Popularne posty

7 wiosennych wyzwań

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Jak tam postanowienia noworoczne? Czy ktoś jeszcze o nich pamięta? Ja w styczniu odpuściłam sobie tworzenie list, bo już jakiś czas temu obiecałam sobie, że na bieżąco będę podejmować wyzwania i dążyć do realizacji wyznaczonych celów. Początek roku w tej kwestii był dość leniwy, a pierwszy kwartał minął zbyt szybko - jakoś ciężko ruszyć się z kanapy, gdy za oknem ciemno i zimno. Wiosna natomiast jest idealnym momentem, by wziąć się w garść i troszkę popracować nad sobą oraz ulepszeniem swojej codzienności. Tym bardziej, że należę do grona osób, którym przesilenie wiosenne niestraszne, wręcz przeciwnie, czuję się, jakby ktoś doładował moje akumulatorki na maksa! Mam mnóstwo energii oraz nowych pomysłów, a w dalszej części wpisu podzielę się z Wami moimi wyzwaniami na najbliższe miesiące. Zapraszam do czytania!



Jakiś czas temu przygotowałam także wpis o moich urodowych wyzwaniach  - jeżeli chcecie je poznać, zapraszam TUTAJ. Przyznam, że idzie mi całkiem nieźle, choć mani nadal ogranicza się do jednego koloru, ale myślę, że wiosną będzie lepiej. ;-)

PICIE WIĘKSZEJ ILOŚCI WODY I OGRANICZENIE KAWY

Bardzo lubię pić wodę niegazowaną i szczerze mówiąc, najbardziej smakuje mi bez dodatków, ale w ostatnich tygodniach trochę opuściłam się w tym temacie. Stawiałam na ciepłe napoje - herbaty, kakao lub kawę. Z tą ostatnią, coraz częściej przesadzam - kiedyś piłam jedną filiżankę, teraz potrafię nawet trzy. Taka ilość kofeiny, w dodatku z cukrem, nie jest zdrowa, tym bardziej dla kogoś, kto ma problemy z żołądkiem. Zaczęłam się więc pilnować i ostatnio nie rozstaję się z butelką wody mineralnej. 1,5 litra w ciągu dnia to dla mnie minimum! Czas wrócić na dobre tory.

WIĘCEJ RUCHU

Na brak zajęcia ostatnio nie narzekam, bo bycie wolontariuszem i wszystkie kocie akcje często wymagają dźwigania, biegania, szybkości i sprawności. Czasami wieczorem jestem bardziej wypluta niż po treningu na siłowni, ale potrzebuję choć 30 minut w ciągu dnia na rozładowanie emocji i stresu, którego mam ostatnio niemało. Walczę więc z lenistwem i staram się wieczory z serialem zamienić na wycisk na macie. Piękna pogoda za oknem coraz częściej nastraja mnie także na spacery. Godzina spędzona sama ze sobą, jedynie w towarzystwie muzyki, ładuje moje bateryjki na full. Będę więc dążyć do tego, aby choć trzy razy w tygodniu zrobić parę kilometrów po okolicy lub zafundować sobie wycisk w towarzystwie Ewki lub ćwiczeń z kanału Fitness Blender.

WYGOSPODAROWAĆ WIĘCEJ CZASU DLA SIEBIE

Zdrowy egoizm jest bardzo ważny i warto się go nauczyć. Ja wciąż trenuję w sobie umiejętność mówienia "nie". Niestety, wolontariat każdego dnia udowadnia mi, że gdy dasz ludziom palec, oni od razu chcą całą rękę i czasami po prostu trzeba sobie odpuścić. Odkąd pomagam zwierzętom, mój czas wolny jest mocno okrojony, w pewnym momencie nie było go wcale. Wiem, że tak nie można, bo żeby nieustannie działać i nie wypalić się, potrzebna jest regeneracja i odpoczynek, niezależnie od dziedziny życia. Usilnie nad tym pracuję i idzie mi coraz lepiej. Wyznaczyłam już sobie godziny, w których wyciszam dźwięki w telefonie lub włączam tryb samolotowy, zamykam kompa i jestem totalnie offline. Wtedy zazwyczaj tworzę posty na bloga, czytam, gotuję, ćwiczę lub idę na spacer. Takie odcięcie działa na mnie niesamowicie odprężająco.



ZADBAĆ O SPOKOJNY SEN

W ostatnim czasie mój plan dnia jest mocno napięty. Po raz kolejny - jest to ściśle związane z wolontariatem i odkąd mocno zaangażowałam się w pomaganie, bywają dni, kiedy telefon nie przestaje dzwonić, a w międzyczasie muszę przecież wykonać swoje obowiązki domowe, zawodowe i ogarnąć bieżące sprawy. Coraz częściej zdarza mi się przysypiać na kanapie i nie dla mnie już późne posiedzenia przed kompem oraz praca do 2 w nocy. Najgorsze jest to, że mimo zmęczenia, coraz częściej śpię niespokojnie, budzę się i mam problem z ponownym zaśnięciem. Rano natomiast jestem niewyspana i chodzę jak zombie, stąd zwiększona ilość wypijanych kaw. Od jakiegoś czasu walczę więc sama ze sobą, by wyłączać komputer dużo wcześniej, nie zabierać pracy do łóżka i  godzinę przed snem przeznaczyć na wyciszenie się po całym dniu. Codziennie wieczorem wietrzę też porządnie sypialnię, bardzo często zmieniam pościel (nie ma nic przyjemniejszego niż spanie w świeżej, pachnącej płynem!) i stawiam na wygodne piżamy, które nie krępują ruchów i pozwalają skórze oddychać. Nauczyłam się też, by na noc włączać tryb samolotowy w telefonie, by nikt z rana nie serwował mi pobudki.

UNORMOWAĆ TRYB DNIA I WSTAWAĆ WCZEŚNIEJ

Zawsze byłam sową, ale coraz częściej przekonuję się, że rano mogę zrobić więcej. Gdy zaczynam pracę o szóstej, łatwiej mi się skupić, mam czystą głowę i więcej pomysłów. Poza tym, perspektywa uwinięcia się z robotą do południa jest bardzo kusząca i działa na mnie mobilizująco. Odpuszczam więc sobie pracujące wieczory i gdy tylko łapię się na tym, że siedzę przed kompem bezczynnie, odkładam go i daję sobie spokój. Wiem, że zasiadanie do obowiązków późną nocą kończy się zazwyczaj bezcelowym scrollowaniem tablicy na portalach społecznościowych, a na to szkoda mi wolnego czasu.



CZĘŚCIEJ PISAĆ

Kocham blogować! Uwielbiam robić zdjęcia i przygotowywać nowe wpisy, a ostatnio coraz częściej brakowało mi czasu na realizację moich pomysłów. Do domu wracałam wieczorem, kiedy nie było już dobrego światła, albo natłok innych obowiązków nie pozwalał mi się skupić na tyle, by skleić kilka sensownych zdań. To dość frustrujące, gdy bardzo chcesz, a nie możesz. Publikowanie na odczepnego mnie nigdy nie satysfakcjonowało, stąd ostatnio mniejsza ilość postów na blogu. Obiecałam sobie jednak, że tak dalej być nie może, bo to moja największa pasja i nie zamierzam jej zaniedbywać. :-)

POPRAWIĆ SWOJĄ DIETĘ I POPRACOWAĆ NAD REGULARNOŚCIĄ POSIŁKÓW

Nie mam się czym chwalić, ale ostatnimi czasy, mój sposób odżywiania to jakaś porażka i to przez duże pe. Jadłospis składający się z pączka na śniadanie oraz bułki na obiad, jest raczej daleki od ideału, a bywa i tak. Sama dobijam swój żołądek, który i tak nie ma łatwo. Podstawą mojej diety powinna być lekkość i przede wszystkim regularność. Udało mi się jednak w porę ogarnąć i pilnuję się teraz w kwestii pięciu posiłków, a już w czwartek idę do dietetyka, więc liczę, że będzie z górki. ;-)



I to już wszystkie moje najważniejsze plany i wyzwania na nadchodzące miesiące. Mam sobie sporo samozaparcia, więc wierzę, że uda mi się je realizować na bieżąco. Powyższe punkty na liście wymagają ciągłej pracy nad sobą, ale chcieć to móc, prawda? ;-) 

Koniecznie dajcie znać jakie Wy macie plany na wiosnę i jakie cele obrałyście? Może nasze postanowienia się pokrywają? :-) 



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

56 komentarze

  1. ja się wybieram do jakiegoś specjalisty bo zanim ja zasypiam to mijają dwie godziny ehh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też niestety mam problemy ze zasypianiem, a co za tym idzie, nie mogę rano wstać.

      Usuń
    2. A ja mam wręcz odwrotnie. Jak nie wypije wieczorem kawy to zasypiam błyskawicznie. Za to wstaje mi się super :)

      Usuń
    3. Ja z kolei mam problem z przebudzeniem się w środku nocy. :/

      Usuń
  2. Też staram się ograniczać kawę do 1 dziennie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh, jak ja bym chciała choć kilka z tych wyzwań ogarnąć. :) Najciężej ogarniczyć mi kawę, piję 2 dziennie i w zasadzie chciałabym zupełnie przestać pić, ale nie da się !!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście z kawą nie mam problemu, mogę nie pić wcale. W moich wiosennych postanowieniach równiez jest picie wody, co już od 2 tygodni idzie mi całkiem nieźle plus dbanie o zdrowe odżywianie :) A i dlugir spacery przy takiej pogodzie jeszcze z psiakiem to czysta przyjemność :) Gorzej właśnie z organizacją dnia, a staram się też nad tym pracować. Powodzenia! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Agu, a czym się zajmujesz zawodowo? :) Nie traktuj tego jak wścibskiego pytania, po prostu inspirujesz, a perspektywa pracy z domu jest kusząca :)

    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bede ukrywac,ze tez jestem ciekawa i tak jak poprzedniczka- nie ze wscibstwa tylko z prawdziwej checi byc moze na zmiane sciezki zawodowej, tak zebym calego dnia nie musiala spedzac w klimatyzowanym biurowcu...

      Usuń
    2. Zajmuję się szeroko pojętym copywritingiem, no i blogowaniem. ;-)

      Usuń
  6. Ja noworoczne postanowienia powoli realizuje, ale dopiero teraz wzięłam się pełna para za siebie. Czyli tak samo jak ty dużo wody i ruch :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ćwiczenia i dieta u mnie też wymagają dopracowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam problem z piciem odpowiedniej ilości wody. Nie odczuwam za bardzo pragnienia. Picie sprowadza się głównie do herbaty. Staram się to zmienić ale jest ciężko.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Agato! Nie ma czegoś takiego jak przesilenie wiosenne :) https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Równonoc_wiosenna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodziło mi o zjawiska związane z ruchem obrotowym, a o zespół objawów, który towarzyszy wielu osobom podczas przechodzenia jednej pory roku w drugą. ;-)

      Usuń
  10. U mnie przede wszystkim picie większej ilości wody. Butla już stoi koło komputera, a więc może o niej nie zapomnę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też próbowałam ograniczyć kawę i o dziwo wyelminowalam ja zupełnie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja postanowienia są dość podobne, ale nie robię postanowień noworocznych, tylko właśnie wymyślam je na bieżąco ;) Obecnie dążę do zdrowszego odżywiania i zwiększenie ilości ruchu w tygodniu, bo pogoda bardzo do tego zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zachęca i oby zachęcała jak najdłużej! <3

      Usuń
  13. Picie większej ilości wody i pisanie na blogu to też moje wyzwania wiosenne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przez dobrych parę lat też miałam problemy z zasypianiem. Po przeprowadzce wszystko wróciło do normy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Ja póki co, przeprowadzić się nie zamierzam, więc szukam innych rozwiązań. :D

      Usuń
  15. Powodzenia, mam nadzieję, że uda Ci się to wszystko wprowadzić w życie ;)
    Obiecałam sobie również więcej ruchu, bo wakacje coraz bliżej, a przez zimę strasznie się zapuściłam w tym temacie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Regularność posiłków ehhhh.... dołączam się do postanowienia. Ostatnio jedyny porządny posiłek jem o godz. 22.00 .....

    OdpowiedzUsuń
  17. Podobne założenia chcę sobie wprowadzić :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Podpisuje się pod wszystkimi powyższymi wyzwaniami.
    To nie może się nie udać ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Życzę powodzenia w takim razie :)!
    kocham Twoje zdj!

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdecydowanie podpisuję się pod "więcej wody" i "więcej ruchu". Zaqwsze piłam dużo wody, a po przeprowadzce i całym stresie z tym związanym jakoś przestałam... źle się z tym czuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja tam wciąż realizuję moje postanowienia noworoczne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Picie więcej wody to też moje postanowienie już od kilku tygodni. Czasem idzie mi lepiej, czasem o wodzie zwyczajnie zapominam, przydatne są te kropeczki do odhaczania w Happy Plannerze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja ostatnio też bardzo dużo zmieniam. Staram się pić 2 l wody dziennie, jestem na diecie, więcej spaceruję, odkładam telefon i komputer po 21-szej na rzecz czytania książek. Fajnie jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że fajnie, od razu człowiek lepiej się czuje!

      Usuń
  24. Również mam w swoich planach zwiększenie aktywności ruchowej oraz przyłożenie się do nauki :)
    PS super planner!

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam twoje zdjęcia, jesteś dla mnie dużą inspiracją ; )

    OdpowiedzUsuń
  26. Dla mnie podstawowym wiosennym postanowieniem to nauczyć się wcześniej wstawać i zadbać o odpowiednią ilość snu. Reszta jakoś pójdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawe wyzwania, mojemu żołądkowi kawa akurat służy, ale pijam bez cukru ;)
    Świetny masz ten planner ! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja chciałabym być lepiej zorganizowana - po pracy mam jeszcze kilka godzin zanim pójdę spać, ale ciągle sobie tłumaczę, że nie mam czasu... Jest to mój duży problem

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________