powiedziała, że masz bmi powyżej normy, myślałam, że poniżej!
    Powodzenia! :) ja już nie jem prawie miesiąc i stan skóry faktycznie się poprawił :)
    Ja poradzilam sobie tak, że kupiłam takie okropne, szwedzkie cukierko-żelki, ani słodkie, ani słone i kiedy miałam chęć na coś słodkiego sięgałam właśnie po nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, ano mam, niestety ;)
      o matko :D to się nazywa hardkor :D

      Usuń
  24. ja nie jem od kilku dni (oprócz dzisiaj upieczonego ciasta) i mam nadzieję, że wytrwamy razem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja ze słodyczami kompletnie nie mam problemów, nie muszę ich w ogóle jeść. Gorzej ze słonymi przekąskami czy jakimiś fast foodami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to też lubię, ale mniej niż czekoladę ;)

      Usuń
  26. U mnie mija drugi miesiąc bez słodyczy. Moje ciało jest za to ogromnie wdzięczne :-) Chciałabym dojść do takiego momentu, że słodycze będę jadła tylko "od święta". Tobie również życzę powodzenia, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to mi właśnie Aniu chodzi, żeby jeść od święta! podziwiam dwa miesiące bez słodyczy i gratuluję z całego serca!

      Usuń
  27. Ja tak całkowicie nie rezygnuję, bo zwykle źle się to u mnie kończy. Później wystarczy jeden kawałek ciasta np. na urodzinach i wpadam w ciąg, z którego ciężko mi się wydostać. Ćwiczę, jem owoce, warzywa, pełnoziarniste makarony, brązowy ryż, jogurty naturalne, płatki owsiane itp., piję też dużo wody i ćwiczę codziennie. Ale małego kawałka ciasta albo domowego rogalika 2-3 razy w tygodniu do kawy nie jestem sobie w stanie odmówić. Za to wszelkie batony, czekolady (za wyj. takiej z dużą ilością kakao od czasu do czasu), babki i ciasta z kremem, ciastka ze sklepu, słodzone soki i napoje gazowane omijam szerokim łukiem. Kawy i herbaty też nie słodzę.
    Życzę Ci powodzenia! I będę czekać na podsumowanie efektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podsumowanie bedzie, niezależnie od tego, czy się uda, czy też nie :)

      Niestety ja jak dorwę się do słodkiego to nie mam umiaru i jem codziennie, a muszę powiedzieć stop dlatego póki co muszę z nich zrezygnować całkowicie, a potem będę się martwić co dalej :)

      Usuń
  28. Trzymam kciuki! Ja drastycznie ograniczyłam słodycze, gdy miałam nadwrażliwość zębów. Teraz gdy ją zwalczyłam pozwalam sobie raz na jakiś czas (ok. raz na 2 tyg) na paczuszkę żelek dla smaku, lecz ogółem za tabliczkami czekolady i innymi tego typu bombami kalorycznymi nie tęsknię. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za czekoladę dałabym się pokroić więc to naprawdę ogromne wyzwanie dla mnie :)

      Usuń
  29. trzymam za Ciebie mocno kciuki i dołączam do Ciebie! razem z postanowieniem o piciu większej ilości wody, bo to moja straszna bolączka :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z wodą nie mam problemu, piję jej naprawdę sporo, ale trzymam za Ciebie kciuki, zarówno jeśli o wodę chodzi, jak i o słodycze :)

      Usuń
  30. Życzę Ci powodzenia, ale pamiętaj, że prawdziwa gorzka czekolada nie jest samymi pustymi kaloriami ale tez dobrym źródłem magnezu, dlatego powinno się zjadać raz na kilka dni3 kostki .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem :) ale magnez mogę uzupełnić w inny sposób ;)

      Usuń
  31. Ojej, wiesz, że mam to samo!
    też bym chciała tak chociaż miesiąc kiedys wytrzymac.

    OdpowiedzUsuń
  32. to może się do ciebie przyłączę :)?

    OdpowiedzUsuń
  33. Trzymam kciuki ;) ja jestem wielka slodyczozerca, moglam zjesc slodkie zamiast normalnego jedzenia. Odkad zaszlam w ciaze nie moge patrzec na slodycze i mimo ze jem ogromne ilosci kanapek, pizzy i smazonego ryzu z jajkiem ( bo tylko to jestem w stanie zjesc) to mam wrazenie ze moja waga spada. Takze jesli wytrzymasz na pewno zobaczysz efekty ;) Powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja mam tak samo jak Ty - słodyczozerca :DD

      Tym bardziej muszę dać radę! ;) Zdrówka dla Ciebie i maluszka :)

      Usuń
  34. Oj ja też ze słodkościami przesadzam szczególnie teraz kiedy sesja za pasem i mam sporo stresów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach ta sesja, dobrze że już jej nie mam, wtedy bez słodyczy bym umarla :P

      Usuń
  35. Ja już zaczęłam od początku stycznia i leci:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zycze Ci powodzenia i duzo samozaparcia. Wytrwasz na pewno. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obyć miała rację Kasiu :) nie dziękuję!

      Usuń
  37. Koniec tego, podejmuję wyzwanie! Może nie będę pisała o tym na blogu, ale w moim kalendarzu będę wszystko dzielnie notowała. Zainspirowałaś mnie - dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie cieszę się i mocno trzymam kciuki!! :)

      Usuń
  38. Trzymam za Ciebie mocno kciuki!

    Ja słodyczy jem mało, a są takie dni kiedy nie jem w ogóle.. Sobie mogłabym zrobić wyzwanie 30 dni z jedzeniem owoców i warzyw:P

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja nie jem już słodyczy od zeszłorocznych wakacji i jestem dumna z siebie, w sumie nie wiedziałam, że to może być dla mnie takie proste. Starczy silna wola, a w chwili słabości herbata z mlekiem :)
    ☯ blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie póki co jest mega, mega trudne ;P

      Usuń
  40. Dołączam się do Ciebie! Świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Kochana dasz radę. Ja miałam takie postanowienie od nowego roku i chociaż kocham wszystko co słodkie, daję radę. Jem właśnie suszone owoce. Teraz coraz mniej spoglądam na słodkie. Najgorszy pierwszy tydzień a potem leci. Tak samo z kawą. Od nowego roku odstawiłam kawę, a piłam 3 szklanki dziennie. 14 stycznia napiłam się kawy i nie wypiłam bo już mi tak nie smakuje jak kiedyś. Dasz radę, bo to nie takie trudne. :) Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja piję 1-2 kubki kawy dziennie, słodzę łyżeczkę, póki co nie zamierzam z tego rezygnować, ale wiem, że kawa jest niezdrowa ;) ale słodycze...to dla mnie max trudne, zobaczymy jak to będzie! nie dzięki!

      Usuń
  42. całkowita eliminacja cukru nie jest dobra. przynajmniej w moim przypadku to się nie sprawdza ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie eliminuję go całkowicie, po prostu rezygnuję z pustych kalorii ;)

      Usuń
  43. Agatko brawo! Trzymam za Ciebie kciuki! :)
    Ja słodycze odstawiłam 20 października. Może nigdy nie jadłam ich jakoś super dużo, ale jadłam, a przy insulinooporności to zabójstwo dla organizmu.
    Owszem, zdarza mi się zjeść teraz jakiś mały smakołyk, ale nie jest to już np. tabliczka czekolady na jeden raz, tylko np. 5 kruchych ciastek bez kremu raz na 2 tygodnie :)
    No i odstawiłam moje największe uzależnienie czyli cole (piłam 1l dziennie!), Bogu dzięki!
    I powiem Ci, że po odstawieniu cukru czuje się bardzo dobrze, jestem jakaś taka lżejsza, mniej ospała, mam więcej energii.
    No, a że przy okazji odstawienia słodyczy, słodkiego picia i innych węglowodanowych rzeczy (np. białe pieczywo, makarony), stosuję się do regularnych, pięciu posiłków w ciągu dnia, to od tego 20 października, przy bardzo małej aktywności fizycznej, schudłam 8 kg. Wiem, że nie jest to dużo jak na taki długi okres czasu, ale tak jak mówię, My innsulinooporni, musimy włożyć 3 razy więcej pracy w odchudzanie, niż inna osoba mająca nadwagę, a nie mająca IO.
    I powiem to, muszę, choć zabrzmi to jakbym byłam narcyzem, ale przyznaję, że jestem z siebie dumna! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, bo to jest ogromny powód do dumy! Gratuluję z całego serca! :)
      Colę też lubię, zresztą mi zawsze smakuje to co niezdrowe niestety, stąd wyglądam jak wyglądam. ;)
      Co do słodyczy, mija dopiero drugi dzień, a ja czuję się lżej, tak po prostu :) Choć nie powiem, że kuszą mnie i chętnie bym czekoladkę wszamała, ale mam nadzieję, że dam radę :)

      Usuń
  44. Gdy juz ekstremalnie bedziesz miala ochote na cos slodkiego to zjedz klka lyzeczek miodu, dzemu domowej roboty czy zwyczajnie napij sie Coli. Ostatni zamiennik nie jest zbyt zdrowy, ale poziom cukru skacze szybko do gory, gdzie nie wchloniesz tyle kalorii.

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja też ograniczam słodkie rzeczy,ale do zera nie wiem czy było dla mnie dobrym pomysłem...
    Herbaty nie słodzę wcale od lat..
    Nie pije napojów, soków i innych słodzonych badziewi a o gazowanych już nie wspomnę sama chemia i benzoesan tylko woda i herbatki ziołowe,ale nie jakieś slimy, figury itp, tylko mięta z jabłkiem, melisa z pomarańczą, 7 ziół itp
    Duzooo warzyw....
    jeśli lubisz szarlotkę, to nie musisz z niej całkiem rezygnować, na moim blogu jest przepis, który doskonale ją zastępuję: jogurt naturalny, jabłko, cynamon i bleneder - PYCHA!!!
    POWODZENIA W REALIZACJI POSTANOWIENIA:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo dzięki, na pewno zajrzę i pewnie skorzystam :)

      Usuń
  46. Mocno trzymam kciuki! Moją słabością są również słodycze i podobnie jak Ty, planuję nieco je sobie odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja bym się chętnie przyłączyła razem zawsze rażniej można jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, każdy moment jest dobry by coś zmienić :)

      Usuń
  48. Powodzenia, ja łasuchem nie jestem i jak kupuję słodycze, to raz na kwartał ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja wytrzymałam 7 dni. :P
    Powodzenia! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dzięki, mam nadzieję, że mi uda się wytrzymać dłużej ;)

      Usuń
  50. Podejmuję wyzwanie ... też mam tak, że jeśli otworzę czekoladę to w 100% zjem ją do ostatniego okruszka. :/ Zdecydowanie przesadzam, a kilogramy wciąż przybywają... Kawy i herbaty nie słodzę... postaram się również jeść jogurty bez zawartości cukru. Ciekawa jestem rezultatów ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ciekawa co to będzie, trzymam kciuki! :)

      Usuń
  51. dasz radę! ja od dzisiaj to samo 30 dni bez: )
    a potem mam nadzieje, że nie będe czuła potrzeby zjedzenia nic słodkiego i będę to ciągnąć cały czas : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ja też mam taką nadzieję :) trzymam kciuki za Ciebie i siebie!

      Usuń
  52. Kurczę, odważna jesteś :) Ja nie wyobrażam sobie dnia bez czegoś słodkiego, więc nawet nie próbuję takich wyzwań :P Trzymam mocno kciuki i życzę dużo silnej woli :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja właśnie też nie wyobrażam sobie, ale u mnie niestety odbija się to na wyglądzie więc muszę powiedzieć dość ;)
      nie dzięki!

      Usuń
  53. trzymam za Ciebie mocno kciuki ! na chwilę obecną ja się podjęłam innego wyzwania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  54. Chętnie dołączę do takiego wyzwania, w grupie raźniej :)
    Mam dodatkową motywację, niebawem wychodzę za mąż, więc kilku kg wypadałoby się pozbyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze gratuluję! :) A po drugie, trzymam kciuki :))))

      Usuń
  55. Oj mi też by się przydało takie 30 dni bez słodyczy. Ba... 300! :) spróbuję także podjąć wyzwanie, nie gwarantuję jednak sobie wygranej:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też wygrana jest jedną wielką niewiadomą, ale kto nie spróbuje, ten się nie dowie ;)

      Usuń
  56. Muszę przyznać że to poważne wyzwanie, ja słodyczy nie jem już prawie 3 miesiące. Początek był tragiczny, ale już jest lepiej. Życzę wytrwałości i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  57. Trzymam kciuki :)
    Ja jeszcze nie jestem gotowa.

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________