Popularne posty

Odkryte na nowo: Inglot, Kobo, theBalm Sleek, L'Oreal, DKNY

sobota, 20 lutego 2016

Lubię odkrywać kosmetyki na nowo. Sprawia mi to frajdę, zarówno podczas zakupów, jak i porządków w toaletce. Przyjemnie wrócić do tego, co sprawdzone, tym bardziej, że niektóre produkty budzą miłe wspomnienia. Dziś odświeżam zatem piątkę wspaniałych i w dalszej części wpisu opowiem Wam o kosmetykach, które po wielu miesiącach zapomnienia, znów wróciły do łask.









L'OREAL - SUPER LINER PERFECT SLIM, LINER W PISAKU

To jeden z najlepszych linerów w pisaku jakie znam. Posiada precyzyjną końcówkę, jest doskonale napigmentowany, idealnie czarny i łatwy w obsłudze. Za jego pomocą jestem w stanie delikatnie zagęścić linię rzęs lub narysować grubą, widoczną krechę. Gładko sunie po powiekach, nie robi zadziorków, ani prześwitów, a na zagruntowanej cieniem powiece utrzymuje się cały dzień - nie rozmazuje się i nie odbija. Do plusów zaliczam też wydajność, eyeliner nie wysycha po 2 tygodniach i mi zazwyczaj służy przez kilka miesięcy, ale nie robię kresek codziennie. Poświęciłam mu oddzielny wpis TUTAJ, a kupicie go w cenie 19,99zł tutaj.

L'OREAL - SUPER LINER PERFECT SLIM, LINER W PISAKU


INGLOT I KOBO, CIENIE DO POWIEK

Po wpisie Miskejt o cieniach z Inglota, pomyślałam sobie "ooo, jaki ładny brąz", a później oświeciło mnie, że przecież go mam. I tym sposobem odkopałam zarówno inglotowskie wkłady, jak i cienie Kobo. Ze wszystkich posiadanych kolorów stworzyłam uniwersalną paletkę, która sprawdza się zarówno na dzień, jak i na wieczór. Obie marki prezentują wysoką jakość, mają nienaganną pigmentację i łatwo się z nimi pracuje. Nie osypują się, równomiernie rozkładają na powiekach, a w towarzystwie bazy utrzymują się nienagannie przez cały dzień. Inglot posiada bardziej aksamitną i miękką formułę, cienie Kobo są natomiast bardziej suche i jakby "woskowate". Nie zmienia to jednak faktu, że zarówno jedne, jak i drugie, są po prostu dobre i godne polecenia. Jak widać na załączonym zdjęciu moimi faworytami są dwa kolory - matowy cielaczek 353 oraz piękny, perłowy brąz 402. Kobo kupicie w Naturach, Inglot na wyspach marki i w salonach. Koszt to około 10zł za sztukę.

INGLOT I KOBO, CIENIE DO POWIEK
Górny rząd od lewej: Kobo 205, Inglot 102, Inglot 393, Kobo 104, Inglot 353,
Dolny rząd od lewej: Inglot 423, Inglot 402, Inglot 399, Kobo 116, Kobo 117




SLEEK MAKEUP HIGHLIGHTING PALETTE, PALETA 4 ROZŚWIETLACZY

Paletę już kiedyś miałam, ale po jakimś czasie puściłam w świat. Kilka tygodni temu znów do mnie trafiła i nie mogę przestać się zachwycać efektem, jaki zapewnia mi na skórze Renaissance Gold, czyli odcień w lewym, dolnym rogu. To piękna tafla, równomiernie odbijająca światło. Cera od razu wygląda bardziej świeżo, promiennie i zyskuje kontrolowany blask. Prezentuje się dobrze nawet, gdy jest mocno przesuszona. Do zalet zaliczam także trwałość, dobrą pigmentację i bezproblemową aplikację - zero jakichkolwiek plam, czy rozpuszczania innych kosmetyków. Jeżeli lubicie kremowe formuły, to może być kosmetyk dla Was, choć ostrzegam, że moim zdaniem, lewa strona jest bardziej udana niż prawa. O rozświetlaczach Sleeka pisałam więcej TUTAJ, a paletkę kupicie w cenie 36,99zł tutaj.

SLEEK MAKEUP HIGHLIGHTING PALETTE, PALETA 4 ROZŚWIETLACZY


THEBALM, FRAT BOY, RÓŻ DO POLICZKÓW


Uwielbiam ten róż, ale przez długi czas nie mogłam go znaleźć. Niedawno okazało się, że leżał zapomniany w moim domu rodzinnym. Ma przepiękny różowo-brzoskwiniowy odcień, który na policzkach prezentuje się niezwykle dziewczęco i subtelnie. Nie zawiera drobinek, jest matowy, choć na skórze zapewnia delikatnie satynowe wykończenie, za co duży plus. Ponadto, nie pyli, dobrze przywiera do włosia pędzla i ma przyjemną, aksamitną w dotyku konsystencję. Niewątpliwą zaletą różu jest również jego doskonała pigmentacja. Wystarczy odrobinka, by podkreślić policzki. Choć Frat Boy łatwo się rozciera i nie robi plam, to lepiej nie przesadzać z jego ilością. Żadna z nas nie chce wyglądać karykaturalnie, prawda? Kosmetyk muszę też pochwalić za trwałość, na skórze utrwalonej pudrem jest widoczny przez większość dnia, dopiero po wielu godzinach delikatnie blednie i równomiernie się ściera. Na koniec dodam, że nie zapycha, ani nie uczula i bardzo się cieszę, że znów mogę po niego sięgać. Kupicie go w cenie 61,99zł tutaj.

THEBALM, FRAT BOY, RÓŻ DO POLICZKÓW AGU BLOG
DKNY, BE DELICIOUS, WODA PERFUMOWANA

Kultowe jabłuszko zna chyba każdy. To zapach moich młodzieńczych lat i okresu dojrzewania. Pamiętam, gdy jako nastolatka wzdychałam do zielonej butelki i w osiedlowym sklepie kupowałam podróbkę. Co to była za radość, gdy na urodziny dostałam oryginalny flakon o pojemności 100ml. Długo nie mogłam się z nim rozstać. :) Z przyjemnością więc do Be Delicious wróciłam, bo każde psiknięcie się, przypomina mi wspaniałe czasy. Mam ogromny sentyment do tego zapachu i chyba nigdy nie przestanie mi się podobać. To świeżość i lekkość cytrusów wymieszana z drzewną i delikatnością kwiatów. Dla mnie są to perfumy idealne na co dzień, zarówno do szkoły, do pracy, na zakupy, jak i na spotkanie z przyjaciółką. Na wieczór sięgam po mocniejsze aromaty. DKNY kupicie w cenie 165,82zł tutaj.

DKNY, BE DELICIOUS, WODA PERFUMOWANA, AGU BLOG





Dziewczyny, a Wy jakie kosmetyki odkryłyście ostatnio na nowo? :)



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

80 komentarze

  1. Agu, czy bylaby mozliwosc, zebys kupila i wyslala mi krem cc z bell? Bo u siebie nie moge go nigdzie dostac:(
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie jest to możliwe i mam nadzieję, że rozumiesz. :-)

      Usuń
    2. z tego co widzialam to powstal sklep internetowy bell :)

      Usuń
  2. Wow, paletka wygląda bardzo pięknie, myślę, że gdyby została wypuszczona przez jakąś firmę na pewno znalazłaby duże grono wielbicielek ;) Co do jabłuszka mam bardzo podobne odczucia jak Ty. Poza tym dla mnie te pefrumy są nie do skończenia! Mój ostatni 100ml flakon dostałam na urodziny 2 lata temu i jeszcze pozostała mi jakaś 1/4. Nie są to jedyne perfumy jakie mam, ale używam ich przynajmniej 2 razy w tygodniu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dość uniwersalne zestawienie, brązy kocha każda z nas. ;-) Co do wydajności perfum, potwierdzam! Mało ich ubywa. :-)

      Usuń
  3. Co to za cudowności w ramkach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczarnej ramce, to gotowy obrazek z Pepco, a kalendarz znaleziony w sieci, wydrukowany i oprawiony w ramkę, która również pochodzi z Pepco. ;-)

      Usuń
  4. Ja nie dawno kupiłam perfect slim, ale jeszcze nie mam o nim zdania :) frat boy też kocham, ale ostatnio używam i pisałam o cabana boy ;)

    zapach be delicious kiedyś bardzo lubiłam, pięknie pachnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cabana Boy też mam i lubię, ale ten spośród całej trójki (jeszcze Down Boy), jest najjj <3

      Usuń
  5. Ja właśnie też ostatnio jestem na etapie odkopywania perełek i to w dodatku takich, o których nigdy nie wspomniałam na blogu. Aż wstyd. Zastanawiam się nad różem Frat Boy, mam zamiar sama umalować się do ślubu i właśnie do kompletu brakuje mi jeszcze dobrego podkładu, który wytrzyma w takim dniu ( jakbyś mogła coś polecić to byłabym bardzo wdzięczna ) i właśnie różu bo mam niby olbrzymi arsenał, ale ciągle wydaje mi się, że nie znalazłam świętego graala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, co do trwałych podkładów to na myśl przychodzi mi jedynie Estee Lauder DW, Revlon CS, dziewczyny też chwalą Makeup Atelier Paris, ale ja go nigdy nie używałam. :-)

      Usuń
  6. Ja wczoraj po długim czasie również wróciłam do moich ulubieńców z Kobo :) Są tak dobre, że nie wiem czemu je odstawiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem czemu tak długo po nie nie sięgałam :-)

      Usuń
  7. Z jakiej firmy masz paletke w ktorej trzymasz cienie ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Cienie Inglot i Kobo są naprawdę świetne. Zawsze, kiedy nie mam pomysłu na makijaż sięgam po paletkę, którą skomponowałam sobie sama i jestem zadowolona. Miałam ten eye liner, ale wolę hi-tech z Pierre Rene.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym Pierre Rene nie miałam jeszcze do czynienia, mówisz, że dobry? :-)

      Usuń
  9. Jabłuszko to klasyk sam w sobie. Pamiętam jak kiedyś kupiłam sobie podróbkę za 10 zł. Pachniała identycznie :D. Aktualnie używam pomarańczowego jabłuszka z zeszłorocznej kolekcji z lodami :). To naprawdę piękny zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, też pamiętam podróbki, o dziwo zapach miały bardzo podobny! :-D

      Usuń
  10. Agu - śliczne kolory cieni :)
    U mnie też podczas porządków w kolorówce różne zapomniane kosmetyki wracają do łask :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, to taka zbieranina z kilku lat :-)

      Usuń
  11. Jabłuszko uwielbiam nawet.od.męża na urodziny dostałam miesiąc temu 😃 a pytanie nie kosmetyczne skąd ciasteczka kiedyś chyBa pisałaś ale.gdzie.mi to ulecialo.

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię cienei z inglota.. chcoiaż teraz są beznadziejnie pakowane... ; /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno nie kupowałam, także nie wiem. :-)

      Usuń
  13. Jutro wyciągam moje cienie z Inglota, tak dawno ich nie używałam :) a jabłuszko kocham <3 ja odkryłam ostatnio szminkę z GR nr 25, która leżała gdzieś głęboko w szufladzie i zakochałam się w niej na nowo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Inglot ostatnio podrożał, a kółeczka wycofali tzn, są jakieś ostatni za dyszkę, a kwadraty kosztują 15 złotych, co uważam za i tak stosunkową niską cenę za tak wspaniałą jakość :D
    Pozdrawiam :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tych podwyżkach, trochę ich ponosi. Szkoda. :-)

      Usuń
    2. Ponownie wróciły okrągłe wkłady, ale są do kupienia tylko przez sklep online :(

      Usuń
  15. Ja tak miałam z highlinerem Marca Jacobsa:).

    OdpowiedzUsuń
  16. mam ten eyeliner i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten eyeliner to mój absolutny hit tak samo jak perfumy. Niestety u mnie ten rozświetlacz się nie sprawdził, ale to pewnie dlatego że jakoś nie idzie mi jego aplikacja. Przy "trudnej" cerze ciężko nałożyć rozświetlacz tak żeby sobie nie zaszkodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, rozswietlacz potrafi podkreślić problemy skórne. Gdy walczyłam z grudkami na policzkach, też go unikałam. :-)

      Usuń
  18. Zestawienie kolorystyczne paletki mi się bardzo bardzo podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna ta paleta z cieni Inglota i KOBO :)
    Trzeba jednak się spieszyć, bo Inglot wycofał już okrągłe wkłady, na wyspach i salonach zostały już resztki :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba mi się ta paleta rozświetlaczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi wrażenie, jej druga wersja również. :-)

      Usuń
  21. Za każdym razem zachwycam się zdjęciami na Twoim blogu, są cudowne! O cieniach z Inglota słyszałam już masę pozytywów i planuję ich zakup w niedalekiej przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Różne jabłuszka DKNY mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Inglot ma fajne cienie ale nie każde wykończenie ma dobrą pigmentację. Szkoda, że wycofali z produkcji okrągłe cienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trafiłam na szczęście na te słabiej napigmentowane. :-)

      Usuń
  24. Mogłabym patrzyć na te zdjęcia godzinami. Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  25. znam tylko jabłuszko, ale to nie mój zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Również ostatnio wróciłam do Be Delicious, uwielbiam ten zapach zwłaszcza wiosną ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Też zbieram cienie Kobo tylko jeszcze paletki mi brakuje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wpadnie w Twoje ręce szybciej niż myślisz :-)

      Usuń
  28. Ostatnio powróciłam do mojej ulubionej paletki z Benefitu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Benefitem, póki co, miałam mało do czynienia :-)

      Usuń
  29. Ten róż z The Balm bardzo mnie ciekawi i chyba się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Eyeliner już jest na mojej liście do kupienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona. :-)

      Usuń
  31. Kurcze, a mnie ten SuperSlim z L'Oreala wysechł już po niecałym miesiącu :( Jak powinno się przechowywać eyelinery w pisaku - poziomo czy pionowo? Mam wrażenie,że odwrócone górą do dołu dłużej służą i nie wysychają.

    OdpowiedzUsuń
  32. Od pewnego czasu poszukuję idealnego eyelinera w pisaku. Skusze sie tym razem na tym, mam nadzieje, że sie nie zawiodę;)
    Swietne kosmetyki i przyjemne dla oka zdjęcia;)
    Makaroniki ze zdjęcia az chce się schrupac do tej kawki;_)

    OdpowiedzUsuń
  33. Co do Kobo - od niedawna jest do kupienia magnetyczna paletka cieni nude, 5 cieni, za bodajże 30 złotych. Skusiłam się i przekonałam, że mają naprawdę fajne cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. najbardziej spodobała mi się woda ; ) oczywiście jej fikuśne opakowanie hi hi, pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  35. Najbardziej mi przypadła do gustu paletka cieni którą skomponowałas :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Przez te ciastka na zdjęciach głodna się zrobiłam:P

    OdpowiedzUsuń
  37. Pięknie skomponowana paletka! Kolory takie moje :D

    OdpowiedzUsuń
  38. same fajności :) na Frat Boy się przyczaiłam i czekam na większy przypływ gotówki ;) za to liner loreala muszę sobie zorganizować skoro tak zachwalasz :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo lubię kosmetyki Inglot, a w szczególności cienie i lakiery do paznokci. Twoja paletka wygląda pięknie, kolory idealne.

    OdpowiedzUsuń
  40. Przepiękny kolor ma ten róż, mam na niego ogromną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Piękne zdjęcia :) paletka cieni jest bardzo ładna! :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten liner to już dzisiaj wyląduje w mojej kosmetyczce, więc dzięki :) Różu tego nie miałam, ale opakowanie nie wygląda na szczególnie trwałe. Jak z tym jest, mi się dużo rzeczy rozwala, bo rzucam torbą na prawo i lewo :) Sama stosuję delikatnego różu Butterfly w odcieniu romantico, z którym poznałam się kiedyś na wyjeździe i od tej pory jesteśmy razem :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Jak zwykle zjadlabym Twoje zdjecia ;p Gdzie kupujesz w Szczecinie makaroniki?

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________