Popularne posty

5 postanowień na najbliższe miesiące

niedziela, 12 czerwca 2016

Lubię wyznaczać sobie cele, a później do nich dążyć. Nadejście nowej pory roku zawsze motywuje mnie do podjęcia nowych wyzwań. Ciekawe jak wygląda moja letnia lista do zrealizowania? Zapraszam do dalszego czytania.


Jedna książka w tygodniu

Zimą czytałam bardzo dużo, wiosną, odkąd zaczęłam udzielać się bardziej w fundacji, niestety wciąż brakowało mi czasu na książki. Wiele tytułów mam pozaczynanych i przerwanych w połowie, dlatego obecnie staram się wygospodarować choć godzinkę w ciągu dnia na lekturę. Najbardziej lubię czytać wieczorami, bo wtedy się wyciszam, szybciej zasypiam i lepiej śpię. Od jakiegoś czasu testuję też audiobooki i choć nigdy nie zastąpią mi książek, uważam, że są genialnym rozwiązaniem! Słucham ich w tramwaju lub w trakcie robienia obiadu, czy sprzątania.

Powtórki z angielskiego

Na co dzień nie obcuję zbytnio z angielskim i niestety na tę chwilę mam spore braki. Chciałabym znów swobodnie się komunikować, bez zbędnej spiny i krępowania się. W planach na lato mam zatem odświeżenie gramatyki i przypomnienie słówek. Posiadam sporo książek do nauki, jeszcze z czasów, kiedy angielski był mi wyjątkowo bliski, a ponadto, zamierzam oglądać filmiki po angielsku, seriale bez napisów i skorzystać z kilku lekcji u koleżanki. ;-)





Masaż bańką chińską co 2 dzień

Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem kupna baniek chińskich, a Lirene przyszło mi z pomocą. Obecnie marka wypuściła nowość - olejek antycellulitowy z bańką w zestawie. Pierwsze testy już za mną - kosmetyk ładnie pachnie, a pierwszy masaż wcale nie bolał aż tak bardzo, więc jestem nastawiona bardzo pozytywnie. Tym bardziej, że tuż po skóra na udach jest niesamowicie gładka i mięciutka. Jestem ciekawa jakie efekty zauważę po miesiącu.

Jeszcze więcej ruchu

Kurcze, lubię się ruszać, ale gdy już wezmę się solidnie za jakieś ćwiczenia, to zawsze odzywa się moje kolano, ścięgno Achillesa, bądź kręgosłup. Tak to już jest, gdy przez wiele lat było się kanapowym leniem. Ostatnio na przykład, musiałam odpuścić treningi z Jillian, bo kuśtykałam przez kilka dni. A później tak trudno zacząć na nowo. Moim celem są więc zróżnicowane aktywności, dzięki którym będę mogła być w ruchu codziennie, bez jakichkolwiek przeciążeń. Wciąż szukam i testuję, nieustannie zachwycając się Fitness Blender, ale może polecicie mi coś? Poważnie zaczynam się zastanawiać nad powrotem na siłownię.


Wstawać wcześniej

Kiedyś zdecydowanie najlepiej pracowało i uczyło mi się wieczorami, teraz po całym dniu nie mam już tyle energii i zazwyczaj robota idzie mi jak krew z nosa. Zdecydowanie bardziej kreatywna jestem z rana. Zaparzam wtedy kawę, otwieram okno, nikt mi nie przeszkadza, bo ludzie albo śpią, albo są w drodze do pracy, na dworze też słychać jedynie śpiew ptaków, a ja mogę się skupić i spokojnie odhaczać punkty z listy. To cudowne uczucie kiedy w południe już masz ponad połowę obowiązków za sobą. Chciałabym zatem, szczególnie teraz, gdy dni są długie, wstawać codziennie o 6. Ostatnio idzie mi całkiem nieźle.


I to już wszystkie punkty na mojej liście 'do zrealizowania'. To właśnie na nich zamierzam się najbardziej skupić w najbliższych tygodniach. A przed Wami jakie wyzwania? :-) Koniecznie dajcie znać w komentarzach! 



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

36 komentarze

  1. hahaha, ja też dzięki Lirene realizuję właśnie moje postanowienie masażu z gąbką chińską;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobnie u mnie, ja wyznaczyłam sobie zbliżone cele jak wielka powtórka z angielskiego, joga, manualna obsługa mojego nowego aparatu 6D. Trzy cele główne na drugie półrocze 2016 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Więcej ruchu już wprowadziłam w swoim życiu. Latem zazwyczaj mam najwięcej energii i ochoty na wszelakie aktywności fizyczne. Ćwiczenia Fitness Blender bardzo lubię, uwielbiam też Tiffany Rothe i jej fantastyczne ćwiczenia na boczki i talię, które wydają się banalnie proste, a potem przez kilka dni bolą wszystkie mięśnie w tych okolicach ;)
    Za książki też się muszę zabrać, bo już nie pamiętam kiedy ostatnio przeczytałam jakąś w całości ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Też wstaję o 6 rano, niestety bo wolałabym dłużej pospać. Podobnie jak Ty najbardziej lubię czytać wieczorami. Życzę abyś zrealizowała wszystkie punkty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie polecasz ksiązki do samodzielnej powtórki z angielksiego?

    OdpowiedzUsuń
  6. 6 rano z własnej woli o zgrozo! U mnie to nie realne wole siedzieć po nocach (tak do 2). Do reszty postanowień mogę się podpisać obiema rękami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też wzięłam się za powtórki z angielskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. powiem Ci, że kiedy ćwiczylam z Jillian (30 day shred), bardzo bolały mnie kolana. niestety, ale intensywne kardio codziennie raczej nie służy stawom. Keli i Daniel z FB zawsze powtarzają, żeby ćwiczyć różne grupy mięśni innego dnia tygodnia i żeby po dniu z HIITem lub Cardio zrobić sobie dzien przerwy od "skakania" (np. na ćwiczenie siłowe, pilates). i taki system doskonale się u mnie sprawdza, kolana juz nie dają tak w kość.

    z tego tytułu raczej nie wrócę do Jillian

    OdpowiedzUsuń
  9. Oby udało Ci się spełnić wszystkie postanowienia. :) To wspaniale, że jesteś taka ambitna. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też cały czas staram się czytać jedną książkę tygodniowo, a jak czas mi pozwala to staram się zacząć kolejną. Mnie też przydałoby się więcej ruchu, zdecydowanie!
    Powodzenia w realizacji celów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie daj znać czy masaż bańką działa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, przydałyby mi się solidne powtórki z angielskiego. Nie chciałabym jednak wstawać wcześniej, bo i tak zazwyczaj przed 06:00 już jestem na nogach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Polecam grupę facebookowa "babski szok fit". Dzięki dziewczynom odkryłam wiele fajnych filmików. Bardzo polubiłam Alpha Focus T25. To cała seria 25 minutowych filmików, które potrafią dać w kość.

    Czekam na podsumowanie efektów masaży bańka 😊:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moimi są: obronić pracę magisterską, wrócić do regularnego biegania, dostać stałą pracę. Amen :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja angielskim posluguje sie codziennie :) ja to bym potrzebowala powtorki z polskiego LOL. Ksaizki czytam 2 lub 3 w trygodniu , przewznie w subway ja do i z pracy jade. Ksiazki tyko po angielsku :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Koniecznie muszę popatrzeć to postanowienie z książkami, bo stosik jak stał miesiąc temu tak stoi nadal nieruszony :)

    OdpowiedzUsuń
  17. powtórka z angielskie i mi by się przydała, tym bardziej iż nie używam tego języka już prawie 6 lat o maskara, jak ten czas szybko mija

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie również poranne wstawanie zajmuje wysoką pozycję na liście planów, ale jako, że wciąż tkwię w szponach edukacji, ilość obowiązków przytłacza i starania legną w gruzach... Ale jeśli dobrze pójdzie, to wcielę plan w życie podczas wakacji, by maksymalnie je wykorzystać. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiecej sie ruszac i znalezc czas na dokladne wysprzatanie domu!

    OdpowiedzUsuń
  20. Też miałam takie postanowienie z angielskim jakiś czas temu. Najwięcej mi dało słuchanie anglojęzycznych audiobooków - wybieram do tego powieści "young adult", które są pisane lekkim, prostym językiem i bardzo wciągają. Potem zaczełam prowadzić jedno z kont na IG po angielsku oraz Twittera i to niby tylko 1-2 zdania podpisu, ale bardzo dużo mi dało. Teraz przymierzam się do anglojęzycznego YouTube i tak jak jeszcze rok temu aktywne używanie angielskiego (pisanie, mówienie) było moją zmorą, tak teraz czuję się coraz swobodniej. Trzymam kciuki za Ciebie! W ogóle tak jak piszesz audiobooki są cudowne i bardzo pomagają znaleść czas na książkę! Ja słucham jadąc rowerem do pracy - to łącznie godzina dziennie "czytania" :D Co prawda ostatnio zamiast książek słucham podcastów z lekcjami hiszpańskiego (btw. to są anglojęzyczne podcasty, więc uczę się podwójnie; na początku myślałam, ze to nie zda egzaminu, ale o dziwo wszystko rozumiem, a mój hiszpański jest bardziej naturalny, bo nie tłumaczę go sobie w głowie na polski, tylko szybciej zaczynam "myśleć" w tym języku:D)
    Co do ruchu, to u mnie też jak za dużo ćwiczę odzywają się kolana. Najlepszy jest basen, bo bardzo odciąża stawy. Uwielbiam też jogę oraz codzienną jazdę na rowerze do pracy lub po zakupy. Czasem nawet na wieczorne spotkania w pubie jadę rowerem - co prawda wtedy wybieram lemoniadę zamiast alkoholu, ale nie muszę się spinać, czy będzie nocny tramwaj, bo w dowolnej chwili wsiadam na rower i chwilę później jestem w domu. A teraz już mam na tyle dobrą kondycję, że nawet nie czuję tych 20 km dziennie, tym bardziej, że jeżdżę spacerowym tempem, żeby się nie zgrzać przed pracą.
    U mnie wstawanie wcześniej nie działa, jestem sową, wolno się rozbudzam i dopiero koło 10-11 zaczynam działać na pełnych obrotach, a wcześniej zamulam. Więc wstaję po swojemu o 8, rano robię obiad i przekąski na cały dzień i zaczynam pracę później. Ale pilnuję, żeby kłaść się spać codziennie o tej samej porze (u mnie to zazwyczaj północ).
    Fajna lista postanowień :) Ja w tym tygodniu obiecuję sobie, że codziennie będe coś sprzątać i układać w domu, bo miałam ostatnio tyle pracy, że nie dałam rady zrobić sobotnich porządków i teraz mam straszny bałagan. I chciałabym wrócić na jogę, bo wcześniej siedziałam do 22 w pracy i na jakiś czas musiałam odpuścić na parę tygodni, ale teraz już powinno być lżej. A tak to trzymam sie swojego zwyczajowego rytmu pracy :)
    PS. Szkoda, że nie masz systemu "disqus" :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też wezmę się mocniej za ćwiczenia, czytanie książek, które uwielbiam, no i żeby wstać wcześniej niż 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja masażom bańkami chińskimi podziękuję - 2 lata temu dostałam strasznych zasinień i zaczerwień na udach. teraz już wiem, że jest to niedpowiednie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  23. Trzymam kciuki za spełnienie Twoich postanowień :) Ja, póki co, chcę jeść mniej słodyczy i stracić kilka kilogramów :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Powtórki z angielskiego to bardzo dobra rzecz. Jeśli chodzi o oglądanie seriali po angielsku, to proponuję dodatkowo z angielskimi napisami :) Ja podczas wakacji zamierzam przypomnieć sobie język niemiecki- minęły już 3 lata odkąd przestałam się go uczyć i niestety niewiele pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też planuję więcej czytać, bardzo mi tego brakowało w ciągu ostatnich miesięcy, więc teraz jak mam czas, koniecznie muszę się za to zabrać :) Więcej ruchu i wcześniejsze wstawanie też są na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  26. mam takie same postanowienia :) powodzenia w ich realizacji!! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja od jakiegoś czasu staram się wstawać wcześniej. Nie zawsze mi to wychodzi, jednak zazwyczaj mi się udaje :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj, zmobilizowałaś mnie! :-) Ja jestem właśnie na etapie "dokańczania" bądź zaczynania od nowa pozaczynanych książek, wykańczania pootwieranych kosmetyków, mobilizowania się do większej ilości ruchu... Chyba zapożyczę od Ciebie przypomnienie sobie nieco angielskiego :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Sama mam zamiar zrobić sobie taką listę letnich postanowień:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeśli chodzi o ćwiczenia bardzo polecam nasz polski GYMBREAK, są świetni, treningi dostępne są na YouTube :) Ostatnio zakupiłam też płytę Ani Lewandowskiej 15/7 i też jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Masaż bańką chińską to jest to! muszę się również wyposażyć w taki zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Powodzenia! Oby ci się udało zrealizować wszystkie postanowienia, a przede wszystkim, w nich wytrwać:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dużo ruchu i zdrowa dieta! To najlepsze postanowienia <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Jesli chodzi o sport to z caleeego serca polecam taniec! Silownia jest nie dla mnie, nudzi mnie, nie odpreza i zabardzo skupiam sie na wykonywanym wysilku. Bieganie to nie to. Okazalo sie ze taniec jest idealny. Akirat chodze na house - bardzo szybki energiczny i rytmiczny. Idealna forma cardio. Mam zabawe przy muzyce, poznalam sporo fajnych ludzi i w okolo miesiąc udalo nam sie zrobic super choreografie i jechac z nia na jeden czy drugi turniej! (Poczucie misji, praca zespolowa i dodatkowe treningi w parku). Poprawia to kondycje i osobiscie zaowazylam tez spadek wagi i fajnie wyrabiaja mi sie dolne partie ciala. Serdecznie polecaaaaam!
    A jak nie to moze zumba czy cos w tym stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam podobne postanowienia. Ale jescze postanowienie aby się zdrowo odżywiać x,x

    OdpowiedzUsuń
  36. Nareszcie dla mnie rozpoczęły się wakacje i mogę w końcu poświęcić czas na czytanie książek, które uwielbiam. Nie wiem jak Ty, ale potrafię w ciągu tygodnia przeczytać 4 a nawet 5 książek (jeśli jakaś książka mi się podoba to potrafię czytać nawet przez cały dzień i noc, tak bardzo chcę się dowiedzieć, co się dzieje dalej z bohaterami). W ciągu roku niestety nie mam czasu na czytanie innych książek, niż te, które są mi potrzebne na uczelni - nad czym niestety ubolewam.
    Od kiedy pamiętam zawsze czytałam tyle książek w wakacje (kiedyś - jak jeszcze nie studiowałam - także w ciągu roku), ale gdy zakupiłam czytnik to wydaje mi się, że czyta mi się szybciej.

    Dobry pomysł w powtórkami z angielskiego ! Ja zakończyłam swoją "szkolną" przygodę z angielskim rok temu po II roku studiów, ale warto by było sobie coś powtórzyć. Może też w te wakacje coś sobie powtórzę ? ;)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________