Popularne posty

6 podkładów, po które sięgam ostatnio najczęściej

środa, 17 lutego 2016

Moja cera jest obecnie wyjątkowo kapryśna. Szybko się przesusza i odwadnia, bywa też podrażniona. Staram się więc nie obciążać jej kryjącymi, matującymi podkładami o przedłużonym działaniu. Wybieram te kosmetyki, które nie powodują uczucia ściągnięcia i zapewniają mi wysoki komfort podczas noszenia. Często pytacie po jakie podkłady sięgam, więc zebrałam wszystkie, po które ostatnio sięgam najchętniej.  Pewnie zaskoczy Was brak mojego ukochanego Healthy Mix, ale najzwyczajniej w świecie mi się skończył i zrobiłam sobie od niego krótką przerwę. W dzisiejszym wpisie nie zabraknie matomiast kremów BB oraz CC, a także kosmetyków mineralnych więc myślę, że każda z Was znajdzie coś dla siebie. Zapraszam do dalszego czytania.



Skin79 Super+ Beblesh Balm BB Triple Functions Green

Moje ostatnie odkrycie. To naprawdę świetny, azjatycki krem BB. Przetestowałam ich sporo i spośród asortymentu Skin79 wersja Green najbardziej przypadła mi do gustu. Kosmetyk przeznaczony jest do cery tłustej i mieszanej. Posiada ładny, jasny odcień i doskonale stapia się z moją cerą. Nie oksyduje w ciągu dnia i nie uwydatnia suchych skórek. Nawet teraz, gdy po zabiegu złuszczającym mam ich sporo.  Pięknie ukrywa wszystkie pory i maskuje niedoskonałości. W połączeniu z pudrem, funduje mi cerę idealnie gładką i jednolitą, prawie jak przy użyciu Photoshopa. ;) Nie ma typowego matowego wykończenia, nie wygląda płasko, wręcz przeciwnie, sprawia, że skóra zyskuje świeży wygląd i zdrowy blask. Łatwo się też rozprowadza, niezależnie od użytego narzędzia. Plusem kremu jest również trwałość. W ciągu dnia nie ściera się i nie odbija na przykład na telefonie. Nie zauważyłam, aby miał jakikolwiek negatywny wpływ na moją cerę. Nie zapycha, nie podrażnia, ani jej nie przesusza. Warto jednak nie zapominać o dokładnym demakijażu, bo koreańskie kremy BB nie są wolne od silikonów, które na dłuższą metę, mogę prowadzić do wysypu. Skin79 zamawiałam TUTAJ, jego cena to 99zł.

Catrice Ever Skin Tone


Polecałam Wam ten podkład już wiele razy i wciąż nie zmieniłam zdania. Bardzo go lubię. Jest tani, ma stosunkowo jasny, żółtawy odcień  i naprawdę nieźle stapia się z cerą. Do tego dochodzi dość gęsta i kremowa konsystencja oraz przyzwoite krycie, zarówno niedoskonałości jak i rozszerzonych porów. Cienka warstwa pozwala mi na ładne wyrównanie kolorytu skóry bez użycia korektora. Do trwałości również nie mogę się przyczepić. Catrice utrzymuje się na twarzy przez większość dnia, jeśli jej nie dotykam. Dopiero po około 8 godzinach wymaga pierwszych poprawek w okolicy nosa. Zagruntowany pudrem nie odbija się na telefonie, ani nie brudzi ubrań. Używam podkładu w odcieniu 005, od wielu miesięcy i nie odnotowałam żadnego pogorszenia stanu cery. Znajdziecie go w szafach marki. Kosztuje 32,90zł.

Bell HYPOAllergenic CC Cream

Mój ukochany, drogeryjny krem CC. Poświęciłam mu oddzielny wpis - tutaj klik.  Lekki, a zarazem dostatecznie kryjący. Maskuje pory, drobne przebarwienia i krostki. Nie obciąża cery, jest niewyczuwalny i niewidoczny w trakcie noszenia. Zapewnia lekko satynowe, zdrowe wykończenie, nie podkreśla suchych skórek i jest moim pewniakiem. Długo się utrzymuje, nie ściera się i pierwszych poprawek wymaga po jakichś 8 godzinach. Nie zapycha, nie przesusza i nie podrażnia. Do tego dochodzi stosunkowo jasny odcień, który nie utlenia się i ładnie stapia z kolorem skóry. Nawet teraz jest dla mnie odpowiedni. Kosztuje 18,99zł i znajdziecie go na przykład w Rossmannie. 


Bell HYPOAllergenic BB Cream


Często pytanie, który krem Bell polecam bardziej  i moim numerem jeden wciąż jest CC. BB nie różni się od niego mocno, ale trochę jednak tak. Na pewno mimo tego samego numerka ma troszkę ciemniejszy odcień, który po nałożeniu na skórę jeszcze oksyduje. Obecnie mieszam go najczęściej z innym kremem BB, by go lekko rozjaśnić lub solo używam go, gdy opalę się odrobinę balsamem brązującym. Mam też wrażenie, że ma mniej nawilżającą i satynową formułę mimo tej samej, płynnej, rzadkiej konsystencji. Krycie natomiast jest bardzo zbliżone, trwałość także. Nie zauważyłam, by podkreślał suche skórki, przesuszał, albo zapychał, nic z tych rzeczy. Moim zdaniem to jeden z najlepszych drogeryjnych kremów BB. Jeżeli szukacie czegoś delikatnego, idealnego na co dzień, koniecznie sprawdźcie, zarówno tę wersję, jak i CC, a później wybierzcie swojego faworyta. :) Kosmetyk znajdziecie w Rossmannie, także w granicach 20zł. 

Lily Lolo BB Cream


Bardzo jasny podkład mineralny w płynie. Używam go wtedy, gdy moja skóra całkowicie blednie lub po prostu mieszam go z innymi, ciemniejszymi kosmetykami, np. kremem BB Bell. Ma opakowanie z wygodną pompką, ale mimo swego naturalnego składu, jest dla mnie zbyt mało nawilżający. Zdarza mu się podkreślać suche skórki. Delikatnie kryje i sprawdza się u mnie wtedy, gdy akurat skóra ma dobry czas i potrzebuje jedynie odrobiny ujednolicenia. Nie oczekujcie, że zakamufluje Wam przebarwienia, czy wypryski, na większy kaliber będzie potrzebny korektor. Formuła jest leciutka, a krem bardzo przyjemnie się rozprowadza, zarówno pędzlem, jak i palcami. Polecam go przede wszystkim bladziochom, dziewczynom, które nie mają za wiele do ukrycia i posiadaczkom cery normalnej lub mieszanej. Ja sięgam po odcień fair, bo light jest znacznie ciemniejszy. Do kupienia TUTAJ w cenie 75,50zł.

Annabelle Minerals, podkład rozświetlający

Bardzo długo byłam wierna formule matującej, jednak skusiłam się kilka miesięcy temu na wersję rozświetlającą i to był dobry wybór. Jestem pod wrażeniem jak ten podkład wygładza i rozpromienia cerę. Nie jest to nachalny błysk, nic z tych rzeczy. Cienka warstwa zaaplikowana flat topem zapewnia nam przepiękny efekt 'glow'. Podkład zawiera maleńkie drobinki, które ładnie odbijają światło, jednocześnie zmiękczając rysy twarzy. Pory i zmarszczki są ukryte, koloryt skóry jest wyrównany a twarz wygląda na świeżą i wypoczętą. Uwielbiam sięgać po ten podkład, gdy moja cera jest w gorszym stanie - szara, zmęczona i zaczerwieniona. O jego pielęgnacyjnych właściwościach wspominać chyba nie muszę? Naturalny, przyjazny skład to jedna z głównych zalet kosmetyków mineralnych Annabelle Minerals. Obecnie używam odcienia Golden Fairest. Podkład kupicie TUTAJ w cenie 34,90zł/4g lub 59,90zł/10g. Naprawdę warto!


Jak widać, odcienie podkładów nieco się od siebie różnią. Jedne są jaśniejsze, drugie ciemniejsze, ale to dla mnie żaden problem. Czasem je ze sobą mieszam lub używam zamiennie, w zależności od tego, czy smaruję się balsamem brązującym czy też nie. W tym roku, chętniej niż zwykle, pozwalam sobie na delikatną opaleniznę z tubki i mam mniejszy problem z dopasowaniem odcienia podkładu. 

Koniecznie dajcie znać po jakie podkłady Wy sięgacie najczęściej. Może polecicie mi coś sprawdzonego? :)

Wpisy, które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Najlepsze drogeryjne podkłady
Przegląd jasnych podkładów
Healthy Mix vs. 123 Perfect

_____________________________________

Zapraszam też na instagram agu_blog :) Będzie mi bardzo miło, gdy do mnie dołączycie! :)



facebook instagram bloglovin google



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

106 komentarze

  1. Nie wyobrażam już sobie makijażu beż podkładu annabelle minerals, odkąd go stosuje moja cera jest w świetnej kondycji. Mam cerę skłonną do zapychania, a annabelle jest jedynym podkładem, który nie blokuje porów, nie ma mowy o zaskórnikach. Kryje perfekcyjnie, a jednocześnie jest lekki i niewyczuwalny na skórze. Dla mnie bomba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię podkłady AM. :-)

      Usuń
    2. Zgadzam się z wami dziewczyny :) AM nawet na mojej suchej skórze działa cuda :) i jest idealny kolorystycznie :) ale na większe wyjścia bym wolała coś mniej matowego w wykończeniu, nawilżającego.. Znacie może jakiś płynny podkład odpowiadający kolorystycznie sunny fairest?

      Usuń
    3. Po dłuższej przewie kupiłam AM w wersji matującej i niestety warzy się :(

      Usuń
  2. Nie używałam żadnego z nich. Ja od jakiegoś czasu nie rozstaję się z Loreal True Match, chociaż nie ukrywam, że jego poprzednia wersja zdecydowanie bardziej mi odpowiadała niż obecna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei z True Match kompletnie się nie dogadałam. :-)

      Usuń
  3. Even Skin Tone niestety wywołał katastrofę na mojej twarzy :C Muszę go nakładać tak malusieńko, że ledwo co kryje a i tak zawsze pojawi się nowa niespodzianka. Za to po CC od Bell wciąż chętnie sięgam a ze Skin79 na razie moim ulubieńcem jest wersja Gold :) Mocno nawilżająca i w idealnym, lekko ziemistym odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudyna, kusisz mnie tą wersją Gold niemiłosiernie. :-P Myślisz, żen nie byłaby dla mnie za ciemna?

      Usuń
  4. Bardzo przydatna opinia. Mam ochotę wypróbować Bell i Anabelle Minerals. Pora na małe zakupy :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc. ;-)

      Usuń
  5. Ja zawsze uwielbiałam Revlonem Colorstay. Mam tłustą cerę z rozszerzonymi porami. Ku mojemu zdziwieniu zakochałam się w Healthy Minie od Bourjois. Niby rozświetlający a jednak ładnie kryje, stapia się z cera i jest mega leciutki. Mam ochotę spróbować Provoke Dr Irena Eris ale nie wiem czy zdecydować się na wersję matującą czy rozświetlającą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ja Bourjois HM uwielbiam. <3 Co do Provoke, miałam wersję matującą i uważam, że to genialny podkład, ale dla mnie niestety obecnie za ciemny. :-)

      Usuń
  6. Ja teraz na co dzień używam bell Cc ale u mnie konieczne jest przypudrowanie żeby efekt był zadowalający. Ale ja mam skórę skłonną do przetłuszczania :-) na "wyjścia" stosuje make up atelier Pierwszy raz go mam ale zapowiada się super :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go zawsze przypudrowuję, tak jak każdy podkład. :-)

      Usuń
  7. Na krem BB ze Skin 79 już od dawna mam ochotę i chyba w końcu mnie do niego przekonałaś w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planujesz kupić wersję Green, czy jakąś inną?

      Usuń
  8. może wypróbuję ten skin, moja skóra ostatnio wariuję, nie wiem co jest powodem, odstawiłam tabsy anty może dlatego cały mój organizm szaleje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to z pewnością, ja po odstawieniu miałam armagedon na plecach i okropnie przetłuszczającą się skórę na twarzy.

      Usuń
  9. Mam obydwa podkłady z Bell i jestem bardzo zadowolona.Moja skòra lubi sie przesuszć i czesto występuja podrażnienia pomzastosowaniu innych podkładów.Bell mnie jak dotąd nigdy nie zawiódł.Kusi mnie wypróbować ten Skin79 , ale narazie cena mnie powstrzymuje .. Pozdrawiam Barbara.
    Ps.Fajny blog, super przydatne porady.Cieszę się ze jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Agata, a wiesz gdzie te podkłady z Bell można kupiĆ online? bo zarówno stacjonarnie jak i online nigdzie nie mogę ich znaleźć, a ten CC chciałabym wypróbować bardzo.
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojęcia nie mam niestety. Ja zawsze kupowałam w Rossmannie. Tutaj jest mapka sklepów, może ona ułatwi kwestię zakupu? http://www.bell.com.pl/1/mapa-sklepow/

      Usuń
    2. Korzystałam z mapki, Panie w sklepie robią wielkie oczy jak pytam o CC, w naturze czy rossmannie nie ma nawet szafy z Bell.
      A.

      Usuń
    3. Kurcze, to nie pomogę. :-( W moim Rossku jest właśnie ta szafa HYPOAllergenic. Może jakiś mail do producenta by pomógł? Powinni mieć podanego maila na stronie. Szkoda, że tak fajny kosmetyk, jest tak trudno dostępny. :-(

      Usuń
    4. W Hebe są szafy Bell :)

      Usuń
  11. Ja w pierwszej kolejności patrzę na odcienie podkładów, zamiast na właściwości, tak ciężko mi ostatnio dobrać. Aktualnie Healthy Mix 51 jest dla mnie za ciemny na tyle, że mi to przeszkadza, bo to widzę. Znalazłam idealny odcień w podkładzie Maybelline Affimat 02, ale właściwości pozostawiają troszeczkę do życzenia. Lily Lolo wygląda nieźle, ale zważywszy na to, że podkłady starczają mi ostatnio na 2 miesiące chyba nie chciałabym tyle wydawać na kosmetyk tego typu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jakoś nigdy nie było po drodze z podkładami Maybelline, raczej nie umiemy się dogadać. :-)

      Usuń
  12. Bardzo lubię podkład z Maybelline Affinitone Matte :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już tyle wypróbowałam podkładów i zawsze wracam do AM. Bardzo kuszą mnie te azjatyckie produkty, ale mimo wszystko wiem, że moja cera jest tak kapryśna, że za chwilę podkład zmienia kolor i wygląda jak ciasto :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to może nie warto eksperymentować i lepiej trzymać się tego co sprawdzone? Annabelle Minerals ma genialne podkłady. :-) A jeżeli kremy Skin79 Cię kuszą, to ponoć na stronie producenta można zamówić próbki. :-)

      Usuń
  14. Obecnie używam Clarins Ever matte i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam podkłady Bell, z tych Hypoalergenic nie miałam jeszcze, muszę to nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie ostatnio zastanawiałam się nad tym CCC z Bell ale po przeczytaniu Twojej recenzji wrócę po niego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na ten BB z Bell muszę zerknąć, bo miałam kiedyś korektor z wycofanej już serii właśnie z Bell i był to najcudowniejszy korektor na świecie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dobrze wspominam jeden korektor z Bell, a dokładnie Multi Mineral i widziałam go ostatnio w Biedronce :-D

      Usuń
  18. Zawsze mnie ciekawi w jakiej formie najlepiej się u innych sprawdza podkład AM. U Ciebie w wersji sypkiej czy kiedy nałożysz mokrym pędzlem ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to zależy. Czasem nakładam go na sucho flat topem, a czasem pędzelek spryskuję wodą termalną. Zazwyczaj wtedy, gdy chcę zwiększyć krycie. Zdarzyło mi się także nakładać minerały Beautyblenderem. ;-)

      Usuń
  19. A jakich produktów samoopalających używasz? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej balsamu z Dove albo pianki samoopalającej z Bielendy ;-)

      Usuń
  20. Ostatnio na zmianę używam Revlon CS i Healthy mix oczywiście w najjasniejszym odcieniu. Przymierzam się do Este Lauder ale najpierw muszę sięgnąć po próbkę :-) P.S. jeśli będziesz miała możliwość to wróć prosze do wpisu o wyzwaniach( zostawiłam tam komentarz). Będzie mi bardzo miło. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do EL, faktycznie, lepiej wziąć próbkę na początek, bo to bardzo specyficzny podkład. :-)

      Ps. Wróciłam. :-) Ściskam!

      Usuń
  21. Naprawdę żaden z tych produktów nie odznacza Ci się przy lini żuchwy? Według tego co widać na zdjęciu to ich kolory są bardzo różne od siebie. Mi się dobrze sprawdza nowy BB od Garniera do cery bardzo jasnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, kochana chyba nie doczytałaś wpisu do końca, bo wspomniałam wyżej o tym i wyjaśniłam kwestię różnicy kolorystycznej. ;-)

      Usuń
  22. Ten krem CC kupiłam krótko po Twojej recenzji i fakt, jest fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie miałam okazji uzywać żadnego z nich :) obecnie mam podkład z Revlon :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajna recenzja - ja mam teraz Lily Lolo i od siebie dodam, że lubię go używać już bez kremu, fajnie się wtedy trzyma:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bez kremu niestety nie dam rady. ;-)

      Usuń
  25. A jak porównałabyś wspomniany Catrice Even Skin Tone do Pierre Rene Skin Balance? Z tego drugiego jestem zadowolona, ale właśnie mi się kończy i rozważam zakup czegoś innego.
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam! Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stopień jasności mają bardzo podobny (PR 020 i Catrice 005), ale Skin Balance w moim odczuciu jest bardziej ciężki, treściwy i ma bardziej matowe wykończenie. :-)

      Usuń
  26. Mam ochotę przetestować podkład Lily Lolo ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Chciałabym rozpocząć przygodę z podkladami mineralnymi ale nie wiem, jak dobrać sobie odpowiedni odcień :/ nigdy z żadnymi nie miałam do czynienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj do Idalii - www.idaliastyle.pl Na AM można też zamówić próbki. :-)

      Usuń
  28. Moim ulubieńcem jest zdecydowanie vip Gold od skin79. Lubię też minerały AM ale zimą borykam się z przesuszeniami skóry i nie zawsze dobrze wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się skusić na złotą wersję, skoro wiele z Was ją poleca. :-)

      Usuń
  29. Ja aktualnie używam Loreal Infallible, chociaż chyba muszę przerzucić się na coś lżejszego, zainteresował mnie ten krem CC z Bell, moze akurat na niego się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam nadzieję, że kiedyś się przełamię i spróbuję minerałów:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Czytałam sporo pozytywnych recenzji Bell - BB, CC, podkładów, korektora, ale niestety wszystkie na mojej cerze ciemnieją i wpadają w marchewkowo-brzoskwiniowy ton. Rekordzistą był korektor mineralny, który z wanilii przechodził w "wykąpałam się w samoopalaczu" :( Szkoda - chętnie sięgam po polskie kosmetyki, a inne produkty Bell sprawdzają się u mnie bardzo dobrze.
    Ponieważ nadal walczę z przebarwieniami, używam na zmianę Revlona CS i BB Skin79 w wersji gold. Oba sprawdzają się bardzo dobrze, ale to BB jest prawdziwym hitem. Nie przypuszczałam, że da się osiągnąć tak mocne krycie bez efektu "szpachli"! Pięknie wtapia się w skórę, nie podkreśla skórek ani zmarszczek, odrobina wystarczy na pokrycie całej twarzy. Mogłam zrezygnować z korektora, wystarczy punktowo wklepać drugą, cienką warstwę :) Gdy tylko skóra dojdzie do siebie, wrócę do Bourjois HM i BB Under20 (ma piękny jasny i ciepły odcień).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że polecacie bardzo ten Skin79 w wersji gold, więc będzie następny w kolejce do przetestowania :-)

      Usuń
  32. A ja nie znam żadnego z nich :/ Najbardziej kusi mnie Lily Lolo, bo jest najjaśniejszy :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Czy puder sypki hean rozświetlający nadaje się pod oczy?

    OdpowiedzUsuń
  34. Podkład z Catrice jest na mojej liście do kupienia i przetestowania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :-)

      Usuń
  35. Ja mam teraz zapas podkładów kupiłam w Rossmannie na promocji -49% :) od jutra testuję z Bell cc :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Catrice pomimo tego, że jest najjaśniejszym odcieniem w ofercie na tle pozostałych podkładów wygląda ciemno :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Najczęściej używam: Rimmel Wake Me Up, L'Oreal True Match, Revlon Colorstay do cery mieszanej i te podkłady mogę polecić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. True Match u mnie kompletnie się nie spisał. :-)

      Usuń
  38. Polecam Pro Longwear WATERPROOF. Ja jestem nim zachwycona. Jest cudownie nawilżający, fajnie kryje i długo się trzyma. Stawiam go obok HM
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, ale dzięki za rekomendację. :-)

      Usuń
  39. U mnie sprawdził się mineralny podkład LilyLolo oraz krem BB tej marki, jak również BB Garniera - uwielbiam, jest rewelacyjny i w niskiej cenie <3

    OdpowiedzUsuń
  40. Choć o Anabelle już słyszałam, to o Bell jeszcze nie. Mimo, że to dość dostępny kremik CC :) Twoja opinia bardzo mnie zachęciła. Wygląda na to, że ten z Bell to wszystko czego mogłabym szukać w jakimkolwiek w kremie wyrównującym koloryt.

    Jestem tu pierwszy raz, ale bardzo się cieszę, że trafiłam tutaj. Masz wspaniały blog! Z radością dodaję Cię do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję za miłe słowa! Ściskam. :-)

      Usuń
  41. Bell i Anabelle muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja przeprosiłam się z Revlon Nearly Naked, bo aktualnie ma dla mnie najlepszy kolor (120 Vanilla) na zmianę z Missha Perfect Cover w odcieniu 51 bodaje ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nearly Naked całkiem miło wspominam :-)

      Usuń
  43. Chyba już wszędzie widziałam te kremy CC i BB z Bell, szkoda, że nie po drodze mi do Natury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są w rossmannach, w większości z nich jest szafa Bell :)

      Usuń
    2. No właśnie dziewczyny wyżej pisały
      , że mają problem z kupnem tego kremu Cc. :-(

      Usuń
  44. Też mam ten krem CC z Bell i jestem zadowolona:) Wklepany gąbeczką wygląda po prostu jak moja skóra tylko w lepszym wydaniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, to jedna z wielu jego zalet. :-)

      Usuń
  45. Z kremu BB Skin79 Różowego byłam bardzo zadowolona. Fioletowy i zielony mnie nie urzekły nie mówiąc o horrendalnej cenie w naszym kraju :/ Odkryłam inne kremy BB, które są lepsze niż skin79 i im na razie pozostaje wierna.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja używam z podkładów z bourjois i jestem z nich bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo lubię Bourjois HM. :-)

      Usuń
  47. Moim ulubieńcem był Revlon Colorstay, ale niestety miał bardzo zły wpływ na moją cerę, okrutnie ją zapychał i już nie wracam do niego. Bardzo polubiłam BB z Bell, ten zwykły. Teraz zastanawiam się nad podkładem z Annabell Minerals, myślę, że mógłby znacząco poprawić stan mojej cery. Mogę zapytać jaki kolor używałaś z wersji matującej?

    OdpowiedzUsuń
  48. Od jakiegoś czasu bb kremy skin79 są dostępne stacjonarnie w aptece zdrowie na Turzynie w Szczecinie. Jakbyś chciała skusić się na inna wersję, w aptece są testery nie trzeba już kupować w ciemno przez internet ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ciekawy jest ten koreański ze skin79, ja używam Bourjois albo Estee Lauder, dla mnie oba są idealne, teraz mam YR, ale utlenia się i po kilku godzinach mam pomarańczową twarz, a dałam za niego ok.70 zł :-(

    OdpowiedzUsuń
  50. znam tylko ten zielony krem BB, ale na mnie ten akurat się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Być może się powtórzę, ale Twoje wpisy są jak balsam dla moich oczu :)
    Mam cerę dojrzałą, jak przystało na 44-latkę :) Cieszę się jednak doskonałą jej kondycją, czyli zmarszczek brak, póki co... :) Mogę za to podziękować mojej mamusi - mam to po niej jak nic :) Jest to też zasługa odpowiedniej pielęgnacji - zgodnie z zasadą - im mniej tym lepiej. Nie szaleję z produktami, zarówno cenowo jak i w ilościach, stosuję raczej rodzime marki, choć od zagranicznych nie stronię. Czytam składy i kieruję się intuicją. To tak w ramach wstępu.
    Podkłady i fluidy kupuję nawilżające, dające efekt satyny, nie matujące, nie obciążające mojej skóry. Z polecanych przez Ciebie miałam Bell BB, który spokojnie może konkurować z Bourjois 123 CC cream. Chciałabym Ci polecić również Bell, ale ten z szafy w Biedronce - ILLUMI czyli rozświetlająco-korygujący fluid, niedoceniany w internetach, a cudowny dla normalnej lub suchej, delikatnej cery. Wolę go od HM Bourjois... dasz wiarę?
    Pozdrawiam serdecznie.
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  52. Świetny wpis, pierwszy raz widzę ten podkład z Catrice, ale chyba się na niego skuszę, bo właśnie poszukuję jakiegoś nowego :) Ja akurat uwielbiam Rimmel Wake me up no i moim ulubieńcem jest Bell Ladycode DD -wygląda pięknie na twarzy i fajnie się trzyma , polecam :)

    http://femmelookblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________