Popularne posty

Najpopularniejsze błędy dotyczące podkładu

niedziela, 29 maja 2016

Kiedy jeszcze pracowałam w drogerii, bardzo często spotykałam się z prośbą o polecenie dobrego podkładu, który doda bladej cerze kolorytu, opali ją lub zakryje wszystkie niedoskonałości. Ostatnio podobna sytuacja powtórzyła się w mym najbliższym otoczeniu, a ja zdałam sobie sprawę, że nie wszystkie kobiety do końca wiedzą jaką rolę pełni podkład i w jakim celu go używać. Zebrałam więc dziś w całość najpopularniejsze podkładowe błędy, nie po to, aby śmiać się z czyjejś niewiedzy (większość sama mam na sumieniu ;-)), ale ku przestrodze, byśmy nie zaliczały wpadek i nie robiły sobie kosmetykami krzywdy. Zapraszam do dalszego czytania, jeśli chcecie poznać osiem, z którymi spotykam się najczęściej.



OPALANIE PODKŁADEM

Źle dobrany, zbyt ciemny kolor NIGDY nie wygląda dobrze. Podkład nie służy do opalania buzi, od tego są samoopalacze, jeśli już bardzo chcemy przyciemnić karnację. Jeśli mamy bladą cerę i sięgniemy po odcień ze środka gamy, zrobimy sobie jedynie krzywdę. Oczywiście, rzadko kto zwróci nam uwagę, bo większość stwierdzi, że nie wypada, ale to bardzo rzuca się w oczy, postarza i nie wygląda estetycznie. Kolor musi być dobrany do tonacji naszej skóry i mieć taki sam stopień jasności. Pamiętajcie o tym!

TESTOWANIE KOLORU NA NADGARSTKU

Kiedyś najpopularniejszą metodą doboru podkładu, było testowanie koloru na nadgarstku. Niestety, to totalnie nietrafiony sposób. Skóra na nadgarstkach jest często wręcz biała, a poza tym odcień naszych żył, który teoretycznie ma ułatwić ocenę tonu cery - ciepła/zimna, czasem w praktyce ma się nijak do odcienia naszej twarzy i szyi. Najlepiej poprosić o próbkę (nawet w Rossmannie, gdy kupimy mały, podróżny pojemniczek, panie nie robią problemu i pozwalają na odlewkę) i przestestować podkład w domu, nakładając go przy dziennym świetle, by uniknąć wpadki. Tym bardziej, że w Polsce kosmetyków zwracać nie można, a fluidy mają to do siebie, że lubią się utleniać w ciągu dnia.

DOBIERANIE KOLORU DO ODCIENIA TWARZY

Pewnie pomyślicie sobie - o co jej chodzi? Skoro nie do odcienia twarzy, to do czego? Oczywiście, bierzemy pod uwagę kolor skóry na buzi, ale jeśli borykamy się z zaczerwieniem i podrażnieniem, trudno stwierdzić jako to właściwie powinien być odcień. A przecież mamy również szyję, której naturalny kolor powinien stapiać się z pokładem, by nie było widać granic. Warto więc, przy wyborze podkładu, przeciągnąć dany odcień niżej, by sprawdzić jak wygląda to całościowo - czy nie jest za ciemno, zbyt różowo lub żółto. Oczywiście wszystkie, tego typu eksperymenty robimy przy naturalnym, świetle dziennym.



APLIKACJA PODKŁADU DO LINII ŻUCHWY

Możemy mieć super podkład, ale jeśli jego aplikację wyraźnie zakończymy na linii żuchwy i tak nie będzie wyglądało to dobrze. Niezależnie od tego, jakim narzędziem nanosimy kosmetyk, ważne jest, aby dokładnie go wklepać/rozetrzeć, by nie było widać wyraźnych granic i smug, a niestety, to dość częsty widok. Warto zatem pamiętać o kilku dodatkowych ruchach pędzlem - przeciągnijmy odrobinę kosmetyku na szyję oraz nie zapominajmy też o uchu, bo w jego pobliżu także łatwo o ostre odcięcie koloru.

NIEUŻYWANIE KREMU POD PODKŁAD

Każdy makijaż wygląda ładniej na zadbanej, nawilżonej skórze. Warto więc, przed nałożeniem podkładu, wklepać w skórę krem dostosowany do jej potrzeb. Nie dość, że dzięki temu kosmetyk ładniej się z naszą cerą stopi, to w większości przypadków, dłużej się utrzyma i bardziej estetycznie będzie się ścierał. Ja sama, jeszcze gdy miałam problem z przetłuszczającą się skórą, często rezygnowałam z tego kroku i to był błąd - cera broniła się i produkowała jeszcze większą ilość sebum!

ZBYT GRUBA WARSTWA PODKŁADU

Jeśli borykamy się z niedoskonałościami, chcemy za wszelką cenę je przykryć. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że im grubsza warstwa podkładu, tym gorzej to wszystko wygląda. Wypryski i zmiany są uwydatnione, a maska na całej twarzy rzuca się w oczy z daleka. Nie warto każdego dnia obciążać cery kryjącymi, długotrwałymi kosmetykami. Lepiej zaaplikować cienką warstwę lub wybrać lżejszy podkład, a krostki ukryć punktowo, za pomocą kamuflażu/korektora. Gwarantuję Wam, że buzia będzie wyglądać wtedy bardziej świeżo, promiennie i naturalnie.



MALOWANIE SIĘ PRZY SŁABYM, SZTUCZNYM ŚWIETLE

Sama przez długie lata malowałam się w łazience, z różnym skutkiem. :D Punktem krytycznym był moment, kiedy koleżanka dała mi na imprezie puder matujący, który miał być transparentny, a okazał się bronzerem. :D Malując się przy włączonym, sztucznym świetle żarówek, bardzo łatwo przesadzić z ilością kosmetyków, w szczególności bronzera, czy różu, bo cały makijaż wygląda wtedy znacznie delikatniej niż przy naturalnym świetle dziennym. Wielokrotnie po wyjściu z łazienki, byłam negatywnie zaskoczona też intensywnością moich brwi, dlatego teraz zawsze szukam jakiegoś widnego miejsca, nawet na wyjazdach i zazwyczaj maluję się przy oknie, stawiając lusterko na parapecie.

BRAK GRUNTOWANIA PODKŁADU

Wiele moich koleżanek narzekało na brak trwałości podkładu, do momentu, aż uświadomiłam im, że tuż po nałożeniu płynnego kosmetyku na skórę, warto całość utrwalić pudrem transparentnym. Nie dość, że wtedy makijaż dłużej się utrzyma, nie ściera się i nie brudzi wszystkiego wokół, to w dodatku znacznie spada ryzyko narobienia sobie plam bronzerem, czy różem. Oczywiście dziewczyny, z ekstremalnie suchą skórą, mogą ten krok czasem pominąć, ale ja jestem, mimo wszystko, zwolenniczką gruntowania podkładu choćby minimalną ilością pudru fiksującego.

To już wszystkie błędy związane z podkładem, które przychodzą mi do głowy. Gdy pomyślę sobie, że każdy z nich przerobiłam na sobie, zastanawiam się, jak mogłam się tak krzywdzić. Człowiek jednak uczy się na błędach, a praktyka czyni mistrza, prawda? ;-) Teraz powyższe wpadki już praktycznie mi się nie zdarzają. No, może czasem muszę się umalować w kiepskim świetle, czy np. w pośpiechu źle rozetrę podkład, ale staram się pilnować i kontrolować swój wygląd. :-)

Dajcie znać co dopisałybyście do listy i jak to wygląda u Was! :-)



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

89 komentarze

  1. Genialny wpis :) wszystko zebrane w jedno! Przyznam się, że malowanie w stucznym świetle nie jest mi obce - 5 rano, zima, za oknem ciemnica a pomalować się trzeba było :D Krótko mówiąc, bywało różnie :D
    Buziaki, Chmielova

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się właśnie nie mam za bardzo jak pomalować rano przy oknie jak nawet parapetu nie mam :)
      Za to mocne światło załatwia sprawę :)

      Usuń
    2. Fakt, zimą czasem w ciągu dnia jest nawet ciemno, więc trzeba się ratować ;-)

      Usuń
  2. Jestem totalnie zakochana w twoim blogu ♥ faktycznie kilka błędów z posta wyżej spełniłam :D cudownie jak zawsze :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyków w Polsce nie można zwracać? Pierwsze słyszę...😳

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wskaż mi drogerię, która przyjmie (tak jak ma to miejsce w USA) użyty, pełnowymiarowy kosmetyk, który otworzysz w domu, by przetestować kolor. ;-) Często nawet nierozpakowanego nie chcą przyjąć.

      Usuń
    2. Z tego co wiem, to raczej tylko Avon (a może to był Oriflame?) jest skory przyjąć produkt, jeżeli nie zużyje się powyżej iluś procent. Ale nie słyszałam jeszcze, by w drogerii przyjęto nietrafiony produkt...

      Usuń
  4. tak jak ja słyszę " chcę się opalić podkładem " ... to mi ręce opadają. Niestety 80% klientek drogerii testuje na nadgarstku podkładu i NIE chcą słyszeć jak powinno się to robić :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a spróbuj zapytać czy kupują podkład do twarzy czy do nadgastków to się jeszcze obrażą :D

      Usuń
    2. No generalnie ciężko zwraca się uwagę ;-)

      Usuń
  5. Swietny post :)
    Ja swoje grzeszki podkladowe mam nadzieje miec juz za soba, choc kto wie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasen zdarzają się najlepszym, na szczęście to tylko makijaż, który można zmyć :-)

      Usuń
  6. Ja nigdy nie uzywalam podkladu, ale mam zamiar sobie kupic, i wlasnie boje sie ze zle dobiore nawet nie wiem jak sie do tego zabrac :/ czyli z tego co wyczytalamm najpierw dajesz podklad a potem puder transparentny ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie, najpierw płynne kosmetyki - korektor i podkład, a następnie puder transparentny i pozostałe produkty - bronzer, róż, rozświetlacz. :-)

      Usuń
  7. Opalanie twarzy podkładem chyba większość kobiet przerabiała. U mnie to było na porządku dziennym w czasach gimnazjalnych, kiedy to połowa dziewczyn wyglądała jak skrzyżowanie albinosa z mulatem (łącznie ze mną niestety;/) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przerabialam :-) Unikam opalania, a nawet nie uzywam podkladow tylko kremu bb. Za to widzialam skutki opalania albo przepalania sie podkladem gdzie twarz i szyja wygladaly wręcz pomaranczowo. Dlatego zaczelam sie malowac w wieku 23 lat (nie liczac tuszu do rzes, a teraz i tak ograniczam sie do bb rozswietlacza tuszu i kreski )bo wszystkie dziewczyny ktore widzialam z podkladem wygladaly koszmarnie

      Usuń
    2. Jeśli Twoja cera nie potrzebuje krycia, to bez sensu ją obciążać podkładem :-)

      Usuń
  8. Malowanie się przy sztucznym świetle to mój największy błąd :D moje brwi były prawie czarne, miałam plamy z bronzera itp. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. no cóż i ja kiedyś żyłam w nieświadomości i paradowałam z pomarańczową twarzą, ja bym dodała jeszcze źle rozprowadzony podkład ostatnio jakoś często widzę dziewczyny z podkładem tylko na środku twarzy tzn. nie dociagaja go do linii włosów szczególnie przy uszach i niżej, a jak jeszcze jest za ciemny to już w ogóle tragedia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to właśnie o źle rozprowadzonym jest w punkcie o nakładaniu do linii żuchwy :-D

      Usuń
  10. Świetny wpis, ja niesety jestem zmuszona malować się w sztucznym świetle ... podudka 5 rano i parę błędów mam na swoim koncie. Piszesz "jeszcze gdy miałam pronlem z przetluszczajaca się cera" tzn ze już nie masz ? Możesz zdradzić co robiłaś ze problem zniknął? Ja nie umiem sobie z błyskiem poradzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam problemy z hormonami, problem ustał, gdy zaczęłam brać leki i wdrożyłam odpowiednią pielęgnację (nawilżanie i złuszczanie). :-)

      Usuń
  11. W sumie powiem tylko tyle : amen :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny post, wymieniłaś chyba wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciągle mówię koleżankom, że powinny gruntować podkład i prawie zawsze spotyka się to z niezrozumieniem:/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele moich koleżanek również nie używa pudru. :-)

      Usuń
  14. sama kiedyś robiłam podobne błędy ale to już przeszłość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba, każda z nas ma podobne błędy na sumieniu :-)

      Usuń
  15. Koleżanka notorycznie używa za ciemnego podkładu, nie wygląda to dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Agu, to ja tak w temacie - poleć mi proszę jakiś lekki podkład na lato dla cery mieszanej, bardzo bladej, a jednocześnie naczynkowej... Póki co używam wyłącznie Revlon Colorstay dla cery tłustej i mieszanej w odcieniu 150 Buff, ale nie da się ukryć, że jest to dość ciężki podkład.

    Będę ogromnie wdzięczna za podpowiedź.
    Pozdrawiam, Ania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może Bourjois Healthy Mix, albo krem CC od Bell? One są dość jasne i u mnie wyglądają ładnie, a Revlon też mam w odcieniu 150.:-) Jak przyjdzie mi coś jeszcze do głowy to dopiszę:-)

      Usuń
    2. A czy ten najjaśniejszy odcień CC Cream z Bourjois da radę? :) Też używam Revlon 150, a zastanawiam się nad zakupem jakiegoś CC na lato :)

      Usuń
  17. aż wstyd się przyznać ile błędów popełniałam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każda z nas ma je na sumieniu ;-)

      Usuń
  18. Mam czyste sumienie od bardzo długiego czasu :) Co prawda podkład na nadgarstku testuję... ale tylko by zobaczyć jego konsystencję i czy bardziej wpada w różowe czy żółte tony. No i wtedy, gdy obok maznę smugę aktualnego podkładu, by porównać, czy ten na który chce się zdecydowań nie odbiega zbytnio od ulubionego :)

    Jak nie bardzo jest sposób odlewki, to stosuję inny trick. Wycieram aktualny podkład gdzieś z boku policzka aż po szyję i tam robię smugę podkładem.jeżeli kolor ładnie przechodzi od szyi do twarzy, to warto zaryzykować. Zawsze mam przy sobie jakiś korektor, więc później to miejsce szybko zatuszuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo robię :) na nadgarstku testuję podobieństwo do podkładu, o którym wiem, ze jest idealny. Zazwyczaj jeszcze się przespaceruję po deogerii żeby ocenić czy i jak się utlenia ;)

      Usuń
    2. Ja też sobie na dłoni sprawdzam formułę, konsystencję itd., zestawiam z tym, który znam i wtedy wybór staje się łatwiejszy. :-)

      Usuń
  19. Tak, pierwszy podkład kupiłam, żeby "wyglądać zdrowiej" :D Na szczęście używałam go bardzo rzadko i oszczędnie, więc chyba uniknęłam kompromitacji.
    Załapałam, o co chodzi z dobieraniem podkładu nie do koloru twarzy dopiero niedawno. Na długo zrezygnowałam z podkładów płynnych na rzecz minerałów, bo nie mogłam znaleźć odpowiedniego odcienia, a ekspedientki w drogeriach zawsze doradzały mi kolor, który okazywał się za ciemny. Wtem - eureka! To przez piegi :) Przez nie "uśredniony" kolor mojej cery wydawał się o ton ciemniejszy. Nie wyglądam na bladziocha, ot, typowa blond Słowianka, ale pasują mi dopiero CS Buff/Bourjois HM 51, co odkryłam ze zdziwieniem właśnie dzięki testom na szyi.
    Nauczyłam się też, żeby zarówno podkład, jak i korektor nakładać na rękę (pierwszy etap testów) i po kilku minutach sprawdzać, czy się nie utlenił. Nie wiem, czy to mój urok, ale 95% korektorów i 50% podkładów po tym czasie zmienia się z wanilii w marchewkę :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie że z ciemnobrązowego na pomarańczowy? xd

      Usuń
    2. Dużo kosmetyków ma tendencję do utleniania się, ale to też zależy od sebum.

      Akasza, nie łap za słówka, chodziło o odcień waniliowy, czyli jasny beż, to chyba oczywiste.

      Usuń
  20. Ufff... nie popełniam już po kilku latach praktycznie żadnego z tych grzeszków... no może czasem zdarza mi się nakładać podkład przy zbyt słabym świetle, ale w nowym mieszkaniu zadbam o stałe miejsce do takich babskich spraw z dobrym, głównie naturalnym oświetleniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też długo brakowało mi takiego miejsca, w nowym mieszkaniu mój "kącik", był priorytetem. ;-D

      Usuń
  21. Witam mój problem dotyczy pieprzyków na twarzy.Byłam u dermatologa który tylko zbadał je a następnie kupiłam filtr.Mam ich bardzo dużo szczególnie na twarzy.Znasz jakiś preparat który może je lekko wybielić lub metodę aby tak szybko nie powstawały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam niczego godnego polecenia. Wydaje mi się, że istniejących pieprzyków nie da się wybielić, można je jedynie usunąć, jeśli są ku temu wskazania. Co do zapobiegania, to przede wszystkim brak opalania się i korzystania z solarium plus stosowanie filtrów. Jednak jeśli mają się pojawić, to i tak będą. Jedna skóra ma większe tendencje, inna nie - ja też mam sporo. :-) Czyżbyś miała jasną karnację?

      Usuń
    2. Mam jasną ale nie bardzo jasną ;) Wraz z tatą szybko się opalamy a tata od ok 10 lat temu ma bielactwo ;/.

      Usuń
  22. Kiedyś poszłam do Natury z własnym opakowaniem. Grzecznie poprosiłam panią (kierowniczkę sklepu) o to, czy mogę sobie dosłownie dwie pompki podkładu nalać do słoiczka. Usłyszałam niemiłe NIE, kiedy zaczęłam się pytać dlaczego odmówiła, stwierdziła, że gdyby każdy tak chciał to by im się TESTER skończył i mogę sobie nałożyć na twarz podkład w sklepie - na własny makijaż, sebum i brud który znajduje się na naszej twarzy. Po kilku dniach poszłam tam znowu i wzięłam podkład w słoiczek po cichaczu :D

    Natomiast w Rossmanie było bardzo miło, pani ekspedientka nawet powiedziała, że rzadko to się zdarza aby ktoś chciał próbkę oraz to, że powinno tak dziać się częściej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi pani w rossmannie powiedziala wlasnie, ze nie moga tak robic ;P wyszlam zawiedziona, a bourjois hm okazal ciemniejacym podkladem. Naszczescie moglam sie wymienic podkladem z kolezanka, ktora rowniez nie trafila :D

      Usuń
    2. Myślę, że wiele zależy od ekspedientki. :-)

      Usuń
  23. O tak. Malowanie się przy słabym świetle, szczególnie zimą - a później te spojrzenia ludzi na ulicy :D bo np. bronzer utworzył mi brzydką plamę, a przecież lekko się "pomalowałam" ;)
    Teraz maluję się przy oknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to światło sztuczne jest bardzo niebezpieczne. :-D

      Usuń
  24. fajna lektura do poczytania na pewno skorzystam z kilku twoich rad ; )

    OdpowiedzUsuń
  25. uff, na szczęście w swoim życiu popełniłam tylko błąd malowania się przy sztucznym świetle :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Malowanie się przy sztucznym świetle w zimę to u mnie standard. .. zasypane okna dachowe. .. jakoś radzić sobie trzeba 😉

    OdpowiedzUsuń
  27. Tyle mówi się o tym, żeby dobierać podkład do swojego odcienia skóry a nie próbować opalać się podkładem a Panie wciąż popełniają ten bląd...

    OdpowiedzUsuń
  28. Krem pod podkład to podstawa :) Też zawsze staram się stawiać lusterko na parapecie, gdy się maluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Agatko, przepraszam, że wjeżdżam z innym tematem. Polecisz mi krem pod oczy do cery suchej i dość wrażliwej ? Ostatnio moja skóra wokół oczu to jakiś dramat :( Wszystko ją wysusza, kremy drogeryjne podrażniają. Nie wiem, co robić. Uwielbiam mieć zadbaną cerę i strasznie źle mi z tym, że skóra pod oczami naprawdę niedobrze wygląda :( Nie opalam się - jestem bladzioszkiem, 25 lat, a więc i coś już ptzeciw zmarszczkom by się przydało.
    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź, Asia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tańszych tołpa ma fajne - używałam ten 40+ i był świetny, albo Palmers na przykład lub GoCranberry. Możesz też spróbować maści z witaminą A. :-) A z droższych Clinique all about eyes rich i Kiehl's :-)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo ! :*

      Usuń
  30. Zdecydowanie zgadzam się ze wszystkimi błędami, które tutaj opisałaś. Niestety, kiedyś sama większość z nich popełniałam. Dzięki dobrym tutorialom na Youtube, czy postach takich jak ten, dowiedziałam się, jak takich błędów unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Moj pierwszy podklad byl za ciemny, trzy nastepne rowniez ale ja uzywam ich niewielka ilosc wiec nie bylo AZ takiej tragedii..natomiast brak kremu pod makijaz i malowanie sie przy sztucznym swietle do dzis zdaza mi sie popelniac. Boli mnie tez fakt, ze nie pozwolono mi na odlewke podkladu do testow w domu a przeciez to tylko male dwie pompki ale od kad mam bialy podklad z MUR to kazdy moge rozjasnic juz bez problemu:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nakładanie podkładu do linii żuchwy jest straszne, zwłaszcza, jeżeli jest on za ciemny...brrrr :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Kurczę, ja ciągle maluję się przy sztucznym świetle. Czas to zmienić. A kiedyś jeszcze nakładałam grubą warstwę podkładu i nie używałam pudru.

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem studentką dziennikarstw i pisze pracę licencjacką o wizerunku firmy Estee Lauder w internecie, do swojej pracy robię badania w formie ankiety i bardzo proszę o jej wypełnienie, z góry dziękuje ! https://www.ankietka.pl/ankieta/216252/wplyw-dzialania-public-relations-w-internecie-na-wizerunek-firmy-estee-lauder.html

    OdpowiedzUsuń
  35. Jestem studentką dziennikarstw i pisze pracę licencjacką o wizerunku firmy Estee Lauder w internecie, do swojej pracy robię badania w formie ankiety i bardzo proszę o jej wypełnienie, z góry dziękuje ! https://www.ankietka.pl/ankieta/216252/wplyw-dzialania-public-relations-w-internecie-na-wizerunek-firmy-estee-lauder.html

    OdpowiedzUsuń
  36. Na szczęście już nie popełniam takich błędów ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ciekawy wpis! Sama mam kilka podkładowych grzechów na sumieniu. Przede wszystkim dopiero niedawno nauczyłam się dobierać podkład, sprawdzając jak wygląda on na szyi. Do tej pory też zdarza mi się malować w sztucznym świetle, ale zawsze staram się potem skontrolować efekt i nanieść ewentualne poprawki już w świetle naturalnym. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Przede wszystkim zgadzam się, że najgorsze co można to malować sie przy kiepskim świetle. Kolejne to też duża ilość - niestety sama ten błąd długo popełniałam. Kremem smaruje się zawsze rano, więc i tak pod podkąłd skóra jest u mnie nawilżona. Jesli chodzi o sam podkłąd to długo szukałam dla siebie podkładów, ale dostosowuje je do okresów letnich i zimowych, bo jednak warto. Teraz używam podkładu perfect matt z MySecret i do tego tez od nich puder matowy fixing. Do tego rozświetlacz pod oczy i jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wszystkie moje błędy z czasów, kiedy zaczynałam się malować. Niestety wiele z nich widzę u klientek w mojej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja pamiętam czas, kiedy sama chodziłąm w pomarańczowym podkładzie. Ech, jak sobie o tym pomyślę, to aż mam ciarki... teraz kiedy podkład delikatnie mi się różni, już czuję dyskomfort :/
    Kremu też nie używałam... Robię to dopiero 4 rok... wstyd.
    A próbowanie podkładu na nadgarstku to klasyk ;D

    OdpowiedzUsuń
  41. Hej kochana:)
    Mam do Ciebie pytanie.
    Miałam próbkę podkładu estee lauder double wear i po prostu zakochałam się:) Chciałabym używać tego podkładu na co dzień uważasz że nie będzie za ciężki?:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Hej
    pisałaś ze borykalas sie z przetłumaczajaca sie cera .. i jak jest teraz ? Jak se poradzilas

    OdpowiedzUsuń
  43. Popełniałam podobne błędy, ale ze dwa lata temu jak zaczęłam oglądać RLM wszystko się zmieniło :) Teraz, też pracując w drogerii, pomagam klientkom odpowiednio dobrać kolor, przypominam o pudrze itp. :) Ale czasem nadal mam kiepskie światło :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Pani w Rossmannie oświadczyła niemalże obrażonym tonem, iż próbek absolutnie nie dają nawet jak mam własny (u nich zakupiony mikro-słoiczek).

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________