Popularne posty

3 x NIE #17 | Kosmetyki, których nie polubiłam i nie kupię ponownie

czwartek, 3 września 2015

Wczoraj było chwalenie, dzisiaj będzie narzekanie. Czas na kolejną odsłonę cyklu 3 x NIE. Dziś opowiem Wam o kosmetykach kolorowych, które nie zdały egzaminu i kompletnie się u mnie nie sprawdziły. Jeśli jesteście ciekawe dlaczego, zapraszam do dalszego czytania. 




LUMENE -LONGWEAR BLUR FOUNDATION -  podkład wygładzający


Ten podkład parę razy pojawił się już na zdjęciach i dostałam na jego temat wiele pytań. Zamiast odpowiadać każdej z Was z osobna, dziś napiszę co o nim sądzę. Niestety mimo wielu podejść nie potrafię się z nim dogadać. Mojej skóry kompletnie nie wygładza, wręcz przeciwnie, podkreśla wszystko co się da, każdą niedoskonałość. Wygląda na twarzy bardzo sucho, mam wrażenie, że z moją cerą w ogóle się nie stapia, dodaje jej co najmniej pięciu lat i funduje maskę. Aplikowałam ten podkład pędzlem, gąbkami i palcami i ani razu nie uzyskałam zadowalającego efektu. Jedynym plusem jest naprawdę jasny, ładny, beżowy kolor i średnie krycie. Zdecydowanie bardziej lubię krem CC Lumene, o którym pisałam w ulubieńcach TUTAJ. 





THEBALM, WHAT'S YOUR TYPE? MASCARA - wydłużający tusz do rzęs - "tall, dark, and handsome

Markę theBalm uwielbiam, ale niestety maskara mnie totalnie rozczarowała. Myślałam, że może potrzebuje trochę czasu i musi poleżeć, ale to również jej nie pomogło. Z przykrością stwierdzam, że nie jest warta swojej ceny (około 60zł), bo jest po prostu mocno średnia. Rzęsom daleko do firanek, wyglądają licho. Ani nie są jakoś super pogrubione, ani wydłużone, ani podkręcone, ani rozdzielone. Efekt jest bardzo przeciętny i tuszem za 20zł jesteśmy w stanie uzyskać znacznie lepszy. Jedynym plusem jest brak osypywania się w ciągu dnia oraz łatwość w zmywaniu.


RIMMEL LASTING FINISH COLOUR RUSH - szminka w kredce


Wierzę, że też macie czasami tak, że jakiś kosmetyk nie pasuje Wam, mimo braku konkretnego powodu. No wiecie, na takiej zasadzie, że jeżeli macie wybór, zazwyczaj sięgnięcie po coś innego. Ja mam tak właśnie ze szminkami w kredce od Rimmel. Gdy do mnie przyleciały, użyłam ich kilka razy (głównie czerwieni) i wtedy uważałam nawet, że są całkiem okej, ale później przestałam po nie sięgać. Róż i ta jasna różo-brzoskwinia chyba do mnie nie pasują, ale to już pomijam. Skupię się na ich właściwościach, które są jakieś takie hmm... nijakie. Nawet nie wiem jak to nazwać. Mam sporo pomadek w tej formie i uważam, że są znacznie lepsze. Rimmel nie powala trwałością, szybko się ściera, przy regularnym użytkowaniu lekko przesusza wargi. No, po prostu te kredki jakoś mi nie leżą i nie potrafię się do nich przekonać.

Na dziś to tyle. :) Mam nadzieję, że kolejna część tej serii nie pojawi się zbyt szybko. Żadna z nas nie lubi przecież trafiać na kosmetyki, które nie spełniają ich oczekiwań. ;)

 Koniecznie dajcie nać co Was zawiodło w ostatnim czasie i jakie macie doświadczenia z kosmetykami z dzisiejszego wpisu! :)
facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

78 komentarze

  1. Nie miałam żadnego kosmetyku z twoich 3x NIE :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam żadnego z tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie w kredce Rimmela rozczarował odcień, bo kupiłam 100, myślałam, że będzie to brzoskwinia, a okazał się to zwykły róż.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do pomadek Rimmel'a się nie zgodzę, bo u mnie sprawdzają się rewelacyjnie :) kolor wżera się w usta i trzyma się bardzo długo, ale rozumiem o co chodzi, bo mam tak z niektórymi kosmetykami ;/ Podobnie miałam z kredkami Astora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, u mnie też rimmel jest nie do zdarcia. Mam wrażenie że również nawilża, usta cały czas są miękkie, uczucie jest podobne do tego po pomadkach z wibo a trwałość nie porównywalnie lepsza. Zgodzę się jednak z tym że mogą zmieniać kolor, kupiłam tą nude i po nałożeniu na usta była super. Niestety po jakiś 15 min kolor zmienił się na paskudnie pomarańczowawy i bardzo nietwarzowy. Ta uwaga nie dotyczy jednak tych mocno nasyconych ciemniejszych kolorów

      Usuń
    2. Może ujmę to inaczej, wargi są faktycznie zabarwione dość długo, ale ten pierwotny błysk szybko się ściera, a mi czerwien podoba się w wydaniu tuż po nałożeniu. :-) Ja je na początku nawet lubiłam, ale teraz jakoś po nie nie sięgam.

      Usuń
  5. Dobrze wiedzieć, od czego trzymać się z daleka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie miałam ani jednego z tych kosmetyków, ale jeśli chodzi o kredki czy pomadki do ust.. używam ich bardzo sporadycznie, dlatego cięzko mi cokolwiek powiedzieć :) wolę po prostu te "ochronne",które ładnie pachną :) mój ulubiony podkład to Manhattan easy match make-up, jestem w trakcie zużywania 3-go opakowania i naprawdę polecam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam w planach takie posta ale dziś blogger mi coś szwankuje ;/ Nic z tego nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do szminki z Rimmela mam takie same odczucia

    OdpowiedzUsuń
  9. Całe szczęście, że nic nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. mam jeden kolor z tych pomadek z Rimmel, i bardzo ją lubię, teraz w okresie letnim niemalże nie schodziła z moich ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam żadnego z tych kosmetyków. Choć przyznam że te pomadki w kredce mnie zaciekawiły, mimo że Tobie nie specjalnie przypadły do gustu. Jak dla mnie na pierwszy rzut oka niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie te pomadki z Rimmel się sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
  13. A jakie inne szminki w kredce polecasz ?

    OdpowiedzUsuń
  14. Oprócz kredek Rimmela nic nie znam. No cóż ja nie mam o nich złego zdania. Mam dwie i w sumie jestem z nich zadowolona. Ale może to chodzi o to, że ja rzadko maluję usta. A jak pomaluję raz, to nie poprawiam.
    Reszty chyba dobrze że nie znam. M swoje ulubione maskary i wcale nie muszą kosztować 60 zł by dobrze działać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie twierdzę, że to buble. Po prostu znam lepsze kosmetyki tego typu, które bardziej lubię i te na dłuższą metę jakoś się u mnie nie sprawdziły, choć początkowo byłam na tak. :-)

      Usuń
  15. Zaciekawił mnie ten podkład LUMENE (chyba przez moją obsesję testowania podkładów). A nie chciałabyś mi go odsprzedać?
    Odnośnie szminek w kredkach to moje odczucia są różne. Tych z rimmela nie miałam, ale astor i bourjois mnie rozczarowały - szybko znikają z ust i wchodzą na zęby. Genialne pod względem trwałości są Revlony, ale tu z kolei chyba niezbyt trafnie dopasowałam odcień.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Kredki do ust kolory mają śliczne, aż szkoda, że się nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie miałam jeszcze nic z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tych produktów (ale chyba nie warto?), ale nie mogę się nadziwić, że nagle pojawiło się tak wiele recenzji bubli. Czyżby jakoś kosmetyków spadła?

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja mam kredkę z Rimmela w kolorze mocnej fuksji i utrzymuje się baaardzo długo!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie przygarnę te pomadki w kredce :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tych produktów..i po Twoim poście raczej ich nie poznam bliżej :-). Ja obecnie tak sobie dobrałam kosmetyki, że jestem zadowolona z ich używania i póki co nie kusi mnie testowanie niczego nowego :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. u mnie kredki zdają egzamin, bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeśli chodzi o kredki to totalnie się nie zgadzam, są świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia gustu. :-) Co kobieta, to opinia. :-)

      Usuń
  24. Spróbuj kredki rimmela nakładac w małej ilości pędzelkiem. Dadzą lekką mgiełkę koloru :) Szczególnie czerwień, zmienia się w piękny malinowy odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, co mam tyle innych pomadek, które lubię, że chyba sobie odpuszczę jednak i polecą w świat, ale kto wie, może z ciekawości przetestuję jeszcze. :-) Dzięki!

      Usuń
  25. Ja mam jedną pomadkę z Rimmel'a i tez jakoś często po nią nie sięgam. Właściwie, to dzięki Tobie, teraz sobie o niej przypomniałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja. Przypomniałam sobie o nich sprzątając. :P

      Usuń
  26. Pomadki w kredce lubię głównie za łatwość aplikacji. Niestety zawsze mam problem ze znalezieniem odpowiedniego dla mnie koloru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo ich na rynku, więc prędzej czy później na pewno coś znajdziesz. :-)

      Usuń
  27. Nie miałam nic z wyżej wymienionych produktów. Do marki the balm już się trochę zraziłam, dzięki czemu mój zapał do kupowania innych produktów tej marki szybko minął.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam nic z wyżej wymienionych produktów. Do marki the balm już się trochę zraziłam, dzięki czemu mój zapał do kupowania innych produktów tej marki szybko minął.

    OdpowiedzUsuń
  29. Odpowiedzi
    1. Może kiedyś poznasz i sama wyrobisz sobie opinię na ich temat. :-)

      Usuń
  30. Ja za uwielbiam kredki Rimmela :) na moich ustach utrzymują się dobrych pare godzin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, jednak trudno nam wszystkim jednocześnie dogodzić. :D

      Usuń
  31. Miałam te kredki i też nie byłam z nich zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się w takim razie, że Tobie przypadły do gustu. Wiadomo, że każdemu jeden kosmetyk nie dogodzi. ;-)

      Usuń
  32. Odpowiedzi
    1. Wiele dziewczyn je chwali. :-) Może i Ty również byłabyś zadowolona. :-)

      Usuń
  33. Nie używałam żadnego z tych kosmetyków, ale miałam ochotę na te kredki ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u Ciebie się sprawdzą. :-)

      Usuń
  34. U mnie Lumene spisywał się naprawdę dobrze, mimo że miałam niespodzianek a krył wszystko co było potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, bo on kryje całkiem nieźle, ale u mnie robi taką jakby hmm... maskę. :-)

      Usuń
  35. kredki rimmel mam i sobie chwalę, trzymają się bardzo długo ale może nie miałam lepszych od nich więc nie mam porównania :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie miałam tych produktów. Może to i dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, może u Ciebie spisałyby się lepiej. Wszystkie zbierają jednak sporo dobrych opinii. Kwestia upodobań i skóry. :-)

      Usuń
  37. Szkoda, że Lumene się u Ciebie nie sprawdził. U mnie ten podkład zachowuje się fenomenalnie na twarzy, jest to jeden z niewielu podkładów, który spokojnie mogłabym nakładać po ciemku i wyglądałby dobrze, bardzo naturalnie. Niemniej, wiadomo, jak to z podkładami jest - nie ma uniwersalnych.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, ciężko trafić i każdemu dogodzić. Na mojej cerze jest bardzo widoczny, ostatnio bliżej mi do kremów BB i CC. Lumene CC 6w1 wymiata :-)

      Usuń
  38. Ja akurat bardzo lubię te kredki z Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama nie wiem, co mi się w nich nie podoba, ale no jakoś tak, niezbyt blisko nam do siebie. ;-)

      Usuń
  39. Ten podkład kocham i nigdy w życiu nie miałam lepszego. No ale podkłady mają to do siebie, że na każdej innej skórze mogą inaczej się spisywać.
    Jakie pomadki w kredce wolisz od tych rimmelowskich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. :-) A z kredek, zdecydowanie faworytem jest Revlon Just Bitten Kissable, mój ulubiony kolor pokazywałam TUTAJ :)

      Usuń
  40. Moja mama używa tej kredki z Rimmela i sobie chwali :).

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja lubię te kredki z Rimmela, ale kompletnie nie przypadły mi do gustu np. te z Revlonu, które sporo osób chwali (w tym, z tego, co pamiętam, także Ty). Czasem tak już jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja Revlonowe bardzo lubię. Te z Rimmela początkowo niby też lubiłam, ale na dłuższą metę jakoś do końca mi nie grają. Nie twierdzę, że są złe, ale właśnie jak mam sięgnąć po kredkę, sięgam po Revlon, albo Astor.

      Usuń
  42. Muszę te kredki z Rimmela w końcu kupić i sama się przekonać czy są fajne czy nie warte uwagi :) a kolorki mają świetne.

    OdpowiedzUsuń
  43. A ja lubię tą swoją szminkę Rimmel, ale na codzień jej nie używam tylko czasami :)

    OdpowiedzUsuń
  44. A u mnie kredki do ust bardzo się sprawdzają - mam 3kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mnie te kredki jakoś w ogóle nie kuszą, może i dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja początkowo byłam na tak, ale teraz no jakoś nie wiem.

      Usuń
  46. Ja mam tą pomadkę z rimmel, i jestem z niej zadowolona ;). Dałam za nią 12 zł, i uważam że tyle jest warta. Nie wysusza mi ust, ale błysk pozostaje na krótko, za to kolor na dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sam kolor zostaje dłużej, ale właśnie błysk się ściera, a szkoda, bo mi sie ta czerwień w wydaniu błyszczącym podoba najbardziej.

      Usuń
  47. Hm ciekawa sprawa z tymi pomadkami Rimmela...w poście związanym z promocją -49% w Rossmannie bardzo ją zachwalałaś ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko krowa nie zmienia zdania. Napisałam zresztą, że na początku uważałam, że są spoko, ale z biegiem czasu stwierdziłam, że coś mi jednak w nich nie gra na dłuższą metę. Nie twierdzę, że są złe, po prostu znam i mam w posiadaniu inne kosmetyki tego typu, które lubię bardziej.

      Usuń
  48. ja lubię taki kolor brzoskwiniowy więc może by mi podpasowała.

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________