Popularne posty

Nowe pudry Annabelle Minerals - matujący i rozświetlający

niedziela, 2 sierpnia 2015

Pozostając w temacie minerałów, chciałabym dziś zaprezentować dwie kolejne nowości Annabelle Minerals. Niedawno marka wprowadziła do asortymentu dwa pudry wykończeniowe - matujący Pretty Matt oraz rozświetlający Pretty Glow.  Jeśli jesteście ciekawe jak spisują się u mnie, zapraszam do dalszego czytania.



Opakowania pudrów są identyczne jak podkładów. To poręczne słoiczki z czarnym wieczkiem oraz wygodnym, zamykanym sitkiem w środku. Ułatwia ono codzienne użytkowanie podkładu i pozwala na dozowanie odpowiedniej ilości kosmetyku. Uwielbiam tego typu rozwiązania w przypadku formuł sypkich, ponieważ chyba żadna z nas nie lubi mieć spodni w pudrze, czy kolorowym cieniu. 

Oba pudry na skórze są całkowicie transparentne, tj. nie dają widocznego koloru i nie zapewniają krycia. Chcę to podkreślić, ponieważ w pojemniczku, jak i nałożone grubszą warstwą na palec, ukazują dwa różne odcienie, które w żaden sposób nie wpływają na kolor podkładu. Decydując się na zakup, skupić należy się raczej na właściwościach pudru, bez obawy, że coś nie zagra z kolorytem naszej cery. Wersja matująca, ma odcień beżowo-żółty, natomiast rozświetlającej bliżej do łososia/brzoskwinki. 


Pudry stosuję na kilka sposobów. Najczęściej, po prostu sięgam po nie, w celu zagruntowania i utrwalenia podkładu. Niezależnie jakiego użyję, czy mineralnego, czy płynnego, omiatam twarz puchatym pędzlem i pudrem wykańczam całość. Następnie przechodzę do aplikacji pozostałych kosmetyków. Nikogo chyba nie zdziwi, że częściej sięgam po wersję matującą, ponieważ muszę ujarzmić strefę T. Puder rozświetlający ląduje jednak dość często na policzkach i w małej ilości w okolicach oczu. Taka mieszanka spisuje się u mnie na piątkę z plusem.

Zdarza mi się także aplikować pudry pod podkład. Gdy jest upał, wspomagam się cieniutką warstewką wersji matującej, a kiedy jestem niewyspana, zmęczona, sięgam po rozświetlający. Annabelle Minerals w roli bazy sprawdza się świetnie i to także niezależnie od tego, czy sięgam po podkład mineralny, czy ten tradycyjny. 



Pudry można stosować także solo, ale ja raczej rzadko praktykuję ten sposób. Nie dają one krycia, jedynie, w zależności od użytej formuły, albo matują cerę, albo delikatnie ją rozświetlają, a ja wychodzę z z założenia, że albo się maluję, by ujednolicić chociażby koloryt cery albo wcale. ;) 

Pretty Matt Annabelle Minerals zapewnia mat na wiele godzin. Nie jest on jednak płaski i pudrowy, bliżej mu do aksamitnego, miękkiego wykończenia. Nie podkreśla suchych skórek, ani porów. Mi przedłuża trwałość makijażu na +/- 8h w zależności od temperatur i tego, co w danej chwili robię. Pretty Glow nie daje nachalnego błysku, nie posiada widocznych drobinek. Nie ma nic wspólnego z tandetnym wykończeniem. To po prostu subtelna, elegancka rozświetlająca mgiełka, która za sprawą miki cudownie odbija światło i optycznie zmiękcza cerę oraz ukrywa zmarszczki. Lubię używać go z umiarem, bo wiadomo, że w przypadku cery mieszanej, jest on wskazany, szczególnie latem. Myślę, że zimą poszaleję z nim bardziej. :) 

Chciałabym jeszcze wspomnieć, że jak na Annabelle Minerals przystało, pudry są bardzo drobno zmielone i mają jedwabistą, wręcz kremową konsystencję. Nie są suche i dzięki temu bardzo łatwo się aplikują i ładnie na skórze wyglądają.





Pudry kupicie na stronie annabelleminerals.pl lub stacjonarnie w warszawskim salonie na Mokotowskiej 51/53. Cena jednego słoiczka to 49,90zł/4g. Biorąc pod uwagę wysoką wydajność kosmetyków AM, uważam, że jest ona do przyjęcia. :) 





Podsumowując, uważam, że nowości to świetna propozycja dla wszystkich dziewczyn, nie tylko tych, które używają podkładów mineralnych. Jeśli szukacie dobrego pudru matującego bądź rozświetlającego (a o taki, bez drobinek naprawdę trudno), o przyjaznym składzie*, gorąco polecam. Gwarantuję, że się nie zawiedziecie. Ja jestem na duże tak i czekam teraz na prasowane wersje kosmetyków mineralnych, np. bronzer lub róż. <3

*Składy pudrów Annabelle Minerals:
PRETTY MATT: Składniki: Mika, Bambusa Arundinacea Stem Powder, Silk, CI 77491, CI 7749
PRETTY GLOW: Składniki: Mica, Zinc Oxide, Silk, Kaolin, CI 77491, CI 77492, CI 77493

Miałyście już z nimi do czynienia? Dajcie znać jak doświadczenia! :) 

Zapraszam też na INSTAGRAM :) Tam na bieżąco pokazuję nowości, zakupy, zajawki postów i dzielę się tym co akurat u mnie słychać. :D


facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

18 komentarze

  1. Ciekawią mnie ten matujący, ale na razie mam co zużywać, więc się nie skuszę ; ) Chociaż może wrzucę do koszyka próbkę przy kupnie podkładu, o ile w ogóle są próbki tych pudrów ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Skład, skład, skład - właśnie to jest kuszące w tego typu produktach :) Mogę mieć nawet lekkie krycie, ale przy takim składzie jest to rzecz wspaniała :) Szykując się na wakacje zabieram ze sobą jeden cięższy podkład... i właśnie mineralny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tych nie miałam, ale ogólnie pudry tej marki są według mnie super
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dwóch tygodni jestem fanką matującego, dawno mnie żaden kosmetyk tak nie zaczarował:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę wypróbować wersję matującą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja się zachwycam jak zwykle Twoimi zdjęciami... :)
    Mam obydwa pudry i choć bałam się efektu rozświetlającego, obydwa bardzo przypadły mi do gustu. Rozświetlający daje na mojej twarzy subtelny efekt glow (ale niestety pod koniec dnia już wymaga małego zmatowienia), a matujący długo utrzymuje mat na twarzy. Dla mnie super, aczkolwiek mam wrażenie, że puder Lily Lolo Flawless Matte dużo bardziej wygładzał i scalał make up.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na matujący bym się skusiła, zwłaszcza że mój sypki się powoli kończy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawił mnie matujący, taki z niego żółcioszek ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zawsze kusisz nowościami ;) bardzo fajny post.

    OdpowiedzUsuń
  10. coraz częściej widzę te kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Puder matujący to świetna wiadomość! Mam nadzieję, że w końcu skuszę się na zamówienie, a wtedy na pewno dorzucę maciaka.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym ten puder, ale nie ma u mnie sklepu stacjonarnego, a przez internet to nie trafię :(

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________