Popularne posty

rozświetlająca ślicznotka! | theBalm - Mary-Lou Manizer

poniedziałek, 10 lutego 2014

Kultowy rozświetlacz marki theBalm chodził za mną bardzo długo, ale jakoś nigdy nie mogłam zdobyć się na jego zakup. Miałam jednak to szczęście, że wygrałam go na fp marki, dzięki czemu jest ze mną od dobrych paru miesięcy. Z dnia na dzień moja miłość do Mary-Lou rośnie, zatem najwyższa pora by napisać o niej więcej! 


Zacznijmy od opakowania bo to ono urzekło mnie od pierwszego momentu. Jest solidne, eleganckie, niezwykle wdzięczne i stylizowane na Pin-Up. Cieszy moje oczy każdego dnia. W środku zawiera lusterko i 8,5g rozświetlacza.
Design kosmetyków theBalm generalnie bardzo trafia w mój gust i jestem pewna, że w tym roku zaopatrzę się w kilka innych produktów! Ceny może nie są zbyt niskie (wahają się od 50 do 70zł), ale myślę, że nie będę zawiedziona. 

Muszę Wam przyznać, że mimo posiadania kilku rozświetlaczy w swojej toaletce, dopiero ten przekonał mnie do regularnego używania tego typu kosmetyków. Wcześniej miewałam opory bo moja skóra nie jest wolna od niedoskonałości i lubi się błyszczeć sama z siebie, więc nie chciałam uwydatniać tego co nie trzeba. Teraz jednak nie wyobrażam sobie makijażu bez muśnięcia szczytów kości policzkowych moją Mary.  To dla mnie kropka nad i.:) 

Kosmetyk jest bardzo dobrze napigmentowany. Wystarczy delikatne muśnięcie pędzlem by efekt był widoczny. Oczywiście możemy go wzmocnić, ja jednak na co dzień wybieram lżejszą wersję. Dzięki temu uzyskuję naturalny, nienachalny efekt jednolitej, połyskującej tafli, która przepięknie odbija światło. Na próżno szukać tu tandetnych, grubych drobin brokatu. Twarz od razu nabiera zdrowego, promiennego wyglądu. To zasługa delikatnie mokrego wykończenia jedwabistej konsystencji, która doskonale się rozciera i łączy z innymi kosmetykami. Na mojej mieszanej cerze trzyma się praktycznie cały dzień, aż do zmycia makijażu.

Ciepła, jasna, złoto-beżowa tonacja w moim przypadku sprawdza się idealnie a sam kosmetyk jest wielofunkcyjny. Mary-Lou ląduje nadaje się na policzki. Rozświetlam nią także środek nosa do zdjęć, łuk kupidyna, wewnętrzne kąciki oka, czy dekolt. Z powodzeniem może też zastąpić cień nakładany na całą powiekę. U mnie ta opcja sprawdza się najczęściej na wyjazdach. Dlatego też, jeśli obawiacie się zakupu ze względu na późniejszy brak użytkowania, gwarantuję Wam, że na 100% nie będzie u Was leżeć w kącie. ;)

Na chwilę obecną jest to jeden z najbardziej eksploatowanych kosmetyków. Ląduje na mej twarzy codziennie, a jak możecie zauważyć na zdjęciach, ubytek jest praktycznie niewidoczny. Wydajność jest naprawdę niesamowita liczę więc, że spędzimy razem ładnych parę lat. :)

Podsumowując, moim zdaniem to kosmetyk, który każda kobieta powinna mieć w swojej kosmetyczce, niezależnie od tego jaki rodzaj cery posiada. Delikatny, zdrowo wyglądający błysk naprawdę wygląda ładnie, odświeża i rozpromienia twarz. Nie warto się go bać. Polecam Mary-Lou Manizer zarówno na co dzień, jak i na specjalne okazje. :) Warto wydać 65zł  w którejś z drogerii internetowych i po prostu cieszyć się tą ślicznotką!

Skład: Mica, Isoeicosane, Polyethylene, Boron Nitride, Polyisobutene, Ptfe, Silica, Synthetic Wax, Dimethicone, Titanium Dioxide, CI 77891, Iron Oxides CI 77491.

Poniżej zostawiam Was z porcją zdjęć. Bardzo ciężko było mi oddać prawdziwy urok tej ślicznotki, a jeszcze trudniej uchwycić efekt na buzi więc fotek jest dużo. 

Koniecznie dajcie mi znać co myślicie o rozświetlaczach, czy posiadacie Mary i czy Wam się podoba! :)










Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

65 komentarze

  1. Uwielbiam, najlepszy rozświetlacz ever :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może uciułam na niego w tym roku, chociaż moja wish lista robi się coraz dłuższa:((((

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam kuleczki rozświetlające od essence, ale ta śliczność mnie tak kusi że głowa mała!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie używałam rozjaśniacza, czy to źle? ;) Nie używam, bo moja twarz jest blada jak ściana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie wierzę, dopóki sama nie spróbuję, ale efekt wygląda ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie wszystko kusi co się mieni, świeci, błyszczy itd. A o tym rozświetlaczu czytam co krok. Chyba jednak mają kilka innych się powstrzymam póki co, mimo, że sprawia wrażenie świetnego.

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładny ;)
    ja teraz używam mineralnego z Earthnicity na zmianę z rozświetlaczem Technic ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi kupiła koleżanka w Mario w Nowym Sączu za śmieszną cenę bo miałam czek i szczerze chciałam kupić Bahame Mame ale nie było więc Mary-Lou zdobyłam dopłacając 25zł;) jest świetna;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna szata graficzna i piękny efekt! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam! Uwielbiam! Nie wyobrażam sobie makijażu bez Mary. Opakowanie cieszące oko, jednak po niecałym roku mam dwie części - piękne opakowanie i metalowy pojemniczek z produktem. ;/
    I trzeba kleić ;/
    Co nie zmienia faktu, że nie zamieniłabym Mary na nic innego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. też za mną chodzi ten kosmetyk, a takie opinie jeszcze bardziej potęgują moje chciejstwo :p jednak zawsze mam jakieś ważniejsze wydatki, ale może kiedyś się w końcu skuszę ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale pigment! Jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam, kocham, wielbię i nic jej nie dorównuje! Nawet nie zliczę ile razy ktoś się mnie pytał co mam na policzku, bo tak pięknie połyskuje. Ostatnio w transporcie mi się pokruszyła a z nią moje serce.

    Na szczęście mój TŻ naprawił i działa jak nowa :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ten rozświetlacz, nie bez powodu jest kultowy ;-)) Choć teraz nie umiem wybrać, która siostrzyczka najlepsza :-D

    OdpowiedzUsuń
  15. podziwiam od dłuższego czasu i gdzieś tam w środku mi się marzy, ale... jeszcze nie dorosłam do zakupu :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  16. Kończę benefit i to będzie mój kolejny zakup:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny jest! Ja mam 2: Paese i Bell i obydwa leżą nieużywane bo jakoś boję się ich użyć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. PRÓBOWALAŚ NOWEGO ROZŚWIETLACZA Z LOREAL-A? JEŚLI TAK TO CO O NIM MYŚLISZ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie próbowałam, ale mam ochotę go capnąć na jakiejś promocji bo wygląda pięknie!

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. http://www.agatabielecka.pl/2014/02/ulubienica-ostatnich-dni-barry-m.html 4 cień od lewej z tej paletki plus trochę czerni w zewnętrznym kąciku i czarną kredkę przy linii rzęs ;)

      Usuń
  20. Przyznaję, jest przepiękny!
    Wszystko w nim urzeka :)

    Sama rozświetlacza nie stosuję, nawet nie mam żadnego w swojej kosmetyczce.
    Gdy potrzebuję błysku, wybieram cień z Inglota 395, świetnie sprawdza się w tej roli :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiałam ją, ale się pokruszyła i musiałam sprasować. Mam nadzieję, że po powrocie do domu pokocham ją na nowo :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O matko toż to jakieś cuuuudo! Nigdy nie używałam rozświetlacza. Czy występuje on w jakiejś gamie kolorów czy tylko jest dostępny jeden? I gdzie mogę kupić to cacko? :) Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://mintishop.pl/product-pol-150-theBalm-Betty-Lou-Manizer-bronzer-do-twarzy.html
      http://mintishop.pl/product-pol-2654-theBalm-Cindy-Lou-Manizer-rozswietlacz-NOWOSC.html
      http://mintishop.pl/product-pol-149-theBalm-Mary-Lou-Manizer-rozswietlacz-HIT.html

      to cała rodzinka, możesz kupić w minti, ale też urodomania i cocolita ma bodajże więc pórównaj sobie ceny ;)

      Usuń
  23. Ja do rozświetlaczy dopiero się przekonuję :P Ten jest naprawdę piękny, ma cudowny połysk i wygląda fantastycznie na skórze, ale nieeleganckie opakowanie mnie odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieeleganckie? moim zdaniem design tego opakowania wymiata!

      Usuń
    2. Dokładnie! Mi też się bardzo podoba i tworzy niepowtarzalny charakter tego kosmetyku ;)

      Usuń
  24. Posiadam od grudnia i jestem w nim/w niej (bo to w końcu Mary :D) absolutnie zakochana! Tak samo jak u Ciebie, ląduje na moich kościach policzkowych każdego dnia i teraz nie wyobrażam sobie makijażu bez rozświetlacza. A kiedyś tak niechętnie sięgałam po kosmetyki rozświetalające :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mialam okazje zobaczyc go na szkoleniu u Daniela Sobiesniewskiego i wiem ,ze musze go miec !:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jest piekny, delikatny i elegancki efekt, cudeńko! Moze kiedyś na niego sobie odżałuję...😊

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyszedł do mnie kilkanaście dni temu i szybko w sobie rozkochał. Bałam się, że będzie go trudno nałożyć, a efekt może być przesadzony, ale nic takiego się nie dzieje. Świetny produkt.

    OdpowiedzUsuń
  28. Niebawem mam nadzieję, że wreszcie go zamówię ;) I to w komplecie razem z jej siostrzyczką Cindy ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jest jednym z najlepszych rozświetlaczy na rynku! Również bronzer i róż są warte polecenia!!! Całość potrafi wyczarować przepiękny delikatny makijaż!

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj kusi kusi... Chociaż ostatnio chodzę i szukam jakiegoś dobrego bronzera, bo róż chyba jednak nie jest dla mnie. Poleciłabyś coś? Mam bladziutką, naczynkową cerę, więc bronzer nie może być zbyt ciemny. Na jednym z blogów dziewczyna polecała Rimmel Natural Bronzer, ale nie widziałam go w żadnej drogerii.

    OdpowiedzUsuń
  31. Booooziu jest przepiękny!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. jakoś mnie nie kusi może to dlatego że nie używam tego typu produktów :P

    OdpowiedzUsuń
  33. bardzo bardzo ciekawi mnie fenomen the balm, produkty do najtańszych nie należą i na razie nie mogę się do nich na tyle przekonać by po prostu po nie sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo ładnie rozświetla :)
    Niemniej ja nie używam tego typu produktów

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękny jest, nie mam żadnego rozświetlacza, trochę się go boję

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy nie miałam żadnego rozświetlacza :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kusi mnie już od jakiegoś czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Kusi mnie ona zewsząd, choć ja obecnie przeżywam zachwyt rozświetlaczem z Biedronki, który w przeciwieństwie do Mary jest srebrzysty :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jaki podkład i puder masz na twarzy na tych zdjeciach ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Namówiłaś mnie na tą ślicznotkę. Zamówiłam, dzisiaj do mnie dotarła, ale trochę jestem rozczarowana marną jakością opakowania... Czy Tobie też ten pojemniczek z roświetlaczem wypada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niet, u mnie z opakowaniem wszystko jest ok, przykro mi, że trafiła Ci się felerna sztuka :(

      Usuń
  41. Cudny jest, zawsze zachwycam się nim na blogach czy oglądając filmiki na YT. Nie mam żadnego porządnego rozświetlacza, a ten marzy mi się od dawna. Trzeba odkładać pieniążki :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Dziś cały dzień chodzi mi po głowie ten rozświetlacz, ale Twoja recenzja mnie przekonała w 100% i wiem, że się nie zawiodę :-) PS. Super zdjęcia, mam ten sam aparat i obiektyw ale nie umiem z niego wyczarować takich pięknych zdjęć jak masz Ty. Używasz jakiegoś dodatkowego oświetlenia np. lapmy pierścieniowej albo coś w tym stylu? Pozdrawiam i czekam na odpowiedź- najlepiej prywatną! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)

      co do zdjęć, zazwyczaj robię je na najniższej możliwej przysłonie, a dodatkowo używam lamp z parasolkami :)

      Usuń
  43. Ile kosztuje Mary w Douglasie? I czy jest dostepny w Sephorze? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co się orientuję od niedawna theBalm można dostać w Douglasach, ale ceny są strasznie zawyżone - ponad 80zł

      Usuń
    2. Zna ktoś darmową i sprawdzoną stronę internetową gdzię mogę kupić Mary? I jeszcze ile wynosi koszt przesyłki? :)

      Usuń
    3. W każdej drogerii internetowej znajdziesz Mary : ekobieca.pl puderek.com.pl cocolita.pl itd. kosztów wysyłki raczej nikt na pamięć nie zna, bo każda drogeria ustala to indywidualnie, poza tym jest to uzależnone od formy dostawy, którą wybierzesz. Wystarczy sprawdzić na stronie sklepu.

      Usuń
  44. świetny jest, uwielbiam, też polowałam na jakąś promocję i 2 tygodnie temu udało się za mniej niż 50. A czym najlepiej go nakładać? ja używam skośnego pędzla do różu

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________