Popularne posty

pielęgnacyjne zachcianki - 5 marek / 13 kosmetyków

piątek, 30 stycznia 2015

W poście z wishlistą na 2015 rok [klik], wspominałam, że chcę się bliżej zapoznać z asortymentem dwóch marek - Organique oraz Phenome. Na tę chwilę nieco skonkretyzowałam swoje pielęgnacyjne chciejsctwa, dlatego chcę się dzisiaj podzielić moją listą. Ten wpis pojawia się też m.in. dlatego, że liczę na wasze podpowiedzi.Wszystkie kosmetyki, które widzicie na kolażu, znalazły się na nim ze względu na pozytywne opinie. Jestem jednak ciekawa waszych doświadczeń i typów z danych marek. Podpowiecie mi na co jeszcze warto zwrócić uwagę, a co sobie darować?  Ładnie proszę i zapraszam do dalszej części wpisu. :)



1/ PHENOME

Generalnie mam ochotę wykupić pół asortymentu, ale z racji dość wysokich cen za bardzo szaleć nie wypada. W oko wpadły mi kosmetyki do włosów - szampon przywracający równowagę skóry głowy oraz dwie maski - głęboko regenerująca i oczyszczająca, a także dwa produkty do pielęgnacji twarzy - maseczka rozświetlająca i serum głęboko nawilżające. Chętnie poznam Wasze typy, wiem, że wiele z Was ma z marką doświadczenie - w co jeszcze warto celować? :) Ja poza kilkoma próbkami, niestety totalnie jej nie znam.

2/ NUXE, BALSAM DO UST REVE DE MIEL

Słyszałam o nim tak wiele skrajnych opinii, że chciałabym wreszcie wypróbować go na sobie. Jedni go chwalą, drudzy nienawidzą. Uwielbiam wszelkie balsamy do ust, lubię testować nowości, więc najwyższa pora sprawdzić o co tyle szumu. Używałyście go? Jak wrażenia? 

3/ CLINIQUE BALSAM DO DEMAKIJAŻU TAKE THE DAY OFF + KREM POD OCZY ALL ABOUT EYES RICH

Generalnie nie ciągnie mnie do drogich kosmetyków i w Sephorze, czy Douglasie jestem rzadkim gościem, ale tym razem przełknę wysoką cenę, bo dwa kosmetyki Clinique muszą być moje.  O Balsamie do demakijażu i kremie pod oczy słyszę oraz czytam same pozytywy, dlatego chcę na własnej skórze sprawdzić skuteczność ich działania. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. Dajcie znać, czy próbowałyście tego duetu! :)

4/  KOSMETYKI ROSYJSKIE

Był na nie niezły szum swego czasu, a ja przeszłam obok nich obojętnie. Głównie ze względu na zapasy pielęgnacyjne, które wtedy miałam. Teraz jednak mam ochotę wypróbować Balsam Babuszki Agafii na kwiatowym propolisie, który chwali poleca Paulina. Same zobaczcie jaki piękny efekt na jej włosach daje, o TUTAJ. Ponadto kuszą mnie maseczki do twarzy Bania Agafii, które z wiele z Was mi polecało, chociażby w komentarzach. Na pewno wypróbuję choć jedną - polecacie jakiś konkretny rodzaj? Z jakimi jeszcze kosmetykami rosyjskimi warto się zapoznać? :)

5/ SYLVECO

Z asortymentu marki znam jedynie lekki krem nagietkowy, który jest rewelacyjny, wspominałam o nim w ulubieńcach  września TUTAJ. Do zapoznania się z innymi kosmetykami skutecznie zachęciła mnie Idalia. Na chwilę obecną wpadł mi w oko tymiankowy żel do mycia twarzy, oczyszczający peeling do twarzy oraz balsam myjący do włosów z betuliną. Czuję jednak, że na tym się nie skończy. A może Wy mi coś jeszcze polecicie? :)

I to na dzień dzisiejszy wszystko. :) Zakupy planuję rozłożyć na cały rok. Chcę wykończyć zapasy, zanim kupię coś nowego. Nie mam teraz wielkiej ilości pielęgnacji, co bardzo mnie cieszy i jak zdenkuję to co mi zostało, będę kolejno wykreślać pozycję z dzisiejszej listy. Chyba, że wcześniej trafi się jakąś ciekawa, warta uwagi promocja. Na początku miesiąca, w wishliście pojawiły się także kosmetyki Organique, a dziś już ich nie ma. Dlaczego? Tylko dlatego, że przejrzałam asortyment i jakoś nie wpadło mi w oko nic, co chciałabym wypróbować na już. W związku z tym jeszcze się zastanowię. Obecnie testuję peeling i cukrową piankę peelingującą, jak się zakocham, będę szukać dalej. ;)

Dajcie znać, co jest na Waszej pielęgnacyjnej wishliście? Może nasze typy się pokrywają? Bardzo też liczę na Wasze rady i wskazówki w komentarzach! :)

Ps. Miłego weekendu. :)

 facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

40 komentarze

  1. Bardzo mi się marzy ten balsam z clinique do demakijażu :) a balsam na brzozowym propolisie lubię bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje doświadczenia z kilkoma kosmetykami z Twojej listy:
    - balsam Nuxe - gęsty i odżywczy, stosuję go na usta na noc albo przed wyjściem na mróz, wydaje mi się, że na lato będzie za ciężki, za to jest świetny na suche skórki przy paznokciach (jeśli nie najlepszy!)
    - żel tymiankowy Sylveco - nie przypadł mi do gustu ze względu na zapach (mocno tymiankowy :)), wolałam tę rumiankową wersję, oba żele są delikatne i nie zostawiają skóry twarzy odartej ze wszystkiego
    - szampon Sylweco, miałam wersję pszeniczną, która dość mocno plątała włosy, nie zauważyłam jakichś większych efektów, po prostu szampon.

    Na Phenome i Organique też choruję i są mojej pielęgnacyjnej wish liście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Clinique sama chętnie bym wypróbowała ;)
    A kilka kosmetyków sylveco trafiło w moje ręce i czekają na testy
    Pozdrawiam
    Marcelka Fashion
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie też kuszą rosyjskie kosmetyki i sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię kosmetyki rosyjskie :) świetna jest maseczka z mlekiem łosia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Balsam nuxe to mój ulubieniec i najlepszy balsam jaki do tej pory stosowałam, używam go razem z pomadką z peelingiem Sylveco (bardzo ją polecam, odkąd ją mam to się z nią nie rozstaję). Z Sylveco mam również balsam myjący z betuiną i bardzo go lubię bo jest delikatny dla włosów. Jeżeli chodzi o rosyjskie kosmetyki to warto kupić Balsam na kwiatowym propolisie, choć wykończyć taką butlę graniczy z cudem:)
    Z Organique mam glinkę ghassoul, którą ubóstwiam, myślę, że mają wiele ciekawych produktów, miałam kilka próbek kremu pod oczy oraz peelingu i pierwsze wrażenia wow, ale cena też jest jednak konkretna za niektóre ich kosmetyki. Ale w pielęgnację inwestować trzeba:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Również mam ochotę na Reve de Miel i Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Naturalne kosmetyki zawsze są u mnie mile widziane. Phenome kusi, szczególnie serum nawilżające.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ masz zachcianki!!!
    Balsam do ust NUXE szczerze polecam!
    Z Sylveco miałam żel rumiankowy i bardzo lubiłam :) w ogole kosmetyki tej marki się u mnie sprawdzają SUPER :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Sylveco pomadka odżywcza z peelingiem jest moim absolutnym hitem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. balsam z nuxe też jest na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tę maseczkę Vitality Shine z Phenome i bardzo ją lubię. Jak dotąd wypróbowałam kilka produktów i z pewnością mogę polecić peeling enzymatyczny, scrub cukrowy Nourishing i krem do rąk Anti-aging :) Cała trójka rewelacyjna. Mam jeszcze kilka produktów w zapasach z ostatnich promocji i mam nadzieję, że okażą się równie świetne.

    Krem pod oczy z All About Eyes Rich od Clinique mi osobiście bardzo przypadł do gustu - baardzo gęsty i mocno nawilżający. Z Sylveco natomiast fajnie sprawdzał się u mnie żel do twarzy, ale w wersji rumiankowej, mają też świetną pomadkę do ust z peelingiem.

    Co do kosmetyków rosyjskich ja bardzo polubiłam marokański balsam do włosów, swego czasu było o nim głośno w blogosferze i faktycznie świetnie się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie w ogóle kosmetyki rosyjskie się nie sprawdzają. A kosmetyki clinique dopiero poznaje, kusil mnie jakiś krem, ale z racji wysokiej ceny go sobie opuściłam :) a kosmetyki sylveco tez mam na swojej liście. Najbardziej kusi lekki krem brzozowy i szampon taki, który ostatnio był w ShinyBoxie z tego co widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podzielam chciejstwo Sylveco i Rosyjskich kosmetyków, phenome trochę jest dla mnie za drogie :(

    OdpowiedzUsuń
  15. chyba powinnam skopiować sobie tą Twoją grafikę i powiedzieć że to moja :D koniecznie chcę Take the day off i krem pod oczy z Clinique, koniecznie chcę Reve de miel, koniecznie chcę żel tymiankowy z Sylveco a i za rosyjskie kosmetyki bym się nie obraziła :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja dwa dni temu odebrałam swoje pierwsze zamówienie z rosyjskimi kosmetykami, więc na pewno dam znać jak się sprawdzą :) Tak samo z peelingiem Sylveco, który ostatnio był w SB.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeżeli chodzi o Clinique miałam tylko miniaturkę tego kremu pod oczy. Żaden krem nie dał mi takiego komfortu nawilżenia tej cienkiej strefy jak właśnie ten.

    OdpowiedzUsuń
  18. Siedzę po nocy i się odstresowuję po dzisiejszym dniu pisząc bardzo podobny wpis: o kosmetykach i markach, które chcę poznać w nadchodzącym roku. Niektóre mi się pokrywają z Twoimi: przede wszystkim Sylveco, ale też Phenome. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Balsam z Clinique jest na prawdę świetny, używam go juz chwile i jestem zadowolona ;) natomiast ten krem pod oczy sie u mnie nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety z dwiema markami, o których pisałaś nie miałam styczności. Kosmetyki rosyjskie stosowałam (z Skarby Syberii) i u mnie sprawdziły się bardzo dobrze.Sylveco wygląda bardzo kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  21. z wymienionych przez Ciebie kosmetyków mam balsam myjacy Sylveco i jest bardzo fajny, dobrze oczyszcza włosy i są po nim tak przyjemnie mięciutkie:) Używam też balsamu na kwiatowym propolisie ale w tradycyjnej formie nie przynosi jakis super rezultatów, dlatego używam go do mycia włosów i o dziwo tu sprawdza się bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  22. Z Phenome mam w sumie krem do rąk i masło do ciała i jak krem w sumie jest całkiem ok (choć co do zapachu to mam mieszane uczucia) tak masło jeszcze czeka na swą kolej.
    Sylveco poznam dzięki Shiny box, ale też mnie kusi ta firma ;P

    OdpowiedzUsuń
  23. Z rosyjskich unikaj peelingów do ciała Agafii- są rzadkie i słabe...;/

    OdpowiedzUsuń
  24. oj balsam do demakijażu z CLINIQE bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też mam chrapkę na Phenome, ale na razien wykańczam zapasy ;) Balsam Nuxe jest ok, to fajniejsza wersja Tisane. Żele Sylveco to moje ulubione, świetnie działają, pisałam o nich na blogu ;) Szampon Sylveco nie jest zły, ale mi strasznie plącze włosy. A pomadkę z peelingiem właśnie zamówiłam razem z kosmetykami Go Cranberry i będę testować :D Z Clinique kusi mnie żółty puder i balsam do demakijażu, krem AAE Rich miałam i mi służył, dobrze odżywiał i nawilżał, ale wiem, że dla niektórych osób jest za ciężki, więc polecam kupno miniaturki :) A kosmetyki Babci Agafii jakoś mnie nie kuszą ;)
    Pozdrawiam, Yenn
    Aaa, a Organique ma fajne glinki, mydło z glinką jest świetne, maseczki algowe też są niezłe, i podobno bardzo fajny jest krem ze złotem...

    OdpowiedzUsuń
  26. Też mnie kuszą produkty Sylveco ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. jeszcze lepiej niz cliniqie all about eyes rich nawilza kiehl's avocado :) a z sylveco lekki krem brzozowy!

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie lubię takich postów, bo czyszczą mój portfel! :D

    Ten balsam do demakijażu również mam na oku od jakiegoś czasu. :) Ja z tych samych powodów, które podałaś, również dopiero zaczynam przygodę z rosyjskimi kosmetykami. Mam szampon i balsam Babuszki na cedrowym propolisie i niesamowicie zmiękczają oraz nadają cudowny blask. Ale zwiększają objętość i nie wygładzają w taki sposób, jaki robią to silikony. Kupiłam też szampon i maskę do włosów bardzo zniszczonych (niebiesko-żółte o zapachu landrynek!) Natura Siberica, bo czytałam o tej serii mnóstwo dobrych opinii. Do tego Planeta Organica seria z olejkiem cedrowym w kolorze ciemnej mięty - również ponoć geniusz. :D I jeśli masz problem z wypadaniem włosów lub chcesz przyspieszyć ich wzrost, to polecam maskę drożdżową Babuszki i serum rosyjskie w spray'u na porost włosów. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Krem pod oczy Clinique All About Eyes to mój kosmetyczny hit! Sama mam ochotę na żel Sylveco i jakiś krem z ich oferty :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie wiem dlaczego nie dodał się mój komentarz ale napiszę w skrócie jeszcze raz: moim zdaniem balsam Clinique możesz sobie odpuścić bez najmniejszego żalu ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Phenomé uwielbiam <3 Pisałam u siebie o wielu produktach, ale najbardziej polecam peeling enzymatyczny, maskę regenerującą do włosów, krem nawilżający Luscious i serum głęboko nawilżające Quenching :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ten peeling z Sylveco jest genialny! polecam

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja balsam Nuxe uwielbiam, mam już w użyciu trzecie opakowanie i z pewnością będą kolejne :) Phenome dopiero poznaję. Z Twojej listy mam maseczkę rozświetlającą, ale szczerze mówiąc póki co szału nie zrobiła.

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam balsam Clinique od miesiąca i uważam, że to najlepszy produkt do demakijażu jaki miałam okazję mieć. Jest perfekcyjny - szybko zmywa makijaż, nie podrażnia, nie wywołuje rekacji alergicznej, nie wysusza, a jego zużycie jest ledwo widoczne. Jak za rok uda mi się zużyć opakowanie na pewno sięgnę po następne! Polecam Ci bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  35. Kosmetyki Sylveco również są na mojej liście zainteresowań :) Miałam okazję dawno temu używać kremu do stóp i pomadek ochronnych, ale od tego czasu marka mocno się rozwinęła.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam tymiankowy żel i mnie w ogóle nie zachwycił. Intensywnie pachniał i miałam wrażenie, że na twarzy nie robi nic a nic... Trochę się zraziłam do Sylveco przez ten żel :c

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo lubię Sylveco :) Mam balsam Nuxe, używam od ok. tygodnia i na razie nie zachwycił :(

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________