Popularne posty

-49% czyli promocje Rossmann 2015 | Co kupić na promocji w Rossmannie? - kosmetyki do makijażu oczu

czwartek, 30 kwietnia 2015

Zgodnie z obietnicą przychodzę z drugą częścią kosmetyków wartych zakupu podczas szalonych zniżek w Rossmannie. Od jutra zaczyna się  promocja -49% na makijaż oczu, która potrwa do 05.05 włącznie. Zdradzę Wam dziś, na co moim zdaniem warto zwrócić uwagę. Najwięcej będzie chyba maskar, ale nie zabraknie linerów, cieni do powiek, czy kredek. Zapraszam do dalszego czytania.





Po raz kolejny polecimy kategoriami. Tym razem niestety nie posiadam wszystkich kosmetyków na zdjęciach, bo o niektórych nie miałam okazji wcześniej wspominać i nie doczekały się oddzielnych wpisów. Postaram się jednak podlinkować każdy z nich do swoich recenzji bądź moich koleżanek blogerek. :)

TUSZE DO RZĘS

Początkowo w zestawieniu miało być znacznie więcej kosmetyków, bo uwielbiam testować maskary i wciąż szukam tej idealnej. Mam trochę swoich typów drogerjnych, tańszych i droższych. Ograniczyłam się jednak do tych, po które sięgam w pierwszej kolejności. I tak jest ich aż 10. Takie moje osobiste pewniaki, które nigdy nie zawodzą. Zanim je polecę, przybliżę Wam pokrótce moje rzęsy - są długie, ale giną w głęboko osadzonych oczach, całkiem nieźle podkręcone na środku, ale w wewnętrznym kąciku mocno opadają na dół, są też stosunkowo cienkie i rzadkie, lubią się krzyżować na końcach. Od tuszu do rzęs oczekuję, że rozdzieli i delikatnie pogrubi. Nienawidzę mocno oblepionych włosków, pajęczych nóżek. Wszystko musi być jak najlepiej rozczesane. Nigdy nie nakładam miliona warstw, zawsze jedną, maks dwie i to one mają mi podkreślić odpowiednio spojrzenie.



L'Oreal Volume Million Lashes So Couture - najlepsza wersja VML. Mocno czarna, idealna w konsystencji od początku. Posiada silikonową szczoteczkę. Świetnie rzęsy rozdziela, znacząco wydłuża i delikatnie pogrubia. Ładnie je też unosi i podkręca. Ponadto tusz jest super trwały, dość ciężki w zmywaniu i nie obciąża oka. Recenzja KLIK.

L'Oreal Volume Million Lashes Extra Black - druga na podium ze wszystkich VML, tylko i wyłącznie ze względu na szczoteczkę - So Couture ciut bardziej mi odpowiada, bo jest bardziej precyzyjna. Niesamowicie wydłuża, lekko pogrubia, delikatnie podkręca i naprawdę dobrze rozdziela rzęsy. Trwałość oceniam na piątkę z plusem. A, no i jeszcze łatwiej się zmywa niż SC.

Max Factor 2000 Calorie - kocham tę maskarę. Kiedyś, przez bardzo długi czas używałam tylko i wyłącznie jej! Robi z moich rzęs firany i dogadujemy się świetnie. Ma tradycyjną szczoteczkę i występuje w wersji zwykłej, podkręcającej i wodoodpornej. Wszystkie tak samo lubię, choć ta druga faktycznie rzęsy bardziej unosi. Wydłuża, podkręca, rozdziela, jest trwały, no cudo! Wiem jednak, że albo się ten tusz kocha, albo nienawidzi. Recenzja TUTAJ. 

Max Factor False Lash Effect to maskara, do której również lubię wracać. Ma dość dużą silikonową szczotkę z drobnymi igiełkami (do małych, głęboko osadzonych oczu może być nieodpowiednia i brudzić powiekę), które świetnie rzęsy rozczesują. Rewelacyjnie wydłuża, dodaje objętości, jest trwała i dobrze się zmywa. Nie pokazywałam jej na blogu, ale efekt możecie zobaczyć u Pauliny, która pokazuje wersję Fusion (używałam obu i choć lekko różnią się szczoteczką, nie widzę między nimi różnicy na moich rzęsach) TUTAJ

Bourjois Twist Up The Volume Ultra Black i tradycyjna wersja (biało-czarna) to tusze do rzęs, które także albo się kocha, albo na nie narzeka. Sporo dziewczyn skarży się, że rzęsy sklejają, a u mnie spisują się naprawdę fajnie. Ładnie rozdzielają, unoszą i wydłużają, delikatnie przy tym pogrubiając. Początkowo mają trochę rzadką konsystencję, ale po paru dniach, gdy trochę zgęstnieją, dobrze dogadują się z moimi rzęsami. Szczoteczka się przekręca, powoduje to, że zmienia ona swoją długość i ułożenie włosków - fajny bajer, ale ja i tak maluję zawsze na tej krótszej wersji. :) Nie doczekała się oddzielnego wpisu, ale efekt na rzęsach możecie zobaczyć na ostatnim zdjęciu TUTAJ. 

Lovely, Curling Pump Up Mascara to hit blogosfery i nie ma się co nad tym tuszem rozwodzić. Jest świetny, genialnie rozdziela rzęsy, wydłuża, pogrubia i unosi. Jedyny zarzut jaki mam, to to, że dość szybko się kończy. No, ale w tej cenie, mogę kupować ją nawet co miesiąc. Efekt na rzęsach TUTAJ

Miss Sporty Studio Lash 3D Volumythic to w zasadzie odpowiednik Lovely. Taka sama silikonowa szczoteczka, efekt na rzęsach również identyczny. Śmiało można więc po nią sięgnąć, gdy zabraknie tej pierwszej. Porównywałam je do siebie TUTAJ.

Wibo Extreme Lashes to także godna polecenia maskara w przyjaznej dla portfela cenie. Ładnie rozdziela, wydłuża, unosi i lekko pogrubia rzęsy. Nie osypuje się, nie odbija się na górnej powiece, dobrze się zmywa. Nie pokazywałam jej na blogu, ale odsyłam do recenzji Moniki TUTAJ.

Maybelline Volum' Express Turbo Boost w wersji wodoodpornej świetnie sprawdził się u mnie zeszłego lata. W słoneczne dni był nie do ruszenia. Przetrwał kąpiele w morzu, opalanie i łzawienie od słońca. Jako jedna z nielicznych maskar wodoodpornych, fajnie też rzęsy podkreśla. Są odpowiednio wydłużone, rozdzielone i pogrubione. 

Bourjois Volume Glamour Ultra Care to ulubiony tusz do rzęs mojej mamy. Polecam go posiadaczkom oczu ekstremalnie wrażliwych, które są skłonne do podrażnień. U mojej mamy każda inna maskara powoduje łzawienie i puchnięcie powiek, ta jako jedyna tego nie robi i ładnie też podkreśla spojrzenie. 

CIENIE DO POWIEK I BAZY POD CIENIE

Tutaj za wiele niestety do polecenia nie mam. W Rossmannach dużo jest pojedynczych cieni, a ja wolę palety. Z kolei jeśli o palety chodzi, stawiam na inne marki niż te stacjonarnie dostępne, ale znalazłam kilka perełek.



Maybelline Color Tatto to świetne kremowe cienie do powiek, które spisują się świetnie zarówno solo, jak i w postaci bazy pod cienie. Odcień Permanent Taupe (40) wielu dziewczynom służy także jako cień do brwi (dla mnie jest za jasny). Są trwałe, łatwe w aplikacji i dobrze napigmentowane. Dwa odcienie doczekały się oddzielnego wpisu, w którym zdradzam również swój ulubiony sposób nakładania ich. Znajdziecie post TUTAJ. 

Bourjois Smoky Stories to ciekawe paletki, które są stosunkowo nowe na rynku. Mają naprawdę ładne kolory, choć brakuje mi w nich matu. Miałam ich okazję ostatnio używać i jestem naprawdę zaskoczona jakością. Dobra pigmentacja, wzorowa trwałość, brak jakiegoś mocnego osypywania się. Sama mam na nie ochotę, bo nie posiadam osobistych egzemplarzy. 

Wibo, Eyeshadow Base to tania baza, która naprawdę mnie zaskoczyła. Używam jej ostatnio codziennie i fajnie się sprawdza. Podbija kolor cieni, przedłuża trwałość makijażu, ma fajną, masełkowatą konsystencję. Nie mam się do czego przyczepić poza opakowaniem, z którego ciężko się dozuje kosmetyk. Wspominałam o niej już TUTAJ. 

KREDKI I LINERY

Tutaj także różne różności. Dochodzę do wniosku, że jestem trochę zacofana w ofercie Rossmanna, ostatnio częściej zaopatruję się online i nie do końca wiem, co teraz jest na topie. ;) Przedstawiam jednak swoje pewniaki.


Max Factor Natural Glaze 090, czyli moja ukochana cielista kredka, która gości w mej kosmetyczce od lat. Miękka, dobrze napigmentowana i trwała. Czego chcieć więcej? Pokazywałam jak prezentuje się na linii wodnej TUTAJ. 

Maybelline Master Drama Khol liner ulubiona to ta w odcieniu Deep Purple, choć generalnie te kredki są świetne. Super miękkie, idealne do obrysowania linii oka. Dobrze się je rozciera, choć trzeba robić to szybko, bo zastygają i po chwili są nie do ruszenia. Nie straszne im łzy, ani deszcz. Jedno pociągnięcie zapewnia kreskę w intensywnym kolorze, jednolitą i bez zadziorków. Wspominałam o niej TUTAJ

Bourjois Liner Stylo, Ultra Black  to godna polecenia kredka, dla osób, które nienawidzą ich ostrzyć (tak jak ja). Jest wykręcana, więc problem z głowy. Do tego miękka, dość cienka, mocno czarna i łatwa we współpracy. Lubimy się. Pisałam o niej TUTAJ

Liner Pinaceu Ultra Black to ostatnio mój linerowy faworyt, jeśli o wersję pędzelkową chodzi. Smolista czerń, wygodny, precyzyjny pędzelek i wzorowa trwałość to jego główne zalety. Nawet taka ciamajda jak ja, narysuje sobie równą kreskę. ;) Poza tym daje radę z moimi mocno łzawiącymi oczami, za co duży plus. 

L'Oreal - Super Liner Perfect Slim w kolorze Intense Black to doskonała opcja dla fanek linerów w pisaku. Intensywnie czarny, trwały i łatwy w obsłudze. Ma też niezłą wydajność. Duży plus za to, że końcówka nie trafi formy z upływem czasu. Recenzja TUTAJ.

Maybelline Eye Studio Lasting Drama Gel Liner to mój faworyt w formie żelowej. W zasadzie jedyny, do którego wracam wciąż i wciąż. Funduje mi idealnie czarną kreskę, bez prześwitów i zadziorków, pozwala nad jej kształtem oraz jest niesamowicie trwały. Ma też świetną masełkowatą konsystencję. Niestety dość szybko wysycha. Recenzja TUTAJ

Lovely, Butterfly, czyli linery w pędzelku mogą Was zainteresować, jeśli szukacie fajnych, wiosennych kolorów. Mają ciekawe odcienie w ofercie, a za tę cenę można poszaleć, tym bardziej, że jakościowo są naprawdę ok. 

Wibo  Deep Black Liner, to klasyk jeśli o linery w pędzelku chodzi. Niektóre dziewczyny go nie lubią, u mnie się sprawdza. Łatwo maluje mi się nim kreskę. Jest odpowiednio czarny, kremowy i idealny na co dzień. Recenzja starej wersji TUTAJ



BRWI

Jeżeli o brwi chodzi to tutaj naprawdę nie mam za wiele do powiedzenia, bo od długiego czasu używam niedrogeryjnych kosmetyków do ich podkreślania. Jutro rozejrzę się, czy jest coś ciekawego, wartego uwagi i ewentualnie dopiszę. Dziś byłam i jakoś nic nie rzuciło mi się w oczy, wszystko zbyt ciepłe. 

Maybelline Color Tatto 040 Permanent Taupe może się nadać jeśli szukacie czegoś do wypełniania brwi. Jest jasny, chłodny, szarawo-brązowy i będzie pasował wielu dziewczynom. Tak jak wspomniałam już wyżej, dla mnie jest za jasny.

Wibo, Eyebrow Stylist, czyli tusz do brwi. Są podzielone opinie na jego temat bo po nałożeniu na dłoń widać w nim drobinki. Na moich brwiach one całkowicie giną i nie chodzę z błyszczącymi włoskami. :D Fajnie ujarzmia moje niesforne i żyjące własnym życiem brwi. Stosuję go zazwyczaj w połączeniu z innymi kosmetykami, ale zdarzało się też solo i dawał radę. 

INNE 

Nie wiem, czy promocja będzie obejmować bazy/sera do rzęs i brwi. Tak, czy inaczej warto zwrócić uwagę na dwa kosmetyki. 



Eveline, Advance Volumiere, Skoncentrowane serum do rzęs 3w1 firanek Wam nie wyhoduje, ale na pewno wzmocni efekt maskary. Fajnie się sprawdza jako baza pod tusz - ułatwia malowanie, podbija czerń. Rzęsy są bardziej elastyczne, nawilżone i łatwiejsze we współpracy. Jeśli borykacie się z problemem malowania ich, albo chcecie osiągnąć efekt wow, spróbujcie. 

Oceanic, Long4Lashes to odżywka do rzęs, która u mnie akurat cudów nie zdziałała, ale wiele dziewczyn ją chwali i osiąga spektakularne efekty, dlatego jeśli będzie w promocji, naprawdę warto się skusić i wypróbować na sobie. Zobaczcie efekty u Idalii TUTAJ

NA CO JA ZWRÓCĘ UWAGĘ?

Nie wiem. :D Idę rano, pobuszuję, popatrzę, albo coś kupię, albo i nie. Zapas maskar mam na milion lat, cieni też nie planuję. Może jakaś kredka lub liner. Się zobaczy. Na pewno pokażę łupy na instagramie więc zachęcam do obserwacji mojego konta KLIK

I to tyle na dziś. Kolejny post tasiemiec dobiegł końca. Mam nadzieję, że Wam się przyda! Korzystajcie do woli, a ja lecę spać bo jest 2:15 (w nocy) i padam na nos. :D Za duże wyrzuty sumienia bym jednak miała, gdybym z obietnicy wpisu się nie wywiązała. ;)) Jeśli są jakieś literówki, to przymknijcie oko. Jutro poprawię. ;) 

Co planujecie kupić? Może Wy mi coś polecicie? 

facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

59 komentarze

  1. Ja będe polowac na żelowy eyeliner Maybelline i tusz do rzęs Loreal. Po ostatnim wyjątkowo nieudanym zakupie tuszu Maybelline marzę o So Couture. Pierwszy raz w swoim życiu od tygodnia nie mam tuszu do rzęs:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jak zwykle na IG pojawi się zdjęcie :D Idę ze ściśle określoną listą - głównie zapas tuszy bo aktualnie cierpię na deficyt :P

    OdpowiedzUsuń
  3. wibo extreme lashes chce sobie kupic chyba, a oprocz tego serum z eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że serum do rzęs też będzie w promocji, bo planuję kupić
    no i oczywiście tusze do rzęs ;)
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekałam na ten wpis o drugim etapie promocji w Rossmannie!
    Po tym jak skorzystałam z Twoich porad dotyczących rozświetlaczy i korektorów wiedziałam, że mnie nie zawiedziesz. Ostatnio kupiłam sobie korektor z Wibo i rozświetlacze. Niestety nie dorwałam wtedy Bourjois.
    Liczę na to, że tym razem kupię sobie maskarę Twist Up, a także kredkę z maybelline i cienie. Fajnie by było, jakby serum do rzęs było na promocji... siostra używa Oceanica i jej rzęsy wyglądają fenomenalnie!

    Dziękuję Ci serdecznie za tego bloga. Jesteś dla mnie inspiracją!

    Pozdrawiam,
    Agniecha
    http://filmy-wedlug-agniechy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też mam zapas na milion lat, dlatego nawet nie planuję iść :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wypróbować w końcu tusz Lovely i So Conture :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę wypróbować w końcu tusz Lovely i So Conture :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super ściąga. Też bardzo lubię tą maskarę Lovely. Mam właściwie wszystko, co trzeba, ale idę dziś głównie obejrzeć i może coś kupić z marki Bell - szczególnie kredki i sztyfty do powiek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ewentualnie zaopatrze się w jakąś masakrę na zaśi może coś do brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wymieniłaś wszystkie rzeczy z mojej zakupowej listy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. So Couture (ulubiony) będzie ponownie mój, jak i tusz Lovely. Na inne rzeczy raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tym razem "chyba" odpuszczę :-) Chyba, że znajdę fundusze na eyeliner w pisaku z L'Oreala :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie ten eyeliner się zupełnie nie sprawdził.. kiepska trwałość, dość szybko mi zasechl i końcówka straciła "ostrość" :) dużo lepiej z tego typu linerow sprawował mi się Master Precise z maybelline.

      Usuń
    2. polecam wersję z rimla, ale to chyba nazywa się tusz do kresek:)

      Usuń
  14. Dziś wpadnie pewnie tusz Lovely i Max Factor, kredka do oczu z Rimmela, bo akurat się kończy, może jakieś cienie Color Tatoo, W moim Rossmannie jest jeszcze szafa Catrice, więc pewnie i stamtąd coś przygarnę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wibo do brwi jest rewelacyjny :) ja go nakładam na pędzelek i tak brwi podkreślam, nic więcej nie musze robi :)
    Uwielbiam tusz Bourjois Twist Up The Volume Ultra Black jednak dzisiaj kupiłam ten z L'Oreal Volume Million Lashes So Couture:) kupiłam także Maybelline Color Tatto col.35 i paletke Lovely bo mam juz jedna w innym kolorze i super się sprawdza :) czekam teraz na promocje na usta i paznokcie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ja zapewne pójde po tusze do rzęs :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Byłam, a jakżeby inaczej. :D Kupiłam tylko tusz Lovely Curling Pump Up x2 - jeden dla mnie i jeden dla mamy, która zdała się na moje kosmetyczne szaleństwo i stwierdziła, że "ja to nie wiem jaki, żeby był dobry, kup mi jakiś porządny". :) Zastanawiałam się jeszcze nad jakąś cielistą kredką, ale nic nie wpadło mi w oko. Gdybym z rana przeczytała ten wpis to wzięłabym tę Max Factor. Ale jeszcze nic straconego. Dokupię chyba jeszcze czarny liner Wibo oraz ten błękitny, który zachwala Basia callmeblondie. Na lato - czemu nie. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja czekam na przecenę pomadek, mam w planach zrobić spore zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wiele z tych kosmetyków lubię i polecam: jak cienie z maybelline! są super trwałe i warto za taką cenę je kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak zwykle polecę tam na spontanie, wyjdę obładowania jak Kaligula;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mascary MVL to dla mnie kompletna porażka niestety. Mascara masacra....tak je nazywam. Ostatnio zakochałam sue w...ZOOM ZOMM od Bell, dostępny w Biedronce za 9.90

    A w Rossie poluję tylko na żelowy liner Maybeline

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja już w swoim Rossmanie dzisiaj co prawda byłam, ale kupiłam z promocji tylko dwa tusze do rzęs - jeden ten co zwykle i jeden nowość - Maybelline Lash Sensational! Zaraz będę robiła test jak się sprawuje,haha. Do Rossmana jeszcze wrócę po cienie Color Tatoo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maybelline Lash Sensational jest suuuperrr:) jest tez wersja wodoodporna:)

      Usuń
  23. Serum eveline też jest w promocji, kupiłam już ��

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja na pewno będę polować na czarny eyeliner z L'Oreala Black Laquer, który jest dla mnie niezastąpiony :) Aż żal nie skorzystać przy takiej promocji :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Zrobiłam sobie zapas do następnej akcji promocyjnej, kupiłam tusz bouriois volume glamour (tu go wprawdzie nie ma, ale ja go uwielbiam) i dwie szt 2000 calorii, polecone 2 eyelinery w pędzlelku - bouriois i Wibo. Na tym narazie kończę z zakupami bo tym razem poszalalam. Jestem bardzo zadowolona i mam spokój na długi czas przynajmniej. Jeszcze raz dzięki wielkie za Rekomendacje! Przydały się bardzo i wcześniej i teraz. Wogóle świetny blog. Czytam Twój i Aliny i przyznam się, że bardzo dużo się dowiedziałam. Mam 40tke w tym roku, teraz siedzę na macierzyńskim i dzięki Wam nie zakopałam się w pieluchach tylko nauczyłam o pielęgnacji i makijażu, uzupełniłam swoją toaletka o fajne paletki cieni, pędzelki, podkłady i robię coś dla siebie. Jak wrócę do pracy to już nie będę miała na to tyle czasu.
    Dziękuję Wam dziewczyny za te blogi, uwielbiam je i zawsze czekam na kolejne wpisy!
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  26. Na L'Oreal Volume Million Lashes So Couture mam chętkę już od dawna, ale jakimś dziwnym trafem ostatnio wciąż trafiają do mnie nowe tusze, które zużywam naprawdę wolno, więc zakup musi jeszcze poczekać. Do 2000 Calorie wracałam jakiś czas temu regularnie, w końcu mi się znudziła, ale na pewno wrócę. Natomiast jeśli chodzi o znaną i lubianą mascarę Lovely - zupełnie nie przypadła mi do gustu. Ze swojej strony polecam Yves Rocher Sexy Pulp oraz GOSH Catchy Eyes, niestety nie do kupienia w Rossie. A linery Wibo i Lovely kupuję regularnie - tanie i dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Patrzę skąd mam tyle wejść a tu od Ciebie :* Wpis sprzed 2 lat i szkoda, że zapomniałam o tej maskarze, bo była świetna... Ja dziś pojechałam specjalnie po tusze do rzęs. Do najbliższego rossmanna mam 30mk :) kupiłam Maybelline Lash Sensational, Lovely Volume Maximizer 3D, Lovely Volume Booster, Wibo Dolls Lash i Lovely Pump Up Curling :) 3 tusze są dla mnie totalna nowością, ale wierzę, że sprawdzą się u mnie jak większość maskar :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przypomniałam sobie! sera do rzęs niestety nie są objęte promocją :( chętnie skusiłabym się na Inveo, bo na moje rzęsy działało najlepiej spośród tych testowanych przeze mnie. w regularnej cenie kosztuje 59,90 więc jak za taki efekt cena jest ok :)

      Usuń
    2. Monika, a u mnie serum do rzęs Eveline było przecenione, ale nie wiem jak te poza szafami. :) Cieszę się, że ruch jest. :D Z Lovely myślę, że będziesz zadowolona, z Wibo raczej też :)))

      Usuń
    3. Na IG widziałam, że dziewczyna kupiła odżywkę Long4Lashes w promocji -49% ;)

      Usuń
  28. Ja już poszalałam dzisiaj w Rossmannie. Kupiłam tusz, dwa eyelinery i dwa cienie w kremie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja kupiłam tusz lovely, cień color tattoo 40, rozświetlacz w kredce z lovely za zawrotną cenę 3,59 :P, kredkę z manhattanu kolor fiolet x-act oraz eyeliner w pisaku scandaleyes. Nie jestem zbyt pewna eyelinera bo ma słabą opinię, ale do jaskółek może da radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. We wtorek podczas promocji na podkłady itp udało mi się dorwać mój ukochany Revlon colorstay 250 fresh beige, do tego podkład L'oreal True Match W4, puder Rimmel stay matte, a dziś tusz Maybelline Colossal Volum' Express, Maybelline Sensational Lash Mascara, Rimmel Scandaleyes Xxtreme oraz kredkę do brwi Manhattan black 109....
    Teraz czekam jeszcze na promocję kolejnego tygodnia, pomadki i lakiery... i chyba zbankrutuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie sprawdzałam serum eveline, ale long 4 lashes jest w promocji. Generalnie wszystko można sprawdzić w regulaminie, jest załącznik z listą produktów, ctrl+f i jedziemy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie Pump Curling Up nie sprawdziła się kompletnie, tak samo jak 2000 Calorie w wersji podstawowej. Color Tattoo jest fajny, choć zasycha po kilku miesiącach i Duraline go ratuje, ale tylko doraźnie. Natomiast jak się go kupuje w Internecie czy na takiej promocji, to i tak się opłaca :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeśli chodzi o maskary, przestestowałam już chyba wszystkie możliwe, początkowo byłam zadowolona maskarą z firmy BOURJOIS Volume Glamour Ultra Volumateur. Potem znalazłam lepszą wersję L'oreal Telescopic
    Carbon Black. Ale ani jedna ani druga nie dorasta do pięt maskarze YVES ROCHER sexy pulp - jest to ideał maskary, wydłuża, pogrubia, nie skleja - efekt sztucznych rzęs !:) Cena trochę odstrasza ale często można ją znaleźć na promocji - jest bardzo wydajna. Tylko ona dla mnie istnieje ! :) POLECAM to przetestowania .

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie żółty tusz Lovely nie zdał egzaminu. Polubiłam za to wersję zieloną stymulującą wzrost rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie wiedziałam, że ta odżywka do rzęs tez będzie na promocji :) Byłoby świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  36. Maybelline Lash Sensational jest BOOOOSSSKIII:) poecam

    OdpowiedzUsuń
  37. Ooo spadłaś mi z nieba z tą listą :D W sobotę lecę na łowy i mam nadzieję, że coś jeszcze zostanie na pułkach sklepowych :P

    OdpowiedzUsuń
  38. Kupiłam tusz z Lovely i loreal brow artist, jestem ciekawa jak się sprawdzą u mnie. Poza tym tusz z Maybeline Sensation, eyeliner w pisaku Eveline i brązowy tusz do kresek Bell:-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kupiłam tusz z Lovely i loreal brow artist, jestem ciekawa jak się sprawdzą u mnie. Poza tym tusz z Maybeline Sensation, eyeliner w pisaku Eveline i brązowy tusz do kresek Bell:-)

    OdpowiedzUsuń
  40. 2000 calorie uwielbiam, ale osobiście mam tyle zapasów, że chyba nie kupię nic :)

    OdpowiedzUsuń
  41. u mnie odżywka Long4Lashes sprawdziała się świetnie, używam jej już od dawna i na razie nie planuję zmieniać. Niestety, wątpię, żeby w Rossmanie była na promocji, na szczęście na allegro można ją kupić sporo taniej, więc nie ma tragedii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to lepiej nie wątp, bo w promocji jest :)

      Usuń
  42. Świetny jest ten tusz z Lovely tylko mi bardzo szybko wysechł :( Jeszcze dobry jest ten nowy z Maybelline pisałam o nim na swoim blogu :) Wiesz kiedy promocja będzie obejmowała rzeczy do brwi?

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie miałam żadnych zakupowych planów na ten rzut kosmetyczny, chociaż odżywka do rzęs mnie kusi :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej! Podzielam Twoją opinię o Max Factor 2000 - jest rewelacyjny, stosuję tą maskarę razem z moim ulubionym tuszem z Estee Lauder i czyni cuda ;) Używałam też Bourjois i Loreal ale już bez takiej rewelacji. Ostatnio zakupiłam w Rossmannie tusz Maybelline, Colossal Volum' Express i mogę Ci go polecić w 100% - porównywalny do 2000 i cieszy się świetnymi opiniami.
    Pozdrawiam, ssheerbliss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie zachwycam sie Mf. maybelline tez juz nie. Najlepsze masjaty do moich cienkich rzes to te z eveline.polecam np te w zlotym opakowaniu :)

      Usuń
  45. Zapraszam na konkurs.:)

    http://fallinlove969.blogspot.com/?m=1

    PS
    Swietny blog.:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Wibo Eyebrow Stylist niestety nie wchodzi na zniżkę :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.rossnet.pl/portals/0/akcje/Zalacznik_Rossmann_Promocja_oczy.pdf wchodzi :)

      Usuń
  47. Bardzo chciałam kupić na tej promocji eyeliner z Maybelline lecz niestety mi się nie udało :( .

    OdpowiedzUsuń
  48. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________