Popularne posty

Trwałe kosmetyki na upały, czyli po jakie kosmetyki sięgam latem?

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Upały trwają w najlepsze! Ja osobiście mam już dość, trudno funkcjonować w taką pogodę, jeśli nie ma czasu na leżenie plackiem na plaży. Wysokie temperatury w mieście dają w kość, tym bardziej wtedy, gdy nie można odpuścić pełnego makijażu. Kiedy mogę, rezygnuję z malowania się i daję skórze odpocząć, ale bywa, że nie mam wyboru i muszę przed lustrem spędzić dłużej niż 5 minut. Stawiam wtedy na kosmetyki sprawdzone i trwałe. Muszę być pewna, że całość nie spłynie mi po godzinie i nie zafunduje plam, czy błysku w strefie T. Choć wiadomo, że przy 40 stopniach, nawet najlepsze kosmetyki nie zapewnią całodniowej trwałości. Dziś przedstawię moje pewniaki, które są ze mną od dawna i zawsze stają na wysokości zadania.  Zapraszam do dalszego czytania. :)



 TWARZ
~~~~~~~~~~~~

Dr Irena Eris, Provoke Matt Fluid
Podkład przetrwał każdą letnią imprezę, na której byłam. Za dwa tygodnie idę na wesele i znów po niego sięgnę. Latem na mojej skórze wygląda najlepiej, ze wszystkich cięższych podkładów. Ładnie stapia się z cerą, nie tworzy maski, nie ma płaskiego, matowego wykończenia.  Ponadto dobrze kryje i jest niesamowicie trwały. Nie ściera się,  nie utlenia. Wystarczy bibułka matująca po paru godzinach, by odświeżyć nasz wygląd.  Uwielbiam go. Sprawdza się u mnie głównie teraz, bo w pozostałych okresach jest zbyt ciemny. Jedynym minusem jest jego cena, kosztuje około 80zł. Uważam, że kolorówka Eris ma przesadzone ceny, tym bardziej, że cała linia jakością nie zachwyca. Więcej napisałam o nim w oddzielnym wpisie TUTAJ.

Paese, puder bambusowy z jedwabiem 
To najlepiej matujący puder jaki obecnie posiadam. Daje radę nawet w największe upały i ładnie trzymają się na nim pozostałe kosmetyki - bronzer, róż i rozświetlacz. Nie tworzy maski, nie przesusza i nie zapycha skóry. Jest drobno zmielony, ma wygodne opakowanie z zamykanym sitkiem i sprawdza mi się świetnie. Więcej o matujących pudrach sypkich poczytacie TUTAJ. Do kupienia TUTAJ

Catrice, kamuflaż
Moja skóra w te upały buntuje się znacznie bardziej niż zwykle i czasem raczy mnie wypryskami. Aby je ukryć sięgam po kamuflaż Catrice. Żaden kosmetyk nie kryje lepiej i dłużej nie utrzymuje się na mojej twarzy. Przypudrowany i dobrze zagruntowany sprawia, że nieprzyjaciela mam z głowy na długie godziny. Oddzielną recenzję znajdziecie TUTAJ. Do kupienia w szafach Catrice lub np. TUTAJ.

Kryolan, Dermacolor, Fixing Spray
Na wielkie wyjścia używam fixera. Nie jest to kosmetyk na co dzień, bo nie jest dla skóry obojętny, ale na całonocną imprezę sprawdza się idealnie. Sprawia, że makijaż jest nie do ruszenia. Wraca się do domu z rozwalona fryzurą, a make-up nadal się trzyma. Nie wierzyłam w to, dopóki nie przetestowałam. Kryolan ma najmocniejsze działanie, ale fajnie też sprawdza się u mnie fixer Makeup Revolution. Dermacolor kupicie TUTAJ.

Essence, all about matt, bibułki matujące
Bibułki, to mój must have niezależnie od pory roku, ale latem wprost ratują mój wygląd. Gdy na dworze skwar, zaczynam błyszczeć się na nosie i czole o wiele szybciej. Bibułki zbierają nadmiar sebum bez jednoczesnego ścierania makijażu. Nie wyobrażam sobie, bym mogła nie mieć ich pod ręką. Szukajcie ich w szafach Essence lub online np. TUTAJ



OCZY
~~~~~~~~~~~~

Maybelline, One by One Volum' Express Waterproof Mascara
Jedna z moich ulubionych maskar Maybelline, zarówno w wersji klasycznej, jak i wodoodpornej. Ma wygodną szczoteczkę, ładnie rozdziela i wydłuża rzęsy. Delikatnie też je pogrubia i podkręca. Trzyma się cały dzień, nie kruszy się i nie odbija. Niestraszny jej pot, łzy, czy woda. Bez problemu zmywa się za pomocą płynu dwufazowego. Do kupienia TUTAJ.

Bourjois, Mascara Effet Push Up Volume Glamour waterproof
To drugi, wodoodporny tusz do rzęs, który bardzo lubię. Używam go zamiennie z Maybelline. Nie rozmazuje się, nie odbija i nie kruszy. Ładnie rozczesuje rzęsy, pogrubia je i widocznie wydłuża, czyli tak jak lubię. :) Radzi sobie w największe upały, do wieczora wygląda tak samo dobrze. Bardzo lubię jego sporą, tradycyjną szczoteczkę. Szukajcie go w szafach marki. :)

Make Up For Ever, Aqua Brow
Farbki chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. W wysokie temperatury jest niezastąpiona. W jednej brwi mam spory ubytek i obecnie tylko AB utrzymuje się na mojej skórze praktycznie do wieczora. Cienie w takie upały ścierają się. Cieszę się, że w nią zainwestowałam. Nie kosztuje mało, ale jest szalenie wydajna i nie mam pojęcia kiedy ją zużyję! Dostaniecie ją w Sephorach. 

L'Oreal Brow Artist Plumper
Nie dość, że w brwiach mam ubytki, to jeszcze rosną tak jak chcą - każdy włosek w inną stronę, najczęściej w dół. Długo szukałam kosmetyku, który je ujarzmi i nareszcie znalazłam. Bezbarwny żel L'Oreal trzyma je naprawdę długo. Są usztywnione, nie rozwalają się w ciągu dnia. Plusem jest też dla mnie fakt, ze żel nie pozostawia żadnej widocznej warstwy. Kupiłam go w Rossmannie.

theBalm, Put A Lid On It
Obecnie raczej rezygnuję z malowania powiek, ale gdy już jest ku temu okazja, sięgam po najlepszą bazę jaką znam, czyli theBalm. Wiem, że nawet w te upały mnie nie zawiedzie. Cienie na niej utrzymują się od rana do wieczora, niezależnie od marki.  Poza tym baza ładnie podbija ich kolor i ułatwia rozcieranie, Szkoda jedynie, że nie zostawia na powiekach widocznego koloru. Do kupienia TUTAJ

Maybelline, Eye Studio, Lasting Drama Gel Liner
Przyznam szczerze, że bardzo rzadko używam teraz linera, ale jak już się zdecyduję na wyraźną, czarną krechę, zawsze sięgam po żelowy liner Maybelline. Po pierwsze, łatwo nim kreskę namalować, po drugie jest ekstremalnie czarny, szybko zastyga i naprawdę długo się utrzymuje. Końcówki jedynie lekko tracą na intensywności, gdy np. łzawią mi oczy. Pisałam o nim TUTAJ. Do kupienia w Rossmannie.

Avon, SuperShock, żelowa kredka
Linię rzęs przyciemniam kredką bardzo często i najtrwalsza jaką znam, to ta z Avonu. SuperShock szybko zastyga i po chwili jest nie do ruszenia. Ma intensywną czerń, jest bardzo kremowa, miękka i gładko sunie po powiece, nie drażniąc jej. Kupicie ją u konsultantek Avon.



USTA
~~~~~~~~~~~~

Bourjois Rouge Edition Velvet
Chyba nikogo nie dziwi, że pomadki znalazły się na liście? ;) To moja absolutnie ukochana seria szminek. Gdy zależy mi na długotrwałym, intensywnym odcieniu ust, za każdym razem sięgnę po Burżujki. Są najlepsze - przetrwają jedzenie i picie, nie przesuszają moich ust, łatwo się je nakłada, mają piękne kolory i przepiękne wykończenie - matowe z domieszką aksamitu. Do kupienia w szafach Bourjois i np. w ekobieca.pl

Makeup Revolution, Lip Lava
Kiedy zależy mi na bardziej kremowym wykończeniu, sięgam po Lip Lavy. Mój ulubiony odcień to Tremor, czyli przybrudzony róż. LP to nic innego, jak gęsta, mocno napigmentowana farbka do ust. Pokrywa usta kolorem za jednym pociągnięciem, ma wygodny aplikator i  nałożóny w odpowiedniej ilości nie wylewa się poza kontur ust. Gdy pierwsza, kremowa warstwa zejdzie (schodzi równomiernie), wargi nadal są zabarwione. Do kupienia TUTAJ

Bell, Lip Tint 
To moje niedawne odkrycie. Tint kupiłam z waszego polecenia i muszę przyznać, że naprawdę jest szalenie trwały. Zdecydowałam się na mocny róż. Wystarczy jedno maźnięcie, by pokryć usta kolorem. Pigment wżera się w wargi i barwi je na długi czas. Mamy więc pewność, że kolor nie spłynie nam razem z całym makijażem.  Bell kupicie w Biedronkach.

Essence, Lipliner, konturówki
Uwielbiam te konturówki za ich odpowiednio kremową formułę i miękkość. Pięknie wyglądają na ustach, zarówno solo, jak i w duecie z inną szminką/błyszczykiem. Są trwałe, maja ciekawe kolory i nie przesuszają warg. Noszą się bardzo komfortowo i często po nie sięgam, gdy nie mogę zdecydować się na odcień pomadki. ;) Kredki kupicie w szafach Essence i np. na kosmetykomania.pl.



I to już wszystko. :) Jestem ciekawa po jakie kosmetyki Wy sięgacie latem, gdy musicie wykonać makijaż na co dzień, lub gdy czeka Was jakaś ważna impreza. :) Koniecznie dajcie znać, czy nasze typy się pokrywają i co sądzicie o kosmetykach z dzisiejszego wpisu. Macie z nimi jakieś doświadczenia?

 facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

29 komentarze

  1. baza zdecydowanie jak na dzis dzien moj faworyt. podkladu dobrego szukam i zastanawiam sie wlasnie nad dr. irena eris.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanów się dobrze nad tym zakupem, nie każdemu ten podkład przypasuje. Ja początkowo byłam zachwycona, ale potem wszystko minęło. Hania - Digitalgirl robiła ostatnio filmik na temat tego podkładu.

      Usuń
    2. Nie wprowadzaj proszę w błąd. Hania robiła test wersji Radiance, a nie Matt. :) A to, że nie każdemu podkład przypasuje, potwierdzam, najlepiej poprosić odlewkę jeśli jest możliwość. :)

      Usuń
  2. Staram się w takie upały ograniczać makijaż do minimum. Zazwyczaj stosuję puder matujący MySecret, bazę pod cienie Essence, zestaw matowych cieni Rival de Loop, tusz do rzęs Eveline i jakiś błyszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja w gorące dni nie uzywam kosmetyków, bo to nie ma większego sensu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tinty Bell oczywiście bez wątpienia uwielbiam, co do cen serii Provoke to faktycznie są za wysokie :]

    OdpowiedzUsuń
  5. kamuflaż i kredki z essence u mnie goszczą w upalne dni ;) dodatkowo transparentny puder essence, puder bronzujący kobo, róż (ostatnio zakochałam się w mur, jest na twarzy cały dzień!) i mogę iść na miasto :D malowanie oczu to osobna sprawa, hah :D ogólnie to kuszą mnie te pomadki bourjois, ale nie mogę się zdecydować na żaden odcień, podobnie jak z podkładem provoke, który nie mogę dopasować do odcienia swojej skóry w sztucznym świetle, a jest za drogi na pomyłkę :<

    OdpowiedzUsuń
  6. Essence konturówki, Bourjois REV, kamuflaż Catrice oraz Lip Lava z MUR mój must have ostatnio :D

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny post:) fixer z Kryolan jest niezastąpiony przed jakimś większym wyjściem:) idealnie utrwala makijaż na wiele godzin:)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Żelowa kredka z Avon'u to również mój must have nie tylko latem, ale przez cały rok! :) Jestem na etapie szukania idealnego pudu utrwalającego makijaż i po przeczytaniu wszystkich możliwych recenzji zdecydowałam się na puder transparentny z Kryolanu, chociaż myślałam też o tym z Paese. Miała może Pani kiedyś ten z Kryolanu? Jeżeli tak, to ciekawa jestem jak wypada w zestawieniu z pudrem Paese. Z góry dziękuję za odpowiedź :) Ps: Piękny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie ten eyeliner z Maybelline zawsze sie rozmazuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Kredka z AVON jest rewelacyjna! moja ulubiona :) pozostalych kosmetyków JESZCZE nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w upalne dni wykonuję jedynie makijaż oczu, podkreślam brwi i usta i to wszystko. Nie nakładam podkładu ani bronzera czy też różu żeby skóra mogła trochę odpocząć. Nieprzyjaciół maskuję kamuflażem Catrice, a kredki Avon SuperShock używam do przyciemnienia górnej linii rzęs. Na brwi ląduje żelowa konturówka Inglot a na usta podobnie jak u Ciebie tint Bell lub Bourjois REV. Moją bazą pod cienie jest Zoeva Pearl z której jestem bardzo zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę przyznać, że nic nie używam z tych kosmetyków ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Podczas upałów ograniczyłam prawie do zera kolorówkę :o)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię tinty z Bell choć mam dość delikatny kolor. Widzę, że Twój jest o wiele mocniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już od dłuższego czasu Lip Lava i bambusowy puder z Paese mnie kusi :) Muszę je w końcu wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  16. lip tint jest świetny! mam dwa kolory, w tym róż i czerwień i bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę sobie sprawić Aqua Brow na swoje ubytki, bo mam ich duuużo. :) Ja w upały maluję rzęsy tradycyjnym tuszem, niewodoodpornym L'Oreal So Couture, na brwi kredka Catrice, którą utrwalam pudrem i tyle. :D Nie lubię podkładów ani pudrów w upały, ale czasem ciapnę sobie rozświetlacza na "gołą" skórę. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. polecam konturówkę w żelu Inglot do brwi - bardzo trwała i cena fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. eyeliner z Maybelline u mnie zupełnie się nie sprawdził ale pomadki z Bourjois to rzeczywiście świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam puder bambusowy z jedwabiem i konturówki Essence :) Moje absolutne hity :)

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam konturówki z Essence a Tinty z Bell nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja niestety mam taką cerę, że nawet w upalne dni nie mogę zrezygnować z podkładu, pudru, itp. Moimi niezbędnikami, które w zasadzie stosuję także przez resztę roku są Revlon CS, puder transparentny ( obecnie modyfikowana skrobia kukurydziana, ale chętnie spróbuję bambuska od Paese, ryżowy już miałam ), trochę bronzera, trochę różu. Lato różni się tylko od innych pór roku tym, że tych kosmetyków staram się nakładać znacznie mniej :) Pod makijaż na dzień serum nawilżające Ava, krem z filtrem, co najmniej Spf 30 :) Jakoś się to wszystko trzyma :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam prawie wszystkie odcienie Lip Lava oprócz tego słodkiego różu, na który poluję. Muszę przyznać, że te farbki jak na swoją cenę są rewelacyjne. Jak dotąd moją ulubioną jest ta brązowa :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja latem się nie maluje. Rzadko, dość rzadko na wyjątkowe okazje. Wszystko mi dosłownie spływa (jak każdej z nas), dlatego się ograniczam. :) Co do samych produktów to mi niestety catrice kiepsko się spisuje. Otrzymałam go w spadku od siostry z Niemiec, dała mi na przetestowanie. Jednak daje mu szanse. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Od dawna kusi mnie ten podkład provoke, ale niestety kolory dla mnie również są za ciemne ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też lubię te bibułki, zawsze mam je w torebce :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bibułki od Essence stale mieszczą się w mojej torebce. Korzystam także z konturówek do ust tej firmy. Są idealne ;-)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________