Popularne posty

Kulisy blogowania: zdjęcia - z czego korzystam przy ich tworzeniu?

piątek, 29 stycznia 2016

Od jakiegoś czasu otrzymuję od Was sporo pytań na temat zdjęć. Najczęściej pytacie o oświetlenie oraz jasność fotografii. Gdy odpisuję, że nie używam lamp, czasem nie chcecie uwierzyć, dlatego dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami moimi sposobami na blogowe fotki. W dalszej części wpisu zdradzę jakie akcesoria są mi pomocne i generalnie z czego korzystam, by uzyskać efekt końcowy, który widzicie na blogu. Zapraszam do dalszego czytania.



Nie jestem ekspertką, do wszystkiego dochodzę metodą prób i błędów. Raz wychodzi mi lepiej, raz gorzej. Często zdjęcia do jednego wpisu potrafię poprawiać trzy razy, bo mnie nie satysfakcjonują, więc tym bardziej mi miło, gdy zostawiacie dobre słowo na temat mojej pracy. Wielkie dzięki! Nie czuję się też na siłach, by udzielać fachowych rad, dlatego dziś po postu zdradzę jak to u mnie mniej więcej wygląda. Ot, takie kulisy powstania zdjęć do wpisu. Chcę Wam też udowodnić, że to nie sam aparat i nie obiektyw robi zdjęcia i nie trzeba mieć sprzętu za tysiące oraz studyjnego oświetlenia, by zrobić jasną fotę.

APARAT

Od kilku lat pracuję na Canonie 600D i wciąż uważam, że to naprawdę świetna, amatorska lustrzanka w rozsądnej cenie. Do tego dochodzą dwa obiektywy - ten który był w zestawie (tzw. kitowy)- 18-55mm II oraz Canon EF 50 mm f/1.8 II. Drugi jest chyba najbardziej popularnym obiektywem wśród blogerek i wcale się nie dziwię. Jest stosunkowo tani (ok. 500zł), jasny oraz pozwala uzyskać tzw. efekt bokeh, czyli ładnie rozmyte tło (im bardziej otwarta przesłona, czyli im mniejsza jej wartość, tym jaśniej i tym bardziej mydlane tło). Świetnie nadaje się do portretów, czy fotografowania kosmetyków właśnie. Kiedyś używałam wyłącznie jego, teraz obiektywy stosuję zamiennie. Dlaczego? Pięćdziesiątka jest bardzo wąska i niestety, coraz częściej mi to przeszkadza. Nie ma opcji, by zrobić nią sobie "selfie" z ręki. A ja i tak, coraz rzadziej korzystam z maksymalnie otwartej przesłony, więc kitowy obiektyw, daje radę. 

No i teraz kwestia tej nieszczęsnej jasności. Co zrobić, aby zdjęcie było ostre i zarazem jasne? O tym dalej, bo sam aparat i obiektyw niestety nie zawsze pozwolą nam uzyskać satysfakcjonujący efekt. Szczególnie teraz, gdy dni są krótkie, a słońca jak na lekarstwo. 



STATYW

Zimą nie zaczynam nawet zdjęć bez statywu. Przez długi czas uważałam, że to zbędny gadżet, ale szybko się przekonałam w jakim błędzie żyłam. Pomyślicie sobie - phi, przecież mogę ustawić aparat na książkach. Otóż nie, to nie wystarczy. Statyw pozwala nam na ustawienie aparatu pod różnym kątem i przede wszystkim stabilizuje obraz. Wszystkie zdjęcia wykonuję korzystając z ustawień manualnych, skupiając się na czasie naświetlania (przy słabych warunkach oświetleniowych zawsze go maksymalnie wydłużam) i wartości przysłony (im wyższa tym bardziej ostre jest całe zdjęcie).

Przykładowo: czas naświetlania 1/20 f/7.1 ISO 200 

Jeżeli zdjęcie jest za ciemne/za jasne, a zależy mi na tym, by tło również było w miarę ostro, to po prostu skracam lub wydłużam czas (1/13 jaśniej 1/30 ciemniej), przysłony nie ruszam. Bawię się i kombinuję bo wszystko zależy od warunków oświetleniowych. Jeżeli chcę wydobyć kosmetyk na pierwszy plan, wtedy zmniejszam wartość f.

Przykładowo: 1/100 f/2.0 ISO100

Piszę o przykładowych ustawieniach aparatu w punkcie o statywie, dlatego, że bez niego, bardzo trudno byłoby mi zrobić ostre zdjęcie na powyższych parametrach, czy różnych innych, przy szarówce i kiepskim świetle. Nasza ręka drży i mimo zdecydowania, często zdarzało mi się tak, że w podglądzie foty były ok, natomiast po zgraniu ich na komputer, widoczne były szumy i drgania. Statyw daje mi pewność, że nic tu się nie rozmaże i że zdjęcia nie wylądują w koszu, a ja mam mniej gimnastyki. :) Polecam zacząć od niego, bo często nie znając możliwości swojego sprzętu psioczymy na niego, a tak naprawdę wiele można z nim zdziałać. ;)

Ja korzystam ze statywu Manfrotto MKC-H01, który dostałam w prezencie dwa lata temu i bardzo go polecam. Jest stabilny, wysoki i zdecydowanie ułatwia moją pracę z aparatem.

blenda i statyw po złożeniu :)


BLENDA

Kolejny niezbędny gadżet do robienia zdjęć, tym bardziej zimą! Kiedyś używałam kawałka białego styropianu, ale po zakupie blendy, szybko zauważyłam różnicę. Swoją kupiłam na allegro. Ma wymiar 90x120cm i posiada pięć powierzchni: złotą, srebrną, białą, czarną i transparentną (są na suwak, więc łatwo się je zmienia). korzystam głównie ze srebrnej. Czasami przeszkadzają mi jej gabaryty, bo jest naprawdę spora i przydaje się ktoś do pomocy, by ją potrzymać (na szczęście szybko się składa do średnicy 40cm i ma specjalny pokrowiec na zamek). Nie zmienia to jednak faktu, że rewelacyjnie doświetla zdjęcia, odbija światło i niweluje cienie. Różnica w efekcie końcowym jest naprawdę ogromna. W najbliższym czasie planuję dokupić jeszcze jedną mniejszą.

PILOT

Jeżeli robicie sobie zdjęcia, w szczególności portrety i fotografujecie makijaż, warto kupić pilot do aparatu. Znacznie łatwiej ogarnąć to wszystko, z nim, niż np. korzystając z samowyzwalacza. Moich zdjęć tu obecnie jak na lekarstwo, więc rzadko z niego korzystam obecnie, ale serio się przydaje. :) Mój jest z allegro i kosztował niewiele.

ŚWIATŁO

Wszystkie zdjęcia robię w świetle dziennym, bo mam taką możliwość. Nie korzystam z lamp. Mam dwie żarówki na statywach, z parasolkami plus lampę pierścieniową, ale leżą schowane w szufladzie. Jeszcze zeszłej zimy używałam ich z powodzeniem, ale teraz po prostu nie zadowala mnie efekt jaki dają. Dzięki zastosowaniu powyższych "trików", nie potrzebuję słonecznego dnia. Wiadomo, że im ładniej za oknem, tym lepiej, ale nawet w szary dzień, za pomocą statywu, blendy i odpowiednich ustawień aparatu (długi czas naświetlania!), jestem w stanie zrobić w miarę jasne, przejrzyste zdjęcie. Musiałam się po prostu tego nauczyć. Być może kiedyś zainwestuję w softboxy, ale na chwilę obecną, takiego zakupu nie planuję. Choć gdybym pracowała poza domem, czy publikowała makijaże na blogu, bez lamp bym się pewnie nie obyła. Sztuczne oświetlenie, to jednak temat na oddzielny wpis. 

Pamiętajcie o tym, aby znaleźć w domu jak najlepsze źródło światła. Ja mam to szczęście, że mieszkanie mam dość jasne. Dodatkowo, jasne ściany i białe meble robią robotę. Najczęściej zdjęcia robię w salonie, przy drzwiach balkonowych lub w sypialni, w pobliżu okien. Nie bawcie się w robienie zdjęć pod światło, czy w głębi pokoju. To tylko dodatkowe utrudnienie. 



FORMAT .RAW

Wszystkie zdjęcia robię w formacie .RAW. Pozwala mi to na ich obróbkę, bez utraty jakości. Tym sposobem uratowałam wiele słabych zdjęć, które w rozszerzeniu .JPG nadawałyby się wyłącznie do kosza. Takie zdjęcie możemy bez problemu rozjaśnić, przyciemnić, zmienić jego barwę, usunąć cienie, czarne tony, czy dodać światła. Większość aparatów posiada tę opcję, ale wiem, że sporo osób się jej boi. Niepotrzebnie! Sama długo się zbierałam do tego i cały ten proces jest niesamowicie intuicyjny i prosty. W sieci jest mnóstwo instrukcji obsługi i sporo programów, które umożliwią otwarcie zdjęć w rozszerzeniu .raw, ich obróbkę oraz konwersję. Ja korzystam z Camera Raw 9,3,1 dołączonego do Photoshopa, na którym pracuję.

PROGRAM DO OBRÓBKI

Kiedyś używałam wyłącznie darmowego PhotoScape, ale zauważyłam, że zdjęcia często tracą tam na jakości. W szczególności te robione właśnie w formacie .RAW i przekonwertowane. Przerzuciłam się więc na Photoshopa, którego początkowo w ogóle nie rozumiałam. Przyznam Wam się szczerze, że wciąż uczę się jego funkcji, korzystając głównie z tutoriali na YT. PS daje tak ogromne pole do popisu, że chyba nigdy nie ogarnę go w całości - póki co, umiem same podstawy. :D Nie wyobrażam sobie jednak, bym miała się bez niego obejść. Korzystam z wersji CC (2015), która jest dostępna w subskrypcji. Bardzo ją sobie chwalę i nie żałuję ani jednej wydanej na nią złotówki. Nie namawiam Was jednak do zakupu, bo w sieci jest naprawdę sporo fajnych darmowych programów do obróbki zdjęć.

Na koniec chciałabym Wam polecić jeszcze dwa miejsca w sieci, które są skarbnicą wiedzy, jeśli o fotografię chodzi. Jeżeli czegoś nie wiem, czy nie potrafię, zaglądam właśnie tam. 

  • JEST RUDO - blog fotograficzny  - jeżeli interesuje Was fotografia, macie problemy ze zdjęciami, chcecie się rozwijać i doskonalić, koniecznie wpadnijcie do Natalii. Ona nawet najbardziej skomplikowane zagadnienia przedstawia w prosty, przejrzysty sposób. 
  • FOTOBLOGIA  - fotograficzny kanał na yt - ogrom wiedzy na temat wykonywania zdjęć oraz ich obróbki. 
I to wszystko na dziś. Raz jeszcze podkreślam, że nie jestem fotografem i być może jakiś profesjonalista, po przeczytaniu tego zaśmieje się pod nosem. ;) Mam nadzieję, że udało mi się przekazać wiedzę w zrozumiały sposób. Starałam się wytłumaczyć wszystko ogólnie i podzielić się własnymi doświadczeniami, ale jeżeli w komentarzach pojawią się jakieś pytania, chętnie rozwinę ten temat, w miarę możliwości i swojej wiedzy oczywiście. Dajcie znać co Was interesuje!

facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

79 komentarze

  1. świetny post, na pewno mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przydatny post :) Doszłam do wniosku ostatnio, że muszę zaopatrzyć się w blendę, ale zupełnie nie wiem, jaki rozmiar wybrać. Jaki byś poleciła? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połowę tego co mam :-) Będzie poręczniej. :-)

      Usuń
  3. To chyba mój ulubiony wpis! :) Właśnie w skarbonce czeka już odłożona sumka na obiektyw, o którym wspomniałaś. Muszę jeszcze dodać, że jestem chyba jedną z ostatnich osób, która upolowała Canona 600D ze sklepowej półki! Na allegro jeszcze kilka nówek się znajdzie, ale to już białe kruki :) Nawet szukając mojego tyle się namęczyłam - obdzwoniłam kilka sklepów, przejrzałam kilkadziesiąt stron. W końcu, w jednym sklepie pan powiedział, że co prawda oficjalnie już go nie mają, ale zostało im body i oddzielnie obiektyw, wiec złoży mi to w całość i policzy jak po cenie ze strony :) Radość, wielka radość! Pojechał ze mną na wakacje i przywiozłam ze sobą takie zdjęcia, że aż stworzyłam album wypełniony chyba 200 zdjęciami. To jedna z najlepszych inwestycji w moim życiu.

    Ktoś mi już obiecał zakup blend, więc grzecznie czekam. Właśnie miałam podpytać, czy te tanie piloty się sprawdzają, bo wydawało mi się, że to trochę za niska cena, no ale... zamówię! :)

    Do tej pory pomagałam sobie plastikową ramką, z której wyjęłam coś na styl przezroczystej pleksi i zastąpiłam sreberkiem do pakowania kanapek :D Ot, co! Tylko właśnie tek kształt bardzo nieporęczny, dlatego wolałabym okrągłą blendę :)

    Czasami jeszcze korzystam z tricku ubierania się na biało, gdy fotografuję z bliska.

    No i poszłam za radą przerzucając się na RAW. Nawet dzisiaj spędziłam dwie godzinki, by odkopać zaległe RAWy i zobaczyć, czy coś da się z nich wyciągnąć. I to prawda, że czasami ratują zdjęcia, które w JPG wydawały się mało atrakcyjne.

    Co tu więcej dodać - wpis jak zawsze cudowny, ale ten bardzo bliski mojemu sercu :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja go kupowałam, to też był problem. :-) Musiałam czekać, bo wszędzie był wykupiony. Ciekawe, czy teraz wróci na sklepowe półki, bo dużo nowych modeli wyszło.

      Z pomysł na ramką bym nie wpadła! Dobry! A RAWy szybko docenisz. ;-) Buziaki!

      Usuń
  4. Ja mam jedynie cyfrówkę i nieraz naprawdę ciężko idzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, bo też to przerabiałam. :-)

      Usuń
  5. Skąd bierzesz pomysły na tło do zdjęć? zawsze myślałam, że dając recenzje jakiegoś produktu to głównie on powinien być na zdjęciu. U Ciebie na niektórych zdjęciach może wydawcać się, że jest tylko dodatkiem, a i tak to nie przeszkadza :) mam nadzieję że wiesz o co mi chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona, ciężko mi odpowiedzieć na te pytanie, bo tak naprawdę aranżacje zdjęć powstają u mnie zazwyczaj spontanicznie. Biorę produkt i szukam czegoś co mi będzie do niego pasowało formą, kolorem itd. Po prostu kombinuję. :-) Kopalnią inspiracji jest też dla mnie instagram i pinterest. :-)

      Usuń
  6. Twoje zdjęcia to kawał dobrej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny wpis, teraz wiem już jakie są podstawy do zrobienia fajnego zdjęcia, koniecznie muszę kupić blendę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że szybko docenisz jej obecność. :-)

      Usuń
  8. Z tej listy korzystam jedynie z ... programu do obróbki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy robi to co lubi. :-) Skoro uważasz, że potrzebujesz tylko tego, to ok. :-)

      Usuń
  9. Bardzo przydatny wpis :). Jak widać, nie potrzeba super profesjonalnego sprzętu, lamp studyjnych czy stu softboxów, żeby osiągnać naprawdę bardzo dobry efekt. Sama miałam dostęp do naprawdę profesjonalnego oświetlenia, ale z niego nie korzystałam, bo było to co najmniej niepraktyczne ;). Teraz mam w planie zakup lampy pierścieniowej (czasami korzystam z pierścieniowej lampy led, którą kiedyś kupiłam w Lidlu - jest dość słaba jeśli chodzi o intensywność, ale do zdjęć lakierów do paznokci czy generalnie małych przedmiotów jest okej, przy odrobinie wprawy można uzyskać ciekawy efekt). Do tego mam zewnętrzną lampę błyskową, ale też raczej rzadko z niej korzystam, choć to całkiem przydatny sprzęt. Teraz w planach mam zakup blendy i statywu :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oświetlenie zajmuje też dużo miejsca, to też mnie zniechęca. :-) Blenda i statyw to podstawa, nawet w mocnym świetle. ;-)

      Usuń
  10. Wspaniałe rady :) Otrzymałam kilka dni temu w prezencie od męża lustrzankę Nikon 3300 i zaczynam troszkę ją ogarniać, jednak jest to dość skomplikowane dla laika ;) Dziękuję za pomocny wpis :)Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i również pozdrawiam. :-)

      Usuń
  11. Największy problem sprawia mi robienie zdjęć makijaży czy też ułożenie jakiegoś tła (nie mam zupełnie miejsca na to), ale może w przyszłości zainwestuje w lepszy aparat i jakoś to będzie. Bardzo przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, ja nie układam tła jakoś specjalnie, wykorzystuję to co mam w domu. :-)

      Usuń
  12. Zawsze zachwycałam się Twoimi zdjęciami <3 Super pomocny post :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie to czysta amatorszczyzna, ale i tak zdjęcia są lepsze niż na początku prowadzenia bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Najbardziej oczekiwany post tego roku! Jak zwykle wszystko pomocne i piorunujące ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo pomocny wpis.
    Z pewnością "podkradnę" pomysł z blendą;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Byłam przekonana, że używasz lamp, a tu taka niespodzianka. Statyw i blenda - najbliższe zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie na taki wpis czekałam. Dzięki :) Mam kiepski aparat i nie bardzo mnie stać na dobry aparat dlatego na pewno zaopatrzę się w statyw i blendę i zobaczę co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zauważysz różnicę :-)

      Usuń
  18. Świetny post! W końcu ktoś opisał wszystko zrozumiale co dla takiego laika jak ja jest mega pomocne. Próbowałam zgłębić temat balansu bieli, naświetlania itd ale kompletnie nic nie rozumiałam, pisali o tym ludzie dla których te rzeczy były oczywiste. Dopiero tu dowiedziałam się co i jak.

    Dziękuję =*

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny i przydatny wpis, taka wiedza w pigułce i dla wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny, przydatny wpis :) Lece cykać zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo przydatny post - zdjęcia robisz cudne! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zainwestuję w blendę, na pewno mi pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajny wpis. Korzystam tylko z cyfrówki, i czasami zrobienie dobrego zdjęcia wymaga bardzo dużo cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. przejście na RAW od dawna za mną chodzi, ale tak jak piszesz ogarnia mnie strach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież nie masz nic do stracenia. :-)

      Usuń
  25. Super post!
    Zdjęcia u blogu są zawsze wykonane perfekcyjnie ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny wpis, na pewno przyda się wielu, zwłaszcza początkującym, osobom :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czyli mówisz, że muszę kupić blendę..

    OdpowiedzUsuń
  28. Odpowiedzi
    1. Super. :-) Model aparatu jednak nie jest najważniejszy. :-)

      Usuń
  29. ja muszę kupić sobie statyw i pilot ; )

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo pomocny post, chciałabym w końcu wyposażyć się w jakiś porządniejszy aparat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz nad jakimś konkretnym modelem? :-)

      Usuń
  31. Od jakiegoś czasu myślę nad zakupem blendy i chyba w końcu się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Trzeba być wszechstronnie uzdolnionym żeby bloga prowadzić :-) brawo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest niestety, albo stety prawda. :-) Podobnie jest z kanałem na YT. :-)

      Usuń
  33. Dość niedawno kupiłam obiektyw Sony 50mm f/1.8 i choć był dość drogi (ten obiektyw można kupić niestety w wyższej cenie niż podobny Canona - ponad 600zł to norma) i cena mnie bolała, to nie żałuję zakupu. Z perspektywy czasu stwierdzam, że była to lepsza inwestycja niż softbox, którego niestety powinno od razu kupować sie x 2. Jeden nie daje rady. I rzeczywiście zdjęcia w świetle dziennym, nawet wspomagając się jaśniejszym obiektywem i programami graficznymi, to jest jednak to! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie fotografia to drogie hobby, niestety. ;-) Co do softboxów, to fakt, lampy zawsze warto kupować choć 2, a nawet i 3, by równomiernie doświetlić obiekt. :-) A co do wspomagania się, dla mnie każde zdjęcie wymaga choć minimalnej obróbki, niezależnie od warunków. Nigdy nie publikuję na surowo. :-)

      Usuń
  34. Ja póki co zaoptrzylam się w lampę pierścieniową, ale ciągle sie uczę jak ja dobrze używać :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Twoje zdjęcia bardzo się wyróżniają, zwłaszcza te Instagramowe :) zawsze jestem pełna podziwu dla ich jasności i jakości :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Takiego posta szukałam od dawna...szkoda że tak późno trafiłam na Twojego bloga....ale jak to mówią lepiej późno niż wcale...nareszcie ktoś wytłumaczył tak na "chłopski rozum" jak zrobić dobre zdjęcia na bloga....dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie wyobrażam sobie już zdjęć bez blendy. Mam taką mniejszą wersję, którą kiedyś kupiłam do doświetlania twarzy i doskonale się sprawdza do fotografowania produktów.
    Niestety, ja mam stosunkowo ciemne mieszkanie i mało miejsca pod oknem, ale robię co mogę żeby było tylko lepiej :)
    Twoje zdjęcia są przepiękne! :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________