Popularne posty

Jakie kosmetyki zabrałam ze sobą na mini urlop? Zawartość wyjazdowej kosmetyczki

niedziela, 17 maja 2015

Pakując się, pomyślałam sobie, że pstryknę kilka zdjęć i pokażę Wam jakie kosmetyki zabrałam na swój mini urlop. Podróżowałam pociągiem, więc chciałam ograniczyć wielkość bagażu do minimum. Z drugiej zaś strony, chciałam mieć w kosmetyczce produkty, które umożliwią mi wykonanie zarówno szybkiego makijażu dziennego, jak i ciemniejszego, wieczorowego. Jeśli jesteście ciekawe na co postawiłam, zapraszam do dalszego czytania. 


Rimmel Lasting Finish 25HR Nude, podkład 100 ivory

Gdy go kupowałam, stwierdziłam, że sięgnę po niego dopiero w wakacje. Niespodziewanie jednak postanowiłam się lekko przyciemnić i od tygodnia korzystam z balsamów brązujących, dlatego Rimmel jest dla mnie obecnie odpowiedni. Muszę powiedzieć, że póki co, jestem tym podkładem zachwycona. Przepięknie wygląda na skórze, przypudrowany trzyma przez wiele godzin strefę T w ryzach, nie podkreśla suchych skórek i nie ciemnieje. Ponadto, świetnie się z cerą stapia, przyzwoicie kryje, nie zapycha i cudnie pachnie. Jeśli tak będzie nadal, bez wątpienia okrzyknę go nowym faworytem. Wspominałam o nim w poście z zakupami, swatche także macie TUTAJ

Maybelline, Affinitone, korektor, 01 nude beige 

Na Affinitone zdecydowałam się głównie dlatego, że już mi się kończy i chcę go zużyć. Bardzo ten korektor lubię, bo ładnie kryje, rozjaśnia spojrzenie i nie obciąża delikatnej skóry pod oczami. Nie włazi też w zmarszczki i nie ściera się w ciągu dnia. Trzyma się na mojej twarzy cały dzień, gdy go przypudruję. Więcej o nim opowiedziałam w poście o jasnych korektorach TUTAJ. 

Catrice, Camouflage Cream, 010 

Nie potrzebuję aktualnie dużego krycia, ale kamuflaż wrzuciłam do kosmetyczki, bo czasem zmiana wody płata mi figle. Jak to mówią, przezorny zawsze ubezpieczony, więc wolę go mieć pod ręką. Genialnie kryje, nie przesusza mojej cery i nie zapycha. Mój numer jeden, w razie wszelkich awarii. Moją szerszą opinię na jego temat i efekt na skórze znajdziecie TUTAJ. Do kupienia np. TUTAJ.



Catrice, Prime And Fine, puder prasowany

Jeden z moich pewniaków. Postawiłam na wersję prasowaną, bo wrzucę ją również do torebki w ciągu dnia. Catrice ma wygodne lusterko, więc nadaje się do poprawek. Dobrze matuje, ujarzmia moją strefę T spokojnie na 8h, nie zapycha, nie przesusza, nie podkreśla suchych skórek. Towarzyszy mi już dość długo. Pisałam o nim szerzej w przeglądzie pudrów prasowanych TUTAJ. Do kupienia np. TUTAJ.

theBalm, Bahama Mama bronzer

Z racji tego, że mam już troszkę ciemniejszą skórę, w ruch idzie coraz częściej Mamuśka. W dalszym ciągu uwielbiam ten bronzer i sądzę, że jest jednym z najlepszych na rynku. Dobrze napigmentowany, łatwy w obsłudze, trwały i przede wszystkim, niewpadający we wściekle pomarańczowe tony. Chłodny, niezwykle uniwersalny, po prostu świetny. :) Więcej o Bahama Mama pisałam TUTAJ. Do kupienia np. TUTAJ.

theBalm, BALM JOVI, paleta 16 kosmetyków do twarzy

Nie pakowałam różu i rozświetlacza, postawiłam na wielofuncyjną paletę theBalm, która poza cieniami do powiek zawiera także dwa kosmetyki do makijażu twarzy (rozświetlacz + róż) oraz dwie kremowe pomadki, które również mogą posłużyć jako róż do policzków. Jest świetna na wyjazdy, bo wykonamy nią zarówno makijaż dzienny, jak i wieczorowy. Cienie mają naprawdę przepiękne kolory, a praca z nimi to bajka. :) Pokażę Wam ją z bliska po moim powrocie. Na instagramie prezentowałam jej wnętrze KLIK. Do kupienia TUTAJ.



theBalm, Put A Lid On It, baza pod cienie 

Do kosmetyczki wrzuciłam bazę, którą testuję od jakiegoś czasu i muszę przyznać, że sprawdza się naprawdę fajnie. Jest przezroczysta, więc nie ujednolici nam powieki, ale bardzo fajnie aplikuje się na niej cienie i genialnie się je rozciera. Makijaż utrzymuje się cały dzień, a kolory są ładnie podbite. Kolejny kosmetyk theBalm, który mnie nie zawiódł. :) Do kupienia TUTAJ.

Max Factor, Natural Glaze 090

Moja ulubiona cielista kredka. Ma śliczny odcień, jest trwała, odpowiednio miękka i nie podrażnia oczu. Przepięknie odświeża spojrzenie. Jak się prezentuje na linii wodnej, możecie zobaczyć TUTAJ.

Max Factor, 2000 Calorie, tusz do rzęs

Ostatnio powróciłam do klasyki i pokochałam ją na nowo. Moje rzęsy mają teraz dobry okres, po odżywce Bodetko Lash wystrzeliły do góry, a tusz MF robi z nich firanki. Świetnie je unosi, podkręca i przede wszystkim wydłuża oraz nie tworzy pajęczych nóżek. 2000 Calorie to jedna z moich ukochanych maskar, już od wielu lat! Pisałam o niej TUTAJ

Bourjoios, Rouge Edition Velvet, matowe pomadki 02  Frambourjoise, 07 Nude-Ist,10 - Don't Pink Of It!

Pomadek Bourjois nie może zabraknąć! Zawsze mam jakąś pod ręką, są moim numerem jeden w kwestii podkreślania ust. Długotrwałe, nieprzesuszające moich warg, niewyczuwalne na ustach i niezwykle komfortowe w noszeniu. Przetrwają nawet obiad. Na dni poza domem są idealne! Nie mam ochoty myśleć, czy z moją pomadką wszystko ok, a niepodkreślonych ust też nie lubię mieć. Do kupienia np. TUTAJ.


theBalm Brow Pow, cień do brwi Dark Brown

Jak rozjaśniłam włosy i na mojej głowie wylądował dość ciepły odcień, nie boję się sięgać po brązy do podkreślania brwi. Kiedyś BP nie do końca odpowiadał mi kolorystycznie, teraz fajnie się dogadujemy. Lubię go przede wszystkim za trwałość, nie ściera się w ciągu dnia i w połączeniu z żelem trzyma moje brwi przez wiele godzin. Z bliska możecie zobaczyć go TUTAJ. Ja mój zamawiałam kiedyś TUTAJ.

L'Oreal Brow Artist Plumper, żel do brwi, Transparent

Odkryłam ten kosmetyk w trakcie promocji w Rossmannie i jestem z niego bardzo zadowolona. Wiem, że i Wy kupiłyście go z mojego polecenia i także polubiłyście. :) Zabrałam ze sobą bezbarwną wersję, która pozwala mi na szybkie podkreślenie i ujarzmienie włosków. Trzyma brwi w ryzach przez cały dzień, a to dla mnie bardzo ważne. Pisałam o nim TUTAJ

I to wszystko. Pewnie dla jednych z Was to dużo, dla innych mało, a dla mnie w sam raz. :) Lubię mieć pewność, że mam wszystko pod ręką. Tu jest cały potrzebny mi zestaw, który nie zajmuje dużo miejsca. Mieści się w kosmetyczce Zoevy. Dodatkowo kilka pędzli, beautyblender i zalotka. Pielęgnację za to ograniczyłam do minimum - żel, szampon i odżywkę przelałam do mini pojemniczków, a jeśli o kosmetyki do makijażu twarzy chodzi to spakowałam jedynie krem Sylveco i Skinoren, krem pod oczy Clinique (poczytacie o nich szerzej TUTAJ) i nawilżającą maseczkę w saszetce na wszelki wypadek. I to tyle. :)

*Post został opublikowany automatycznie. Obecnie resetuję się w Krakowie, a mój laptop odpoczywa w domu. ;) 

Dajcie znać, z jakimi kosmetykami z powyższej gromadki miałyście do czynienia i co o nich sądzicie? :) 

  facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

51 komentarze

  1. a ja musze połechtać za zdjęcia bardzo ładne i estetyczne a mam na tym punkcie bizka :) Mimo, że dużo się dzieje nie ma oczopląsu

    OdpowiedzUsuń
  2. podkład z Rimmela- moj ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne kosmetyki, same perełki - chętnie bym Ci je podkradła haha. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam podkład z Rimmela, ale dostałam go w prezencie i niestety kolor był nie trafiony, więc oddałam go koleżance :) była zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez poprzednio mialam za ciemny i polecial w swiat :)

      Usuń
  5. Żałuję, że nie wrzuciłam do koszyka tego żelu do brwi Loreala jak był na promocji. No nic, następnym razem. Fajnie skomponowałaś sobie tę kosmetyczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się wybrać po Affinitone :D gdzie polecasz go kupić by nie przepłacić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam cen kosmetykow na pamiec. Musisz sama poszukac :)

      Usuń
  7. Paletka theBalm? Moja ulubiona! Też planuje ją zabierać w podróż. Korektor Catrice zawsze mam torebce :) Podkład z Rimmel planuję wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paletka jest swietna, a podklad Rimmel rowniez polecam :)

      Usuń
  8. Uwielbiam ten podkład z Rimmela :) Idealnie nadaje się na porę wiosenną ponieważ jest lekki i wspaniale się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam pytanie w sprawie kosmetyczki wyjazdowej na wakacje, a dokładnie interesują mnie jakieś produkty do demakijażu. Czy polecasz może chusteczki z jakiejś firmy? W wakacje szykuje mi się dłuższy urlop i pomyślałam nad czymś niewielkim ze względu na ograniczenia bagażu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie uzywam chusteczek, zawsze zabieram maly plyn micelarny np Bioderme 100ml i zel do mycia twarzy. Przelewam do malych pojemnikow takie kosmetyki. Mozna ke kupic w Rossmannie :)

      Usuń
  10. Mój zestaw na wyjazdy? Korektor i tusz do rzęs. Jestem osobą, która zdecydowanie dużo bardziej stawia na pielęgnację niż kolorówkę. Wszyscy zachwalają te pomadki, muszę przyznać, że nieco mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym przezyla nawet bez korektora i tuszu, ale za bardzo lubie makijaz by z niego rezynowac :)

      Usuń
  11. Mam podkład Rimmel, tusz 2000 kalorii, pomadki 07,10 bouriois, i bronzer the balm, a i kredke. Wszystko jest świetne, ale najgorzej mi idzie nakładanie bronzera. Brak wprawy wychodzi. Kupiłam właśnie pędzel RT blush brush i mam nadzieje, ze za mnie to zrobi.. hehe..;-)
    A tak serio, to podkład Rimmel to naprawde hicior!
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :-) a z bronzerem na pewno dojdziesz do wprawy, praktyka czyni mistrza :-)

      Usuń
  12. Bardzo ładne zdjęcia. Moja wyjazdowa kosmetyczka jest skromniejsza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;-) ja wolę mieć wszystko pod ręką ;)

      Usuń
  13. Mam takie trochę pytanie nie na miejscu.. ale pytam ze zwykłej ciekawości, współpracujesz z jakąś drogerią, w kwestii The Balm, czy po prostu tak mocno lubisz te produkty, że kupujesz ich aż tyle :) nie ma tu broń Boże żadnych złośliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno nie wyklucza drugiego ;) lubię je bardzowięc gdy wybieram kosmetyki w ramach współpracy z drogeriami, bardzo często pada na theBalm. :]

      Usuń
  14. Puder z Catrice i korektor również z Catrice to jedne z moich ulubieńców, które nigdy nie zawodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ta baze pod Cienie uwielbiam !!

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne zdjęcia. no i narobiłaś mi ochoty na kosmetyki catrice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, a Catrice polecam. Tania i dobra marka. :-)

      Usuń
  17. Te pomadki i ten żel do brwi to moi ulubieńcy najwięksi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że sprawdzają się także u Ciebie :-)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, jest w niej wszystko co potrzebne ;-)

      Usuń
  19. Kultowe kosmetyki, także wakacje też były pewnie udane :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Same fajne produkty :) Miłego wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
  21. muszę spróbować tego pudru z Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie to by było za dużo kosmetyków, ale tak jak napisałaś , jak kto lubi. ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem szczerze zauroczona opakowaniami kosmetyków The Balm :)) gdybym je miała zabierałabym je ze sobą wszędzie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Że ja wcześniej nie trafiłam na twojego bloga:) Bardzo przypadł mi do gustu:) Od pewnego czasu bardzo lubię go czytać:) Pozdrawiam serdecznie no i zostaję na stałe:)

    OdpowiedzUsuń
  25. I znowu ten żel do brwi... Cały czas się zastanawiam, dlaczego go nie kupiłam... ;)
    Mam nadzieję, że wyjazd udany? :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________