Popularne posty

zawartość wyjazdowej kosmetyczki - wersja kompaktowa ;)

sobota, 7 lutego 2015

Nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę, że obecny tydzień dobiega końca. Był szalony, zaskakujący i stresujący. Cieszę się, że wczoraj wróciłam do domu, mogę wziąć głęboki oddech i posiedzieć z Rudym na kolanach. ;) Dziś zapraszam na luźny post, w którym pokażę Wam kosmetyki, które zabrałam na kilkudniowy, nieplanowany wyjazd. Miałam bardzo mało czasu na spakowanie się i musiałam ograniczyć zawartość kosmetyczki do minimum. Sięgnęłam po to, co sprawdzone, kompaktowe i wielofunkcyjne. Jeśli jesteście ciekawe jakie produkty mi towarzyszyły, zapraszam do dalszego czytania.



PIERRE RENE, PODKŁAD SKIN BALANCE, 20 CHAMPAGNE

Bardzo polubiłam ten podkład i choć jest dość ciężki, sięgam po niego wyjątkowo często. Zresztą, gdy mam stresujący okres i mało oraz nieregularnie sypiam, muszę użyć czegoś mocniejszego, bo moja cera bardzo szybko reaguje wysypem. Tym bardziej, że wszelkie 'trudności' zajadam czekoladą. ;) SBest jasny, dobrze kryje, cera wygląda gładko i jednolicie. Poza tym na mojej skórze bardzo długo się trzyma. Osoby zainteresowane jego recenzją, odsyłam do przeglądu jasnych podkładów TUTAJ. 

MAYBELLINE, KOREKTOR AFFINITONE 

Mam wrażenie, że moje cienie robią się ostatnio coraz większe i choć korektor bardzo lubię, zaczynam rozglądać się za czymś jeszcze mocniej kryjącym, a jednocześnie niewysuszającym. Affinitone kryje dobrze, delikatnie rozświetla, nie obciąża i nie przesusza delikatnej okolicy pod oczami. Nie wchodzi też w zmarszczki i nie ściera się. Fajnie spisuje się również w roli korektora na drobne niedoskonałości. Więcej o nim i o innych korektorach w zestawieniu 5 dobrych, jasnych korektorów TUTAJ



THEBALM, PUDER SEXY MAMA

Transparentny puder matujący w kamieniu, który jest idealnym wyjściem na wyjazdy (i nie tylko). Ma wygodne lusterko i mały rozmiar, poza tym świetnie współpracuje z podkładem PR. Nic mi się nie ściera i nie zaskakuje błyskiem przez wiele godzin. To wciąż jeden z moich ulubionych pudrów. Jego obszerną recenzję znajdziecie TUTAJ

SLEEK, FACE FORM, FAIR

Wielofuncyjne kosmetyki są najlepszym rozwiązaniem na podróż. W jednej palecie mamy bronzer, róż i rozświetlacz. Spokojnie możemy ich użyć także jako cieni do powiek. Bronzer nie należy do najchłodniejszych, ale bardzo ładnie prezentuje się na skórze, róż zaś w przepięknym odcieniu rose gold, jest godnym zamiennikiem Hot Mamy theBalm. Wygląda na policzkach subtelnie i świeżo, trudno z nim przesadzić. O neutralnym, delikatnym rozświetlaczu wspominałam już w przeglądzie ulubionych rozświetlaczy TUTAJ



ARTDECO, BAZA POD CIENIE

Kultowy już kosmetyk, po który sięgam w ostatnim czasie wyjątkowo chętnie. Podbija kolor cieni, utrzymuje makijaż oka bez zarzutu przez cały dzień. Baza ma bardzo kremową konsystencję, ale nie jest kryjąca i niestety nie ujednolica powieki. Tak czy inaczej, lubię ją i wkrótce opowiem o niej więcej.

THEBALM, SMOKE BALM SET ONE

Ulubiona paleta stycznia i zapewne lutego również. Mała, dobrze skomponowana, pozwalająca wykonać zarówno szybki, podkreślający spojrzenie, dzienny makijaż, jak i nieskomplikowany wieczorowy. Wyjeżdżając wiedziałam, że nie będzie czasu na długie stanie przed lustrem, nie czekały mnie także żadne specjalne wyjścia, nie potrzebowałam zatem całego arsenału cieni. Więcej o palecie i dwóch innych kosmetykach theBalm TUTAJ


MAX FACTOR, MASKARA CLUMP DEFY 

W użyciu od listopada, powoli dogorywa, ale nadal podoba mi się jaki daje efekt. Ładnie wydłuża, delikatnie pogrubia i porządnie rozdziela rzęsy. Jest trwała, nie kruszy się, nie rozmazuje oraz nie odbija na górnej powiece. Nie dziwi mnie to zresztą, bo do tej pory żadna maskara MF mnie nie zawiodła. Wspominałam już o niej w poprzedniej odsłonie wyjazdowej kosmetyczki TUTAJ. 

MUFE, FARBKA AQUA BROW 25

Na wyjazdy zawsze zabieram ze sobą AB, bo ten kosmetyk nigdy nie zawodzi. Wiem, że sprawdzi się w każdych warunkach i wytrzyma od rana do wieczora bez żadnego uszczerbku. Farbka jest niesamowicie wydajna, wodoodporna i pozwala na precyzyjne domalowanie nawet najmniejszego włoska. Bardzo, bardzo lubię. Wspominałam o niej m.in. w kosmetycznych odkryciach 2014 roku TUTAJ



BOURJOIS, ROUGE EDITION VELVET, 10 DON'T PINK OF IT!

Przybrudzony różowo-beżowy nudziak, który dla większości kobiet będzie lepszą wersją ich nagich ust. Jest widoczny, zapewnia pełne krycie, ale zarazem prezentuje się bardzo subtelnie i jest doskonałym uzupełnieniem większości makijaży. Bardzo polubiłam ten kolor, choć początkowo celowałam, że faworytką będzie 11. Na szczęście doprowadziłam już usta do porządku więc wkrótce spodziewajcie się wpisu o całej gamie kolorystycznej. Cztery nowe odcienie możecie podejrzeć TUTAJzaś kultowe trzy z numerkami 05, 06 i 07 TUTAJ.  

WIBO, LIP LACQUER, NR 2

To jakaś limitowanka chyba była. Kupiłam jakiś czas temu, przy okazji zakupów w Rossmannie. Brałam w ciemno, bo nie było testerów. Początkowo kosmetyk kompletnie mi nie przypasował, a teraz, raz wydaje mi się być całkiem okej, a raz wręcz przeciwnie. Staram się do niego przekonać, ale nie wiem czy coś z tego będzie na dłuższą metę. Spodziewałam się trwałej pomadki z połyskiem, ale nie utrzymuje się na ustach zbyt długo - maksymalnie 3h. Trochę się na początku lepi, a ponadto kolor, który widzicie na opakowaniu nie jest odzwierciedleniem tego, co w środku. Myślałam, że będzie róż, a jest dużo brązu z czerwono-różowymi nutami. Nie mogę się zdecydować, czy się sobie podobam w tym odcieniu, czy też nie. Plus za brak wysuszania i podkreślania suchych skórek. Dam Wam jeszcze znać, co ostatecznie myślę o tym lakierze. ;)




Dajcie znać, czy znacie któryś kosmetyk z powyższej gromadki. Jeśli tak, to podzielcie się swoimi doświadczeniami. :)

PS. Boniek ma dom, dzięki za wsparcie! :)

 facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

42 komentarze

  1. Ja sie zawiodlam na skin balance, wchodzi w pory i podkresla suche skorki :(

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bardzo lubię korektor affinitone:) spisuje się zaskakująco dobrze na moje mega cienie pod oczami:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten lakier do ust z Wibo i wyjątkowo go nie polubiłam. Jest bardzo nietrwały, ma dziwny zapach i wcale nie przypomina lakieru, tylko jakąś kolorową wodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten zapach na początku bardzo mnie drażnił, ale później się do niego przyzwyczaiłam, ogólnie bez szału, ale próbuję się do niego przekonać jeszcze :)

      Usuń
  4. ciężko czytać o dobrych kosmetykach, gdy jest się na "odwyku" od kupowania ;) przeważnie chętnie bym wypróbowała większość kosmetyków, które prezentujesz, gdyby nie ich wysokie ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzie mozna stacjonarnie kupic podklad Pierre Rene? Nieczesto bywam w Polsce i musze wiedziec do jakiego sklepu zajsc jak juz odwiedze ojczyzne ;)
    Baze Artdeco pod cienie ostatnio testowala Maxineczka i baza sie u niej kompletnie nie sprawdzila.
    A jesli chodzi korektor Affinitone to nie wiedzialam, ze mozna znalezc jakies jasne odcienie korektorow z Maybelline. Ostatnio siegalam do tej szafy po ten slawny korektor z gabeczka i najjasniejszy odcien moglby sie dla mnie nadac raczej jako bronzer w kremie he he. Zobacze w drogerii czy Affinitone bedzie wspolgrac z Colorstayem 150 Buff. Byc moze tez bedzie za ciemny..
    Trio z TheBalm widze po raz pierwszy. Dobry wyjazdowy zestaw o ile lubi sie przyciemniac linie rzes czarnym cieniem.. dla mnie jednak ten cien nie znalazlby zastosowania w makijazu dziennym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero teraz widze, ze bardzo sie rozpisalam :)

      Usuń
    2. Loonami, Pierre Rene jest w Naturze np. i w jakichś małych drogeriach niesieciowych. Tylko, że ten najjaśniejszy kolor ponoć ciężko jest wykpuiony. Widziałam film Asi, jestem z nimi na bieżąco. ;) Jak to bardzo często bywa - nie każdy kosmetyk jest dla każdego. Mi z kolei nie podpasowała baza UD, na którą byłam napalona. Miałam 4 próbki przy palecie Naked i po ich użyciu stwierdzam, że nie mam na nią ochoty bo cienie bardzo ciężko i topornie się rozcierały. :)
      Affinitone współpra z 150 CS, bo też go czasem używam. :) To ogólnie jasny i bardzo przyjemny korektor, zobacz sobie w swatche w podlinkowanym przeglądzie korektorowej piątki. :)
      Mówisz, że ten z gąbeczką jest taki ciemny? Chciałam go wypróbować, ale w takim razie pewnie odpuszczę. :)
      Co do paletki theBalm, czernią właśnie przyciemniam linię rzęs. Na większe szaleństwa ostatnio w dzień sobie nie pozwalam. ;)

      Usuń
    3. Dzieki, na podklad Pierre Rene bede polowac, nawet jakby sie nie sprawdzil to nie ma wielkiego ubytku w portfelu. Przyjrze sie tez korektorowi Affinitone i innym z Twojego zestawienia TOP 5:)
      Jesli chodzi o korektor z gabeczka z Maybelline, to najjasniejszy kolor byl dla mnie za ciemny, ale moze w Polsce tez sa dostepne inne kolory, albo cos zle patrzylam?
      Ostatnio kupilam korektor pod oczy z Astora- taki nowy z fioletowa nakretka, on jest jasny (001 Ivory) :) Porownywalny kolorystycznie do NYX HD Porcelain ale chyba w troche bardziej zoltej tonacji i w z pewnoscia nie az tak wysuszajacy- przynajmniej u mnie, ale jak wiadomo- kazdy ma inne odczucia i oczekiwania. W kazdym badz razie dobrze jest wiedziec, ze jest kilka produktow na rynku, ktore nadadza sie dla bladziochow.

      Usuń
  6. Podoba mi się ta paleta ze Sleeka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie zabrałabym na wyjazd Aqua brow, wolałabym jednak cień do brwi. Szybciej można pomalować brwi, a cienie do brwi a theBalm są mega trwałe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie ciekawią kosmetyki theBalm, muszę sobie w końcu coś sprezentowac :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kosmetyki kosmetykami, ale zdjecia są tak piękne, że aż się chce każdy z tych produktów mieć u siebie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Podkład Skin Balance bardzo lubię, natomiast pomadkę w kolorze 10 Velvet Rouge mam zamiar kupić :) Mam już w swojej kosmetyczne dwa kolory, jednak ten prezentuje się najbardziej delikatnie i będzie odpowiedni na co dzień dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam dwa lip lakiery z wibo, w kolorze takiej fuksji i czerwieni, ale szybko spływają :(
    i lakierami to one nie są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam z nimi ten sam problem niestety... Totalne buble :(

      Usuń
  12. Znam i używam bazę Artdeco, niestety u mnie cienie zbierają się w załamaniu a z tym produktem wszystko trzyma się cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie polubiłam tej pomadki z Wibo, ściera się szybko i wylewa poza kontur ust. Podobnie baza z Artdeco, początkowo idealna, jednak tak szybko zrobiła się sucha, że szkoda na nią pieniędzy i nie kupię ponownie. Natomiast podkład PR uwielbiam. Podoba mi się to trio ze Sleeka, muszę kiedyś coś kupić tej marki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Paleta Sleek to świetny produkt na wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kusi mnie ta trójka z TheBalm, oj kusi! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam Pierre Rene Skin Balance- kiedyś go używałam, bo strasznie podobał mi się na twarzy i genialnie matowił. Niestety zapychał moją cerę i musiałam go odstawić. Jednak Revlon CS jak na razie najlepszy. Bardzo lubię ten tusz do rzęs, a obecnie zbieram kaskę na BOURJOIS ROUGE EDITION VELVET- wpadł mi taki jeden odcień w oko i wręcz MUSZĘ go mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale to ładnie wszystko wygląda! :)
    Sama zrezygnowałabym z cieni, bo paletka Sleeka, puder i cień do brwi spokojnie mógłby mi je zastąpić. Reszta to absolutny mus :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam wielofunkcyjne kosmetyki i różnego rodzaju palety :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę w końcu kupić ten Pierre Rene :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa czy ta farbka do brwi makeup forever i puder the balm by się u mnie sprawdziły :)

      Usuń
  21. Ten zestaw Sleeka bardzo mnie zainteresował. Ciągle waham się, jaki kupić róż i rozświetlacz, bo chciałabym, żeby to była dobra inwestycja na dłuższy czas, a tutaj dwa produkty w jednym, hmmm... :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cieszę się, że znalazłam u Ciebie recenzję zestawu brązera&różu&rozświetlacza Sleek, bo długo się nad nim zastanawiam i nie mogłam się do końca przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię podkład Pierre Rene. Mam już kolejną buteleczkę. Baza ArtDeco jest jedną z moich ulubionych, świetnie podbija kolor cieni i bardzo długo utrzymuje je na powiece. Zaciekawiłaś mnie tą paletką TheBalm ;-)
    Przepiękne zdjęcia !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak często zachwalasz ten podkład z PR, że w końcu się na niego zdecyduje! Tylko przydałoby się na razie zużyć część tego co mam... :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Co się stało z Twoim szablonem?! Poprzedni był taki ładny... :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Niby niewiele, a swoje zajmuje. Moja podróżna kosmetyczka została ostatnio wymieniona na znacznie większą, bo jak się okazuje niezbędne minimum z czasem okazuje się coraz to większe :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajnie sobie to rozplanowałaś :) ! świetne kosmetyki, mnie najbardziej zainteresował puder od TheBalm.. szukam obecnie transparentnego zamiennika dla mojego obecnego pudru.

    OdpowiedzUsuń
  28. Trafilam na Twojego bloga w piatek i teraz czytam nalogowo:) nie sadzilam ze uda mi sie trafic na kogos to poszukuje jasniutkich podkladow,dzieki Tobie mam sciagawke:) myslisz ze moge uzywac takkich samych pomadek i cieni jak Ty skoro tez mam jasna cere? Mam jasne wlosy i niebieskie oczy i jakos nie wiem jakie kolory mi pasuja a bardzo podobaja mi sie mocno podkreslone usta:) bede wdzieczna za odpowiedz,milego wieczoru i buziak dla kociaka:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Musze już odnowić zapas podkładu SB :) Z chęcią poczekam na coś więcej o bazie Artdeco, bo w ostatnim czasie zastanawiam się nad kupieniem jakiejś nowej bazy. Do tej pory używałam tej z Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mam ochotę na MUFE ale boję się, że nie trafię z kolorem i będę wyglądać jak rumunka z czekoladowymi brwiami :/

    OdpowiedzUsuń
  31. Im częściej widzę tę piękną paletkę do konturowania tym bardziej chcę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kosmetyki TheBalm mnie kuszą, tyle o nich dobrego można się naczytać na blogach !:-)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja mam zawsze problem z ograniczaniem się na wyjazdach ;) nie lubię strasznie pakowania...ech

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________