Popularne posty

kosmetyczne rewelacje kwietniowe

czwartek, 7 maja 2015

Kwiecień minął szybko i dość przyjemnie, proszę o więcej, nie pogniewam się! ;) Maj także zapowiada się interesująco, co niezmiernie mnie cieszy, ale ja przecież nie o tym. Dziś najwyższa pora na faworytów ubiegłego miesiąca. Standardowo na tapecie kosmetyki kolorowe i pielęgnacja. Trochę zmian, parę nowości i kilka sprawdzonych perełek. Zapraszam do dalszego czytania. :)





PIELĘGNACJA 
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

W kwietniu trochę podziało się pod względem pielęgnacyjnym. Zaliczyłam poważny kryzys mojej cery, która naprawdę ostro dała mi popalić. Regularny wysyp na brodzie, grudki, a do tego ciągłe przesuszenie i suche skórki po wrogach. Nic przyjemnego. Przez chwilę myślałam nawet o wizycie u dermatologa, ale postanowiłam jeszcze podziałać na własną rękę i na szczęście udało się. Moja skóra wraca do normy. 

SKINOREN, KREM Z KWASEM AZELAINOWYM

W kwietniu wróciłam do Skinorenu, który w zeszłym roku bardzo mi pomógł. To krem z kwasem azelainowym, który świetnie spisuje się na skórze problemowej. W ekspresowym tempie niweluje na mojej twarzy uporczywe, drobne krostki, które mam najczęściej na skroniach i policzkach. Wygładza cerę, złuszcza martwy naskórek, redukuje przebarwienia, zaskórniki i rozszerzone pory. Pokuszę się o stwierdzenie, że ratuje moją twarz i doprowadza do porządku w bardzo krótkim czasie. Stosuję go codziennie wieczorem, na całą twarz. Nie będę się na jego temat więcej rozwodzić, bo poświęciłam mu obszerny, oddzielny post TUTAJ. Kupicie go w aptekach.

SYLVECO, LEKKI KREM NAGIETKOWY

Mój ulubiony obecnie krem na dzień. To już moje drugie opakowanie. Ma nietłustą konsystencję, bardzo lekką formułę, szybko się wchłania i naprawdę przyjemnie odżywia oraz koi skórę. Świetnie spisuje się pod każdym makijażem, nie skraca jego trwałości. Nie zapycha mnie i nie powoduje podrażnień. Jest niedrogi i bardzo wydajny. Generalnie jestem pod wrażeniem kosmetyków marki Sylveco i już niedługo skrobnę na ich temat oddzielny post. Kupicie go TUTAJ.

CLINIQUE, ALL ABOUT EYES RICH 

Najlepszy krem pod oczy jaki miałam. Ma cudowną konsystencję masełka, a jego aplikacja to czysta przyjemność. Stosuję go zarówno na noc, jak i na wieczór i z bólem serca patrzę na powiększający się ubytek w słoiczku. Wspaniale nawilża i odżywia okolice oczu. Cienka skóra jest napięta, miękka i baaardzo gładka. Z pewnością pokuszę się o kolejny słoiczek. Jedynym minusem jest wysoka cena, która na szczęście idzie w parze z wydajnością. Ja upolowałam go 50% taniej dzięki koleżance, ogólnie dostępny jest tam gdzie Clinique, czyli m.in. w perfumeriach.



SYLVECO, RUMIANKOWY ŻEL DO TWARZY

Szukałam czegoś dobrze oczyszczającego, a zarazem delikatnego i nieprzesuszającego. Muszę przyznać, że rumiankowy żel spisuje się u mnie na piątkę z plusem. Sięgam po niego wieczorem, świetnie domywa resztki makijażu (najpierw oczyszczam twarz micelem). Nie szczypie w oczy, nie ściąga i nie napina skóry, ani nie przesusza jej. Początkowo lekko drażnił mnie jego ziołowy zapach, ale już się do niego przyzwyczaiłam. Nie jest drogi, ma całkiem niezłą wydajność i wygodną pompkę. Do kupienia TUTAJ

SYLVECO, WYGŁADZAJĄCY PEELING DO TWARZY

Jak widać, pielęgnację zdominowała marka Sylveco, ale nic na to nie poradzę. Mają po prostu świetne kosmetyki! Peeling zawiera korund, werbenę i słonecznik zwyczajny. Początkowo wygląda niepozornie, ale to naprawdę porządny zdzierak. Drobinki korundu są malutkie, ale za to bardzo ostre i skuteczne. Kosmetyk ma zwartą konsystencję, ale po nabraniu na dłoń, czuć, że jest dość miękki i tłustawy, jakby masełkowaty. Rewelacyjnie rozprawia się z martwym naskórkiem. Wygładza, zmiękcza, rozjaśnia. Po dwuminutowym masażu czuć i przede wszystkim widać ogromną różnicę. Mam chęć na wypróbowanie także wersji oczyszczającej. Peeling kupicie TUTAJ

BATISTE, SUCHY SZAMPON CHERRY 

Czyżbym znalazła swój ulubiony suchy szampon? Na tę chwilę na pewno. Choć generalnie rzadko po nie sięgam, to zawsze lubię mieć butelkę pod ręką. Sprawdza się idealnie w kryzysowych, awaryjnych sytuacjach. Włosy myję codziennie, ale nie jest to pierwsza czynność jaką robię po wstaniu z łóżka, a czasem zdarza się, że muszę gdzieś niespodziewanie wyskoczyć. Wtedy suchy szampon idzie w ruch. ;) Ten od Batiste ślicznie pachnie, nie pozostawia białego nalotu, dobrze się wyczesuje i naprawdę odświeża na wiele godzin. Dodatkowo też unosi włosy, za co duży plus, bo niestety nie wszystkie to robią tak jak powinny. Do kupienia TUTAJ.

ALTERRA MASKA NAWILŻAJACA GRANAT I ALOES 

Maskę wyciągnęłam z szuflady, w której trzymam zapasy, gdy pokończyły mi się odżywki. Zapomniałam jaka jest dobra! Teraz używam jej po każdym myciu, trzymam około 3 minut i spłukuję. Fajnie nawilża włosy, wygładza je i dyscyplinuje. Przy obecnej długości jest mi to bardzo potrzebne, bo niestety lubią żyć własnym życiem. O masce i odżywce z tej serii pisałam już daaawno temu. Nie rozwodzę się więc, tylko podlinkowuję wpis, który jest TUTAJ



MAKIJAŻ
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Tu także było parę zmian. Przez problemy z cerą musiałam na co dzień sięgnąć po inne niż zwykle kosmetyki. W użyciu było wszystko co bardziej kryjące i maskujące. Nie było wyjścia. 

REVLON COLORSTAY, 150 BUFF

Lekkie podkłady i kremy tonujące zastąpił stary, poczciwy Revlon w wersji do cery tłustej i mieszanej. Tylko on odpowiednio przykrywał to, co do ukrycia miałam i najładniej na mojej cerze wyglądał (oczywiście biorąc pod uwagę podkłady kryjące i długotrwałe). Znacznie poprawiał mój komfort podczas wychodzenia do ludzi. ;) Na takie 'awarie' okazał się numerem jeden. Teraz na szczęście leży już w szufladzie. :) Poświęciłam mu oddzielny wpis jakiś czas temu TUTAJ. Miał swoje pięć minut także w poście o przeglądzie jasnych podkładów TUTAJ. Do kupienia np. TUTAJ.

WIBO, KOREKTOR DELUXE BRIGHTENER

Dobry i tani korektor. Ładnie kryje, rozświetla i wygładza skórę. Posiada jasny odcień, dobrze stapia się z cerą, nie przesusza jej i nie wchodzi w zmarszczki. Przypudrowany trzyma się cały dzień. Jestem nim zachwycona i wiem, że większość z Was również, co niesamowicie mnie cieszy. Więcej możecie poczytać o nim TUTAJ i TUTAJ. Do kupienia w Rossmannie.

CATRICE, CAMOUFLAGE CREAM

Najlepszy korektor na niedoskonałości. Ukrywa wszystko, nawet te najbardziej widoczne zmiany. Ratował mnie w zeszłym miesiącu bardzo często i budował moją pewność siebie. Pewnie wiecie doskonale jak bardzo ona spada, gdy na brodzie lub czole mamy czerwoną diodę rzucającą się w oczy z kilometra. ;) Pisałam o nim TUTAJ. Do kupienia np. TUTAJ.



BEAUTYBLENDER, CZARNY

Mam trzy wersje jajeczka - różową, białą oraz czarną. Uważam, że ta ostatnia jest najlepsza jeśli chodzi o utrzymanie. Najłatwiej mi się ją czyści i dłużej wygląda jak nowa. ;) Bez beautyblendera nie wyobrażam sobie ostatnio makijażu. Kiedy miałam problemy z cerą i z suchymi skórkami, podkłady nakładane pędzlami wyglądały dużo gorzej. W przypadku jakichkolwiek przesuszeń, beautyblender wygrywa. Aplikacja na mokro sprawia, że pudrowa warstwa podkładu zostaje zniwelowana ze skóry, a jego wykończenie robi się bardziej świetliste. Mam też większą kontrolę nad ilością kosmetyku, mogę go nałożyć naprawdę mało, bo nadmiar zostaje na gąbce. Można nim też budować mocne krycie bez efektu maski. O BB pisałam na blogu wiele razy - TUTAJ znajdziecie porównanie do gąbeczki RT, a TUTAJ pozostałe recenzje. Moją zamawiałam TUTAJ.

WIBO, DIAMOND ILLUMINATOR

To kolejny świetny kosmetyk w niskiej cenie. Nic dziwnego, że jest tak bardzo rozchwytywany i trudno go zastać w szafie Wibo. Może być godnym zamiennikiem droższych rozświetlaczy. Ma bardzo uniwersalny odcień, zapewnia ładną, jednolitą taflę. No, cudny jest! :) Pokazywałam Wam go z bliska TUTAJ. Kupicie go w Rossmannach.

THEBALM,  PALETA CIENI NUDE DUDE

Ulepszona klasyka. Paletkę polubiłam jeszcze bardziej niż Nude Tude, głównie za beżowy cień, którego w poprzedniej wersji mi brakowało. Jest niezwykle uniwersalna i świetnie się spisuje zarówno w makijażach codziennych, jak i wieczorowych. Cienie ładnie się rozcierają, są dobrze napigmentowane i trzymają się powieki cały dzień. Nałożone na powiekę nie sprawiają żadnych problemów. Jeśli szukacie czegoś dobrego jakościowo, w klasycznych kolorach, polecam. Jak ND prezentuje się w porównaniu z NT możecie zobaczyć TUTAJ. A już wkrótce obszerniejsza recenzja wraz ze swatchami obu.  Paletkę kupicie np. TUTAJ.



CATRICE, BEAUTIFYING LIP SMOOTHER 

Marka Catrice wypuściła świetną serię pielęgnujących balsamów do ust, dających połyskujące, półtransparentne wykończenie. Przyjemnie nawilżają i są niezastąpione, gdy nie chcemy by usta rzucały się w oczy, a były zadbane. :) Moim faworytem jest 030 Cake Pop. Nie będę się rozwodzić, bo pojawił się wpis na ich temat TUTAJ

WIBO,  POMADKA MATTE INTENSE

Jak już wspomniałam, nie jest to pomadka idealna, bo aplikuje się bardzo tępo. Ma woskową konsystencję, ale na szczęście równomiernie pokrywa usta kolorem. Nie wylewa się poza kontur, nie wysusza. Nałożona w nadmiarze może osadzać się na zębach. W kontakcie z jedzeniem i z piciem ściera się całkowicie, zostawiając jedynie czerwoną obwódkę. Dlaczego więc się tutaj znalazła? Przez swój kolor. To piękna czerwień, w której wyjątkowo dobrze się czuję. Pokazywałam ją TUTAJ. Do kupienia w Rossmannach. 

BOUJROIS, POMADKA ROUGE EDITION VELVET

Wciąż mój numer jeden jeśli o pomadki chodzi. Niesamowicie trwałe, o przepięknym wykończeniu. Nie jest to płaski mat lecz satynowy, aksamitny. Cudownie się nosi, moich ust nie przesusza i generalnie jestem w tej serii pomadek zakochana. Moim faworytem w tym miesiącu był odcień frambourjoise z numerkiem 02. Do kupienia np. TUTAJ. O pomadkach pisałam TUTAJ i TUTAJ, a niedługo obiecuję nadrobić prezentację całej kolekcji, bo powinnam zrobić to już miesiąc temu, albo i wcześniej. 



I to na tyle. :) 

Koniecznie dajcie znać co Was zachwyciło w kwietniu! :)

Na koniec mam do Was gorącą prośbę o udostępnianie informacji o Gumisiu. Sprawa jest niesamowicie pilna, a sytuacja dość zła.
Gumiś to około dwuletni, wykastrowany kocurek. Znaleźliśmy go kilka miesięcy temu na ulicy. Wiemy, że jego były właściciel się na niego po prostu wypiął. Od zawsze był kotem wychodzącym. Trafił do nowego domu, ale kompletnie nie radzi sobie w mieszkaniu. Mieszka aktualnie na 8 piętrze i niestety jest na tyle zdesperowany, że dwa razy wylądował na zewnętrznym parapecie. Bardzo źle znosi zamknięcie, mocno się stresuje i niestety przez to broi, a mieszkanie jest wynajmowane. Kot próbuje przedostać się przez ściany na dwór i myśli, że jest w stanie się przez nie przebić... :(  Jest bardzo przyjacielski, zachowuje czystość, zna kuwetę i gdy zapewni mu się dawkę wolności, będzie kotem idealnym oraz oddanym towarzyszem na długie lata. Szukamy mu domu wychodzącego na wczoraj, a czasu jest coraz mniej bo główni właściciele mieszkania niestety nie chcą, aby kot dłużej tam mieszkał, bo podrapał im zabytkową szafę. Ja nawet nie proszę, ja Was błagam, pomóżcie i puszczajcie info w świat, bo nie chcę by kot wylądował w schronie lub na ulicy. Ja nie mam domu z ogrodem, ani mieszkania na parterze i nie mam gdzie go wcisnąć, choć bardzo bym chciała i robię wszystko co w mojej mocy. :( Pomóżcie mi go uratować, bo on absolutnie nie zasłużył sobie na taki los. :( Facebook ma moc, a każde udostępnienie jest na wagę złota! 








Z góry dzięki!


 facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

48 komentarze

  1. Świetni ulubieńcy :) A kotka strasznie szkoda :( na pewno udostępnię informację o nim

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachwycił mnie rozświetlacz z Wibo i Mary Lou Manizer. Jutro muszę kupić pomadkę Bourjois REV (mam nadzieję, że ją jutro znajdę w którymś Rossmannie). :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten peeling Sylveco muszę nabyć. Mam już oczyszczający i go uwielbiam <3 Sporo ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również uwielbiam żel rumiankowy i lekki krem nagietkowy Sylveco :) Polecam również ''tłuścioszka'' na noc :) nie zapycha porów (mam cerę mieszaną), świetnie nawilża i łagodzi stany zapalne. Muszę spróbować Skinoren- nigdy o nim nie słyszałam... Tak jak obiecałam będę ogłaszała Gumisia gdzie tylko się da <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle kociaków znalazło dom, znadziej i ten! :) Trzymamy mocno kciuki!

    Co do ulubieńców - ten rumiankowy żel bardzo przypadł mi do gustu, jeżeli chodzi o pranie pędzli. Korektor Catrice niezmiennie mój ulubieniec, poznałam również całkiem niedawno ten słynny rozświetlacz z Wibo - tym razem jednak to był prezent dla mamy (jej pierwszy rozświetlacz, nie do końca miała szczęśliwą minę i zaraz zapytała jak tego używać).

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko mnie zainteresowało :) zamiast skinorenu polecam Ace derm, to samo, ale tańsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koteł najlepszy! Muszę się rozejrzeć za tym kremem bo mam problem z cerą :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie zaintrygowałaś Skinorenem, muszę poważnie rozważyć jego zakup. Na peeling Sylveco mam chrapkę, będę musiała go w końcu nabyć! Beauty Blender, Rouge Edition Velvet oraz Catrice Beautifying Lip Smoother również uwielbiam :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko ciekawe a najbardziej zainteresowal mnie ten suchy szampon, musze go w końcu sprobowac na swoich wlosach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Udostępniłam :)

    Colorstaya i ja uwielbiam, ale w tej chwili zastąpił go ProLongwear z Mac ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. skinoren też planuję przygarnąć :) a nad lekkim kremem sylveco mam dylemat czy wybrać brzozowy czy nagietkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zainteresowałaś mnie produktami Sylveco - żelem do mycia twarzy i peelingiem - o kremie słyszałam już wcześniej ale obecnie moja pielęgnacja pod tym względem jest wystarczająca więc w pierwszej kolejności skuszę się na żel i peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja wczoraj, po dość długim czasie kupiłam kolejną tubkę Skinorenu. Niestety krem z Tołpy (seria Simple dostępna w Biedronce) solo nie daje rady przy mojej bardzo problematycznej skórze. Dlatego na noc będę stosować mocny kaliber w postaci Skinorenu właśnie, a na dzień zostawię krem Tołpy, bo pod makijaż nadaje się super.
    Poza tym też pokochałam rozświetlacz Wibo. Przy mieszanej cerze obawiałam się wcześniej tego błysku, a zupełnie niesłusznie. Teraz rozświetlacz to obowiązkowy obowiązkowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę mój ulubiony kamuflaż oraz rozświetlacz Wibo :))) Na peeling Sylveco mam bardzo ochotę, więc pewnie zakupie niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kończy mi się mój żel z Vichy do mycia twarzy i teraz zdecydowanie pójdę w stronę polskiej marki. Mam już krem półtłusty na noc i spisuje się on bardzo dobrze. Myślę że i reszta mnie nie zawiedzie :)
    Świetni ulubieńcy, sporo produktów używam sama :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sylveco znam jedynie z blogosfery. Czas chyba poznać się osobiście :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie lubie tego kamuflażu catrice, jestc ciężki uwidacznia pory i suche skórk!

    OdpowiedzUsuń
  18. zapomnialam dodać że ost kupiłam żel tymiankowy i jest świetny jednak zapach mi strasznie przeszkadza i tonik hibiskusowy :D jest super

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim hitem kwietniowym jest zdecydowanie krem Bioderma Sebium Global. Muszę przyznać, że lepiej działa na moją cerę niż ich serum z 15% kwasu glikolowego :) Global używam na noc i świetnie sobie radzi z zaskórnikami, wypryskami, itp. W kwietniu jeszcze zdecydowanie zachwycił mnie płyn micelarny z Bioderma Sebium oraz piling enzymatyczny z żurawiną z Apis oraz wcierka do włosów Jantar- o tak, ten produkt zachwycił mnie już po kilku pierwszych użyciach :) Co do Skinoren, jego polska i tańsza wersja to Acnederm, który też zawsze ratuje moją skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pani Agato, jaki lekki nawilżający krem poleca Pani na lato? Właśnie skończyłam nawilżający z Tołpy Green i stoję przed nie lada dylematem ;|

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba nikt nie poczytał o kocie, tylko przejrzał fotki :( Zaraz wrzucę kota w mój nowy post

    OdpowiedzUsuń
  22. A gdzie trafiają się tak duże (50%) promocje na All About Eyes? Nidgy nie widziałam takiej fajnej oferty na niego, a kupuję od paru lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepach outlet np w Gdańsku w Fashion house :)

      Usuń
  23. Bardzo chętnie bym przygarnęła kota, ale niestety również mieszkam w bloku na piętrze :( ale na pewno udostępnię informację o nim :) Bardzo zaciekawiłaś mnie tą maścią na trądzik. Nigdy nie miałam problemów z cerą, a ostatnio na brodzie i czole wyskakuje mi własnie taka "kaszka". Trochę udało mi się to okiełznać stosując szczoteczkę soniczną, ale całkowicie nie zlikwidowała ona problemu. Chyba trzeba wytoczyć cięższą artylerię :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Koniecznie muszę wypróbować produkty sylveco! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam Twoje posty, zawsze masz ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciągle dumam nad tymk Velvet Matt i dumam i chyba pasuje wreszcie nabyć tą klasykę :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Produkty Sylveco muszę wypróbować :) Z tej serii z Alterry miałam odżywkę do włosów i była dobra, ale po jakimś czasie zapach zaczął mnie męczyć.

    OdpowiedzUsuń
  28. a ja coś z Revlonem nie mogę się pokochać...kurde, kolor idealny, konsystencja super, wszystko cacy, zaraz po nałożeniu bomba, ale po kilku godzinach tak mi włazi w pory przy płatkach nosa, przy ustach, że muszę go rozsmarowywać, no bo siara...eh.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dla mnie rumiankowy żel Sylveco pachniał mąką, jakimiś zbożami. W każdym razie nieprzyjemnie :/

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam Nude Tude i ją uwielbiam :-) revlon to też mój ulubieniec od dłuższego czasu :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zastanawiałam się nad kupieniem CS, ale przeraża mnie jego ciężkość na twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam ten żel z Sylveco i mimo że nie jestem specjalnie wrażliwa na zapachy, to przy jego użyciu lekko wstrzymuję oddech ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. revlon i wibo to moi ulubieńcy :-)
    a na pomadke boujouris mam coraz wieksza ochote :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Już dawno nie widziałam Skinorenu i w sumie straciłam zainteresowanie tym produktem, ale rozbudziłaś je na nowo!
    Zgadzam się również w kwestii BB - tylko czarny! Na Sylveco i nową paletę TheBalm mam ochotę, błyszczyk z Catrice bardzo lubię - chociaż wolę "oryginalny" Clarins ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też skusiłam się na rozświetlacz Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem najbardziej ciekawa podkładu i kamuflażu. Na kamuflaż pewnie się skuszę, natomiast cena podkładu nie jest zbyt zachęcająca. Dużo osób chwali też tą maskę z Alterry, no i nie wiedziałam, że The Balm wypuściło taką paletkę. Szminki z bourjois również bardzo lubię, a ta z Wibo też wygląda na ciekawą, szkoda tylko, że się tak krótko trzyma. Próbowałaś szminek z Golden Rose?

    OdpowiedzUsuń
  37. Czy ta szminka z Wibo Matte Intense to numerek 1 ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. muszę coś kupić w końcu z Sylveco. moze zel? ;) w Naturze jest obecnie -20% na te marke. przynajmniej u mnie. to przeznacznie!

    OdpowiedzUsuń
  39. BB również uwielbiam, a co do peelingu Sylveco to wersja oczyszczająca też jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Dużo tych ulubieńców :) Ja przez pomyłkę kliknęłam żel tymiankowy i jest w porządku, ale trochę ściąga mi skórę po użyciu, więc kolejny na pewno będzie rumianek. Z Twoich ulubieńców znam dobrze jajko BB, ale w wersji klasycznej, różowej. Skusiłam się też w końcu na pomadkę matową Bourjois i pewnie już niedługo też trafi do moich ulubieńców. Równie udanego miesiąca życzę!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  41. Revlon Colorstay jest rewelacyjnym podkładem :)
    Uwielbiam go od pierwszej chwili gdy zaczęłam go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam te szampony Batiste. Zdecydowanie najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Jaki możesz polecić niezapychający, lekko oczyszczający tonik do twarzy?

    OdpowiedzUsuń
  44. Ciekawa jestem produktów z Sylveco, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Czy kotek znalazł już dom ? :(

    OdpowiedzUsuń
  46. Myslę że Sylveco jest wciąż mało doceniane. Ostatnio wydało nową serię Biolaven, bazującą na olejku lawendowym i z pestek winogron. Polecam wypróbować.

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________