Popularne posty

3 kolejne hity Sylveco - lipowy płyn micelarny, lniana maska do włosów, odżywcza pomadka z peelingiem

środa, 16 września 2015

Kosmetyki Sylveco bardzo lubię i chętnie sięgam po nie w codziennej pielęgnacji. Regularnie też odkrywam nowości, z którymi nie miałam wcześniej do czynienia. W ostatnim czasie pokusiłam się o zapoznanie z płynem micelarnym, maską do włosów i pomadką z peelingiem. Wszystkie trzy produkty okazały się strzałem w dziesiątkę, więc dziś chcę Wam przedstawić je bliżej. Zapraszam do dalszego czytania. 



Odżywcza pomadka z peelingiem, to kosmetyk bardzo oryginalny, ale skuteczny. Nie dość, że świetnie natłuszcza i nawilża, to jeszcze drobinki cukru trzcinowego fundują nam naprawdę porządny, a zarazem delikatny peeling warg. Dzięki regularnemu stosowaniu, usta są gładkie, miękkie, odporne na działanie warunków atmosferycznych i gotowe na noszenie intensywnych kolorów. Zero suchych, odstających skórek, pierzchnięcia i pęknięć, nawet w połączeniu z matowymi szminkami. Uczulam jednak, że pomadka ma dość specyficzny zapach (mieszanka migdałów z jakąś ziołową nutą), który nie każdy polubi. Mi on nie przeszkadza. Na pewno nie rozstanę się z nią jesienią i zimą, bo w mig doprowadza moje usta do porządku. Cena: 9,57zł.
Skład: Olej sojowy, Wosk pszczeli, Cukier trzcinowy, Lanolina, Olej z wiesiołka, Wosk carnauba, Masło kakaowe, Masło karite (Shea), Betulina, Olejek z gorzkich migdałów.



Lipowy płyn micelarny chodził mi po głowie bardzo długo. Wy też polecałyście go bardzo często. Gdy więc pokończyłam wszystkie swoje micele, sięgnęłam właśnie po niego. Początkowo byłam nastawiona sceptycznie, bo przyznam szczerze, że nie spodziewałam się skuteczności. Jakież było moje zdziwienie, gdy płyn doskonale poradził sobie z mocnym, przydymionym makijażem oka i kilkoma warstwami tuszu do rzęs. Wystarczyło namoczyć płatek i przytrzymać go kilka sekund, dociskając delikatnie do powieki. Jest skuteczny, a zarazem bardzo delikatny. Nie szczypie w oczy, nie podrażnia skóry, nie powoduje zaczerwienienia, ściągnięcia, czy podrażnienia. Ma lekki, ziołowy zapach, który w żaden sposób nie drażni nosa i jest niesamowicie wydajny. Śmiało może konkurować ze swoimi drogeryjnymi lub aptecznymi odpowiednikami. Myślę, że zostanie ze mną na dłużej, ze względu na swój przyjazny skład. Zmywam nim cały makijaż codziennie, a następnie myję twarz żelem. Cena: 17,31zł.
Skład: Woda, Ekstrakt z lipy, Glukozyd decylowy, Gliceryna, Panthenol, Alantoina, Ekstrakt z aloesu, Kwas mlekowy, Alkohol benzylowy, Kwas dehydrooctowy.




Lniana maska do włosów okazała się wybawieniem dla mojej skóry głowy. To jedna z niewielu, która po nałożeniu koi, łagodzi podrażnienia, uspokaja i niweluje swędzenie. Nie powoduje też łupieżu i doskonale nawilża. Na całej długości włosów także spisuje się świetnie. Jest lekka, ma formułę nieobciążającego musu, ale przez to jest niestety niewydajna. Znika z opakowania z prędkością światła. Trochę szkoda. Maskę nakładam dwa razy w tygodniu, po myciu, na pół godziny, w komplecie z czepkiem i ręcznikiem. Po jej użyciu włosy są bardzo miękkie, mocniej błyszczą i znacznie lepiej się układają. Moje przesuszone końce dawno nie widziały fryzjera, a po maseczce prezentują się o niebo lepiej. Fryzura jest dociążona, kosmyki wygładzone i zdyscyplinowane. Nie pojawia się niechciany puch i strąki w ciągu dnia. Na koniec jeszcze kwestia zapachu - nastawiłam się na przyjemny aromat, bo często czytałam, że maska pachnie kokosem. Dla mnie nic wspólnego z nim nie ma, ale na szczęście jej nuty zapachowe są na tyle delikatne, że śmiało mogę nazwać je neutralnymi. Cena: 26,20zł.
Skład: Woda, Ekstrakt z nasion lnu, Alkohol cetylowy, Olej kokosowy, Cukier, Gliceryna, Olej z pestek winogron, Kwas stearynowy, Panthenol, Glukozyd decylowy, Oleinian glicerolu, Kwas mlekowy, Guma guar, Witamina E, Benzoesan sodu, Betaina kokamidopropylowa 



Podsumowując, marka Sylveco kolejny raz zaplusowała. Jestem naprawdę zadowolona i z czystym sumieniem napisać mogę "dobre, bo polskie". Rodzima marka, przyjazne, naturalne składy, skuteczność i przystępne ceny, można chcieć czegoś więcej? :)

Wszystkie trzy kosmetyki pochodzą z drogerii ekobieca.pl. Chwilowo są niedostępne, ale zapewne lada dzień znów pojawią się w asortymencie. 

Dajcie znać z jakimi kosmetykami Sylveco miałyście do czynienia i jak się u Was sprawdziły. :)

Jeżeli jesteście ciekawe mojej opinii na temat innych produktów marki zajrzyjcie do tego wpisu:
Zapraszam także do obserwacji mojego konta na Instagramie KLIK :)



  facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

62 komentarze

  1. Wszyscy wychwalają tę pomadkę i po zdenkowaniu swoich zapasów pewnie się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomadka jest też moim hitem - zużywam drugie opakowanie i na pewno nie ostatnie. Płyn micelarny czeka na swoją kolej, ale jestem dobrem myśli po tylu pozytywnych recenzjach. Maski nie miałam jeszcze, ale kto wie - może i ona w końcu do mnie trafi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz z niej zadowolona. :)

      Usuń
  3. Bardzo intryguje mnie ta maska i jeśli nie znajdę jej nigdzie stacjonarne to zamówię w październiku , na pomadka tez zapoluje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno z dostępnością Sylveco stacjonarnie. :-(

      Usuń
  4. Nie wyobrażam sobie używania Bourjois Rouge Edition Velvet bez wcześiejszego peelingu pomadką od Sylveco. Jest rewelacyjna! Mi pachnie marcepanem :) Przymierzam się też do kupna maski.

    Czy mogłabym prosić o odpowiedź na mój komentarz w poprzednim poście? Bardzo mi zależy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lodovata, odpisałam. :-) Burżuj u mnie trzyma się dobrze, więc myślę, że jeśli go porządnie przypudrujesz, a nie masz problemów z cerą, to będzie ok. Ja go często na imprezki używam, koleżanki również zdarza mi się nim malować, takie, których skóra nie wymaga wielkiego kamuflażu i są zadowolone. :-)

      Usuń
  5. Świetne te produkty! :) Zwłaszcza pomadka z peelingiem mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem zapachu tych kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
  7. Z kosmetykami Sylveco mam love & hate - niektóre są genialne (peelingi, tonik), inne zupełnie u mnie się nie sprawdzają (lekkie kremy i szampon). Pomadka jest świetna, szkoda tylko, że nie jest wydajna (swoją zużyłam w jakieś 3 tygodnie). Maska lniana koszmarnie obciąża mi włosy (za to zastosowana przed myciem jest ok) i też jest niewydajna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no widzisz, bo z nimi chyba tak jest, albo się kocha, albo nienawidzi. :-)

      Usuń
  8. Płyn micelarny mam i go bardzo lubię ;) Maski jakoś nigdzie stacjonarnie nie mogę dorwać, a nie chce zamawiać, bo to zwiększa koszty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Mary! :) Widzę, że na e-mail wciąż nie odpisałaś, ale aktywnie korzystasz z konta! :) Ktoś chyba postępuje nieco niezbyt fair...

      Usuń
    2. To pewnie dlatego, że mam teraz innego @, od tamtego zapomniałam hasła :)

      Usuń
    3. Tylko, że mój e-mail nic a nic się nie zmienił, a skoro znalazła go Pani za pierwszym razem, to i od lipca nie trudno napisać jakąkolwiek wiadomość. :) Chyba, że poprosiła pani o stworzenie szablonu tak dla zabawy :)

      Usuń
    4. "Kochana" MARY, jeszcze Ci się ta zabawa nie znudziła? :D:D Prędzej czy później wszystko wychodzi na jaw :)

      Usuń
    5. Mary, aka Asertywna aka milion innych ksywek, trochę wstyd wiesz? O ile rozumiesz pojęcie. :) To że zmieniasz nicki jak rękawiczki nie znaczy, że nikt nie wpadnie na to, że jesteś tą samą osobą. Masz tak charakterystyczny styl wypowiedzi, że nie trudno się kapnąć. Przykre, że w dzisiejszych czasach takie akcje mają miejsce.

      Usuń
  9. Mam wszystkie trzy kosmetyki! Pomadkę z peelingiem- uwielbiam, kupiłam ją bodajże w czerwcu i niedługo niestety sięgnie dna. Matowe pomadki po jej użyciu prezentują się wspaniale :-) Płyn micelarny kupiłam niedawno, a wczoraj wzięłam go do łazienki- pierwsze spotkanie pozytywne, zobaczymy co będzie dalej. Maskę lnianą, kupiłam razem z płynem- jeszcze czeka na swój debiut. Obawiałam się właśnie, że może być niewydajna. U mnie pewnie zniknie bardzo szybko, bo mam długie i grube włosy.... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to na pewno, bo wydajnością nie grzeszy. ;-(

      Usuń
  10. pomadkę na pewno zamówię od dawna jest na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona. :-)

      Usuń
  11. Mam dylemat, pomocy - NUDE DUDE THEBALM czy NATURALLY YOURS ZOEVA? A może COCOA BLEND ZOEVA? Zależy mi na palecie, której będę mogła używać do codziennego, delikatniejszego makijażu, jaki i posiadającej cienie na wyjście do klubu itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie posiadam Cocoa Blend, a paletę Zoevy jak i theBalm bardzo lubię, więc to już kwestia tego, jakie odcienie Ci pasują bo i jedną i drugą wyczarujesz makijaż dzienny, jak i wieczorowy. :-)

      Usuń
  12. Też kupiłam też płyn micelarny i czekam aż moja Bioderma się skończy. Mam nadzieję że się polubimy )

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja do tej pory miałam jeden krem nagietkowy i żel do twarzy rumiankowy - krem oddałam bo mi nie pasował a z żelem się trochę męczę, zbyt wydajny a i sam zapach niezbyt zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja żel bardzo lubię, pod prysznicem mam już któreś opakowanie z kolei. :-) Jak nie ppodoba Ci się zapach, przetestuj Biolaven, pachnie cudnie winogronowo. :-)

      Usuń
  14. Gdy dostałam pod choinkę płyn micelarny od Sylveco, nawet nie spodziewałam się, że go polubię. Wtedy ledwo znałam markę, bodajże dzięki peelingowi, jednak z czasem kolekcja kosmetyków nieco się powiększyła :) Najbardziej lubię jednak szampon! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nagle wszyscy używają tych szamponów;). Ja te markę znam jedynie z próbkę - zacnych, więc pewnie kiedyś sięgnę po pełnowartościowy produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, ale to nie szampon, a płyn micelarny. :-)

      Usuń
  16. Nie miałam jeszcze nic tej firmy, ale po Twoich wpisach na pewno się skuszę ;) lniana maska szczególnie mnie zaciekawiła..myślisz, że sprawdzi się na bardzo suchych, kręconych włosach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi powiedzieć, bo takowych nie posiadam. :-) A wiadomo jak to jest, jednemu się sprawdzi, drugiemu nie. :-)

      Usuń
  17. Płyn micelarny i pomadkę bardzo lubię. A maski jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że u Ciebie też się sprawdzają. :-)

      Usuń
  18. Mam tą pomadkę z peelingiem, jest super ;)
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :) ♡

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam wszystkie 3 produkty. Maska lniana ze względu na kokos w składzie pomaga mi średnio, bo puszy włosy :( Micel czeka na swoją kolej po Biolavenie, a pomadka jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  20. pomadkę oraz płyn lipowy znam i bardzo lubię. Maski jeszcze nie miałam, ale planuję ją zakupić wraz z balsamem do mycia włosów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomadkę uwielbiam, a na maskę mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie skusiłam się na te produkty, czekają na mnie w Polsce aż je odbiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Maska do włosów wydaje się dość interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja z Sylveco mam na razie tylko peeling do twarzy ale go uwielbiam, dlatego myślę że w niedługim czasie skuszę się na coś jeszcze. Pewnie to będzie właśnie micel :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przetestowałam już większość produktów z ich gamy :) jestem zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Znam tylko pomadkę z peelingiem i jest niezła :)

    OdpowiedzUsuń
  27. pomadkę z peelingiem uwielbiam i mam zawsze:) może teraz, nowa sztuka doczeka się osobnej recenzji, bo pierwszą zużyłam zanim mądra Hania zdążyła zrobić zdjęcia:) skuszę się na lipowy micelek, bo już wiele o nim słyszałam, ale mam mnóstwo miceli w zapasie, więc na razie sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  28. Co w tej masce robi cukier? ;) nie lepi się?

    OdpowiedzUsuń
  29. Pomadkę z peelingiem mam i właśnie nakładam ją na usta. Jest genialna - nigdy jeszcze nic tak szybko nie poprawiło mojej kondycji ust.

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam tę pomadkę z peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  31. W płynie micelarnym jestem zakochana, a na lnianą maskę do włosów mam ogromną ochotę i jak tylko wykończę dwa produkty z tej kategorii to ją sobie zakupię :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Płyn micelarny jest moim faworytem wśród miceli, maskę mam ale jeszcze nie używałam a pomadkę na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________