Popularne posty

3 x NIE #7 | kosmetyki, których nie polubiłam i nie kupię ponownie

czwartek, 6 listopada 2014

Dziś kolejna odsłona seri 3 x NIE, która cieszy się sporym zainteresowaniem. Zaprezentuję dziś kolejne 3 kosmetyki, które z pewnych względów się u mnie nie sprawdziły. Nie nazwę ich jednak bublami, bo za każdym razem podkreślam, że to co nie przypadło mi do gustu, dla kogoś może być hitem i na odwrót. Proszę Was, byście zawsze o tym pamiętały i zapraszam do dalszego czytania. Tym razem na tapecie kolorówka. :)





DR IRENA ERIS PROVOKE AMAZING LASHES MASCARA

ProVoke mocno rzęsy wydłuża i delikatnie pogrubia, ponadto ma przyjemną szczoteczkę, która ładnie je rozczesuje. Naprawdę podoba mi się efekt jaki można tą maskarą osięgnąć. Dlaczego więc znalazła się w zestawieniu? Dlatego, że koszmarnie się zmywa. Jest wodoodporna więc plusem powinna być jej trwałość, ale w moim przypadku nawet dwufaza ledwo ją rusza. Przy demakijażu nie rozpuszcza się lecz kruszy i mam wrażenie, że mocno przy tym osłabia rzęsy. A ja nie mam zamiaru trzeć oczu przez 15 minut by pozbyć się maskary. Tym bardziej, że rano i tak mam gwarantowaną pandę dzięki niej...

PAESE, MANIFESTO POMADKA W PŁYNIE

Kolor piękny i trafiający w mój gust, ale aplikacja i komfort noszenia to już mała tragedia. Pomadka w ogóle nie chce się trzymać. Nie podoba mi się też efekt jaki daje - ma być teoretycznie połączeniem szminki z błyszczykiem, a mi przypomina gęstą farbę olejną. To było moje pierwsze skojarzenie. :D Ponadto jest nietrwała - szybko się ściera, w dodatku nierównomiernie. Nie zastyga, nie wżera się w usta, a rozmazuje i lepi. Nie mam odwagi, ani chęci, by ją nosić choć odcień niesamowicie mi się podoba.

SLEEK, LUMINAIRE HIGHLIGHTING CONCEALER

Uwielbiam korektory pod oczy i lubię też markę Sleek, dlatego zdecydowałam się na wypróbowanie Luminaire. Niestety nie był to do końca dobry pomysł. Wybrałam oczywiście odcień najjaśniejszy, czyli 01 i liczyłam, że nada się on dla bladziochów, a zostałam niemiło zaskoczona. Nie dość, że jest ciemny, to jeszcze posiada różowo-pomarańczowe tony i na mojej skórze wygląda tragicznie. Poza tym ma ciężką formułę, matowo-pudrowe wykończenie i może obciążyć oraz przesuszyć cienką skórę pod oczami. Samo opakowanie też jest nietrafione - lubię korektory w pędzelku, ale ten ma na końcu taki 'pstryczek' działający na zasadzie długopisu - naciskamy i wydobywa się kosmetyk. Za pierwszym razem myślałam, że tam nic nie ma, tak długo to trwało, a później jak korektor się pojawił ,to bym ze dwie twarze wymalowała jego ilością. ;) 



Jestem ciekawa, czy znacie któryś z przedstawionych dziś kosmetyków i jaką macie opinię na ich temat. Znacie? Lubicie? A może zgadzacie się ze mną? Co Was zawiodło w ostatnim czasie? :)

Photobucket Photobucket PhotobucketPhotobucket



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

38 komentarze

  1. Nie miałam żadnego tego produktu i chyba dobrze, bo chciałam kupic to z paese kiedyś uff

    OdpowiedzUsuń
  2. z żadnym z kosmetyków nie miałam styczności. Ten korektor wydaje się być fajny, szkoda, że pod oczami brzydko wygląda tak jak mówisz.

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam z paese tego cudaka w kolorze krwistej czerwieni i bardzo mi się rozlewał poza kontur ust :/

    OdpowiedzUsuń
  4. mam takie samo zdanie co do tej mascary, zmywanie to KOSZMAR!

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie z tuszem Provoke świetnie sobie radzi nowa dwufaza Ziaji - Liście zielonej oliwki :) Nie ma mowy o pandzie a sam demakijaż trwa zaledwie chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. niestety mam podobne zdanie co do pomadki Manifesto - wygląda jak farba olejna i nierównomiernie złazi z ust :( a mam inny kolor niż Ty, bodajże nr 905

    OdpowiedzUsuń
  7. To już wiem czego na przyszłość nie kupowac:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. żadnej z tych rzeczy nie miałam, ale dobrze wiedzieć, czego się wystrzegać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam żadnego produktu i... nie żałuję :) Na co dzień nie stosuję tuszy wodoodpornych, bo mam problem z demakijażem, choć Garnier 3 w 1 daje radę, to mam wrażenie, że rzęsy są po tego typu tuszach umęczone :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie mam ani jednego. Ze względu na kolr pewnie i ja bym się zdecydowała na pomadkę paese :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mialam zadnego z prezentowanych kosmetykow ale mam lodobny problem z tuszem do rzes :) chodzi mi o maskare w czerwonum opakowaniu bodajze ma sie utrzymywac 16 godziny, a wydaje mi sie ze trzymalby sie i z 72 godziny. Zeby go zmyc musze trzy razy myc oczy a i to nie jest wystarczajace. Rano efekt hello panda gwarantowany :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szminka Paese konsystencją przypomina i pomadki w płynie od Golden Rose - aplikacja to również mały koszmarek.

    OdpowiedzUsuń
  13. Na szczęscie nie znam tych produktów, chociaż ten korektor mimo wszystko wygląda kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  14. szkoda że taka koszmarna aplikacja Paese, bo kolor ma piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolor pomadki w płynie super, ale jeśli jest tak beznadziejna to odpada...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja miałam to samo zdanie nt. innej mascary wodoodpornej i dokładnie tak samo wyglądało jej zmywanie, dopóki nie kupiłam płynu dwufazowego z Ziaji, wersja oliwkowa. Polecam!!! Super rozpuszcza maskarę wodoodporną. Kosztuje niecałe 6zł, także warto spróbować. Szczególnie, że ta maskara, jak napisałaś, daje super efekt na rzęsach.

    OdpowiedzUsuń
  17. dobrze wiedzieć czego nie kupować... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety maskara z ProVoke wczoraj doprowadziła mnie do skrajnej rozpaczy i więcej jej nie tknę :( Szkoda, no! Ale na serio nie znam sposobu na jej domycie, mam wrażenie, że straciłam połowę rzęs :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam tę pomadkę paese, ale też nie jestem jej fanka. Przede wszystkim przez konsystencje. Co do tuszu - ważna informacja, bo też mnie irytują resztki kosmetyku na rzęsach. Może spróbuj zmyć olejem kokosowym??

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja z kolei z Manifesto jestem bardzo zadowolona ;) nie narzekam na trwałość choć faktycznie aplikacja nieco uciążliwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. znam szminko-błyszczyk paese, i u mnie całkiem dobrze się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie trafiłam jeszcze na żaden z pokazanych przez Ciebie kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja te pomadki w płynie z Paese mam 3 kolory i szczerze powiem, że mi kolory to się maksymalnie wżerają w usta, trzyma się jak cholera, choć konsystencja też nie do końca mi pasuje;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków ale dobrze widzieć, że to małe bubelki są ;).

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam ochotę na tą maskarę, ale też nie lubię się mordować ze zmywaniem, więc się nie skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Jej, ta pomadka z Paese ma obłędny kolor! Szkoda, że tak kiepsko się nosi.

    OdpowiedzUsuń
  27. Chciałam kupić tą maskarę. Dobrze, że się nie zdecydowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam podobne doświadczenia z tuszem innej marki - wododporną wersją Max Factor False Lash Effect. Nie mogłam zmyć jej niczym, mam wrażenie usunęłam jej z częścią moich rzęs. Po tym doświadczeniu postanowiłam, że nigdy więcej nie kupię wodopornej maskary.

    OdpowiedzUsuń
  29. Na szczęście nie miałam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda, że Paese wypada tak kiepsko, bo kolorystyka jest naprawdę ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam ten błyszczyk z Paese, tyle że w innym odcieniu. Z racji tego, że uwielbiam produkty do ust, mam/miałam w swojej kolekcji wiele trudnych do noszenia błyszczyków, ale ten przebija wszystko. Może gdyby nie był tak gęsty byłby łatwiejszy w użytkowaniu... :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam nic z tej trójeczki. Ciekawi mnie jednak ten pomadko-błyszczyk z Paese :P

    OdpowiedzUsuń
  33. noooooo tusz Eris to jest dramat dla zmywania..tez wiecej nie chce...nawet nie uzylam wiecej niz musialam hehe

    OdpowiedzUsuń
  34. To dobrze, że nie mam nic z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie znam żadnego z tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________