Popularne posty

7 kosmetycznych zachcianek

środa, 1 czerwca 2016

Początek nowego miesiąca to idealna okazja, by podzielić się z Wami zachciankami kosmetycznymi., które widnieją na mojej wishliście. Nie ma tego dużo, ale w ostatnich tygodniach wpadło mi w oczy kilka interesujących produktów i bardzo bym chciała je przetestować. Jeśli jesteście ciekawe co mam na myśli, zapraszam do dalszego czytania!



MAKEUP REVOLUTION CHOCOLATE VICE
____________________________

Uwielbiam czekoladki MUR, dlatego nowa wersja bardzo mnie kusi i pewnie prędzej, czy później, wpadnie w moje ręce. Ma piękne kolory i jestem pewna, że wykorzystam ją zarówno w codziennych makijażach, jak i na większe wyjścia. Sprawdzałam już wygląd Vice w sieci i odcienie w paletce oraz swatche prezentują się bardzo zachęcająco. Czuję, że się polubimy!

BEAUTYBLENDER BLOTTERAZZI
____________________________

Jestem fanką Beautyblendera więc bardzo ciekawi mnie nowość marki, która ma być alternatywą dla tradycyjnych bibułek matujących. Gąbeczki ponoć świetnie pochłaniają sebum, choć z drugiej strony to po prostu niezły gadżet - tradycyjnym jajeczkiem też ściągniemy przecież "błysk"ze strefy T i na odwrót, widziałam, że dziewczyny BB Blotterazzi nakładają również podkład. Jak już przetestuję, to dam znać, jak ten wynalazek wypada w praktyce.

SKIN79, MASKA W PŁACIE 
____________________________

Ostatnio maski Skin79 stały się bardzo popularne, a ja wszędzie czytam na ich temat wiele dobrego. Chciałabym wypróbować ich działanie na własnej skórze, choć nie jestem pewna, czy tego typu formuła przypadnie mi do gustu. Jestem niecierpliwa i jeśli mam siedzieć z maską na twarzy inie robić nic, to nie wiem, czy to dla mnie. :D Na próbę, jak na prawdziwą kociarę przystało, pewnie skuszę się na wersję z kotem. ;-)

SMASHBOX, INSTA-MATTE
____________________________

To dopiero bajer, w szczególności dla fanek matowych ust! Ja uwielbiam tego typu wykończenie i już widzę moje wszystkie szminki, bez żadnego połysku... To byłby dopiero czad. ;-) Naoglądałam się, jak nowy żel Smashbox sprawuje się w akcji i zachorowałam na jego punkcie! 

TARTE, TARTELETTE IN BLOOM
____________________________

Kolejna boska paletka, która jest na mojej wishliście już długo. Nic nie poradzę na to, że do cieni mam ogromną słabość. W Tarte zachwyca mnie wszystko, począwszy na kolorach cieni, skończywszy na opakowaniu. Szkoda tylko, że cena jest już mniej zachęcająca do zakupu. 

AVA, MASKA ENZYMATYCZNA
____________________________

Maska a w zasadzie peeling enzymatyczny, chodzi za mną od paru miesięcy. Lubię delikatne, a zarazem skuteczne oczyszczanie i złuszczanie. Myślę, że już niedługo zagości w mojej łazience i pomoże w nieustającej walce z powracającymi suchymi skórkami. Jest na bazie glinki, więc wierzę, że się polubimy. :-) 

LAURA MERCIER, SECRET BRIGHTENING POWDER
____________________________

Szukam dobrego, delikatnego pudru utrwalającego pod oczy. Ma gruntować korektor, delikatnie rozświetlać i optycznie wygładzać skórę. Secret Brightening ponoć w tej roli sprawuje się świetnie, poleca go wiele dziewczyn, więc chyba zaryzykuję i dam mu szansę. Nie jest tani, ale sypkie formuły są szalenie wydajne, także jestem w stanie przeboleć większy wydatek. 

I to już wszystkie moje chciejstwa. Koniecznie dajcie znać, czy znacie powyższe kosmetyki. :-) Jeśli tak, to napiszcie, czy są warte zachodu, czy lepiej sobie nie zawracać nimi głowy? :-) 



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

80 komentarze

  1. Ja maski w płacie z jednej str lubię za niezły efekt i ciekawą formę, ale z drugiej str są mokre, oślizgłe i zawsze za duże na moją twarz:D do tego też jestem raczej z tych niecierpliwych wiec nie zawsze mam na to chęć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dlatego jestem ciekawa, jak spiszą się u mnie :-)

      Usuń
  2. Kochana, absolutnie z maską w płacie nie musisz siedzieć i nic nie robić. Choć to oczywiście samo w sobie przyjemne. :) Możesz czytać, pisać, sprzątać, robić prawie wszystko, na co tylko masz ochotę. :) One są świetnie dopasowane i rewelacyjnie się trzymają na twarzy. Odkąd je znam, nie mam już czasu na tradycyjne maseczki, a te nasze polskie w płacie w większości się nie umywają do tych skinowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no to super! Kiedyś miałam taką, że musiałam leżeć plackiem, bo każdy ruch kończył się jej przesuwaniem. :-D

      Usuń
  3. Też jestem ciekawa tych masek w płachcie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przetestuję to na pewno dam znać. :-D

      Usuń
  4. Wow jestem mega ciekawa tej maski (peleng) enzymatycznej bo często mam suche skórki na nosie. Daj potem znać jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko kupię i poużywam, to dam znać. :-D

      Usuń
  5. Z tej listy nie kusi mnie jedynie maska enzymatyczna. A co do SKin79... w tych maskach można robić co się chce! Są tak dobrze nawilżone, że siadam w tym czasie do komputera albo czytam książkę :) Trzeba ją tylko dobrze na twarzy rozciągnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudyna, ta maska jest ponoć świetna!! :-D
      Dobrze wiedzieć, że maseczki SKin79, tak dobrze się trzymają. Nie mam dobrych doświadczeń z maskami tego typu. :-D

      Usuń
    2. Maska enzymatyczna AVA jest świetna. Polecam gorąco. Już dawno nie miałam lepszej maseczki.
      Aga

      Usuń
    3. Czuję się przekonana! :D Też się rozejrzę za enzymatyczną :) A Skin79 naprawdę fajnie leży. Zresztą... przy pierwszej aplikacji chodziłam po domu i straszyłam wszystkich arbuzową wersją :D L'Biotica też całkiem dobrze się trzyma, ale kiedyś miałam jeszcze jakąś innej marki, to rzeczywiście musiałam przeleżeć ten czas, bo inaczej zsuwała się jak placek...

      Usuń
  6. Ta paleta tartelette też mi się marzy <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekoladkę dzisiaj odebrałam i na żywo to jeszcze większe cudo. Niedługo recenzja na blogu. Maski w płacie od Skin to rewelacja, a ta którą pokazałaś czyli Angry Cat to moja faworytka. Gąbki i gadżet od Smashbox wyglądają kusząco, więc chyba nad nimi pomyślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, czekam na recenzję w takim razie. :-)

      Usuń
  8. Ja kocham koreańskie maski w płacie i serdecznie ci je polecam :D. Paleta Tarte jest boska, też mnie mocno kusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie ma wyjścia, muszę wypróbować Skin79. :-D

      Usuń
  9. OOO... ja też mam zachciankę na Chocolate Vice *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja niespecjalnie jestem zadowolona z tej paletki Tarte :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Tartalette mnie również zachwyciła, ale wiem, że ze mną jest tak, że używam jednego koloru cieni na całą powiekę i mam strach, że u mnie by się zmarnowała...

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam paletke Tartelette tyle, że w wersji matowej i jestem zachwycona. Odcienie które pięknie podkreślają zieloną tęczówke. Ja właśnie jestem fanką matowych cieni i ostatnio jeszcze kupiłam natural matte z Too Faced i mam w planach paletę Kat Von d. Dostępne w Sephora w całej Europie tylko nie u nas...
    A maskę enzymatyczną posiadam juz kolejną i pięknie działa. Cuda robi z buzia. Kupiłam ją pierwszy raz z polecenia Aliny i warto by się zapoznać może z jej wpisem bo używa do niej taki gadżet wspomagający działanie tej maseczki. Ostatnio kupiłam również krem z fitohormonami z tej serii i tez jestem bardzo zadowolona. Super lekki i przyjemny. Idealny na lato.
    Pozdrawiam cieplutko
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no to idę do Alinki poczytać. :-) Dzięki za wiadomość!

      Usuń
  13. Uważaj na Smashbox, ponieważ Digital Girl robiła jego test i podobno nie jest ok. Błysk przebija po chwili, na pewno nie daje pełnego matu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To idę zerknąć na test Hani, dzięki!

      Usuń
  14. Najnowsza czekoladka znajduje się też na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie podzielam Twoje chciejstwa! Bloterazzi, Tarte, Laura Mercier i azjatyckie maski w płacie kuszą mnie już od dłuższego czasu, więc jestem ciekawa Twoich przemyśleń po zrealizowaniu wishlisty :) Nie jestem jedynie zainteresowana paletą Chocolate Vice, ale tylko z tego powodu, że cienie MUR średnio mi odpowiadają (brakuje im wielowymiarowości) i mam już kilka palet, z których jestem zadowolona, m.in. Too Faced Semi-Sweet Chocolate Bar i TheBalm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dam znać jak już trafią w moje łapki ;-)

      Usuń
  16. Ja dopiero rozpoczęłam testy maseczek z płachcie :), jestem nimi zachwycona. Moja skóra po ich użyciu była gładka, rozjaśniona i nawilżona :). Miałam akurat tą z perłą z Skin79.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tartte mają piękne te paletki :) ja mam też chcicę na różne kosmetyki które pojawiły się w ofercie ekobieca teraz, piękne paletki lolipop czy jakoś tak i paletki podobne do zoevy dostępne na mintishop, niestety nie mogę zapamiętać ich nazwy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widziałam te paletki i faktycznie wyglądają ciekawie ;-)

      Usuń
  18. Czekoladka Mur jest faktycznie świetna - mam to szczęście że są u mnie stacjonarnie.
    Maseczki- one są po prostu cudowne :3
    Insta Matt - też poluje, ale najpierw chce pomacac a w mojej Sephorze nie ma produktu a tester zużyty.
    Blotterazzi jest faktycznie świetny. Ratuje mi zycie kiedy jakimś cudem zetre podkład. Mini odlew mam w torebce + gabeczka i jest beauty.

    Cienie tarte kocham, ale na odległość. Są cudowne ale na razie nie potrzebuje aż tak drogich cieni.

    Choruje jeszcze na eyeliner cliniqe pretty easy
    I to tyle :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Tarte są bardzo drogie :-( A Clinique, to ten co Katosu polecała? :-D

      Usuń
  19. SMASHBOX, INSTA-MATTE mam od niedawna i bardzo lubię :) A LAURA MERCIER, SECRET BRIGHTENING POWDER
    miałam sporą odsypkę, lecz niestety mi się skończyło i poluję na jego zakup, ale czekam aż będę mogła go dostać w miarę rozsądnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję, że uda mi się trafić na promo :-)

      Usuń
  20. Oglądałam recenzję digitalgirl na temat tego Insta-Matte i tam nie wypadł on zbyt dobrze, Paletka Tarte cudna!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Instamatte od Smashboxa - bez rewelacji, przy nakładaniu bardzo zbiera kolor, duzo zostaje na palcu. Sam gel jest cięzki i niekomfortowy na ustach.
    Czy paletki MUR nie mają parabenów? Wszyscy się zachwycają marka MUR, a dla mnie to wgląda mocno podejrzanie. Ale może się mylę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy mają, bo parabeny mnie nie przerażają. ;-)

      Usuń
  22. Pierwszy raz widzę tą paletę CHOCOLATE VICE, a już się w niej zakochałam, cudownie wygląda. Uwielbiam kremy bb skin 79, mam aż 4 sztuki, nigdy jednak nie miałam ich maseczek

    OdpowiedzUsuń
  23. Też mnie kuszą te maseczki w płatach ze Skin 79 ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cena "Tartaletki" mnie również niestety odstrasza :P Miałam chrapkę na maskę enzymatyczną Ava, ale potem zobaczyłam, że zawiera glinkę, a moja cera jej nie cierpi ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chcialabym chyba wszystko z Twojej listy:) paletka Tarte cudna! Widzialam u Maxi paletke rozy Tarte - absolutnie przecudne!

    OdpowiedzUsuń
  26. A gdzie upatrzyłaś tę maskę enzymatyczną z Ava? Bo ja szukałam w rossmannie i nie ma śladu :-(

    OdpowiedzUsuń
  27. Paletka MUR prześliczna <3 chyba sobie kupię na dzień dziecka spóźniony prezent ;) A maseczki w płacie bardzo lubię, bo super nawilżają i nie trzeba mocno ścierać twarzy jak np. po glince.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam Chocolate Vice i jest przepiękna:) też marzy mi się BEAUTYBLENDER BLOTTERAZZI i INSTA-MATTE.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam gąbeczki, nie wiem czyje sebum tak świetnie wciągają, na pewno nie moje :/

    OdpowiedzUsuń
  30. Maski w płacie bardzo mnie kuszą, często są w promocji w drogeriach Jaśmin :)

    OdpowiedzUsuń
  31. też bym chciała ten żel do ust, byłabym w niebie gdybym została jego posiadaczką ; ) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwierz, w upały zakochasz się w maskach w płachcie :) Cudownie nawilżają i lekko chłodzą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Makeup Revolution- ciekawi mnie ta paletka :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Paletka Makeup Revolution niesamowita! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam paletkę Vice i gorąco polecam, jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Dla mnie ten bum na maski w płachcie jest lekko przereklamowany - przecież tego rodzaju maskę można zrobić samemu w domu. Wystarczy tylko płachta (a ewentualnie i płatki kosmetyczne) i jakieś półprodukty.

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam peeling z Avy i bardzo go lubię, chociaż mocno oczyszcza i po pierwszym użyciu trochę mnie wysypało. Pudru od Laury nie miałam, bo wybierałam między nim, a NARSem i wygrał ten drugi :) Obecnie czekam na chwalony RCMA, bo widziałam masę pozytywnych recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Oj tak, ta paletka MUR jest zachwycająca. Kolorystyka robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo mi się podoba paletka Tartelette.

    OdpowiedzUsuń
  40. Tarte też mnie kusi, ale cena wysoka i z dostępnością w Polsce ciężko :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Na szczęście nie mam ostatnio żadnych kosmetycznych zachcianek, ale paletki prezentują się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wszystko widzialabym rowniez u siebie a juz najchetniej palete Tarte :) ♥

    OdpowiedzUsuń
  43. Ta maska enzymatyczna to po prostu petarda - pięknie rozjaśnia i odświeża cerę. Właśnie dzisiaj zdenkuję moje pierwsze opakowanie i na pewno w przyszłości kupię kolejne :) Natomiast ten puder od Laury to niestety jeden z moich większych zawodów kosmetycznych... Bardzo wysuszył mi skórę pod oczami, a do tego niemiłosiernie bielił. Raz na jakiś czas wyjmuję go z szuflady i daję mu kolejną szansę, licząc na to, że tym razem się sprawdzi, ale niestety po każdej aplikacji bardzo żałuję, że go użyłam :/ Ciekawe jak sprawdzi się u Ciebie, bo wiem, że zbiera praktycznie same pozytywne opinie. Mnie z Twojej listy najbardziej ciekawi Blotterazzi - z tradycyjnymi bibułkami jakoś nie mogę się polubić, a gąbeczki bardzo lubię, więc z chęcią poczytam o nich u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Paletka Tarte przepiękna, też bym ją chciała a na maskę enzymatyczną też się czaję od dłuższego czasu i pewnie za nie długo wyląduje u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. oj tak paleta z Tart to by było coś

    OdpowiedzUsuń
  46. Maska enzymatyczna jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  47. na mojej wishliście jest Semilac hardi, ostatnio koleżanka przedłuzala i bardzo mi się spodobał koncowy efekt:) jeżeli możesz to daj znać jak kupisz juz tą paletkę bo tez zastanawiam się nad jej kupnem ;p

    OdpowiedzUsuń
  48. Na mnie Tarte tak samo działa <3 Boska jest ta paletka cieni :) też mi się marzy!

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________