Popularne posty

czerwiec w zdjęciach

niedziela, 5 lipca 2015

Od ostatniego miesiąca w pigułce minęło prawie pół roku, a to dlatego, że ciągle myślałam nad odpowiednią formą tego wpisu. Kiedyś regularnie publikowałam tygodnie w zdjęciach, czyli tzw. mobile mix. Postanowiłam więc do tego typu postów powrócić, ale raz w miesiącu. ;) Mam nadzieję, że ta forma przypadnie Wam do gustu, będą to głównie fotki z Insta, bo to właśnie tam regularnie publikuję migawki mojej codzienności, ale nie tylko. Pojawią się także nigdzie nie publikowane wcześniej zdjęcia. Jeśli więc jesteście ciekawe, co działo się u mnie w czerwcu, zapraszam do dalszej części wpisu. 


Głównym punktem czerwca była sprzedaż toaletki Malm oraz zakup nowego biurka. Postawiłam na dwie białe komody Alex oraz blat Linnmon. To była jedna z lepszych decyzji. Nareszcie mam centrum dowodzenia z prawdziwego zdarzenia i ogrom miejsca do pracy! Żeby postawić laptopa na toaletce, musiałam z niej połowę rzeczy zabrać, bardzo szybko robiło się ciasno, no i generalnie, praca z nosem przy ścianie nie była przyjemna. Przenosiłam się więc do salonu, bo brakowało mi odpowiedniego miejsca. Teraz je mam, brakuje mi jedynie fajnego krzesła. Poza tym szuflady Alex są niesamowicie pakowne i nareszcie nie walają mi się kosmetyki po całym domu. Wszystko jest odpowiednio poukładane. ;)


Pod koniec miesiąca, niespodziewanie trafiłam na fotel stomatologiczny i pozbyłam się dwóch ósemek. Zawsze odkładałam ten zabieg, bo bardzo się go bałam, ale stan zapalny momentalnie przyspieszył podjęcie decyzji. Absolutnie nie żałuję. Nie było tak źle, spodziewałam się, że będzie gorzej i naprawdę, strach ma wielkie oczy. Już na drugi dzień byłam w stanie pomalować się i funkcjonować normalnie. W czwartek minął tydzień, a ja zdążyłam zapomnieć, że cokolwiek miałam robione. 


W ostatnim czasie wróciłam do regularnego czytania książek. Kiedyś czytałam bardzo dużo, a od jakichś dwóch lat moja aktywność czytelnicza mocno spadła. Postanowiłam nadrobić braki i przeorganizowałam swój dzień tak, aby codziennie znaleźć chwilę na lekturę. I jednocześnie zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę to nie zapracowanie, a marnowanie czasu na pierdoły sprawiało, że rzadziej sięgałam po książki. Dwie tytuły ze zdjęć - "Dom na jeziorze" i "Cała, nowa ja", które wciągnęłam ostatnio, to pozycje typowo babskie, lekkie, idealne na zresetowanie się w upalne dni. Do takich ciągnie mnie ostatnio najbardziej i obie mogę polecić. W kolejce czekają "Dziewczyny z Syberii" i "Dziewczyny z Powstania" i wieeele innych, dlatego mam nadzieję, że w następnym miesiącu, pochwalę się lepszym wynikiem.



Zatrzymując się przez chwilę przy organizacji, muszę przyznać, że dopiero teraz odkryłam dwa idealne narzędzia do zarządzania swoim czasem. To po prostu zwykły notes, w którym zapisuję każdy pomysł i każdą myśl oraz Happy Planner. Ten drugi jest gruby i ciężki, dlatego zawsze leży na moim biurku, ale to pierwszy kalendarz, którego rozkład dnia trafia do mnie w 100%. Żałuję, że przekonałam się do niego tak późno. Początkowo nie prowadziłam go regularnie, a teraz jest moim niezbędnikiem. Planuję wkrótce wpis na temat planowania, organizowania dnia i narzędzi, które mi w tym pomagają. Mam nadzieję, że jeśli  sprawdzają się u najbardziej niezorganizowanej osoby na tym świecie, to przydadzą się również Wam.



W przeciągu ostatnich tygodni, pojawiło się u mnie sporo nowości kosmetycznych. Wzbogaciłam się m.in. o moje pierwsze lakiery hybryowe Semilac. Póki co, lądują na moich żelowych paznokciach, ale już wkrótce zamierzam przerzucić się na Hard. Obecnie noszę 007 Pink Rock i 094 Pink Gold. Uwielbiam, choć odrost sprawia, że mam chęć na coś innego. Muszę jednak poczekać na wizytę w salonie i ściągnięcie żelu. Długie paznokcie są piękne, ale krótkie wygrywają pod względem praktycznym. Dawno nie robiłam tylu literówek!



Skuszona promocją, kupiłam też ampułki Artego, które mają mi zapewnić wysyp babyhair. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie zaczęłam ich stosować... Zabrałam się natomiast za przetestowanie kosmetyków z czerwcowej edycji BeGlossy i muszę przyznać, że krem Veet oraz pomadka w kredce są świetne! Nie jestem fanką tego typu depilacji, bo większość produktów po prostu na moje włoski nie działa, ale Veet dał radę.


No i wisienka na torcie, czyli mega paka od Lirene i Under20. Te przesyłki zawsze robią na mnie niesamowite wrażenie, bo są dopracowane w każdym calu. Gdy kurier przytaszczył wielkie pudło, od razu zabrałam się za rozpakowywanie i chwilę później zbierałam szczękę z podłogi. Teraz jestem gotowa na lato! Szczególnie pod względem kosmetyków brązujących i samoopalających. Uzbierało mi się ich tyle, że nie wiem od czego zacząć, dlatego wciąż jestem blada. Nie wiem, czy też tak macie, ale ja zawsze boję się plam. Obiecałam sobie jednak regularne wsmarowywanie. ;)



Chciałabym Wam też polecić świetne chusteczki bawełniane Tami, które dostaniecie w Rossmannie za około 4zł. Są rewelacyjne do osuszania twarzy, zmywania maseczek i innych zabiegów pielęgnacyjnych. Sprawdzają mi się lepiej niż ręczniczki Alouette. Szukajcie ich na dziale z różnymi akcesoriami higienicznymi.



Z nowości niekosmetycznych, stałam się posiadaczką zegarka marki Daniel Wellington. Wybrałam model Classic Sheffield Lady w wersji Silver i od momentu otrzymania przesyłki noszę go codziennie. Pasuje do wszystkiego, jest klasyczny, skromny i niezwykle uniwersalny. Aktualnie zamawiając dowolny zegarek z kolekcji Classic ze skórzanym paskiem, otrzymujecie pasek NATO za darmo, mój to srebrny Wristband Classic Glasgow. Muszę zamienić na niego czerń, bo jak nie teraz, to kiedy? Na haslo 'agatabielecka' do 15.07 obowiązuje znizka -15%. :) Teraz marzy mi się Classic Bristol Lady w złocie. :>


Lato to też sezon na owoce. Kilogramami pochłaniam czereśnie i truskawki. Niedawno dołączyły też do nich porzeczki. Uwielbiam! A w tak upalne dni jak dziś, nic nie chłodzi i nie koi pragnienia bardziej niż woda z owocami i lodem.


Niedawno zamontowaliśmy też Rudemu siatkę na balkonie (wcześniej po prostu nie wychodził), który teraz ciągle na nim przesiaduje. Warto o tym pamiętać, mając zwierzaka w domu i zadbać o zabezpieczenie balkonu oraz okien (nigdy nie zostawiajcie uchylonych, gdy wychodzicie, bo kot może się zaklinować!!). Nawet jeśli Wasz kot jest z natury leniwy i niezbyt skoczny. Rudego każdy uważa za grubiutkiego kanapowca, ale szybko pokazał co potrafi - nawet nie myślałam, że zainteresuje się poręczą, a jednak. ;) Dostałam o siatkę wiele pytań - my kupowaliśmy ją na zooplusie i montowaliśmy samodzielnie. To naprawdę nic trudnego, wystarczy mieć wiertarkę i drabinę. ;) Sprawdza się świetnie i nie rzuca się w oczy. Wreszcie kupiłam także zestaw mebli na balkon. Jest on wąski, więc wybór mieliśmy bardzo ograniczony. Na szczęście udało nam się znaleźć składany stolik i krzesełka w Leroy Merlin. Kawa o poranku nigdy nie smakowała lepiej! Teraz też nadaję do Was z balkonu, popijając mrożoną herbatę.

I tak właśnie wyglądał mój czerwiec w wielkim skrócie. :) Koniecznie dajcie znać, co u Was? Jak minął Wam ostatni miesiąc? :) Zachęcam też do obserwacji mojego konta na instagramie, gdzie pokazuję zarówno urywki mojego dnia, jak i nowości kosmetyczne, zakupy, obecnie używane kosmetyki i wiele innych. Będzie mi miło, jeśli dołączycie. :) >> KLIK <<


  facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

22 komentarze

  1. podobają mi się Twoje zdjęcia. bardzo estetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna toaletka, sporo masz serduszek MUR.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zegarek jest wprost idealny :) Rozglądam się ostatnio za takimi klasycznymi zegarkami i nawet mam już coś na oku. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. widzę że opcja z dwiema komodami Alex wypiera Malm

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna ta toaletka i te zdjęcia <3 Piękne i dopracowane w każdym calu ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia :) Lubię takie zestawienia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jej jako ja kocham białe pokoje. Ale masz tych kosmetyków zazdroszczę :D Ja tak kupuje tylko to co potrzebuje. Bardzo podoba mi się ten lakier na paznokciach jestem fanką lakierów <3
    A czereśnie i truskawki już tyle ich zjadłam że mi zbrzydły. A twój kot już utknął za szybą? Haha koty mają to do siebie że zawsze włażą w ciasne miejsca.
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszędzie szukam takiej futrzanej narzutki na krzesło. Gdzie znalazłaś swoją?

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne zdjęcia, bardzo lubię taką estetykę. Co do ilości kosmetyków to ja ostatnio stawiam na minimalizm, ale Twoja kolekcja zrobiła na mnie wrażenie ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się bardzo boję samoopalaczy, ale mam na nie patent. Kupuję te w sprayu i zamiast stosować je tak jak pisze producent nakładam najpierw lekki balsam a następnie spsikuję skórę i rozsmarowuję całość. Dzięki temu ani razu nie zdarzyło mi się mieć plam, efekt jest bardzo delikatny (to mój cel) i łatwo go stopniować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale słodki Rudzielec! ja też mam makijażowego pomocnika-bez niego ani rusz;) Wpadaj! :*
    M.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach, zazdroszczę pieknej toaletki. Myślę, że jak doczekam się sypialni to również będę posiadaczką takowej. Ps. Za dodatkowy pasek DW doplacalas? :-) Ponadto ile placilas za zegarek? :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. super te twoje zdjęcia są toaletka taka jak chce ale mejsca brak

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękne zdjęcia Rudzielca, naprawdę przystojny chłopak z niego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam taką samą toaletkę i jestem z niej mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super zdjęcia śledzę Twój blog od niedawna wiec nie wiem czym się zajmujesz na co dzień ale z tego co widzę masz dużo kosmetyków kolorówki czy Ty to jesteś w stanie wszystko zużyć jeśli masz je tylko do użytku osobistego :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kitek uroczy. Zabrałabym go ! :))

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________