Popularne posty

rozczarowanko | Bourjois Color Boost - 01 Red Sunrise i 02 Fuchsia Libre

piątek, 6 czerwca 2014

Jakiś czas temu prezentowałam na łamach bloga pomadkę w kredce marki Bourjois w odcieniu Peach on the Beach [klik]. Napisałam wtedy, że to dość trudna znajomość i raczej nie sięgnę po więcej kolorów  z serii Color Boost. Stało się inaczej. Podczas promocji w Rossmannie wrzuciłam do koszyka dwa odcienie - 01 Red Sunrise oraz 02 Fuchsia Libre i to właśnie o nich Wam dzisiaj opowiem. 



Red Sunrise to zgaszona czerwień z ciepłymi tonami. Natomiast Fuchsia Libre to po prostu fuksja, ale także lekko przytłumiona. Oba kolory nałożone na usta widoczne, ale niezbyt intensywne. Podobają mi się, ale niestety baaardzo rzadko po nie sięgam z powodu jednej wady, o której wspomnę w dalszej części wpisu.

Pomadki Bourjois, jak na większość kosmetyków w formie kredki mają bardzo miękką, kremową, tłustą wręcz konsystencję. Jak dla mnie, mogłaby być trochę bardziej zbita. Jak przypadku Peach on The Beach nie zauważyłam wylewania się poza kontur ust, tak tutaj się to zdarza (w obu numerkach). Zawsze więc wspomagam się lusterkiem, ewentualnie pędzelkiem. W ciemno bym nie zaryzykowała.

Color Boost ma wykończenie typowo błyszczykowe, lśniące. Nawet na opakowaniu producent zawarł określenie glossy finish lipstick

Do gustu przypadł mi także zapach tych kredek. Trudno mi go opisać (pomożecie?), ale kojarzy mi się z  czymś, z dzieciństwa. :D


Niestety, tak jak wspomniałam wyżej kredki mają ogromną wadę. Peach on the Beach daje radę na moich ustach do 4h bez jedzenia i picia, a Red Sunrise oraz Fuchsia Libre schodzą z nich ekspresowo! Nie wytrzymują na moich wargach nawet 15 minut. :/ W dodatku ścierają się w bardzo nieestetyczny sposób. Zostawiają pasek na łączeniu, widoczne są prześwity. I choć tendencje mają do tego obie, to zdecydowanie większą wykazuje numerek 01 RS. Zauważycie to nawet na zdjęciach. Nie wiem, czy to zależy od warg, ich ułożenia, budowy itd.(?), ale czuję się mocno zawiedziona.

Poza tym potrafią podkreślić suche skórki, a nałożone grubszą warstwą wchodzić w załamania. Nie zawsze, ale zdarza się.

Nie zauważyłam by przyczyniały się do dbania o dobrą formę mych ust, albo by w jakiś sposób je przesuszały.



 Na koniec oczywiście swatche i wspomniany efekt na ustach.

lewa strona 02 Fuchsia Libre / prawa strona 01 Red Sunrise
01 Red Surise i efekt zaraz po nałożeniu (pomalowałam usta i usiadłam do zdjęć...), na dolnej wardze pomadka jest starta w połowie
02 Fuchsia Libre ( tak samo chwilę po nałożeniu), tutaj także widać wytarcie na złączeniu ust, ale jest mniejsze i nie tak wyraźne jak w przypadku 01
Podsumowując, kolory same w sobie bardzo mi się podobają i gdyby nie ta beznadziejna trwałość, chętnie bym ich używała na co dzień. Nie są intensywne i nadają się moim zdaniem na większość okazji. Nie mogę im jednak wybaczyć wyżej wymienionych wad. Nie po to maluję usta, by co kwadrans przeglądać się w lusterku i sprawdzać, czy wszystko jest na swoim miejscu. Uważam, że w tej cenie (regularna ok.27zł/ 2,7g) znajdziemy lepsze produkty tego typu. Jednym słowem rozczarowanko.

Jestem bardzo ciekawa jakie macie doświadczenia z tymi konkretnymi odcieniami i co sądzicie o kredkach do ust Bourjois Color Boost. Który z przedstawionych odcieni jest bardziej "wasz"? :)

Dołącz do mnie:



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

27 komentarze

  1. Ja mam Peach on the Beach i też nie jestem z niej do końca zadowolona, szybko schodzi z ust i zostawia nieestetyczne ślady - wygląda to jak konturówka...

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam najciemniejszy odcień Russian Plum i jestem nim zachwycona! i samą kredką. odcień nie jest fioletowy, raczej bardzo ciemny róż wpadający w bordo. a kredka utrzymuje mi się na ustach dość długo, po godzinie schodzi błysk, ale kolor trzyma :) mój number one! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne kolory, szkoda ,że z trwałością tak kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam Orange Punch i ma tendencję do podkreślania skórek, ale nie schodzi ekspresowo. Wytzymuje te 3-4h a jak schodzi to w miarę równo więc jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli wychodzi na to, że fajnie, że ich nie wziełam ;D zdecydowałam się wtedy na kredki astora i całkiem z nich jestem zadowolona :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeklinam red sunrise do dziś i właśnie wspominając o niej przypomniałaś mi o takim badziewiu w mojej kosmetyczce jakim jest Color Boost !! Chociaż kosztowała mnie jakieś 15 zł na promocji to i tak uważam, że są to najgorzej wydane pieniądze podczas jakichkolwiek zakupów ;/
    Na moich ustach siedzi całe 5 min - z zegarkiem w ręku, poważnie i nie jem wtedy, nie piję i nie rozmawiam nawet .. po prostu znika jak kamfora ..
    Niby ma nawilżać jednak nie robi tego wcale nie mam suchych skórek na ustach więc to mi nie dolega ale fakt faktem, że zostawia "smugi"


    Generalnie ostra pomyłka nigdy więcej kredek !!

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że są nietrwałe, bo kolory mają bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam Fuchsia Libre i Plum Russian (bordo) i u mnie też bardzo nieestetycznie schodzą z ust. Po krótkim czasie pozostają tylko kontury :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam te same 2 kolory i są super! oba! Moim zdaniem są jakościowo identyczne jak kredki z Revlon.. a na plus B. przemawia zapach..revlonki jada nicią dentystyczną czego nie cierpię w przypadku pomadek :D

      Usuń
  9. Zdcydowanie wolę kredki do ust z Revlonu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziwna sprawa, pierwszy raz coś takiego widzę i w ogóle nie mam pomysłu na przyczynę ani zapobieganie :/ szkoda, bo oba kolory są piękne i "moje" ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam tańszy odpowiednik z Catrice i jestem bardzo zadowolona. Używa się jej z przyjemnością i jak pachnie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne kolorki, ale trwałość to jakaś porażka ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolorki są na prawdę bardzo ładne, ale cieszę się, że nie skusiłam się na te pomadki na promocjach. Moim zdaniem minimum czasu, jaki szminka powinna trzymać się na ustach to 1,5-2 godziny. Szkoda, że tak krótko się trzymają...

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolory jak najbardziej do Ciebie pasują, ale ja niestety też miałam problem z kredkami - jedną z Revlonu i drugą z Clinique. Taka forma przyozdabiania ust chyba moim nie służy...

    OdpowiedzUsuń
  15. RS jest naprawdę ładnym kolorem, ale to nie niweluje wady braku trwałości. Nigdy nie spotkałam się z czymś takim, widywałam pomadki krócej czy dłużej się trzymające, ale taki zjazd już po paru minutach to ewenement.

    OdpowiedzUsuń
  16. Za taką cenę trwałość powinna być o wiele lepsza. Jeśli szminka się tak zachowuje to nie warto jej kupować nawet za połowę ceny tych kredek.

    OdpowiedzUsuń
  17. Raczej się na nie skuszę, skoro tak słabo się utrzymują....mój kolor to zdecydowanie ten fuksjowy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ojej, zastanawiające, przecież szminka (jakakolwiek!) nie może tak szybko schodzić z ust.. to jest wręcz nieprawdopodobne! Ale po Twojej recenzji nie chcę tego sprawdzać na swojej skórze..

    OdpowiedzUsuń
  19. co za koszmarek :O nawet wszystkie moje tanie szmineczki trzymaja się dłużej niż 15 minut

    OdpowiedzUsuń
  20. kurcze masakra z tą trwałością... za taką cenę spodziewałabym się czegoś lepszego :)
    z wyglądu pomadko-kredki przypominają te z Clinique

    OdpowiedzUsuń
  21. ta czerwona chyba bardziej mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam dwie kredki z tej serii Burżujka i jestem z nich zadowolona :) U mnie trzymają się dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja mam fuksję i jestem nią oczarowana! Na ustach siedzie minimum 4 godziny, mogę pić, jeść i nic. A zawsze zjadam wszystko co tylko nałożę na usta po 5 minutach. Dziwne takie nasze rozbieżności. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. No jestem w szoku! Ja mam fuksje i jestem zachwycona! Trzyma się na moich ustach strasznie długo, nawet po jedzeniu i piciu :(
    Ale feler :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam odcień numer jeden i... Jestem zachwycona! Na początku przesuszał moje usta, i używałam niechętnie, ale po jakimś czasie konsystencja zrobiła się masełkowata, świetnie nawilża usta, i rewelacyjnie się trzyma, nawet przy jedzeniu i piciu. Osobiście uważam to za jeden z lepszych zakupów ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja mam fuksję i peach on the beach i u mnie jest zupełnie odwrotnie- peach on the beach wylewa się za kontur, jest nietrwała i raczej nie podoba mi się to, jak wygląda na ustach. za to fuksja jest rewelacyjna, potrafi trzymac się 5h, równomiernie się sciera z ust i nie wylewa się za kontur:) moze to nie kwestia odcieni a serii produkcji? sama nie wiem:)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________