Popularne posty

nowości Freedom Makeup London

środa, 19 sierpnia 2015

Freedom Makeup London to nowe dziecko producenta Makeup Revolution. Niedawno dotarła do mnie przesyłka z mnóstwem nowości marki, a do niedzieli w drogerii ekobieca.pl wszystkie kosmetyki FML kupicie z 20% zniżką więc przygotowałam prezentację na gorąco. Nie traktujcie tego wpisu jako recenzję, to po prostu pierwsze wrażenia. Na bardziej obszerne opinie, wraz z dokładnymi swatchami, przyjdzie jeszcze pora. Zapraszam do dalszego czytania i oglądania. Będzie dużo zdjęć! :)



Zacznijmy od cieni do powiek. Wybrałam dwie palety w neutralnych, bezpiecznych kolorach. Pierwsza z nich to Audacious Mattes, czyli matowe odcienie beżu i brązów, idealne na co dzień. Po wstępnych swatchach, muszę przyznać, że cienie są zaskakująco dobrze napigmentowane i mają bardzo aksamitną, wręcz kremową konsystencję. Nie są suche, ani tępe. Pierwsze wrażenia mocno na plus. Za 12 kolorów zapłacimy 20zł. 

Drugą paletą jest Romance And Jewels zawierająca 12 połyskujących kolorów. Mamy tu złoto, róż, beż, złamaną zieleń, brązy, a nawet granat. Jest boska! Cienie są pięknie nasycone i jeżeli lubicie takie wykończenie na powiekach (ja bardzo), naprawdę polecam. Testuję ją od kilku dni i na bazie kolory utrzymują się cały dzień i bardzo przyjemnie się z nimi pracuje Paletka także kosztuje 20zł.


Bardzo przypadły mi do gustu pojedyncze cienie do powiek Mono Eyeshadow. Posiadam pięć sztuk - base 203 i 204 oraz nude 206, 207 i 208. Na pewno skuszę się jeszcze na te o wykończeniu Gilded, bo są przepiękne! Doskonale napigmentowane, przepięknie błyszczące na powiece. Cielaczki natomiast są matowe lub lekko satynowe i idealnie sprawdzają się w roli cienii bazowych. No cudo i to za 5zł!





Z kosmetyków do twarzy posiadam mozaikowe pudry Pro Glow, które urzekły mnie swoim printem i nazwami. :D Mamy tu Pink Cat, Roar, Meow, Purr. :D Nie wiem jak Was, ale mnie kupują. Niestety nie miałam okazji ich jeszcze używać, ale mam zamiar szybko nadrobić. Jedyne co mogę napisać, to że są całkiem nieźle napigmentowane i nie są tępe w konsystencji. Niestety zawierają parafinę. Kosztują 12,50zł.



Mam też dwa rozświetlacze - Pro Highlight Glow i Brightenktóre na skórze wyglądają w zasadzie identycznie, jak wypiekane rozświetlacze MUR (recenzja). Te mają jednak lepsze opakowanie oraz tłoczenie i mam wrażenie, że są lepiej sprasowane, więc trochę mniej pylą, ale porównam oba i jeszcze dam Wam znać. Koszt jednej sztuki to 15zł.



Parafinę posiada też potrójny puder do modelowania twarzy - Bronzed Pro Shimmer Lights. U mnie z nią różnie, więc będę musiała obserwować, czy coś złego się nie dzieje na policzkach. Mam nadzieję, że nie, bo kolory są naprawdę bardzo ładne, idealne na letnie miesiące. Rozświetlacz i róż dają ładną taflę na skórze, zero tutaj brokatu, czy dużych drobin. Puder kosztuje 20zł.

Na uwagę zasługują też pojedyncze róże. Jeżeli waszej cerze parafina nie szkodzi, to naprawdę mamy tu wiele fajnych kolorów za grosze. Ja wybrałam mocny, żywy róż, o lekko satynowym wykończeniu, bez drobinek. Nazywa się Lethal Weapon i na policzkach wygląda ślicznie. Dostaniecie go w zawrotnej cenie 5zł


Na koniec to co tygryski lubią najbardziej, czyli pomadki. Posiadam Pro Butters  Lipgloss w trzech odcieniach - Cat Whiskers, Sugar Fix, Jammy Dodger. Zaskoczyła mnie ich mocna pigmentacja i konsystencja podobna do starych, matowych pomadek w płynie marki Manhattan. Więcej jednak opowiem o nich innym razem. Koszt jednej sztuki to 15zł.


Dużo lepszą cenę mają pomadki Pro Now Lipstick. Kosztują 5zł a jakościowo są naprawdę bardzo fajne. Posiadają kremową formułę, przyjemną pigmentację i komfortowo nosi się je na ustach. Nie wysuszają, nie podkreślają suchych skórek. Jedyną ich wadą jest to, że nazwy posiadają wyłącznie na górnej części opakowania. Gdy otworzyłam je wszystkie do zdjęć, przez 15 minut próbowałam dopasować kolory. I nadal nie dam sobie ręki uciąć, że zrobiłam to dobrze. Posiadam 109 Red Wine, 110 Born With It, 102 Candy Sweet, 106 Fever, 101 Flushed, 103 Pink Lust.




Poniżej, zrobione na szybko, swatche większości kosmetyków. Możecie zobaczyć poglądowo pigmentację i kolory. Nie uwieczniłam jedynie pudrów mozaikowych, ale już niedługo zaprezentuję je w całej okazałości, tak jak i palety. Aha, jeszcze jedno - błyszczyk Sugar Fix wyszedł troszkę chłodniej, na żywo mniej w nim fioletu, ale i tak daje po oczach. ;)

Ufff, to już koniec. ;) Muszę przyznać, że fajnie się całość prezentuje. Zauważyłam, że wszystkie opakowania wykonane są z lepszej jakości plastiku niż Makeup Revolution i generalnie, prezentują się solidniej. 

Wszystkie szczegóły rabatu - 20% macie TUTAJ. Kupując kosmetyki ze zniżką, większość z nich kosztuje naprawdę grosze. 

Dajcie znać, które kosmetyki chcecie zobaczyć najbardziej i które mają pójść na pierwszy ogień. Miałyście już okazję używać kosmetyków Freedom Makeup London?

facebook instagram bloglovin google




Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

34 komentarze

  1. Pro Butter Lipgloss kupiły mnie totalnie! I te nasycone kolory :) Super! Przy następnym zamówieniu na pewno wpadną do koszyka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomadki! Kolory wyglądają rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej spodobały mi się pomadki i to trio do konturowania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pro butter lipgloss cat whiskers - szukałam czegoś do ust w takim kolorze! Czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam wrażenie, że to kolejne MUA czy MUR

    OdpowiedzUsuń
  6. pojedyncze cienie wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pojedyncze cienie wyglądają fajnie, ale poza tym nic mnie nie kusi ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. mam bzika na punkcie rozświetlaczy! Już sam ich wygląd sprawia, że serce bije mi szybciej!

    OdpowiedzUsuń
  9. pomadki wyglądają bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na błyszczyki i matową paletkę chyba się skuszę:) Błyszcząca paletka cieni odpada, bo wydaje mi sie zbyt podobna do Iconic 3, poza paroma chłodnymi odcieniami. Ogólnie to czekam na recenzje, bo ceny faktycznie są wow. Rozświetlacze chyba powielają wadę Make up revolution, czyli jeden jest ciepły a drugi bardzo zimny, więcej osób ma karnację pomiędzy ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomadki <3 przygarnęłabym wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeden z mozaikowych pudrów wygląda prawie jak Africa w7. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam paletke Le Fabuleux - jest swietna,piekne kolory ktore sie swietnie blenduja i na bazie wytrzymywaly nawet te afrykanskie upaly. Jak tylko zobaczylam info o znizce od razu zamowilam ta sama Audacious Matte. Kusza mnie jeszcze roze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Te pojedyncze cienie wyglądają super! Muszę się przyglądnąć temu odnóżu MUR :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo produktów wpadło mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie urzekły mozaikowe pudry. Wyglądają po prostu uroczo ;-)

    Nie pogardziłabym także pomadkami, bo ostatnio próbuję przekonać się do malowania ust. Zazwyczaj maluję mocno oczy i szminki w ogóle nie nakładam :-)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  17. Zainteresowałas mnie! Ciekawa jestem tylko czy ta paleta cieni matowych jest w chłodnej czy cieplej tonacji? Kupiłam ostatnio paletę matową. Z catrice i ma zimny odcień, wyglądam jak trup, albo jakby mi ktoś oko podbił...
    Pomadki tez są interesujące *.*

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkie produkty prezentują się ciekawie i zachęcająco. Na szczęście póki co mam wszystkiego pod dostatkiem więc nie będę uszczuplała swojego portfela :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tez się skusiłam ma pudry mozaikowe! :D kupiłam także 3 "galaktyczne" pomadki :)
    Uwielbiam MUR!

    OdpowiedzUsuń
  20. Tez się skusiłam ma pudry mozaikowe! :D kupiłam także 3 "galaktyczne" pomadki :)
    Uwielbiam MUR!

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak mnie zainteresowałaś tymi kosmetykami, że aż zrobiłam dziś zakupy. No nie mogłam się im oprzeć. Wybrałam sobie paletki cieni, ale w innych gamach kolorystycznych, kilka pomadek i jeszcze coś innego. Uwielbiam MUR i tego też jestem bardzo ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Paletki! Te to dopiero kuszą! Chociaż cała seria przyciąga uwagę. Mozaikowe produkty zawsze ładnie wyglądają, ale jeszcze nie potrafię się do nich przekonać - może na to potrzeba czasu. Kiedyś i po bronzer bałam się sięgnąć a teraz codziennie go używam. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chciałabym poinformować że sporo kosmetyków FREEDOM dostępnych jest w PEPCO :D

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________