Popularne posty

5 kosmetyków kolorowych, za którymi bym tęskniła

środa, 14 stycznia 2015

Nie jest tajemnicą, że posiadam sporo kosmetyków. Praktycznie wszystkie lubię, bo na bieżąco staram się pozbywać tych, które nie do końca przypadły mi do gustu. Z decydowaną większość byłabym też w stanie zastąpić innymi. Aktualnie mamy tak szeroki wybór na rynku, że na każdym kroku można znaleźć godne zamienniki. Są jednak takie produkty, do których jest szczególnie mocno przywiązana, wyjątkowo je sobie upodobałam i mimo wszelkich nowości, sięgam po nie bez zastanowienia, odruchowo, z przyzwyczajenia. Wiem, że mnie nie zawiodą i sprawdzą się w każdej sytuacji. Dlatego dziś chcę Wam pokazać pięć 'moich' kosmetyków, za którymi na pewno będę tęsknić, jeśli kiedykolwiek zostaną wycofane. Każdy z nich kupię też na 100% ponownie, gdy wykończę obecnie posiadane opakowania. Zapraszam do dalszego czytania. :) 



YVES ROCHER, ROŻ COULEURS NATURE W ODCIENIU ŚREDNIA MORELA

Pisałam już, że uwielbiam róże i zawsze podkreślam nimi policzki. Mam ich więc całkiem sporo, ale moim ukochanym numerem jeden jest średnia morela od Yves Rocher. Ma cudowny kolor i przepięknie wygląda na skórze. Jest on niezwykle uniwersalny i moim zdaniem pasuje każdemu. Często używam go także, gdy maluję koleżanki. Daje naturalny, świeżo i zdrowo wyglądający rumieniec. Prezentuje się niezwykle subtelnie i dziewczęco. Nie posiada drobinek, jego wykończenie określiłabym jako satynowe. Poświęciłam mu oddzielny post, znajdziecie go TUTAJ.

MAX FACTOR, CIELISTA KREDKA 090 NATURAL GLAZE

Moja ulubiona kredka na linię wodną. Choć mam kilka innych to sięgam po nią najczęściej. Ma ładny, cielisty kolor, dobrą pigmentację i przyjemną, dość miękką konsystencję. Nie podrażnia, nie powoduje łzawienia i siedzi na swoim miejscu przez parę godzin, co jest nie lada wyczynem w moim przypadku. Przepięknie otwiera oko i odświeża spojrzenie. Jedna wystarcza mi na +/- pół roku codziennego stosowania. Pokazywałam jak prezentuje się na oku TUTAJ.



BOURJOIS HEALTHY MIX, KOREKTOR, 51

Przerobiłam wiele korektorów, ale do HM zawsze z chęcią wracam. Jest szalenie wydajny, dobrze kryje cienie pod oczami, nie przesusza skóry, nie włazi w zmarszczki i ma jasny, idealny dla mnie kolor. Odświeża i rozjaśnia spojrzenie oraz ukrywa wszelkie oznaki niewyspania, czy zmęczenia. Oddzielny wpis na jego temat znajdziecie TUTAJ.

LUMENE, BAZA POD CIENIE

Moja ukochana na dzień dzisiejszy baza. Nie wyobrażam sobie, by mogło mi jej zabraknąć. Jasne, znam inne, dobre kosmetyki tego typu, ale z Lumene mój makijaż jest nie do zdarcia. Zapewnia mi wygodę aplikacji, mocno intensyfikuje kolor i przedłuża trwałość nawet gorszej jakości cieni. Zdała siedemnastogodzinny egzamin! Ma jasną, cielistą konsystencję i nałożona na powiekę daje półtransparentny efekt. Szerzej na jej temat rozpisałam się TUTAJ.


RIMMEL, LASTING FINISH, POMADKA AIRY FAIRY 070

Klasyka gatunku, nie wiem ile przerobiłam opakowań tej pomadki. Robię sobie od niej przerwy, odstawiam na bok, ale mimo wszystko po jakimś czasie wracam i zakochuję się na nowo. Jest niezwykle uniwersalna i pasuje większości kobiet (wiem, że niektóre dziewczyny źle się w niej czują). Ma odcień przybrudzonego różu, z ciepłymi tonami, który jest idealny na każdą okazję. Sprawdzi się zarówno do pracy, czy szkoły, jak i do wieczorowego makijażu typu smoky. Na ustach daje satynowe wykończenie i pełne krycie. Jedyne co mogę jej zarzucić to opakowanie, które bardzo się "palcuje". Parę razy dotknęłam ją w trakcie zdjęć i same widzicie. Na żywo nie było tego widać, a światło wydobyło każdy ślad. Wraz z czerwienią z tej samej serii pokazywałam ją TUTAJ

Dziś to na tyle. Tak prezentuje się gromadka, której brak by mi doskwierał. Niektóre z dziś zaprezentowanych kosmetyków darzę sentymentem i dobrze mi się kojarzą, więc tym bardziej, byłoby mi bez nich smutno. Jakkolwiek to brzmi. ;)

Koniecznie dajcie znać, czy miałyście okazję przetestować coś z dziś przedstawionej piątki i jakie są Wasze doświadczenia. Podzielacie moją sympatię? A może wręcz przeciwnie? Za jakimi kosmetykami Wy byście tęskniły? Może przy okazji polecicie mi jakąś dobrą temperówkę? Moja gdzieś się zgubiła i nie mam czym ostrzyć kredek! ;)

Photobucket Photobucket PhotobucketPhotobucket



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

55 komentarze

  1. uwielbiam całą serię healthy mix !!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. też chciałam kupić korektor healthy mix, ale jednak zdecydowałam się na korektor mac pro longwear :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro kupuje ten korektor i puder mineralny mac i przy dobrych wiatrach jak statczy to podklad estee lauder double wear :)

      Usuń
  3. Najbardziej tęskniłabym za healthy mix:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie airy fairy jest idealnie w kolorze moich ust i wcale jej nie widać ;<

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja nigdy nie uzywałałam airy fairy. Czy jestem jedyna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie znajdzie się ktoś jeszcze :-)

      Usuń
    2. Ja również nigdy nie miałam Airy Fary. Wydawał mi się zbyt jasny w stosunku do moich dość ciemnych ust.Za to uwielbiam kolor Asia. To jedyna szminka, którą zużyłam do końca i kupiłam nową w tym samym odcieniu ;)

      Usuń
  6. Ja się muszę przyznać że ostatnio bardzo polubiłam pomadki Rimmel, cho miałam z nią przygodę ( na zajęciach położyłam torebkę w pobliżu grzejniczka i mi się mocno zniekształciła, w sumie szkoda mi jej było) , ale lubię je :)
    Zapraszam do siebie na post :)
    http://agnieszkatestuje.blogspot.com/2015/01/remington-lokowka-silk-ultimate-styler-1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak jest, że pod wpływem ciepła łatwo o katrastrofę.

      Dzięki za zaproszenie, ale proszę o niezostawianie linków. Jasno jest na dole zaznaczone, że wszystkie komentarze tego typu są na bieżąco kasowane.

      Usuń
  7. Ja zaczynam przygodę z różami i właśnie zakupiłam ten z yves Rocher. Jest piękny i trwały.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomadka jest genialna, w pełni podpisuję się pod Twoją opinią na jej temat - idealna na każdą okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam podkład HM jest świetny :) róż Yves Rocher faktycznie ma faktycznie ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kredkę kupiłam z Twojego polecenia i zdecydowanie się na niej nie zawiodłam! :) Uwielbiam jej używać i nie mam potrzeby szukania czegoś innego, bo ta sprawdza się świetnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi zdarzało się raz nałożyć ten korektor jako podkład, bo akurat go nie miałam i byłam bardzo pozytywnie zaskoczona:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja za tą kredką bym nie tęskniła wcale. Znika z mojej linii wodnej w godzinę, czasem szybciej. Za to ubóstwiam wersję od rimmela. Bałam się jej na początku bo odcień dziwny, ale zaryzykowałam i wygląda doskonale, a co najważniejsze, jak użyję jej rano to wieczorem jeszcze jest. Maxfactor mnie totalnie rozczarował.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałam niedawno sobie kupić ten korektor HM ale zrezygnowałam :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Airy Fairy i kredkę MF też lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Baza Lumene jest również w moim kręgu zainteresowań :) Ale jakoś mi do niej nie po drodze, sama nie wiem czemu... Kredka MF wygląda super, oglądałam ją już kilkukrotnie - w końcu kupiłam taniochę z My Secret, żeby spróbować czy ten efekt mi odpowiada. Może kiedyś skuszę się i na Twojego ulubieńca :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  16. korektor mam chęć kupić. kusi mnie też podkład z tej serii/

    OdpowiedzUsuń
  17. Airy Fairy kocham i ja. Aż muszę ją znaleźć i dokończyc : )

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten korektor to ja chyba zużyję jako rozświetlacz do twarzy, bo niesamowicie wysusza mi skórę pod oczami, pomimo wypróbowania pod niego treściwych kremów pod oczy. U mnie klops totalny :<

    OdpowiedzUsuń
  19. podkład HM bardzo lubię,ale korektor to dla mnie porażka :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie po kilku miesiącach przerwy, powróciłam do Airy Fairy i przypomniałam sobie jaki to genialny kolor! :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię bazę Lumene i niezmiennie jej używam od kilku lat. Mam jednak pytanie do Ciebie - czy zdarzyło Ci się, że zamiast wycisnąć z tubki bazę wylatywała Ci z tubki jakby woda, tylko taka trochę tłustsza?? Nie bardzo wiem jak na to zaradzić. Po przemieszaniu w tubce wszystko wraca do normy, jednak zastanawiam się, czy to wina felernego egzemplarza, czy jednak standard?

    OdpowiedzUsuń
  22. O przypomniałaś mi o różu z Yves. Miałam go i też byłam mega zadowolona niestety szybko się kończy. Ale jest naprawdę bardzo przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeśli chodzi o temperówkę to rozejrzyj się w Sephorze- koszt około 15 zł, ma ostrza na zwykłą kredkę i tą grubszą i daje radę!

    Róż z YR wygląda przepięknie- zachęciłaś mnie do zdrady Bourjois! ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. O muszę zwrócić uwagę na ten róż, zwykle nie używam, ale moze w tym nie czułabym się źle :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie wypróbowałabym tą bazę, chociaż moją bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z całej Twojej piątki miałam jedynie kredkę - bardzo ją lubię, stanowi nieodłączny element codziennego makijażu, jednak w regularnej cenie to kosmos ... i pomadkę Airy Fairy - niestety kolor nie mój ze względu na złote refleksy, które na mnie wyglądają zwyczajnie źle...

    OdpowiedzUsuń
  27. Średnią morelkę mam i bardzo bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam ten róż do policzków, jest ładny, ale dla mnie tak jakby za bardzo pudrowy przez co nie scala się do końca z całym makijażem. Pokochałam za to róż w kremie maybelline;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Korektora HM nadal jeszcze nie wypróbowałam, bo przepadłam na rzecz korektora i kamuflażu z Alverde, za to podkład i puder HM darzą sporą sympatią :)

    Z tej piątki znam bliżej Airy Fairy i Natural Glaze - obie bardzo lubię, ale wielkiej miłości chyba z tego nie będzie. Po prostu się lubimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ta baza z Lumene jest faktycznie świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Baza Lumene również gości w mojej kosmetyczce i na pewno w niej zostanie na dłużej. Zaciekawiła mnie natomiast kredka do oczu bo właśnie takiej szukam, teraz pozostaje poczekać na jakąś promocję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. jedyny kosmetyk, który znam to pomadka z Rimmel, kupiłam ją pod wpływem nissiax83, ale muszę przyznać, że rzadko po nią sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nic z tego nie miałam, ale planuję zakup bazy lumene, niedługo mam ważna imprezę i potrzebuję czegoś trwałego :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Lumene i rimmela nie znam, a trzy pozostałe bardzo, bardzo, bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  35. Baza Lumene jest świetna, używam ją od kilku lat i jeszcze mnie nie zawiodła. Pomadki nie miałam, ale mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kusi mnie ta cielista kredka i baza Lumene, bo na moich powiekach nic się zbyt długo nie utrzymuje.. może ona trochę pomoże ; )

    OdpowiedzUsuń
  37. liczny róż i pomadka, sama bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Też bardzo lubię róż Yves Rocher! Również go umieściłam w swoich ulubieńcach, z tym że u mnie króluje "Płomienny róż", jeśli dobrze pamiętam polską nazwę.

    OdpowiedzUsuń
  39. uwielbiam ta baze :) mam ją już rok i nadal jest w opakowaniu a maluje się codziennie! jest świetna!

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________