Popularne posty

10 sposobów na wykorzystanie i zużycie nietrafionych kosmetyków

niedziela, 30 sierpnia 2015

Każda z nas, od czasu do czasu trafia na kosmetyki, które nie do końca przypadają nam do gustu i w pełni nie spełniają naszych potrzeb. Trudno je wyrzucić tak po prostu do kosza, by nie mieć wyrzutów sumienia z powodu źle wydanych pieniędzy. Staramy się więc jakoś je zużyć. Ja ostatnio na parę takich trafiłam, dlatego dziś zdradzę Wam, jak ja najczęściej wykorzystuję tego typu produkty. Zapraszam do dalszego czytania.



1. ODŻYWKI I MASKI DO WŁOSÓW 

Jeżeli maska lub odżywka za bardzo puszy moje włosy, bądź je obciąża, ląduje pod prysznicem i służy mi jako 'żel' do golenia. Już dawno zrezygnowałam z tradycyjnych pianek. Kosmetyki do włosów idealnie zmiękczają też włoski na nogach i znacznie ułatwiają depilację. Eliminują ryzyko podrażnień i w moim przypadku sprawdzają się po prostu lepiej niż produkty dedykowane do golenia.

2. SZAMPON DO WŁOSÓW

Bardzo często zdarza mi się nie trafić z szamponem, ponieważ mam problematyczną i wrażliwą skórę głowy. Najczęściej kosmetyki są zbyt agresywne i powodują łupież, ale zdarzają się też na tyle delikatne, że nie domywają mi włosów (tak jest właśnie z gagatkiem ze zdjęcia). Wszystkie szampony, które się u mnie nie sprawdzają, służą mi zazwyczaj do mycia pędzli. Świetnie radzą sobie z zabrudzeniami mniejszymi bądź większymi i nie zauważyłam, by kiedykolwiek coś złego stało się z włosiem. 



3. LAKIER DO WŁOSÓW

Nie znoszę lakierów, które mocno sklejają włosy i robią nam na głowie kask. Generalnie rzadko ich używam, ale kiedyś, gdy żele do brwi, nie były jeszcze tak łatwo dostępne, to własnie lakierem do włosów utrwalałam moje niesforne włoski. Wystarczy spryskać  nim czystą szczoteczkę od maskary i przeczesać brwi.

4. PŁYN MICELARNY I PŁYN DWUFAZOWY

Niektóre płyny nie są dla naszych oczu łaskawe albo podrażniają skórę. Nigdy ich ni wyrzucam. Służą mi do szybkiego czyszczenia pędzli do ust z mocnych odcieni pomadek lub pędzelków do linerów. Wycieram nimi także zabrudzone pojemniki, w których przechowuję kosmetyki. 

5. KREM DO TWARZY

Zdarza się, że kremy zapychają, nie wchłaniają się tak jak byśmy chciały lub zostawiają lepką warstwę, tak jak krem Vichy na zdjęciu (mam wrażenie, że nie pozwala mojej skórze oddychać, dobrze, że to tylko próbka). Ja najczęściej tego typu kosmetyki zużywam do smarowania stóp. Nakładam grubą warstwę przed snem i zakładam skarpetki. Może nie nawilżają tak super jak kremy z mocznikiem, ale w codziennej pielęgnacji w zupełności dają radę. 



6. OLEJKI DO TWARZY I WŁOSÓW

Moim włosom oleje służą, ale twarzy już nie każdy, więc jeśli trafię na jakiś zapychacz, zazwyczaj smaruję nim ciało bądź skórki wokół paznokci. Nic nie nawilża skóry lepiej niż olejowanie, więc zużywanie tego typu produktów jest dla mnie niezwykle łatwe i przyjemne. Czasami też czysty olej można wykorzystać do smażenia, na przykład kokosowy.

7. ANTYPERSPIRANT/PERFUMY

Czasami zdradzę moje ulubione antyperspiranty i sięgnę po coś nowego. Zazwyczaj nie kończy się to najlepiej. Podobnie jest z perfumami, które dostajemy niekiedy w prezencie. Ja nietrafione zapachy zużywam na dwa sposoby - służą mi jako spray do butów lub odświeżacz powietrza w mieszkaniu. 

8. ZA CIEMNY PODKŁAD

Jestem blada jak ściana więc za ciemny podkład to u mnie norma. Wszystkie kosmetyki w nietrafionym odcieniu zużywam albo do konturowania na mokro, albo do delikatnego wyrównania kolorytu na nogach. Mieszam podkład z balsamem brązującym i aplikuję na skórę, dzięki temu uzyskuję ładny kamuflaż bez zacieków i smug. Sprawdza się na większe wyjścia, ale niestety nie jest to sposób trwały. 



9. PASTA DO ZĘBÓW

Bywają takie pasty, które albo nie zapewniają uczucia pełnej świeżości, albo są za mocne dla naszych zębów i szkliwa. Wtedy pojawia się ból i nadwrażliwość więc nie warto się męczyć. Taki produkt świetnie poradzi sobie za to z zabrudzoną biżuterią. Srebro czasami czernieje i robi się matowe, gdy wyczyścimy je pastą do zębów, zyska dawny blask. Praktykuję to od lat. Pasta pomoże uporać się również z niespodziewanym wypryskiem, jeżeli nie mamy niczego innego pod ręką.

10. TRANSPARENTNY PUDER SYPKI

Jeżeli puder sypki nas zapycha, w awaryjnych sytuacjach może zastąpić suchy szampon. Wystarczy odrobinę wetrzeć przy nasadzie włosów, aby odzyskać ich świeżość i objętość. Sprawdzone - działa. ;)

I to już wszystkie moje patenty. Dajcie koniecznie znać jakie są Wasze i jak radzicie sobie z nietrafionymi kosmetykami. :)

 facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

35 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Dołączam się, mnie również!

      Chociaż jak zobaczyłam zdjęcie, na pierwszy rzut oka przeraziłam się, że to najjaśniejszy kolor i pomyślałam sobie, że już poużywane ...Ale kiedy już ochłonęłam spostrzegłam że to 03, więc już nic tylko kupować. No właśnie, ale czy on jest już dostępny, czy dopiero będzie?

      Usuń
  2. yyyy.... na tych 10 zasad w praktyce już od dawna stosuje 8 :D chyba znaczy to, że to dobre metody ^^ skoro bez kosnultacji robimy to samo :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w "pomysłach na posty" identyczny post, ale niektórych z tych sposobów nie znałam! Oczywiście odżywka jako żel do golenia to u mnie normalka, bo moje włosy są wybredne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie część tych metod już jest przeze mnie wykorzystywana. Szkoda mi tego szamponu z Yves Rocher bo mnie ciekawił ,myślisz że sprawdziłby się na suchych włosach i głowie która nie ma skłonności do przetłuszczania się ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Też ostatnio pojawił się u mnie taki wpis ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przydatny post :) Już wiem jak zużyć co poniektóre nietrafione kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odżywki do włosów, które nie zrobiły szału można użyć do mycia włosów sposobem OMO :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z ciekawością przeczytałam tego posta, mimo, że większość zastosowań znałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne patenty, z niektórych skorzystam a z niektórych korzystam od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też kiedyś używałam lakieru do włosów do układania brwi, ale zrezygnowałam z tego sposobu, bo dostawałam okropnego uczulenia :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Często kremy do twarzy używam do nawilżania rąk :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobre sposoby, niektóre mi znane, niektóre nie ;-) Ja zazwyczaj nietrafione kosmetyki rozdaje rodzinie/znajomym za kawę, czekoladę, wino ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. z bublami robię zdecydowanie to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy i przydatny pomysł, może uda mi się coś wykorzystać. :)
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. wiele z nich stosuję, nie lubię wyrzucać pieniędzy

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurczę- niektóre sposoby takie banalne, a prawdziwe!
    marysia-k

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama też korzystam z tych patentów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Metodę z pastą i dezodorantami/perfumami,sama praktykuje

    OdpowiedzUsuń
  19. ja robię podobnie, np. szamponem myję pędzle ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. wow, fajny sposób z pudrem :) odżywki do włosów w roli żelu do golenia są najlepsze! po takim zabiegu nie mam na skórze żadnych podrażnień

    OdpowiedzUsuń
  21. Czasami używam pasty do zębów do wybielenia paznokci jeśli kolor "wgryzł" się za bardzo w paznokieć.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nietrafiona pasta do zębów czyszczę reflektory w aucie :D świetny wpis, szczególnie podkład mieszanym z balsamem, na to nie wpadłam

    OdpowiedzUsuń
  23. Pasta do zębów na wypryski u mnie nie działa, ale dobrze wiedzieć, że czyści srebro! :D A z tym lakierem do włosów to jestem w szoku :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Lakier do włosów to świetny pogromca robali wszelkiego rodzaju: od pająków, poprzez muchy i osy aż po szczypawice i wielkie, latające żuki-mutanty. :D Psikasz w dziadostwo i po problemie. Zakleja się w bezruchu i albo spada ze ściany (rzadko!) albo przykleja się do niej i można spokojnie zebrać robala papierem. Nie trzeba się za robalem dużo nabiegać, bo lakier na okreslony zasięg działania, nie trzeba się też zbliżać zbyt blisko, żeby dziada złapać. Działa, kiedy robal siedzi, biega, leży, skacze i lata. Ideał. :D

    OdpowiedzUsuń
  25. 2 sposoby mam takie same, a dla szamponu zwykle mam inne zastosowanie

    OdpowiedzUsuń
  26. Swietne sposoby, polowy nie znalam :P

    OdpowiedzUsuń
  27. świetne sposoby! na pewno kilka wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zastanawiałam się nad tym podkładem. Czy oprócz tego, że był dla Ciebie za ciemny to poleciłabyś go? Mam cerę mieszaną z bardzo tłusta strefą T i szybko zacznam się świecic ale nie chce efektu maski. Myślałam właśnie, że ten podkłas mógłby być idealny.

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny wpis, nie lubię wyrzucać produktów, nawet jak się u mnie nie sprawdzają. Po prostu szkoda mi wydanych pieniędzy, więc teraz też kombinuje, jakby to zużyć inny sposób. Szampony często stosuje do mycia podłóg, zamiast specjalnego płynu.

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________