Popularne posty

Zakupy z Rossmanna

sobota, 16 kwietnia 2016

Też tak macie, że jak Wam się kończy, to wszystko na raz? Ja już nie mogłam dłużej odkładać wizyty w drogerii, więc dziś, mimo deszczu, wybrałam się na szybkie zakupy. Po powrocie do domu, pomyślałam sobie, że jak za starych czasów, zaproszę Was na haul z Rossmanna i polecę kilka sprawdzonych produktów codziennego użytku. Jeżeli jesteście ciekawe, co takiego wpadło do mojego koszyka, zapraszam do dalszej części wpisu. :-) 



EFEKTIMA, HIALU-LIFT, hydrożelowe płatki pod oczy

Jeśli się nie mylę, te płatki znalazłam w którymś z beauty boxów. Leżały w szufladzie dość długo, aż parę dni temu postanowiłam po nie sięgnąć. I co tu dużo mówić, jestem zachwycona działaniem. Nie dość, że nosi się je bardzo komfortowo, to przynoszą widoczne efekty. Mam ostatnimi czasy problemy z opuchlizną wokół oczu, mam problemy ze snem, doskwiera mi alergia i czasami powieki wręcz same mi się zamykają. Efektima jest jak zastrzyk energii! Po 20 minutach noszenia, czuję przede wszystkim ulgę. Nagle mogę otworzyć oczy szerzej. Skóra jest wypoczęta, świeża i sprężysta. Znika opuchnięcie, a nasze spojrzenie wygląda znacznie lepiej. Miałam nadzieję, że dostanę je w Rossmannie i na szczęście były. Kosztują 4,99zł za parę i są w kilku rodzajach. Ja póki co wzięłam tylko te, które znam, ale w przyszłości na pewno wypróbuję pozostałe propozycje. 

ZIAJA, LIŚCIE ZIELONEJ OLIWKI, oliwkowa maska regenerująca z kwasem hialuronowym i oliwkowa maska kaolinowa z cynkiem, oczyszczająco-ściągająca

Dwie sprawdzone maseczki Ziajki, które kupuję regularnie. Zielona świetnie nawilża i łagodzi podrażnienia, biała natomiast porządnie oczyszcza, zwęża pory i odświeża skórę. Obie ładnie pachną, są tanie jak barszcz (obecnie w promocji za 0,99zł), a jedna saszetka starcza mi na dwie aplikacje. 

NIVEA, dwufazowy płyn do demakijażu oczu

Na chwilę obecną mój ulubiony płyn dwufazowy. To już trzecia butelka z kolei i na pewno będą kolejne. Świetnie radzi sobie z mocnym makijażem oka oraz dość opornymi na zmywanie maskarami L'Oreal z serii Volume Million Lashes. Szybko rozpuszcza nawet wodoodporne kosmetyki i nie zostawia tłustej warstwy, ani zamglonego spojrzenia. Jest łagodny dla oczu i dla rzęs. Poza tym ma wygodną butelkę i całkiem niezłą wydajność. Kosztuje 14,99zł/125ml.

GARNIER FRUCTIS, OLEO REPAIR 3, odżywka wzmacniająca do włosów zniszczonych, suchych, łamliwych

Jedna z moich ulubionych drogeryjnych odżywek, do której zawsze z chęcią wracam. Wiele razy wspominałam o niej na łamach bloga - TUTAJ znajdziecie wszystkie wpisy z jej udziałem. Ułatwia rozczesywanie, niweluje puszenie, dyscyplinuje, wygładza i ładnie nabłyszcza włosy. Poza tym kosztuje niewiele - obecnie w promocji 5,99zł/200ml.

ISANA, kremowy żel pod prysznic z ekstraktem czarnej jagody

Wiosną ciągnie mnie do świeżych i owocowych zapachów, które dodają energii. A żel Isana pachnie tak, że aż chce się go zjeść! Soczyste jagody świetnie budzą zaspane ciało z rana i zapewniają dobry humor na starcie. Ponadto, kosmetyk dobrze się pieni, nie wysusza skóry i bez zarzutu ją oczyszcza. Tuba jest miękka, więc bez problemu zużyjemy żel do końca. To już moje drugie opakowanie z rzędu i pewnie niedługo pobiegnę po trzecie. :D Kosztuje niewiele - 4,99zł/200ml.

NIVEA, PROTECT & CARE, antyperspirant w spray'u

Jakoś nigdy nie przepadałam za antyperspirantami Nivea, ale do tej nowej wersji przekonała mnie koleżanka. No i muszę przyznać, że podoba mi się na tyle, że kupiłam już drugie opakowanie. Pachnie jak krem Nivea, naprawdę skutecznie i na długo chroni oraz nie brudzi ubrań. Jest też delikatny i nie podrażnia skóry. Uprzedzając pytania - zawiera aluminium. Kosztuje 11,59zł/150ml.

CAREX, PURE BLUE, antybakteryjne mydło w płynie

Mydełko kupiłam z myślą o czyszczeniu pędzli, bo Carex doskonale radzi sobie ze wszystkimi zabrudzeniami. Nawet zaschnięte podkłady domywa szybko. Poza tym jest wydajny i ma wygodną pompkę.  Oczywiście w kwestii mycia rąk, również zdaje egzamin celująco. Kosztuje 6,69zł/250ml.

DOVE, DERMA SPA, balsam do ciała z samoopalaczem

Skusiłam się na nowy balsam brązujący Dove, bo starą wersję uwielbiałam, a już na półkach jej nie widać. Ciekawa jestem, czy to ten sam kosmetyk w nowym opakowaniu? Mam nadzieję, że nie nabawię się plam lub zacieków. Dajcie znać, czy miałyście okazję go używać i jak wrażenia, bo przyznam, że do koszyka wpadł dość spontanicznie. ;-) Kosztuje 21,99zł/200ml.

BABYDREAM FUR MAMA, lotion pielęgnacyjny z kompleksem składników ujędrniających

A tutaj skucha, bo miał być mój ukochany olejek do pielęgnacji ciała, który zachwalałam TUTAJ. Zgarnęłam z półki nie ten kosmetyk co trzeba i kapnęłam się dopiero teraz, podczas pisania. Brawo ja. Tak czy inaczej, nie zmarnuje się, bo tę serię bardzo lubię, mimo iż mamą nie jestem. Nie sądzę, by mleczko się bublem, myślę, że będę z niego zadowolona. :-) Kosztuje 13,99zł/250ml.


GILLETTE, SIMPLY VENUS, maszynka do golenia dla kobiet, jednoczęściowa, 2-ostrzowa

Na koniec ulubione maszynki, które kupuję od lat. Czasem skuszę się na wypróbowanie czegoś innego, ale koniec końców, do Venus wracam zawsze z podkulonym ogonem. Dobrze usuwają włoski, są delikatne dla skóry, trudno się nimi zaciąć. Kosztują z tego co pamiętam 12-13zł, ale często są w promocji. 

I to już wszystkie moje dzisiejsze zakupy, no poza domestosem, którego Wam oszczędziłam. :D Za kosmetykami kolorowymi nawet się nie rozglądałam, bo czekam na promocję, a i tak do domu dotarłam z porozrywaną siatą. ;-)

Dajcie znać, czy znacie któryś z powyższych kosmetyków i jakie macie z nimi doświadczenia. :-)

PS. WYNIKI KONKURSU BODYBOOM POJAWIĄ SIĘ JUTRO. :-)




Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

29 komentarze

  1. Moje hity: Carex, Garnier Fructis i Babydream (choć tego akurat nie znam, ale na pewno też bardzo dobry :) )
    Już nie pamiętam, kiedy zrobiłam takie duże zakupy w Rossmannie. Jestem tam prawie codziennie i sobie dozuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nivea to mój ulubiony płyn i zawsze go kupuję, natomiast w cenie regularnej jest stanowczo za drogi, dlatego zaopatruję się w niego na promocjach ;) Jeżeli chodzi o balsamy z dove, to ja mam tylko wersję biała nawilżającą i jestem z niej zachwycona, jestem ciekawa jak sprawdzi się u ciebie ten brązujący i mam nadzieję, że niedługo coś o nim napiszesz :) żele pod prysznic z Isany miałam tylko w plastikowych opakowaniach, tych w tubie nigdy nie widziałam, chyba ze zmienili po prostu opakowania. W przypadku odżywki to mam tak samo jak Ty, chętnie do niej wracam, choć ostatnio moje serce skradły odżywki z organix, ktore sa dostepne w rossmannie i w hebe. są trochę drogie bo kosztuja 30zł, ale za to odpłacają się wydajnością. Jedną mam z około 2 miesiące, a efekt cały czas ten sam , koniecznie spróbuj jak jeszcze ich nie miałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi o płyn do demakijażu do ten to mój faworyt <3. Choć co jakiś czas zmieniam to do tego na pewno wrócę :p.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś ten płyn dwufazowy z Nivea, ale niestety u mnie się nie sprawdził. Żeby zmieszać te dwie warstwy trzeba było się nieźle wysilić, do tego po jego zastosowaniu trochę szczypały oczy i pojawiała się "mgiełka". Sama również ostatnio zakupiłam płatki pod oczy, ale jeszcze nie testowałam, ale sądzę że będę tak samo zadowolona jak Ty :) Z resztą kosmetyków nie miałam do czynienia. Pozdrawiam cieplutko! Wierna czytelniczka! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam to samo z tym kończeniem się wszystkiego na raz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z przyjemnością wypróbuję te płatki pod oczy, skoro polecasz to muszą być fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wypróbować te płatki pod oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam mleczko Babydream, stosowałam, gdy byłam w ciąży i byłam nawet zadowolona. Używałam również maseczki Ziaja - zielone opakowanie i również byłam z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam te płatki, ale u mnie efekt był znikomy i chwilowy :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem bardzo ciekawa tego płynu! :) Chyba się na niego skuszę i wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety, ostatnio zawiodłam się na tym dwufazowym płynie micelarnym - pomimo tego że naprawdę świetnie sobie radzi z demakijażem, to niestety, ale powoduje u mnie szczypanie oczu :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ją godowy żel z Isany pierwszy raz widzę na oczy, ale już mnie zaciekawił! Muszę o nim pamiętać podczas następnej wizyty w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie niestety ten płyn z Nivei bardzo podrażnia, ale na pewno kupię te płatki pod oczy i maseczki Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli chodzi o balsam brązujący z Dove - mój ideał ! :D Wspaniale nawilża, efekt brązujący jest naprawdę świetny i genialnie pachnie :D W dodatku ani razu nie nabawiłam się żadnych plam czy zacieków - nic z tych rzeczy :) Nie jest to lekka konsystencja mleczka,tylko taki gęsty balsam ale nie powoduje to dłuższego wchłaniania się, a dzięki temu mamy naprawdę nawilżoną skórę, warto go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ochotę na te płatki Efektima, nawet wczoraj się im przyglądałam. Maszynki Venus najlepiej mi się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie Ty jedna pomyliłaś oliwkę z tym mleczkiem :) ja juz ze dwa razy wzięłam nie ta buteleczkę. Mleczko dobrze nawilża ale trzeba troche je powcierac, polecam nakładać nieduże ilości.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jestem fanka tych maszynek, są dla mnie za mało elastyczne i zawsze się zatnę :D za to ten żel z Isany, dlaczego ja go nigdzie nie widziałam ?! a przecież mieszkamy w tym samym mieście ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Te maseczki z Ziaji naprawdę lubię! :) A właśnie przypomniałaś mi, że miałam wypróbować te płatki pod oczy. Tyle czasu się do nich zbierała, a gdy wreszcie odwiedziłam drogerię, to wypadło mi to z głowy...

    OdpowiedzUsuń
  19. Rozejrzę się za tymi płatkami. Ostatnio mam oczy jak narkoman, chociaż o dziwo się wysypiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja wczoraj na próbę kupiłam ten żel z Isany, tylko o zapachu żurawiny. Fajnie, że go polecasz, teraz wiem, że raczej się na nim nie zawiodę :) A maseczki z Ziaji pewnie wypróbuję, jak następnym razem zajrzę do Rossmanna.
    Jeśli chodzi o płyn dwufazowy z Nivea, to nie mogę go stosować. Cały czas w łazience stoi resztka, którą zużywam do zmywania szminki w płynie, bo oczy strasznie mnie po nim pieką. I to nie podczas stosowania, tylko po zmyciu makijażu właściwie przez cały wieczór odczuwam dyskomfort. Jednak płyn micelarny z Garniera jest dla mnie niezastąpiony w tej kwestii ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oliwka Baby dream jest super! także może jednak pomyłka okaże się dobrym początkiem, Też nie jestem mamą, ale używam jako oliwki do ciała, niekoniecznie na rozstępy. Jest bardzo gęsta i treściwa więc starcza na długo, używam jej do ciała, do kąpieli, do włosów. Można ją też dostać często w promocyjnej cenie za 9,90 zł. Kilka dni temu właśnie tyle za nią zapłaciłam

    OdpowiedzUsuń
  22. Obecnie mam tak spore zapasy, że nieprędko dostąpię zaszczytu zakupów pielęgnacyjnych :D No ale na pewno skusze się na promocję -49% :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Z tych kosmetyków bardzo lubię maski Ziaja. Mnie produkty Babydream jakoś nie zachwycają.

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę się bardziej przyjrzeć tym maseczkom z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawe kosmetyki zakupiłaś, u mnie jak na złość zamknęli Rosska ze względu na remont. Mogę pomarzyć tylko o promocjach które trwają :-/

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam to mleczko fur mama, za to nie przepadam za oliwkami.
    Mleczko zostawia mega gładką skórę i pięknie pachnie. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz!

    OdpowiedzUsuń
  27. ja też ostatnio kupiłam ten balsam babydream zamiast olejku i skapnęłam się przy pierwszym użyciu... szata graficzna identyczna, więc myślę, że nie jesteśmy wyjątkami ;-)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________