Popularne posty

Makjaż na każdą kieszeń: Catrice, Kobo, Golden Rose, Miss Sporty

niedziela, 15 maja 2016

Lubię opowiadać Wam o tanich kosmetykach, bo od zawsze wychodzę z założenia, że to co dobre nie musi być drogie. :-) Dlatego dzisiaj przychodzę z kilkoma wartymi uwagi produktami, które towarzyszą mi w codziennym makijażu, sprawdzają się świetnie, a przy okazji nie rujnują porfela. Zapraszam do dalszego czytania.


KOBO, pigment Sea Shell

Pigmenty Kobo ogólnie są genialne, ale na największą uwagę zasługuje Sea Shell, który jest przepięknym waniliowym odcieniem, na powiece opalizującym na brzoskwiniowo-rożowo-złoto. Wygląda pięknie w każdym makijażu, zarówno na środku powieki, jak i w wewnętrznym kąciku. Otwiera spojrzenie, urozmaica wygląd i gwarantuje naprawdę niepowtarzalny efekt, zarówno solo, jak i nałożony na inny cień. Ma rewelacyjną pigmentację, jest drobno zmielony i nadaje się do aplikacji na sucho oraz na mokro. Ostatnio rozświetlam nim kąciki praktycznie każdego dnia, a jego wciąż nie ubywa. Jeśli jeszcze nie miałyście do czynienia z tą formą cieni Kobo, koniecznie zajrzyjcie do szafy marki. Satysfakcja gwarantowana! Pigmentom poświęciłam zresztą oddzielny post, zapraszam do poczytania TUTAJ. Cena regularna: 9,99zł, teraz ponoć w promocji 5,99zł.

CATRICE, puder transparentny Nude Illusion

Godny uwagi puder sypki, który matuje i przy okazji zapewnia, ładne, aksamitne wykończenie. Wciśnięty gąbeczką (polecam ten sposób, w szczególności, gdy borykacie się z nadprodukcją sebum, ale też przesuszonymi miejscami) zapewnia efekt gładkiej skóry i nie podkreśla suchych skórek. Przy mojej odwodnionej cerze, to bardzo ważne. Ponadto, noszony codziennie, nie przesusza skóry i nie powoduje w ciągu dnia uczucia dyskomfortu - niektóre pudry sprawiały, że po paru godzinach pojawiało się nieprzyjemne ściągnięcie. Nałożony w dużej ilości może troszkę bielić, ale puchaty pędzel bez problemu upora się nadmiarem kosmetyku. Nie zauważyłam, by zapychał i powodował nowe krostki. Kosztuje 23,99zł.

CATRICE, potrójne róże BLUSH ARTIST - 020 CorALL I Need i  030 Rock'n'Rose

Róże Catrice bardzo lubię. Zresztą nie trudno domyślić się, że markę ogólnie darzę wielką sympatią. Nowe paletki mieszczące trzy róże do policzków, od razu przypadły mi do gustu. W każdej mamy pasujące do siebie odcienie o różnych wykończeniach - satynowy mat i bardziej rozświetlające formuły, z małymi drobinkami. Wszystkie na policzkach prezentują się ślicznie i dziewczęco. Ładnie współgrają z pozostałymi kosmetykami - brązerem i rozświetlaczem. Posiadają nienaganną pigmentację, świetnie się rozcierają i na zagruntowanej pudrem skórze, długo się utrzymują. Cena: 18,99zł.



MISS SPORTY, pomadki My BFF Lipstick - 102 My Funny Mauve i 500 My Sweet Mocha

Świetne "dzienne" pomadki za grosze. Posiadają przyjemną, nawilżającą formułę, zapewniają średnie krycie i optycznie wygładzają usta. Nie utrzymują się specjalnie długo, ale przy takim wykończeniu to normalne. Mam dwa odcienie: 102, który jest zgaszonym, brudnym różem oraz 500 będącym również zgaszonym nudziakiem, z większą ilością brązu. Ma on też bardziej "błyszczące", ale wciąż nienachalne wykończenie.  Koszt jednej sztuki to 11,69zł.



GOLDEN ROSE, matowa pomadka w płynie 07

Baaardzo udana nowość marki, o czym świadczy zresztą słaba dostępność w sklepach - kupienie odcienia 03 graniczy z cudem. ;-) Wygodny aplikator, świetna pigmentacja, łatwa aplikacja, trwałość, a w dodatku brak nadmiernego wysuszania warg, to jedne z głównych zalet Golden Rose Liquid Matte Lipstick. Mnie osobiście zachwyca też sama gama kolorystyczna - muszę przyznać, że każdy kolor jest cudowny i mocno w moim guście (no może poza kontrowersyjną 10) i trudno było mi się zdecydować na jeden, gdy kupowałam szminkę "na próbę". Teraz już wiem, że wrócę po pozostałe egzemplarze. Jeśli szkoda Wam pieniążków na Bourjois Rouge Edition Velvet lub po prostu nie przypadły Wam z jakiegoś powodu do gustu, gorąco polecam Golden Rose. Są równie dobre i plusują zapachem - lekko chemiczny budyń wygrywa z farbą. ;-) Kosztuje 19,99zł.



CATRICE, błyszczyk Luxury Lips - 010 Spending All My Honey, 020 Rosachella Festival, 030 Revolution-Berry Lips

Intensywnie nawilżające błyszczyki Catrice, wzorowane są na kultowych olejkach Clarins. Niestety nie mam porówniania z oryginałem, ale to niskobudżetowe rozwiązanie, wypada bardzo dobrze! Do wyboru mamy trzy odcienie - dwa pierwsze na ustach są całkowicie transparentne, trzeci zostawia lekką, malinową poświatę, podbijającą naturalny kolor naszych warg. Żaden nie posiada drobinek, więc ich wykończenie można porównać do mokrej tafli, ładnie odbijającej światło. Wszystkie posiadają silne właściwości pielęgnujące - mocno wargi wygładzają, zmiękczają, ukrywają optycznie suche skórki i wszelkie pęknięcia. Cena: 15,99zł.



GOLDEN ROSE, puder do brwi Eyebrow Powder

Długo mnie te cienie kusiły, aż wreszcie zdecydowałam się na dwa odcienie - 104 i 105, z czego ten pierwszy bardziej mi odpowiada. Gama kolorystyczna jest na tyle szeroka, że każda z Was znajdzie coś dla siebie. Odnośnie jakości kosmetyku, nie mogę się do niczego przyczepić - odpowiednia formuła, nie za twarda i nie za miękka konsystencja, dobra pigmentacja, trwałość cieni i łatwość w obsłudze, to wszystko czego mi w zasadzie trzeba. Na niezbyt precyzyjny pędzelek przymykam oko, chwalę za to niewielkich rozmiarów, wygodne opakowanie, które można wrzucić do kosmetyczki. Cena 9,90zł, zamawiałam TUTAJ.



Poniżej swatche. Niestety mój aparat nie ogarnia pigmentu, koniecznie sprawdźcie go na żywo!


Dajcie znać, czy znacie któryś z powyższych kosmetyków. Jeśli tak, napiszcie jak sprawdza się u Was. ;-) A już wkrótce kolejna odsłona godnych polecenia i zarazem tanich produktów.

Przy okazji, zapraszam też do zapoznania się ze starymi wpisami z serii 10 za 10zł. Wszystkie opublikowane do tej pory na blogu znajdziecie TUTAJ



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

38 komentarze

  1. mam ostatnio faze na roze i chetnie bym cos nowego kupila :D te paletki z catrice sa piekne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie wiesz ile czasu zajęło mi dojście czym pachną szminki Gr... Budyń! Oczywiście :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiła mnie ta paletka róży z Catrice :D

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie makijaż jest jeszcze tańszy, ponieważ króluje chociażby Wibo, Sensique czy Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię Golden Rose, lubię też Catrice i niektóre produkty Kobo, oraz Wibo i Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również posiadam te pomadki z Miss Sporty i jestem nimi zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie wypróbuje coś nowego po ekonomicznych cenach, fajnie że się tym z nami podzieliłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba się skyszę na ten pigment z Kobo. Wygląda wręcz zachwycająco :) U mnie z reguły króluje GR, Miss Sporty, Catrice i Lovely.

    OdpowiedzUsuń
  9. Te potrójne róże są przecudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie często królują kosmetyki z Wibo,Lovely,Miss Sporty i uważam, że są to tanie i bardzo dobre produkty, na każdą kieszeń :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tez mam puder do brwi z GR. Bardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Paletka Catrice jest po prostu przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie posty, są bardzo przydatne, więc koniecznie rób je częściej :) Zdecydowanie kuszą mnie te paletki róży i pomadki z MissSporty, na które ani razu nie zwróciłam uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hejka mam pytanie odnośnie używanie korektora pod oczy nakładany tylko pod oczy czy też na nos-w rogu oka .sama mam z tym problem wychodzi mi zawsze oko pandy .ratunku dziękuje za podpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja cienia do brwi z GR w kolorze 102 używam do konturowania, daje efekt nienachalnego cienia na buzi, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oh pomadki Golden Rose są tak rewelacyjne, że ja ta która nie znosi pomadek, po prostu je kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Polubiłam zarówno olejek z Catrice jak i puder do brwi GR 104 oraz pigment KOBO Sea Shell ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pomadki z Miss Sporty zapachem przypominają mi te z serii Kate (Rimmel). Są tak popularne, że na -49% nie udało mi się kupić niestety żadnej, bo wykupili ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę wypróbować w końcu te pomadki z GR, bo słyszę o nich dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Te olejki do ust mają jakiś zapach?

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba rozejrzę się za nowymi pomadkami Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba skuszę się na te róże z Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cieszę się czytając tego typu wpisy jak Twój dzisiejszy, ponieważ nie raz aż mi jest przykro, że dziewczyny uważają, że kosmetyk np. warty mniej niż 50 złotych jest do niczego. A jak sama widzisz tanie nie znaczy gorsze, można znaleźć mnóstwo takich perełek - sama się cieszę jak upoluję coś za grosze, a spisuje się naprawdę bombowo! :)

    Sama mam chrapkę na matową pomadkę GR, fakt piękne odcienie są do wyboru :)

    OdpowiedzUsuń
  24. przez ciebie bede musiala się wybrac do natury :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Te trójki róży bardzo mi się podobają i muszę na nie zapolować, aczkolwiek jakoś nie mam z nimi po drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej Agu :)
    Jako, że nigdy nie potrafię dobrać sobie odpowiedniego podkładu i wiele już wypróbowałam to wciąż nie umiem znaleźć tej swojej "perełki". Masz jakiś sprawdzony sposób na to by samej dobrać odcień podkładu?
    A moje drugie pytanie dotyczy podkładu revlon colorstay który odcień jest jaśniejszy albo który się u ciebie lepiej sprawdził 110 (IVORY) czy 150(BUFF) ?

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam pytanie z innej beczki: czy te kwiaty na zdjęciach to goździki? :)

    OdpowiedzUsuń
  28. piękne zdjęcia. Lubię markę catrice ich róże bardzo fajnie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  29. Strasznie kuszą mnie te róże z Catrice!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja aktualnie poluje na cos nudziakowego od GR ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja kojarzę zapach pomadek GR z Vibovitem :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Mbie intrygują te nowe oomady do brwi z MUR. Czekam na Twoje decydujące słowo ;)
    Pozdrawiam-Padlinka

    OdpowiedzUsuń
  33. Pomadki Golden Rose! Uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Pigment Sea Shell jest piękny! Również uważam, że to genialny cień:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Z tego co wiem, pigmenty KOBO miały być wycofane ze sprzedaży. Ale jeżeli wciąż są w sprzedaży, to trzeba koniecznie zaopatrzyć się w ten odcień. Sea Shell jest absolutnie fenomenalny! Te róże z Catrice też wyglądają pięknie!

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________