Popularne posty

bronzer idealny! ♡♡♡ | theBalm Bahama Mama

poniedziałek, 14 lipca 2014

Przez wiele lat szukałam bronzera idealnego, czyli całkowicie matowego, o chłodnym odcieniu, bez pomarańczowych tonów. Zależało mi też na tym, by kolor nie był zbyt ciemny i dobrze się rozcierał bo na mojej bardzo jasnej cerze łatwo o przerysowany efekt brudnych policzków. Przetestowałam wiele produktów tego typu, niektóre po dziś dzień mam i lubię, ale ciągle czegoś mi brakowało. Dopiero teraz mogę napisać, że znalazłam mój numer jeden, a jest nim oczywiście Bahama Mama marki theBalm. 


Gdyby ktoś kazał mi wybrać jedną markę, której miałabym używać do końca życia, bez wahania odparłabym: theBalm! Jestem totalnie zauroczona jakością tych kosmetyków. Świetnie się z nimi pracuje, prezentują się pięknie i cieszą moje oczy przy każdym makijażu. Mam ochotę poznać całą ofertę i mieć wszystko co marka wypuściła na rynek! :-)


Opakowanie Bahama Mama to tekturowa książeczka, która przychodzi do nas zapakowana w dodatkowy kartonik. Zamyka się na magnes, a w środku posiada lusterko. Podoba mi się, że tropikalna panienka jest niewielkich rozmiarów i praktycznie nie zajmuje miejsca w kosmetyczce. Design jest charakterystyczny dla marki - przyciąga uwagę kolorami i wprawia w pozytywny nastrój. 

A co w środku? Same zachwyty oczywiście. Po otwarciu pudełeczka naszym oczom ukazuje się 7,08g bronzera jedynego w swoim rodzaju. Matowy brąz bez pomarańczowych i czerwonych tonów to naprawdę rzadki okaz. Jak dla mnie, odcień idealny. Sprawdzi się przy każdym typie urody. Jego jasność określiłabym jako średnią. Dobrze wygląda przy opalonej skórze, ale z jasną również ładnie się komponuje. 




Większość drogeryjnych bronzerów bardziej nadaje się do ocieplenia twarzy niż typowego konturowania. Bahama Mama to kosmetyk, którym nadamy sobie zarówno delikatnej opalenizny, jak i ostro wymodelujemy twarz.

Aplikacja to bajka! Produkt ma fantastyczną pigmentację, wystarczy delikatne muśnięcie pędzlem by podkreślić kości policzkowe. Ma także dobrą przyczepność się do pędzla. Na skórze rozkłada się równomiernie, nie tworząc plam, smug i ostrych granic. Nawet niezbyt wprawiona ręka poradzi sobie bez problemu. Polecam nakładać go większymi pędzlami, wtedy wygląda delikatniej i naturalnej. :) Zachwyca też trwałość - na moich policzkach trzyma się cały dzień. Nie ściera się, nie blaknie. Nie zauważyłam by w jakiś sposób szkodził mojej skórze. Nie znajdziemy w składzie zapychającej parafiny, za co duży plus! 

Zaletą jest również drobno zmielona i dobrze sprasowana konsystencja. Dzięki temu bronzer pyli w nieznacznym stopniu (jest to zależne od użytego pędzla), co skutkuje wysoką wydajnością. Myślę, że długo będziemy razem. ;)

Bahama Mama dostępna jest w sklepie puderek.com.pl w cenie 55,99zł. Dokładnie TUTAJ. 



Poniżej możecie zobaczyć jak Bahama Mama prezentuje się zestawiony z Ziemią Egiptu Bikor oraz jak wygląda na mojej lekko opalonej skórze w towarzystwie pełnego makijażu (nałożony trochę mocniej, by było widać). 

dół Bahmama Mama theBalm / góra Ziemia Egiptu Bikor


Podsumowując, jestem totalnie w Mamuśce zakochana! ♡ Minusów nie dostrzegam. Jeśli zastanawiacie się nad zakupem, kupujcie! Naprawdę warto. Gwarantuję, że będziecie zadowolone! :) 

Dajcie znać, czy czujecie się skuszone i czy sięgacie po bronzery w codziennym makijażu. :) Jakie są Wasze typy? :) 

OBSERWUJ MNIE I BĄDŹ NA BIEŻĄCO: 




Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

93 komentarze

  1. Chcę go kupić, ale ciągle nie ma okazji :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też się długo nie składało. :-)

      Usuń
  2. czaje się na niego już bardzoo dlugo

    OdpowiedzUsuń
  3. Pokochałam go od pierwszego użycia ;-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. prawda? :-) też mi się podoba jak się prezentuje!

      Usuń
  5. Jest przepiękny <3 Świetny kolor!!!
    A Twój makijaż cudowny <3 Wyglądasz olśniewająco :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kina, dzięki kochana! :-) a co Mamuśki to zgadzam się, kolor jest super! ♡

      Usuń
  6. Boże ja go na nic innego już nie zamienię! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. jest zapewne cudowny, ale straszne maleństwo jak za taką cenę...Nie wiem czy się przełamię, zwłaszcza, że mój MaxFactor też mi bardzo odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przelicz cenę na wydajność, opłaca się. :-) jaki masz dokładnie bronzer z MF? :-)

      Usuń
  8. juz dawno postanowilam że sobie go kupię, tylko jakos nigdy nie ma okazji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też długo na liście wisiał :-)

      Usuń
  9. Pięknie się prezentuje! Właśnie denkuję Honolulu z W7 i zastanawiam się nad zakupem nowego bronzera, ale póki co najbardziej skłaniam się ku pudrom HD do konturowania z Inglota, chociaż Bahama Mama też jest niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę się przejść do Inglota i obczaić ten z numerkiem 505 bo Maxi mówiła, że to delikatniejsza wersja BM. :-)

      Usuń
  10. a mi się zawsze wydaje że on będzie dla mnie za ciemny ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślałam, ale ja mam bardzo jasną cerę i jest ok (teraz jestem trochę opalona, ale nosiłam go na bladym licu) więc myślę, że i u Ciebie by się sprawdził. :-)

      Usuń
  11. za każdym razem jak chce go kupić w moje ręce wpada coś co bardzo bardzo chce i kupuję coś kompletnie innego.
    Bahama mama jest jednak dość drogim produktem, dlatego na razie dam szansę Sleekowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też zawsze odkładałam zakup, ale za te wszystkie nietrafione bronzery miałabym kilka sztuk mamuśki więc czasem warto odżałować. :-) choć sleek też ma fajne trio do modelowania twarzy. :-)

      Usuń
  12. uwielbiam ten bronzer i podobnie jak Ty jestem zakochana w TheBalm. Mam od nich korektor w słoiczku (zawsze noszę go w torebce) i cudowny Mary- Lou manizer, teraz przymierzam się do rozświetlacza Cindy i róży Down Boy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. korektor też mam, niedługo o nim skrobne. :-) Mary to mój hicior ♡, róż mam Bahama Mama i też kocham ♡

      Usuń
  13. The Balm jest moim faworytem na wish liście. Mieli wspaniały pomysł na kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda! :-) jestem zachwycona, szkoda tylko, że tak słabo z dostępnością stacjonarie, dobrze, że mamy drogerie internetowe! ;-)

      Usuń
  14. A ja cały czas zastanawiam się nad ziemią egipską... co o niej sądzisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kasik, najłatwiej będzie jak podlinkuję Ci wpisy na jej temat na blogu bo pisałam o niej dawno temu. :-)
      TUTAJ
      TUTAJ :)

      Usuń
  15. Nie miałam okazji używać, ale bardzo mi się podoba :) Jestem ciekawa jak sprawdziłby się u mnie, bo do tej pory trafiałam na jakieś drobinkowe paskudy lub pomarańczery...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przekonana, że sprawdziłby się! :-)

      Usuń
  16. podoba mi się :) nie mam nic z The Balm, choć na nie jedną już paletkę cieni miałam chrapkę. Na codzień używam bronzera Nars Laguna, ale tak jak piszesz, większość bronzerów- tak i ten ma ciepłą tonację. Zapisuję The Balm na moją długą chciej listę, czy i kiedy go kupię to się okaże :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie są ekstra, mam wrażenie, że same się nakładają na powiekę. :D Pokażę je niedługo na blogu. :-) Słyszałam właśnie, że Laguna jest ciepła i dlatego nawet o niej nie myślałam. :-)

      Usuń
  17. Śliczny. Opakowanie bardzo mi się podoba ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie opakowania kosmetyków theBalm są genialne i przeurocze. Uwielbiam na nie patrzeć. :-)

      Usuń
  18. Aga, wiem, że nie w temacie, ale czy mogłabyś mi doradzić którą wersję Iconic poleciłabyś zielonookiej brunetce?
    I bardzo chciałabym wiedzieć czy te cienie mają takie nachalne drobinki czy są bardziej perłowo-metaliczne?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka, one wszystkie są w miarę neutralne pod względem koloru oka więc każda moim zdaniem będzie pasować, ale ja bym celowała w 2 lub 3. Zależy jakie odcienie lubisz - ciepłe, czy zimne bo trójka jest zdecydowanie cieplejsza. :) Co do wykończenia to zdecydowanie perła i metaliczne, nie znajdziesz tam bazarowych drobin. ;)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. mamuśka grzechu warta więc skuś się czym prędzej. ;-)

      Usuń
  20. Czytałam wiele dobrego o tym brązerze, ale nadal nie jestem do niego przekonana. Boję się jego mocnej pigmentacji i dość ciemnego koloru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arnell, ja mam skórę ekstremalnie bladą i w sumie też się bałam, ale zanim się opaliłam to również na mnie ładnie wyglądał więc gorąco polecam! :-)

      Usuń
  21. Fajnie sie prezentuje, ale jednak szkoda mi tyle kasy ;d a tak z innej beczki, jakie polecasz strony z internetowymi drogeriami oprócz tej co juz podałas :) ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozłóż sobie kwotę na te wszystkie miesiące, w których będziesz bronzera używała, wychodzi tanio ;-)
      ja korzystam jeszcze z ekobieca.pl, dziewczyny chwalą także mintishop.pl, ale ja nigdy tam nie zamawiałam :-)

      Usuń
  22. Nie kuś. Już mam za dużo bronzerów. Kiedy ja to zużyję? Ślicznie u Ciebie wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wychodzę z założenia, że kolorówkę się używa, a nie zużywa. :D mojej pewnie nie zdążę zużyć do końca życia ;)

      Usuń
  23. Moim ideałem obecnie jest Benefitowa Hoola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś chciałam mieć, a teraz mi przeszło :)

      Usuń
  24. Agata a jak to się ma do W7 Honolulu? Bo zastanawiam się nad obydwoma i nadal nie potrafię się zdecydować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam porównać z Honolulu, ale niestety ostatnio mi spadł i się pokruszył więc wyrzuciłam. Moim zdaniem W7 jest cieplejszy, no i słabiej też się trzyma. U mnie, gdy się wycierał potrafił włazić w pory i robić takie kropki na skórze. Idalia na swatchach pokazywała jak wygląda W7 i TheBalm, zobacz sobie TUTAJ :)

      Usuń
  25. Szukam idealnego bronzera tak jak ty. Chyba go sobie sprawię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziesz zadowolona. :-)

      Usuń
  26. Też miałam zamiar go kupić ale w końcu zdecydowałam się na Maca... Ale i tak dalej mnie kusi, bo rozświetlacz Mary jest boski i ten bronzer pewnie też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki masz bronzer z Maca? :) Mary jest the best! kocham ten rozświetlacz! ;-)

      Usuń
  27. Może to głupie pytanie, ale czemu masz 2 opakowania? :D
    O Mamuśce myślę od dawna, ale obecnie mam Honolulu i dobrze mi się sprawdza, więc w sumie nie ma sensu kupować drugiego bronzera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie są dwa opakowania, te właściwe, jest zabezpieczone dodatkowym kartonikiem, wysuwanym, takim jak od zapałek. ;-)

      Miałam Honolulu, ale mi się pokruszył. Niby był ok, ale Mamuśka dużo lepsza moim zdaniem. :-)

      Usuń
  28. On mnie troszeczkę przeraża. W dalszym ciągu mam na niego ochotę, ale trochę się boję tej świetnej pigmentacji. Na razie radzę sobie z Harmony MACa i The Honey Bronzer TBS. Ten pewnie będzie następny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się bałam, ale serio nie ma czego. :-)

      Usuń
  29. Przepiękny, bez dwóch zdań!
    Idealny, chłodny odcień, który rewelacyjnie wygląda w akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Rewelacyjny ....ja zostalam skuszona i zaczynam poszukiwania gdzie moge go nabyc. Dzieki wielkie za tego posta :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zabieram się do kupna już od roku chyba :P Jak wykończę swojego Flormara, to sięgam po ten ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Flormar chodzi za mną od długiego czasu, ale chyba nie wypada mi kupować kolejnego bronzera. :P

      Usuń
  32. oooo mam na niego chrapkę już od długiego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też długo o nim myślałam! :-)

      Usuń
  33. Słyszałam wiele zachwytów nad marka the Balm i tym produktem. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku z tej marki, ale mam wielką ochote na nie i ten bronzer jest na mojej liście do kupienia. Możesz mi powiedzieć jak wygląda ten bronzer w porównaniu do W7 honolulu? Sa one podobne czy zupełnie inne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Padło już wyżej to pytanie, tam też w odpowiedzi do komentarza podlinkowałam swatche u Idalii bo ona te dwa bronzery ze sobą zestawiła. :-) Możesz sobie zobaczyć, Moim zdaniem różnią się od siebie, przede wszystkim trwałością, W7 moim zdaniem też jest nieco bardziej satynowy. No i zdecydowanie cieplejszy choć często się je do siebie porównuje. :-)

      Usuń
    2. Przepraszam, nie zauważyłam. Dzieki za odpowiedź. Właśnie słyszałam, że sie porównuje i temu chciałam wiedzieć, czy mimo to sa jakieś różnice. W7 honolulu mam i nie chciałam miec w swoich zbiorach brata blizniaka. Teraz wiem, że faktycznie sie różnią i bede polować na mamuske ;)

      Usuń
  34. Uwielbiam! Mamuśka jest najlepsza :-) Twój makijaż wygląda olśniewająco :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. jak tylko zmniejszę ilość swoich bronzerów to na pewno go kupię, chociaż ja na razie bardzo się polubiłam z kuleczkami z sensique, mają neutralny kolor : )

    OdpowiedzUsuń
  36. Jakoś na razie nie mogę się przekonać, by go kupić, mimo iż jest wiele pozytywnych opinii na jego temat! :)

    Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    http://veronikaisaddicted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja również uwielbiam ten bronzer :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam zamiar sobie kupić ten bronzer, ale póki co mam dwa, które muszę wykorzystać.

    OdpowiedzUsuń
  39. Agata czy policzki na tyym zdjęciu masz pomalowane tylko bronzerem czy też "jabłuszka" są muśnięte różem, dodałaś rozświetlacz??? przepięknie top wygląda i też tak chce ;p

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo dobrze na Tobie wygląda! Nie mogę się napatrzeć! :)) Ja nie umiem z nim pracować, zawsze mam wrażenie, że nałożyłam za dużo... Muszę jeszcze poćwiczyć... :/

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja też zakochałam się w bronzerze The Balm od pierwszego użycia :) Jest genialny, bo nadaje się i na lato do opalonej skóry i na zimę, jak jestem Królową Śniegu :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________