Popularne posty

3 x NIE #4 | kosmetyki, których nie polubiłam i nie kupię ponownie

wtorek, 16 września 2014

Chyba każda z nas chciałaby spotykać na swej drodze tylko takie kosmetyki, które wpisują się w nasze potrzeby. Niestety, nie jest to takie proste, dlatego dziś o kolejnych trzech produktach na których się zawiodłam. Będzie dziś o pielęgnacji włosów i ciała. Jeśli jesteście ciekawe, dlaczego dzisiejsza trójka się u mnie nie sprawdziła, zapraszam do dalszego czytania. 


Aussie, 3 Minute Miracle Luscious Long, odżywka do włosów długich

Szukałam czegoś z silikonami by ujarzmić moje włosy po lecie. Skusiłam się na Aussie. Po raz pierwszy i ostatni. Być może ja jestem jakaś inna, albo moje włosy, ale kompletnie nie rozumiem szału i tych wszystkich zachwytów pod adresem marki. Pierwszych kilka myć było całkiem ok, włosy były wygładzone i nie puszyły się, ale brakowało efektu wow. Z każdą kolejną aplikacją widziałam niestety, że odzywka ma na nie raczej negatywny wpływ. Stały się przyklapnięte, jakieś takie sianowate. Bez szału. Mam wrażenie, że każda jedna odżywka, którą posiadam w domu działa dużo lepiej. Poza tym skład Aussie woła o pomstę do nieba i wolę już tę moją bezsilikonową pielęgnację. Na pewno zakupu nie powtórzę i jakoś nie mam ochoty poznawać innych kosmetyków z oferty.



Alterra, czerwona pomarańcza i cukier trzcinowy, peeling pod prysznic

Markę lubię, ale ten peeling to dla mnie niewypał. Alkohol na drugim miejscu w składzie jest mocno wyczuwalny i drażni nos. Konsystencja jest beznadziejna, przypomina mi rzadką galaretkę. Przecieka przez palce, spływa z dłoni. Jest szalenie niewydajny. Poza tym drobinki są bardzo małe i nie pozbędziemy się nim martwego naskórka. Przez zapach nie byłam go w stanie zużyć nawet jako żel. Szkoda bo myślałam, że będzie to fajny kosmetyk.

Pantene Pro-V Nature Fusion, intensywna maska odbudowująca

Najbardziej obciążająca maska jaką znam. Nieważne ile jej nałożę i jak długo potrzymam, moje włosy za każdym razem zmieniają się w smętnie wiszące strąki. Jak raz nałożyłam ją od nasady, wyglądałam, jakbym włosów nie myła tydzień. Nie wiem co takiego ma w sobie, ale na pewno nie jest dla mnie. Nie umiem się z nią dogadać i poleci do mojej koleżanki, która ma włosy całkiem inne niż ja. Być może u niej spisze się lepiej. 



Jestem ciekawa, czy miałyście do czynienia z którymś z wymienionych przeze mnie kosmetyków. Jak spisują się u Was kosmetyki Aussie? Jesteście z nich zadowolone? 




Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

49 komentarze

  1. Szkoda , że się u ciebie nie sprawdziły :-(

    OdpowiedzUsuń
  2. Peeling Alterry faktycznie porażka. Kupiłam bo ładnie pachniał i w dodatku podobnie jak Ty cenię tę markę, ale to "cholerstwo" w ogóle mi nie przypasowało. Ja lubię konkretne zdzieracze, coś co działa widocznie i ma prawo się nazywać peelingiem, a nie jakaś galareta, którą mogłyby stosować dzieci, bo krzywdy im nie zrobi. Porażka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków, jednakże odżywkę z Aussie z ciekawości bym przetestowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie polubiłam 3 minutowej odżywki z Aussie. Co prawda mam inną wersję, ale też się nie spisała :( Teraz zużywam do golenia nóg ;) Przynajmniej zapach ma ładny i umila mi golenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem bardzo ciekawa tej odżywki i pewnie kupie, najwyżej, gdyby się nie sprawdziła, to będę jej używała do pielęgnacji pędzli z włosia naturalnego... ;)

      Usuń
  5. Z silikonowych odżywek fajny jest Gliss Kur Ultimate Oil Elixire. Dociąża włosy ,ale nie obciąża,nie zostawia włosowego siana i jest tańszy niż Aussie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie również Aussie się nie sprawdziło :( Widać to nie przypadek, że nie tylko Tobie nie przypada do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aussie lata temu używałam w UK i dziwiłam się tym wszystkim zachwytom teraz. U mnie tez był to zupełny niewypał.

    OdpowiedzUsuń
  8. na aussie to ja patzeć nie mogę.. katastrofa te produkty..

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie Aussie sprawdzało się w zależności od dnia. Niestety jeśli już był jakiś efekt to bez szału. Aż żal wydawać tyle pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja lubiłam tą odzywkę z Aussie, ale nie używałam jej za każdym myciem, ale co kilka, co dawało fajny efekt i nie obciążało czupryny ;) Jeśli chodzi o peelingi z Alterry to chyba wszystkie tak walą alkoholem :S

    OdpowiedzUsuń
  12. ta odzywka Aussie to kompletna porażka, miałam po niej to samo. Za to lubię 3-min odżywkę Aussie Reconstructor

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam peeling do ciała Alterry tyle, że w wersji kokosa z papają. Masakra. Po pierwsze żaden z niego peeling tylko jakaś galaretka z wiórkami, po drugie zapach kokosa z alkoholem to nie jest zapach, którtm chcę myć się codziennie... straszny bubel i niewypał...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków i na pewno nie będę miała ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie mialam nic z tego, ale jestem zdziwiona, bo wiele osob aussie wychwala

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam nic z tych kosmetyków, może i dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam żadnego z tych kosmetyków i zdecydowanie nie chcę poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta Alterra widzę ewidentnie nieudana bo to już któraś negatywna opinia na jego temat jaką czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja takie mocno obciążające maski zmywam szamponem i wtedy jest fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A juz się przymierzałam do zakupu peelingu. Zadziałałaś w porę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odzywkę z Aussie posiadam i jestem z niej zadowolona, także wszystko zależy od naszych włosów :). Twoje miały kaprys jej nie polubić i już ;). Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam żadnego z tych produktów :) miałąm raz odżywkę z Pantine ale szału też nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam tak prawie z każdym szamponem czy odżywką Pantene - niesamowicie obciążały włosy (wyjątkiem była seria Aqua Light, z odżywki w sprayu byłam super zadowolona, ale szampon tak mi plątał włosy za to...) już omijam tę markę z daleka :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyznam, że żadnego produktu nie próbowałam...i chyba nie mam ochoty tego zmieniać ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Peelingi Alterra- masakra miałam wersję papaja i kokos myślałam, że wyjdę pijana z kąpieli a na dodatek nie ścierał nic

    OdpowiedzUsuń
  26. dla mnie produkty Aussie są przeciętne, nie rozumiem szału na nie. sprawdziły się u mnie dużo gorzej niż np. kallos.

    OdpowiedzUsuń
  27. ja Pantene nic nie używam - jeszcze chyba żaden kosmetyk u mnie się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  28. Chyba wszystkie peelingi z Rossmana są słabe, ale często kuszą opakowaniem i zapachem :( . Z masek tylko Kallos, teraz wypróbowuję wersję Keratin, mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że tak zupełnie się to u Ciebie nie sprawdziło. To potwierdza, że niektóre firmy maja kilka swoich perełek i kilka kompletnie nie sprawdzających sie produktów.
    P.S. mam taki sam swiecznik :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda, że Alterra zawiodła bo lubię te kosmetyki. Na szczęście peelingu nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  31. Czaiłam się na Aussie, ale Twój wpis ostudził moje zapały :)
    Pozostałych kosmetyków nie miałam.

    Uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia <3
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam ochotę na ten peeling ale cieszę się teraz że jednak zrezygnowałam z zakupu. To zdecydowanie produkt nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Na odżywkę Aussie się czaiłam, ale muszę chyba jeszcze raz się zastanowić...

    OdpowiedzUsuń
  34. Osobiście nie poznałam żadnego z tych produktów i po Twojej 'recenzji' raczej na żaden się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja podobnie jak ty nie lubię marki Aussie. Miałam szampon i tą samą odżywkę. Moja wrażliwa skóra głowy przeszła piekło - strupy, łupież, swędzenie i ból przy każdym dotyku. W drogerii już nawet nie patrzę w ich stronę. Jedne z najgorszych produktów do włosów jakie miałam. Używałam też tego peelingu, co prawda raz u koleżanki, ale zgadzam się z tobą, że jest do niczego, aczkolwiek mi zapach nie przeszkadzał aż tak bardzo. Maski pantene nie używałam, ale z całego asortymentu marki spotkałam się jedynie z lakierem do włosów i pianką. Tragiczne nie były, ale jakoś pielęgnacja włosów wcale mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten peeling z Alterry również się u mnie nie sprawdził, wymeczylam go do końca ale tym samym mocno zrazilam do peelingów tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  37. Kupiłam ostatnio nowy żel peelingujący Alterry, kokos i papaja i niestety mam odnośnie niego takie same wrażenia, jak Ty po tym z pomarańczą.

    OdpowiedzUsuń
  38. nie miałam tych produktów więc nie wiem jak sprawdziłby się u mnie :) i pewnie już się nie dowiem ;P

    OdpowiedzUsuń
  39. i ja się nieraz zawiodłam na produktach Pantene dlatego teraz podchodzę do nich bardzo ostrożnie a nad tym peelingiem Alterry się kilka dni temu zastanawiałam będąc w Rossmannie ale na szczęście nie kupiłam..

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie używałam i przez to, co tutaj wyczytałam, nie będę :P Chociaż też mam na swojej liście kosmetyki, które odradzam :P Każdy też ma inne kryteria oceny :)
    http://odkrywajzalicja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. u mnie jak do tej pory nic Aussie się nie sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja ogólnie uważam, że kosmetyki z drogerii, które są przesycone chemią są mocno przereklamowane. Od kilku miesięcy stosuję do włosów olejek kokosowy - na prawie całą długość włosów, nie nakładam jedynie przy skórze głowy i stan moich "pukli" faktycznie się poprawił. Nie puszą się, są zdrowo lśniące i nie poplątane. Jedyny mankament na początku - należy uważać, by nie przesadzić z ilością olejku.

    OdpowiedzUsuń
  43. Żadnego z tych produktów nie miała. O odżywkach Aussie wiele osób wypowiada się bardzo pozytywnie. Mnie jakoś do nich nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Testowałam wszystkie trzy i ani myślę do nich wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie z Pantene nic się nigdy nie sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
  46. Może i dobrze że jeszcze nie skusiłam się na Aussie, skoro jest to taki średniak, a kosztuje sporo w porównaniu z innymi maskami czy odżywkami. Żadnego z tych produktów nie miałam i się z tego cieszę :P

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________