Popularne posty

makijaż oczu w kilka sekund z cieniami Eye Majic + konkurs

czwartek, 11 czerwca 2015

Producenci kosmetyków prześcigają się w tworzeniu coraz to nowych formuł. Co chwilę, na rynku pojawiają się produkty, które przyprawiają o zawrót głowy. Znamy już podgrzewane zalotki, rajstopy w spray'u, paznokcie w naklejkach, czy też maskary z dziwacznymi szczoteczkami. Ja do każdej tego typu nowości podchodzę z dystansem, a jednocześnie z ciekawością. Dlatego dzisiaj biorę pod lupę błyskawiczne cienie do powiek Eye Majic. Jeśli jesteście ciekawe, jak się sprawują i czy bliżej im do hitu, czy do kitu, zapraszam do dalszego czytania. 



Początkowo podeszłam do cieni sceptycznie, ale po chwili pomyślałam sobie, czemu nie. To co nowe zawsze budzi obawy i co prawda, nie zrezygnowałabym z moich palet cieni na rzecz Eye Majic, ale muszę przyznać, że zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona.

Cienie EYE MAJIC to najszybsze i najłatwiejsze w aplikacji cienie do powiek na świecie. To prawdziwa REWELACJA, zwłaszcza dla kobiet, które się spieszą. Nakłada się je zaledwie w ciągu 10 sekund, uzyskując wspaniały wielobarwny makijaż. Tajemnicą pięknych oczu dzięki EYE MAJIC jest opatentowana „technologia transferu ciepła” która pozwala błyskawicznie nakładać cienie z aplikatora pozostawiając długo utrzymujący się, trwały efekt.Po prostu wybierz swój ulubiony cień! Przyłóż! Policz do czterech! Przeciągnij! I gotowe! To jest aż tak proste! - tak opisuje Eye Majic producent. 


No dobra, ale jak obietnice producenta mają się w rzeczywistości? Cienie otrzymujemy w kartoniku. W środku znajdują się dwie pary - jedna spokojnie wystarcza na dwie aplikacje. Całość jest zabezpieczona folią. Same cienie mają postać gąbeczki, wykonanej na kształt naszej powieki, na której znajduje się pigment. Oferta kolorystyczna jest naprawdę bogata - w asortymencie znajdziemy, 12 odcieni matowych, 30 połyskujących, a także 6 mieszanek matu z perłą. Dostępne są bardzo bezpieczne połączenia, które spiszą się na co dzień oraz bardziej szalone, chociażby w panterkę. Ja w swojej przesyłce znalazłam odcienie brązu i innych neutralnych kolorów, które sprawdzą się na każdą okazję. Wszystkie są bardzo dobrze napigmentowane.

Gąbeczka, na której osadzono pigment, jest bardzo miękka i sprężysta. Dobrze dopasowuje się do powieki, bez problemu dociśniemy ją tak jak chcemy. Nie podrażnia, ani nie drapie delikatnej skóry.
Pochwalę jeszcze jej sam kształt - w moim przypadku ma idealną wielkość. Cienie nie sięgają mi do samych brwi, czego się bałam, bo włoski mam niestety dość nisko, a w połączeniu z opadającą powieką, obszar do malowania zostaje ograniczony. 

Jak aplikujemy cienie? To bardzo proste. Przykładamy gąbeczkę do powieki, lekko dociskając. Trzymamy cztery sekundy i przeciągamy do zewnątrz. Jeżeli uznamy, że makijaż wymaga delikatnego roztarcia, za pomocą gąbeczki. Cały proces jest nieskomplikowany i trwa naprawdę kilka sekund.Przy pierwszej aplikacji bałam się, że granice kolorów będą widoczne, ale monochromatyczne mieszanki odcieni, nie wymagają intensywnego blendowania. Poniżej, moje pierwsze nakładanie cieni Eye Majic krok po kroku oraz efekt końcowy, w rzucie na cały makijaż. 





Przy mojej budowie oka, uwiecznienie makijażu bez dodatkowego oświetlenia, to nie lada wyczyn (chwilowo nie mm dostępu do lamp), ale chciałam Wam zaprezentować jak to mniej więcej wygląda.

Biorąc pod uwagę, że cały makijaż oka zajął mi minutę, łącznie z wytuszowaniem rzęs i że cienie nakładałam bez bazy, uważam, że efekt jest naprawdę fajny. W takim wydaniu chodziłam cały dzień i pod wieczór zauważyłam jedynie, że kolor stał się troszkę delikatniejszy. To naprawdę niezły wynik, bo nic się nie zrolowało, nie zebrało w załamaniu i było na swoim miejscu. Podejrzewam, że w duecie z bazą, cienie wyglądałby identycznie jak po nałożeniu.





Demakijaż również przebiega sprawnie i szybko. Cienie ładnie zmywają się płynem micelarnym. Nosiłam już kilka par i nie odczułam żadnego podrażnienia, uczulenia, czy świądu powieki. Komfort noszenia jest taki sam, jak w przypadku tradycyjnych cieni.

Poniżej wrzucam Wam filmik, na którym możecie zobaczyć, jak wygląda aplikacja Eye Majic w praktyce.


Cienie dostępne są w sieciach drogerii Kosmyk, Vica oraz na stronie www.jpcosmetics.pl. Koszt jednego opakowania to 9,90zł. Uważam, że to bardzo sensowna cena, biorąc pod uwagę, że cienie w znajdujące się w opakowaniu z powodzeniem wystarczą na cztery aplikacje.

Podsumowując, uważam, że cienie Eye Majic to fajny, innowacyjny pomysł. Sprawdzą się zarówno u początkujących dziewczyn, które nie radzą sobie z nakładaniem cieni, jak i u zapracowanych, żyjących w wiecznym niedoczasie kobiet. Pasjonatkom makijażu oczywiście nie zastąpią typowych cieni oraz samego procesu tworzenia, ale to chyba oczywiste. :) Uważam, że cienie są warte wypróbowania i wypadają znacznie lepiej na tle propozycji Sephory, z którą kiedyś miałam do czynienia i próba makijażu skończyła się katastrofą.

Mam też dla Was konkurs, w którym zdobyć można 5 podwójnych opakowań cieni Eye Majic. Chciałabym, abyście oceniły ich działanie na własnych powiekach. :) Aby wziąć udział w zabawie należy:



Spośród wszystkich odpowiedzi wybiorę pięć. Czas na zgłoszenia macie do 21-go czerwca. Maksymalnie trzy dni później pojawią się wyniki w tym poście. :)

Cienie wędrują do:
  • sweetandpunchy.blog@
  • inga.nowicka.93@
  • Kamejson@
  • blondiii2121@
  • rraaveenn@
Gratulacje dziewczyny, najpóźniej w piątek napiszę do Was maile! :)

Jestem ciekawa, jak zapatrujecie się na tego typu nowinki? Co myślicie o cieniach Eye Majic? 


 facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

30 komentarze

  1. W tej cenie to już lepiej wkład Inglota kupić ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie kupisz wkładu w tej cenie. Kółek już nie ma, a kwadraty podnieśli do 15 zł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, przy pierwszej możliwej okazji... kupuję! :) Ciekawie będzie wypróbować coś tak innowacyjnego. Cena jest naprawdę bardzo przystępna, a ten wynalazek może okazać się świetnym gadżetem na kilkudniowe wyjazdy. Po co zabierać pełną kosmetyczkę (zawsze mam problem z wybraniem tylko jednej paletki), a tutaj gotowy makijaż oka będą miała zapewniony w jedną minutkę! :)
    Dzięki Agu za recenzję, pewnie inaczej bym przeszła obok tych wszystkich banerów reklamowych, a tak wiem, że warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Totalnie nie znam tej marki ale podobny "gadżet" ma już chyba Rimmel.Dla mnie tego typu aplikacja cieni to raczej zabawa a nie makijaż na poważnie,fajnie przetestować ale to raczej coś totalnie zbędnego,chyba pozostanę przy tradycyjnych pędzlach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne :) wzięłam udział z ciekawości :) na moim blogu również rozdanie - jakby ktoś chciał wziąć udział to zapraszam :) niczego nie trzeba lajkować - ot tak po prostu małe rozdanie.

    A co do cienie eye majic...chciałabym spróbować, ale mam często atopówkę na powiekach i wiele cieni mnie podrażnia. Ale z wielką chęcią bym wypróbowała, anóż będą się dobrze sprawować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam kosmetyczne nowinki i chętnie wyprobowalabym żeby się przekonać na żywo jak wygląda aplikacja i oczywiście efekt na moich oczach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmmm z ciekawości bym je wypróbowała.
    Na co dzień raczej wolę sięgać po zwykłe cienie i eksperymentować, ale ciekawość bierze górę i z chęcią bym je wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę to pierwszy raz i mega mi się podoba, szybko i ładnie. Przypominają mi takie cienie w avonie były naklejane jakoś takie coś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ cuda wymyślają! Super pomysł, kiedy natychmiast musisz wyjść z domu, a Twój makijaż jeszcze daleko w lesie. Tak jak ja dziś rano :-P Warto wypróbować - może też wezmę udział w konkursie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. O jacie :o zaskoczyłaś mnie nimi.. Ciekawe jak się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ładnie wyglądają, może się skuszę kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno nie są to cienie do stosowania na co dzień (chodzi mi o aspekt finansowy), ale od czasu do czasu czemu nie :) Efekt bardzo fajny i to jak szybko!

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam, że z jednej strony ciekawią mnie takie nowinki, ale z drugiej zawsze byłam przeciwna chodzeniu na skróty. Pewnie jest tak jak zawsze: w nagłych przypadkach bardzo dobre rozwiązanie, ale na co dzień... byłabym wierna klasycznym pędzelkom.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna sprawa :) Lubię czytać o takich wynalazkach i zawsze mam jedną myśl - czego to ludzie nie wymyślą ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe rozwiązanie dla tych, którym brakuje zdolności:) Myślę, że to by było świetne dla mojej Mamci, której przez wadę wzroku coraz trudniej się malować - bo w okularach nie umie, a jednak lubi podkreślać oczy cieniami:p Na imprezę jak znalazł!

    OdpowiedzUsuń
  16. Do mnie niestety jakoś nie przemawiają gdyż uwielbiam sama łączyć ze sobą kolory, blendować je i w ogóle ale zdaje sobię sprawę, że nie każdy tak ma i wtedy jest to świetne rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kojarzą mi się z naklejkami na paznokcie z Avonu :D nie no, fajna sprawa, dla osób które prędzej zrobią sobie krzywdę łącząc cienie, to może być to :D

    OdpowiedzUsuń
  18. śmieszna opcja z tymi cieniami - niby praktyczna, ale tak z drugiej strony patrząć jak wybierzesz jakieś panterkowe cienie idąc na hiper ważną imprezę a tam 15 kobiet w takim samym makijażu bo stanie się modna taka aplikacja to nie wiem czy wtedy płakać czy się śmiać. Wiem, że z tymmi 15-stoma przesadziłam ale tak sobie tylko pomyślałam :D

    OdpowiedzUsuń
  19. jejejku, czego to ludzie nie wymyślą... pierwszy raz w życiu widzę...

    OdpowiedzUsuń
  20. niezłe... wygląda to bardzo profesjonalnie po nałożeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. wygląda super na powiece :) trzeba będzie przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale ułatwiłoby to mi codzienny makijaż! Uwielbiam cienie, ale nie potrafię ich dobrze nałożyć nawet jeżeli mam podane krok po kroku jak nałożyć to nigdy nie wychodzi. Paulina M.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś miałam podobny gadżet, ale mam chyba jakąś niewymiarową powiekę, bo wyszło mi to bardzo źle i za wysoko... Zostanę jednak przy tradycyjnych metodach :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  24. Super! Time saver rewelacyjny! Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. hahah czegoż to ludzie nie wymyślą, ale podoba mi się :) Zwłaszcza dla mnie, amatorki cieni- raz się nimi pomalowałam, wyszło fatalnie, do tej pory nie używam, a mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawe te cienie, ale wydają się niepraktyczne. Każdy ma inne powieki i jestem w stanie wyobrazić sobie, że u kogoś mogą one nie wyglądać atrakcyjnie.

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________