Popularne posty

3 x NIE #13 | kosmetyki, których nie polubiłam i nie kupię ponownie

środa, 8 kwietnia 2015

Dziś przychodzę z kolejną odsłoną 3 x NIE, czyli kosmetyków, które się u mnie nie sprawdziły i nie mogę ich polecić. W roli głównej pielęgnacja oraz wyjątkowo, produkt zasługujący na miano bubla. I to bez dwóch zdań! Zapraszam do dalszego czytania!


L'OREAL PARIS, ELSEVE, MAGICZNA MOC OLEJKÓW, SZAMPON ODŻYWCZY

Z reguły nie używam szamponów drogeryjnych. Sięgam po nie stosunkowo rzadko, dlatego gdy jakiś czas temu otrzymałam w prezencie nową serię Elsveve, podarowałam ją mamie. Któregoś razu przyjechałam jednak do domu i skusiłam się na umycie włosów szamponem odżywczym. To był ogromny błąd. Dawno żaden kosmetyk nie podrażnił tak mojego skalpu! Jest on wrażliwy, ale nigdy jedno mycie nie doprowadziło do tego, że skóra potwornie się łuszczyła, odchodziła płatami i swędziała. To było odrażające, krępujące i mocno upierdliwe, ale na szczęście szybko udało mi się zażegnać kryzys. Olej na skalp, delikatny szampon i było po sprawie. W związku z tym szamponu polecić nie mogę. Napiszę tylko, że ładnie pachnie i nawet nieźle myje, ale to i tak nie zmienia faktu, że w moich oczach jest zwykłym bublem. Na szczęście odżywka i olejek z tej serii są całkiem wporządku.



AUSSIE, 3 MINUTE MIRACLE, RECONSTRUCTOR, INTENSYWNA ODŻYWKA DO WŁOSÓW ZNISZCZONYCH

To już druga odżywka Aussie, która pojawia się w serii 3 x NIE. Wcześniej pokazywałam wersję do włosów długich TUTAJ. Dziś mowa o tej do włosów zniszczonych, z ekstraktem z melisy australijskiej. Znalazłam ją bodajże w pudełku beGLOSSY i cóż, ponownie się zawiodłam. Kompletnie nie rozumiem fenomenu Aussie i nie podzielam zachwytów. Mają nieciekawe, mdlące zapachy - z tej butelki kojarzy mi się z syropem na kaszel. Ponadto, kiepsko działają na moje włosy. Obciążają je, zamieniają w smętne strąki i na dłuższą metę przesuszają. Może i doraźnie je wygładzają i sprawiają, że wyglądają lepiej, np. po jednym użyciu, ale od kosmetyków pielęgnacyjnych oczekuję faktycznego działania, a nie ściemy. 


NIVEA, BŁYSKAWICZNIE NAWILŻAJĄCY KREM DO RĄK

Nie przepadam za kremowaniem dłoni, bo nie znoszę tłustawej powłoczki, którą tworzy sporo kremów dostępnych na rynku. Jak już sięgam po mazidło do rąk, oczekuję, że będzie treściwe i szybko się wchłonie, a także długotrwale nawilży moją skórę. Niestety Nivea tego nie robi. W zasadzie, zastanawiam się czy on robi cokolwiek, poza tym, że ładnie pachnie i zapewnia mi uczucie mokrych 'spoconych dłoni'. Bleh! :/  Co jeszcze? Błyskawiczny jest on tylko z nazwy. Nawilżenie i jakiekolwiek odżywienie to efekt krótkotrwały i już po godzinie pojawia się, ponownie, dyskomfort związany z ewentualnym przesuszeniem skóry. W przypadku bardziej wymagających dłoni na pewno sobie nie poradzi. Ponadto ma wodnistą, lejącą się konsystencję i trzeba uważać by nie otworzył się w torebce (zdarzło mi się to :/). Jest dużo lepszych i tańszych kremów do rąk na drogeryjnych półkach. 

Podsumowując - n i e  p o l e c a m.

A Was co rozczarowało w ostatnim czasie? :)

 facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

112 komentarze

  1. Mnie kusi, żeby wypróbować coś z Aussie, ale teraz zaczynam się wahać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam 2 kosmetyki i nie wiem jak reszta, ale wiem, że marka ma grono swoich fanek, wiec moze sprobuj na jakiejs promocji. Moze u Ciebie akurat Aussie sie sprawdzi. :)

      Usuń
  2. Ten szampon tez mnie jakoś specjalnie nie zachwyca, wprawdzie mnie nie uczulił, ale przetłuszcza włosy.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja miałąm ogólnie komplet Aussie , skończyło się to tak że d szamponu nie dostałam łupiezu a srupów na głowie ,dosłownie mnie bolała. Nigdy nie spotkałam się z czymś takim .Co do elseve ja go całkiem lubię i służy mi ale myję nim jedynie skalp . Do Nivea to w ogóle jestem sceptyczna i chodź widziałam całą produkcję tej firmy i ona mnie zachwyciła , to żaden kosmetyk nie ma mojego uznania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masakra z tym Aussie, widze, ze gorsze podraznienie niz moje Elseve!

      Usuń
  4. Nie miałam żadnego z nich - chyba na szczęście :) Mnie rozczarował ostatnio żel peelingujący z Yves Rocher, przede wszystkim pod względem zapachowym (jeżyna) :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że na szczeście! zelu niestety nie znam wiec nie wiem jak pachnie :)

      Usuń
    2. Też nie masz czego żałować :) YR często mnie zachwyca zapachami, a tu niestety nie poszaleli :(

      Usuń
  5. Przerobiłam dziesiątki kremów do rąk. Lubię kremować dłonie, ba jestem uzależniona od tego po każdym ich myciu, jednak mojej perełki szukałam długo. Żaden Nivea się u mnie nie sprawdził bo po każdym miałam wrażenie, że moje dłonie się lepią, a szkoda, bo naprawdę fantastycznie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kić, zdradź więc perełkę. :) Dokładnie, klejenie nie jest fajne, ale zapachy mają naprawdę ładne. :)

      Usuń
  6. U mnie szampony z L`Oreal średnio się spisują, a po wzmacniającym miałam problemy z wysuszoną skórą głowy... Co do kremu to miałam i nie powalał na kolana, krótko mówiąc miał za dużo wad (podobne do Twoich) niż zalet. Z nivea lubię ten "wygładzający i odżywczy".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niezbyt ogarniam ofertę kremów Nivea, ale zwrócę na niego uwage. :)

      Usuń
  7. Mi ten krem do rąk się sprawdza. :) Możesz spróbować Garnier wygładzający z mango. Bardzo ładnie pachnie, dobrze nawilża i szybko się wchłania, a widzę iż jest to dla Ciebie ważne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj jest, dzięki w takim razie za polecenie, na pewno wypróbuję :)

      Usuń
  8. Kremy do rąk zużywam "litrami", raz lepszy się trafi, raz gorszy. Ostatnio na nowo przerabiam Ziaję (kokosowy, oliwkowy, z kaszmirem) i są całkiem ok :)) Ale za to rozczarowała mnie zielona baza z Delii :( Trzeba było zostać przy moim KWC, czyli Marizie korygującej ...

    OdpowiedzUsuń
  9. nic nie mialam z wyzej wymienionego, a ostatnio wszystkie kosmetyki ktore uzywam mnie zadowolaja!

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie niestety żaden krem do rąk się nie sprawdza :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje dłonie wymagają mocnego nawilżania. Myślałam, że ten krem z Nivea będzie się sprawdzał i chciałam go kupić, dobrze, że ostatecznie się nie zdecydowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odżywki aussie są ślą mnie równie tragiczne!! Masakra!!

    OdpowiedzUsuń
  13. produkty aussie dostępne w Polsce niestety są o wiele gorsze od tych zagranicznych :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jeśli chodzi o Aussie jestem zadowolona, nie podrażnia, nie przesusza mi włosów, wręcz przeciwnie - włosy są błyszczące, mocniejsze, zmniejszyło się ich wypadanie. Odżywka z Aussie też jak najbardziej dla mnie na plus, wiadomo nie każdemu dany produkt podpasuje :)
    A krem Nivea bardzo chwali sobie mój narzeczony, który ma bardzo przesuszone ręce i mówi że dla niego ten jest najlepszy, sama go nie testowałam więc za bardzo się nie wypowiem na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, co skóra to inne potrzeby, więc i inna opinia :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. ja z T&G nie miałam bliższej styczności :)

      Usuń
  16. Tych produktów akurat nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam ten krem, dostałam w blogowej paczce, badziew nad badziewie;(

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam nic z tej 3 i bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. co do kremu do rąk polecam kremy Anida, szczególnie ten z czerwona obwódka, super na spierzchnięte dłonie, lecz może czasem szczypać ze względu na 10% mocznika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię Anidę z woskiem pszczelim, zarówno do rąk jak i do kremowania włosów. :)

      Usuń
  21. A jakich szamponów uzywasz, jeśli można wiedzieć ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, o ostatnim szamponowym ulubieńcu wspominam w tym poście KLIK!

      Poza tym Facelle płyn do higieny intymnej, który jest genialny, Dermedic Linum Emolient i szampony Biodermy. :)

      Usuń
  22. Juz nie raz zawiodlam sie na szamponach drogeryjnych. Zazwyczaj siegam po Facelle, bo jest delikatny i fajnie sie pieni. Aussi faktycznie potrafi narobic strakow na wlosach, co wyglada... Oblesnie. :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja słyszałam wiele skrajnych opinii o Aussie. Na razie nie kupiłam, bo w tej cenie jest multum innych masek i odżywek, które dają lepszy efekt i mają lepsze składy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to, to! Uważam, że nie są warte swojej ceny.

      Usuń
  24. Też nie rozumiem fenomenu Aussie, ale u mnie tan odżywka może być. Co do L'Oreala to od wielu lat nie kupuję nic do włosów tej marki poza farbami - i też wolę inne marki. Marki Nivea używam tylko żelu antycellulitowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie mogę się z Aussie polubić, a co do L'Oreala, ja jakoś sama też po nie nie sięgam, ale czasem coś wpadnie to próbuję, albo i nie (wtedy mama dostaje w spadku ;)). O tym żelu Nivea słyszałam dużo dobrego, polecasz? :)

      Usuń
  25. U mnie również Aussie się nie sprawdziło, chociaż zapachy akurat mi podpasowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie są bardzo męczące i mdłe. :(

      Usuń
  26. Mnie wszystkie olejowe szampony strasznie przyklapują włosy i przetłuszczają w połowie dnia. Miałam olejową maskę z Syossa i to była jakaś tragedia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten mi akurat świeżość trzymał dość długo, ale to co zrobił ze skórą głowy to d r a m a t ;)

      Usuń
  27. Nie znam tych produktów. Ale kazdy ma inną skórę, może akurat by mi podpasowały - kto to wie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, zawsze trudno przewidzieć, co skóra, to inne potrzeby. :)

      Usuń
  28. Używałam Aussie będąc w UK zanim pojawiły się u nas i przecierałam oczy ze zdumienia gdy czytałam te wszystkie cudowne opinie na temat ich szamponów i odżywek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem zdziwiona, mam wrażenie, że czytam o całkiem innych kosmetykach. :)

      Usuń
  29. Z szamponów Elseve lubię jedynie zielony z kompleksem witamin.

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam żółty Elseve razem z maską (w słoiczku). Świetny był. Poleciła mi go fryzjerka. Jedno na co kazała zwrócić uwagę - szampony tej konsystencji najlepiej rozcieńczyć z wodą przed nałożeniem na włosy. Wtedy tak nie obciążają.
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Elseve miałam niebieską maskę i ona była super, ale szampony do mnie nie przemawiają.

      Usuń
  31. Aussie akurat lubię ale... co do szamponu miałam niedawno podobne odczucia co ty - normalnie używam szamponów Organic i innych rosyjskich, ale przez kilka dni musiałam używać Dove i miałam włosy suche jak siano i bez połysku. Kontrast był straszny! Zastanawiam się, jak wyglądały moje włosy przed włosomaniactwem, kiedy normalnie używałam takich kosmetyków x.x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie akurat szampon Dove (Oxygen&Moisture) się sprawdził, ale też widzę różnicę po zmianie pielęgnacji, choć kiedyś moja skóra głowy nie była tak wrażliwa jak jest teraz. :(

      Usuń
  32. U mnie aussie w ogóle się nie sprawdził, używałam go w UK i w ogóle nie zachwycił.. tego kremu z nivea nie używałam, ale miałam dwa inne z czego jeden zachowywał się dokładnie jak opisywałaś, natomiast ten z olejkami sprawdził się u mnie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja totalnie nie rozumiem podjarki Aussie. :-)

      Usuń
  33. Mi żadne drogeryjne szmapony nie służą, garściami włosy lecą :) Odżywki nie miałam, a miałam ogromna chęć wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kinga, a jakich szamponów używasz? Ja też baaaardzo rzadko sięgam po typowo drogeryjne, choć jest kilka, które lubię. :)

      Usuń
    2. Moja skóra uwielbia Equilibre aloesową, często uzywam tez Green Pharmacy ziołowe - wszystkie mi służą, kompletnie nic złego się ze skórę nie dzieje (no w sumie te kupuje w drogerii, chyba też są drogeryjne :D ) :D

      Usuń
  34. Nie znam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  35. za Aussie też nie szaleję a tak w ogóle to mam swój ulubiony szampon i kropka, ale ten krem mnie zdziwił ponieważ lubię Nivea więc szkoda że się nie sprawdził, co do szamponu to się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię Nivea, ale krem mi nie przypadł do gustu. Jaki jest Twój ulubiony szampon? :)

      Usuń
  36. Ostatnio kupiłam ten szampon i wyjątkowo jestem zadowolona. Na szczęście u mnie nie podrażnia a włosy super się po nim rozczesują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że chociaż u Ciebie się sprawdził :)

      Usuń
  37. Dobrze wiedzieć czego unikać ;) Ja do szamponów z L'Oreala nie mam zaufania niestety... Po jednym z nich strasznie swędział mnie skalp (i nie tylko mnie, bo moją siostrę też) i od tamtej pory unikam jak ognia...

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam kiedyś tą odżywkę z Aussi i mam podobne zdanie, do szamponów z L'Oreal jakoś nie mam szczególnego zaufania, ale kremy do rak NIVEA bardzo lubię, ten prezentowany przez Ciebie kupiłam już kilka razy :)

    OdpowiedzUsuń
  39. U mnie tez sie nie sprawdzaja produkty z Aussie. Sa stosunkowo drogie, ladnie pachna, ale co poza tym?
    O.... ale jakiego ja BUBLA ostatnio dorwalam! ho ho DZIEWCZYNY! nie wiem czy slyszalyscie o szamponach i odzywkach z Jazz Hair (mozna je dostac na str. harmonyplus.pl), maja one przyspieszac wzrost wlosow, wlosy maja byc miekkie i nie platac sie. Z tego wszystkigo sa miekkie po umyciu, niestety bardzo splatane i nie urosly mi tak jak obiecuje producent. Jestem wsciekla, bo to drogie produkty. Zaczelam stosowac na poczatku lutego, mamy zaraz polowe kwietnia, a wlosy urosly mi szalone 2,5 cm :D Gdzie podobno mialy rosnac 4 cm na miesiac. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam i nawet przez chwilę nie uwierzyłam w ich fenomen, od razu śmierdziało mi ściemą na kilometr :) Anwen też o nich pisała na blogu :)

      Usuń
  40. Ciekawa byłam Aussie, lecz widzę, że sporo osób narzeka na tą firmę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają też spore grono fanek, ale ja do nich nie należę :)

      Usuń
  41. jaka masakra z tym szamponem ; o jestem w szoku! Każdy drogeryjny szampon tak na Ciebie działa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ;) Zaznaczyłam przecież, że dawno żaden kosmetyk nie doprowadził mojej skóry do takiego stanu i że nigdy jedno mycie nie skończyło się takim dramatem ;)

      Usuń
  42. A ja ostatnio szukalam tej odzywki Aussie i chcialam sobie kupic. Slyszalam o niej tyle dobrego, widocznie nie dla wszystkich. Dobrze ze jej nie znalazlam ........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może u Ciebie jest jakas inna wersja Asiu?

      Usuń
  43. Odkąd kupiłam fioletowy krem dove regenerujący dłonie w nocy już nie szukam żadnego innego. Co do pielęgnacji dłoni mamy te same wymagania, więc polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, wrzucę przy okazji do koszyka :)

      Usuń
  44. Ja mialam jakiś czas temu fioletową wersję Aussie z allegro i dawała radę ale nie sprawdziłam jeszcze jak wypada na tle tych białych dostępnych w naszych drogeriach. Muszę to sprawdzić z ciekawości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja może powinnam spróbować tej fioletowej :D

      Usuń
  45. Bardzo lubię takie posty, wiem od czego mam się trzymać z daleka ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale moze u Ciebie by się sprawdziły akurat? ;)

      Usuń
  46. Niestety, niektóre szampony Elseve są straszne m.in niebieski Fibralogy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tylko maskę Fibralogy, ale byłam z niej zadowolona :)

      Usuń
  47. Na tej odżywce Aussie dużo osób się przejechało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie się z marką nie polubiłam ;)

      Usuń
  48. Szampony z Elseve lubię, ale Aussie niekoniecznie... Miałam szampon z tej firmy i zrobił z moich włosów jeden wielki kołtun! Okropność... Nigdy więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponu nie miałam na szczęście i mieć nie chcę. :)

      Usuń
  49. nie używałam tych produktów i teraz będę wiedziała, żeby nie używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. aussie mają dużo sls...trochę wysuszają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie składowo nie zachwycają. ;)

      Usuń
  51. Mam ten szampon do włosów i na szczęście u mnie sprawdza się dobrze, ale ja na ogół lubię szampony Elseve :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam maskę, która służyła mi super, ale szampon to nieporozumienie. ;)

      Usuń
  52. Ja tez nie rozumiem fenomenu Aussie. Za kazdym razem kiedy decydowalam sie na ich odzywki ( mialam dwa podejescia ) za kazdym razem bylam ogromnie rozczarowane, a moje wlosy byly w oplakanym stanie. Nigdy nie polece tej marki kosmetykow.

    OdpowiedzUsuń
  53. Skalp to skóra głowy ODERWANA od czaszki, takie trofeum Indian. Skóra głowy to po prostu skóra głowy i denerwujące jest pisanie o niej skalp...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie denerwuje tylko Ciebie ;)

      Usuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________