Popularne posty

Trendy, które do mnie nie trafiają

wtorek, 19 lipca 2016

Od zawsze wychodzę z założenia, że każdy powinien żyć tak jak mu się podoba, a innym nic do tego. Podobnie jest w kwestii ubioru, czy makijażu - ktoś ma ochotę malować rzęsy na żółto, niech maluje, jeśli lubi. Dziś jednak chcę się skupić na tym, co ostatnio wyjątkowo modne i popularne, a co kompletnie do mnie nie trafia. Być może jestem nudna, ale pewne trendy nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. :-) Zapraszam do dalszego czytania i dyskusji w komentarzach - bardzo mnie ciekawi Wasza opinia na ten temat!


KOK SAMURAJA

Zapewne wiecie jaką fryzurę mam na myśli - koczek na czubku głowy plus rozpuszczone włosy. Już od jakiegoś czasu widuję dziewczyny tak uczesane, często do eleganckich stylówek i zastanawiam się co w tym takiego fajnego i wygodnego. Dla mnie rozpuszczone włosy i niedbała palma na głowie (którą bardzo lubię w klasycznej wersji, czyli z włosami całkowicie związanymi) jakoś nie idą ze sobą w parze. Próbowałam może ze dwa razy i nigdy nie wyszłam tak z domu. Po prostu to nie dla mnie, ale jeśli ktoś ma ochotę niech nosi. ;-)

SINE POMADKI

Ostatnio popularna Golden Rose w płynie z numerkiem 10, a także kilka innych, całkiem nieźle wyglądają tylko na niektórych dziewczynach. U większości, w tym u mnie, fundują trupi efekt i nie powiecie mi, że to wygląda dobrze. Sine usta i z automatu poszarzały uśmiech, kojarzą mi się z topielicą. Myślę więc, że zanim zdecydujemy się na tego typu kolor, zastanówmy się na spokojnie, czy na pewno jest nam w nim do twarzy, by uniknąć później pytań, o stan naszego zdrowia. ;-)

KOLOROWE PASEMKA

Nigdy nie byłam fanką kolorowych włosów i nawet jako nastolatka nie chciałam ich mieć. Uważam jednak, że niektórym dziewczynom wyjątkowo pasują intensywne odcienie, jak róż, czy czerwień, ale totalnie nie rozumiem, tych wszystkich kolorowych pasemek lub ombre. Te wszystkie fiolety, zielenie, pomarańcze i róże to totalnie nie moja bajka. Choć trzeba przyznać, że wakacje to najlepsza pora na tego typu szaleństwa.

PAZNOKCIE W SZPIC 

Długie paznokcie są piękne, kobiece i bardzo eleganckie, ale szpony przypominające ptasie pazury, nigdy mnie nie do siebie przekonają. Już kiedyś były modne, jeszcze za czasów tipsów - wtedy im dłuższe i bardziej zdobione, tym lepsze. Posiadając takie, bałabym się, że wydłubię komuś oko, albo co gorsza, sobie samej zrobię krzywdę. ;-) Migdałki, nawet te lekko zostrzone, jak najbardziej ale tego typu kształt już niekoniecznie. 

METALICZNE TATUAŻE

Mam je nawet w domu, bo już w tamtym roku próbowałam się do nich przekonać. Na sesję zdjęciową, jak najbardziej, ale na co dzień już nie bardzo. Mogłyby konkurować z tatuażami z gumek kulek. Na żywo, średnio to wygląda na skórze, a poza tym, wbrew pozorom, jest dość niebezpieczne. Radzę z nimi uważać jeśli przebywamy cały dzień na słońcu - wiele dziewczyn skarży się na podrażnienia.


I to już wszystko na dziś. Jestem bardzo ciekawa waszego punktu widzenia. :-) Dajcie znać jak to u Was wygląda. ;-) 



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

124 komentarze

  1. zgadzam się z większością :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fenomenu "trupich" pomadek kompletnie nie rozumiem, chociaż rzeczywiście niektóre dziewczyny ciekawie w takim makijażu wyglądają ;) Kok samuraja również do mnie nie przemawia, ale klasycznego, niedbałego koczka na czubku głowy uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Koczek tradycyjny zawsze na tak! Najwygodniejsza fryzura ever :-D

      Usuń
  3. Niestety punkty począwszy od drugiego aż do ostatniego również do mnie nie trafiają. Ta szalona i jakże sławna sina pomadka z Golden Rose również nie skradła mi serca, a paznokcie w tak mocny szpic kojarzą mi się jedynie z pazurami ptaków :D Do samuraja nic nie mam, bo przy bardzo długich włosach jakie mam, zebranie grzywki sięgającej za brodę w czasie upałów to ogromna ulga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale to wtedy nie lepiej całkiem związać? ;-D

      Usuń
    2. Haha baby nie zrozumiesz! :D No jasne, że lepiej, ale mam kompleks na punkcie swoich uszu i nienawidzę ich odkrywać, a reszta włosów po bokach jakoś mi to zasłania i czuję się lepiej :D Zwykłe koczki też lubię, ale zawsze mam je nieco "obniżone", by zahaczały o uszy - szczególnie lewe.. Czasem kompleksy wychodzą przy zwykłym wiązaniu kitki :)

      Usuń
    3. Rozumiem, też nam kilka takich kompleksów, o których wiem tylko ja w zasadzie, bo nikt na nie uwagi nie zwraca ;-)

      Usuń
  4. O tak... zgadzam się z Tobą absolutnie w kwestii sinych pomadek - sama z ciekawości kupiłam 10 i wyglądam w niej jakbym dopiero co najadła się jagód... paznokcie w szpic o ile wykonane są z dobrym smakiem mogą być ładne, ale na pewno nie kilkucentymetrowe w neonowym różu i obowiązkowym efektem syrenki. Ja bym od siebie tutaj na pewno dodała przesadne konturowanie... obserwując niektóre profile na IG jestem niekiedy przerażona ilością nakładanych produktów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie niektóre te paznokcie są jeszcze do przejścia, to kwestia długości i ogólnie kształtu płytki, ale większość mnie jednak odrzuca. :-)

      Taaa i jeszcze w sumie brwi od linijki. ;-D

      Usuń
    2. Od linijki jak linijki...Ale od szklanki sa jeszcze gorsze hahha :D

      Usuń
    3. W ogole #instamakeup jest zazwyczaj oderwany od rzeczywistości ;-)

      Usuń
  5. Rok temu w wakacje byłam na festiwalu. Po powrocie od razu zakupiłam tone metalicznych tatuaży :D Strasznie mi się spodobało jak to wygląda na żywo. Koczek samuraja też mi się podoba. Niestety ja mam zamało włosów na głowie na coś takiego, ale moja znajoma cały czas tak nosi i ślicznie wygląda.
    Ale zgodze się z paznokciami w szpic, kolorowymi paznokciami i sinymi pomadkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią gustu, wiadomo. :-)

      Usuń
  6. Kok samuraja haha, fajnie to nazwałaś. I też się to nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie moje nazewnictwo. :-D jak wpiszesz w wyszukiwarkę to pojawi Ci się milion zdjęć ;-)

      Usuń
  7. też nie podobają mi się szpony ;) Ale co do sinych ust, to moim zdaniem mi akurat 10tka GR pasuje. Koka równocześnie z rozpuszczonymi włosami chyba nigdy nie widziałam jeszcze na ulicy (albo nie zwróciłam uwagi).

    OdpowiedzUsuń
  8. ja ma dokładnie te same odczucia :-) dodatkowo mogę jeszcze dodać, że nie pojmuje mody na bardzo mocno zarysowane brwi. O ile dziewczyna jest bardzo ciemną brunetką lub ma zwyczajnie czarne włosy to ciemne brwi prawdopodobnie będą jej pasować. Jednak dziewczyn z jaśniejszymi włosami gdzie niemal czarne i mocno podkreślone brwi niemal biją mnie po oczach, że oprócz nich nie widzę nic innego wyglądają.. okropnie. Ja rozumiem chęć podkreślenia brwi..sama to robię. Jednak na siłę nadawanie zupełnie innego kształtu w dodatku zbyt ciemnym kolorem wygląda źle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. :-)

      Usuń
  9. Jest mi też daleko do poruszonych przez Ciebie kwestii, wręcz posunę się dalej np nie znoszę u siebie żadnych kolorów paznokci poza odcieniami czerwieni, różu, czarnego i french. Pasemka nie lubię nie tylko kolorowych ale żadnych. O tatuażu nie wspominając, kok to tylko po chałupie. Pomadek sinych tez nie lubię, ale już w zimnym odcieniu tak, choć nie każdym.
    Pozdrawiam Cieplutko
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w zasadzie też najczęściej róż i czerwienie na paznokciach. ;-) I pasemek też nigdy nie miałam. :-D

      Usuń
  10. Ja uważam, że jeśli ten koczek jest w miarę dobrze ułożony i włosy nie odstają w każdą stronę to jest ok. Co do pomadek to się zgodzę- u innych może ładnie wygląda ale siebie w tym kolorze nie widzę.
    Paznokcie w szpic również mi się nie podobają. Jakoś do mnie to nie przemawia i przypomina wspomniany właśnie ptasi pazur. Zdecydowanie wolę migdałki lub zwężane kwadraty. Wydają się być bardziej estetyczne.

    Świetnie prowadzony blog, można wiele ciekawych rzeczy przeczytać. *Sprawiłaś, że zapragnęłam palety z TheBalm*. Bardzo ładna szata graficzna *te różowe wstawki kupiły moje serce*

    azjatyckiecukierki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa i komentarz. Co do koczka, ja już wolę zwykły, niedbały koczek na czubku głowy, ale w całości spięty. ;-)

      Usuń
  11. Zgodzę się ze wszystkim, nie podobają mi się też w ogóle paznokcie w trumienki :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, w sensie, że takie spiłowane lekko i zwężone kwadraty? :-D

      Usuń
  12. Podpisuję się pod wszystkim! ��
    Aleee... jeszcze paskudne brwi bym dorzuciła ��

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się ze wszystkimi punktami, ale paznokcie w szpic i trupie pomadki to najgorsze, co może być.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też nie lubię sinych i burobrązowych pomadek. W sensie u kogoś spoko, ale sama bym nigdy takiej nie nałożyła. Panokcie w szpic też średnio mi się podobają, bo od lat uwielbiam kwadraty <3
    Ale wszystkie inne rzeczy które wymieniłaś mi się szalenie podobają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo to kwestia gustu wyłącznie :-)

      Usuń
  15. Zgadzam się ze wszystkim :D
    A co do koku samuraja - niektóre osoby wyglądają w tej fryzurze wręcz śmiesznie :D Ja bym tak w życiu nie wyszła z domu - tradycyjny koczek - TAK - kok samuraja - NIE :D

    OdpowiedzUsuń
  16. metaliczne tatuaże jak szybko weszły na rynek tak szybko wszyscy o nich zapomnieli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jeszcze niektórzy pamiętają :-)

      Usuń
  17. Hej a może tak poza tym co napisałaś:)) Napisałabyś też co za produkty są na twojej pięknie wykonanej fotografii???Pozdrawiam:) Tekst super:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz co Cię konkretnie interesuje ;-)

      Usuń
  18. Jak kilka dziewczyn powyżej do listy dodałabym brwi... Sama lubię je podkreślać, ale nie tak, żeby pogrubić je dwa razy bardziej lub też żeby dać im taki wygląd jaki jest niemalże niemożliwy :D. No i tradycyjnie jeszcze kreski zamiast brwi jakby pisakiem malowane, istna katorga ;-)

    Co do koka samuraja... Proszę się nie śmiać z tego, bo prawie identyczną fryzurę chcąc nie chcąc mam codziennie jak z łóżka wstaję :P Kiepski trend co drugiej dziewczyny na ulicy..

    OdpowiedzUsuń
  19. Paznokcie w szpic oraz metaliczne tatuaże i do mnie nie trafiają. Nie widzę tych "trendów" u siebie. Zdecydowanie wolę klasykę i minimalizm.

    OdpowiedzUsuń
  20. Z wymienionych przez ciebie trendów, jedynie kolorowe pasemka na lato "by uszły" u mnie. I to też w wersji z umiarem, np. kilka pasemek jednego koloru (ciemny fiolet czy coś w tym stylu). Paznokcie lubię krótkie, ładnie pomalowane (nie lubię pękających lakierów, bo dają jakby efekt brudu - moim zdaniem), a pomadka powinna dodawać uroku, a nie stylizować na topielca.
    A modowych trendów też by się kilka znalazło ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, moda do temat na oddzielny wpis :-D

      Usuń
    2. Nie mogę się doczekać :)

      Usuń
  21. Ja akurat lubię koczek samuraja do sportowych stylizacji. Często wychodzi mi uczulenie na karku, a włosy mi przeszkadzają, dlatego takie rozwiązanie jest dla mnie idealne- choć faktycznie nigdy go nie nosiłam do eleganckich stylizacji. Co do kolorowych pasemek to do mnie to akurat trafia, sama nieraz używałam tonera (do 4 myć) i takie małe i krótkie szaleństwo na głowie jak najbardziej do mnie przemawia. Z Twojej listy to właśnie trupie pomadki najbardziej mnie przerażają i naprawdę nie znam ani jednej, ANI JEDNEJ osoby, której jest ładnie w takim odcieniu :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja taką palmę robię sobie w domu, bo mi tak wygodnie, zwłaszcza gdy czekam aż mi włosy same wyschną :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Co do koku, paznokci w szpic i kolorowych pasemek jak najbardziej się zgadzam. Ale juz jesli chodzi o sine pomadki to niekoniecznie ;) Uwielbiam kolor 10 z GR i czuje się w nim bardzo dobrze i co więcej, myślę, że mi pasuję ;D Także wniosek z tego taki, że każdy kolejny trend, który będzie się pojawiał, znajdzie swoje grono zwolenniczek, jak i przeciwniczek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam, niektóre dziewczyny wyglądają w nich całkiem nieźle :-)

      Usuń
  24. Samuraj, to też dla mnie abstrakcja. Dodałabym do tej listy chodzenie z gołą pupą, czyli legginsy plus koszulka do talii. Raz obejrzałam się w tramwaju na mężczyzn patrzących właśnie na pupę w legginsach. Nie wiedziałam czy uciekać czy krzyczeć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tego też nigdy nie zrozumiem. I jeszcze talie cienkie, prześwitujące legginsy!

      Usuń
  25. Mi bardzo podobaja sie kolorowe wlosy, sama mialabym ochote sie pofarbowac- niestety mam wrazenie, ze jestem za stara....

    Z reszta jak najbardziej sie zgadzam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, lat tyle mamy, na ile się czujemy. Masz ochotę to szalej, jak nie teraz to kiedy? :-)

      Usuń
  26. ja dodałabym jeszcze sztuczne rzęsy;D do zwyklego makijazu wyglada to tragiczne, nie mowiac juz na zywo.Te długie rzesiska sa dla mnie absurdalne, szczegolnie w wykonaniu niektorych jutuberek. Nienawidze tez konturowania, dla mnie kazdy brazer wyglada jak plama na twarzy i jakos tak sztucznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam konturowanie lubię, a co do sztucznych rzęs, nawet na większe wyjścia toleruję tylko połówki, bo całe mnie denerwują :-)

      Usuń
  27. Też nie lubię koka samuraja. Widziałam kiedyś tutorial opatrzony informacją, że to super wygodna fryzura idealnie nadająca się na Bad Hair Day... No nie bardzo, ktoś chyba nie wie, że BHD to nie tylko nieukładająca się grzywka ;) Jak dla mnie fryzura wygląda kiepsko, jeśli już ktoś się upiera żeby tylko część włosów związać to wolę te wiązania i plecenia warkoczy z przednich pasm a'la księżniczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, warkocze wyglądają dużo ladniej i mi osobiście bardzo się podobają tego typu fryzurki :-)

      Usuń
  28. Kolorowe pasemka i metaliczne tatuaże również mi się nie podobają i nie przepadam za tym trendem! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mi sine pomadki wcale nie pasują, wyglądam w nich jakby mi było zimno albo jakbym się utopiła kilka godzin temu :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgadzam się ze wszystkim oprócz kolorowych włosów - sama bym chętnie sobie takie zrobiła, gdybym miała więcej jaj ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ee, walnij sobie zmywalne, jeśli masz ochotę :-)

      Usuń
  31. Kolorowe pasemka to chyba nie moja bajka:) tak samo jak kok.Wyglądałabym w nim jak cudak:).Kochana powiedz co to za piękne kolorowe kuleczki i czy są one odpowiednikiem Meteorytów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam porównania do meteorytów, ale one raczej bardziej jak rozświetlacz niż na całą twarz :-)

      Usuń
  32. Miejmy nadzieję, że moda na samuraja minie równie szybko, jak się pojawiła, bo niestety mało która dziewczyna wygląda w nim ładnie. Ja nie lubię nawet tych pełnych koków na czubku głowy, bo zwykle wyglądają bardzo niedbale, a dziewczyny je noszące przypominają mi kosmitki ;)
    Pazury w szpic też wyglądają okropnie i nikt mi nie wmówi, że nie przeszkadzają w codziennych czynnościach.
    Przyłączam się do głosów, że brwi odrysowane od szklanki i nadużywanie bronzera to też oszpecające trendy. W ogóle wiele kobiet uwielbia robić z siebie maszkarony ;)
    Dorzuciłabym też do listy robienie sobie ciężkiego, wieczorowego makijażu na dzień. Widząc tak wymalowaną panią o 8 rano mam tylko jedną myśl - że ona właśnie wraca z pracy, a nie do niej idzie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tradycyjne koczki lubię za wygodę i często sama noszę, ale po domu, lub gdy muszę do sklepu na szybko wyskoczyć ;-)

      Usuń
  33. Kok samuraja również mnie nie przekonuje... Kiedyś spróbowałam i wyglądałam jak cebula :D Do paznokci w szpic nic nie mam, sama takie nosze od paru lat i nie przeszkadzają mi w niczym - sprzątam, piorę, gotuję :P Moda na metaliczne tatuaże też mnie zaskakuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że efekt szponków zależy też od płytki. U niektórych dziewczyn wygląda to w miarę, u innych masakrycznie :-)

      Usuń
    2. Bardzo możliwe :) Ja mam bardzo wąską płytkę, więc ten szpic nie jest drastyczny jak u baby jagi tylko subtelnie przechodzi :D

      Usuń
  34. Mam wrażenie, że niektóre dziewczyny na siłę chcą być modne i robią rzeczy, które do nich kompletnie nie pasują, jak na przykład owy kok samuraja czy sina pomadka. To pasuje, ale nie wszystkim. I trzeba to powiedzieć wprost ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma chyba takiej rzeczy na świecie, która by była dobra dla wszystkich :-)

      Usuń
  35. Kok Samuraja też jakoś do mnie nie przemawia. To samo z paznokciami w szpic - przecież to jest tak niepraktyczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłabym się, że krzywdę sobie zrobię ;-)

      Usuń
  36. Pod wszystkim bym się podpisała ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kompletnie mnie te tatuaże ominęły! Musiałam sprawdzić w Google'u, co to takiego :). Na zdjęciach modelek wyglądają ciekawie, ale wyobrażam sobie, co się musi dziać na żywo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no co Ty :-D Toż to swego czasu prawie wyskakiwało z lodówki :-)

      Usuń
  38. Takie pazury szpony są okropne, trudno cokolwiek nimi zrobić. :P Pomadka nr. 10 od GR mi akurat nie pasuje, ale RedLipstickMonster się nią malowała i było ok.

    OdpowiedzUsuń
  39. insta brows, sztuczne rzesy to przede wszystkim. Do tego bronzer i ogolnie zaawansowanie konturowanie, ktore wyglada jak tapeta. Do tego obrysowane poza kontur usta i grupa krecha eyelinerem. Co do PANÓW to spodnie podwinięte ''nad kostki'' oraz rurki.

    OdpowiedzUsuń
  40. Tez nie rozumiem fenomenu trupich pomadek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało kto rozumi, patrząc na komentarze :-D

      Usuń
  41. Pomadka Gr w kolorze 10 JEST trupia :) mam ją i bawię się w makijażach do bloga, ale na tzw. miasto to chyba w niej nie wyjdę.. :) paznokcie w szpic również do mnie nie przemawiają zupełnie - chociaż chciałabym mieć je w takiej kondycji, by mieć choć teoretyczną możliwość zrobienia sobie tego szpica...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też racja, ja mam problemy z zapuszczeniem :-)

      Usuń
  42. a ja jak zwykle zacofana i aż musiałam wygooglować tą dziesiątkę z GR :D I w sumie nie wiem czy koniec końców na dobrą trafiłam, więc się przejdę na dniach na stoisko i zobaczę :D Jeśli chodzi o paznokcie w szpic to strasznie źle mi się to kojarzy! Nie ogarniam jak można funkcjonować z takimi szpicami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ktoś w poprzednim życiu był drapieżnikiem? :D

      Usuń
  43. Co do koczka samuraja to dla mnie to jest wygodna o tyle że zbiera włosy z grzywki kiedy mi przeszkadzają ;) a sinych pomadek i metalicznych tatuaży też nie rozumiem o.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie lepiej całkiem związać? :D

      Usuń
  44. Ale rewelacyjny wpis. Robisz cudowne zdj <3 Zazdroszczę talentu. Bardzo podobają mi się te produkty :D są naprawdę ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja szalone kolory pomadek lubię, w sumie przekonałam się do nich dopiero niedawno, bo całe życie myślałam, że mam dziwne usta i żadna szminka mi nie pasuje, więc może to etap próbowania wszystkich:) a z resztą się zgadzam, rozumiem długie paznokcie, ale czy nakładanie np. korektora albo bazy pod cienie nie jest niewygodne jak się ma paznokcie w szpic? Można się boleśnie dziabnąć...

    OdpowiedzUsuń
  46. Lubiłam nosić kok samuraja dopóki nie stał się modny i wszyscy tak noszą :P A sina pomadka będzie idealna na halloween! xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no, Halloween to dobra okazja, idealna wręcz ;-)

      Usuń
  47. Sine usta to dla mnie porazka i okropnosc ;/

    OdpowiedzUsuń
  48. Zgadzam sie ze wszystkimi punktami.

    OdpowiedzUsuń
  49. Do mnie na przykład nie przemawia kompletnie cały ten boom na rozświetlanie. Odrobina na kości policzkowej jest moim zdaniem ok, ale jak ktoś wysmaruje sobie nim połowę twarzy w dodatku takim mocno metalicznym dającym "efekt mokrej skóry" to wygląda to co najmniej dziwnie i kojarzy mi się ze spoconą twarzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ja też ograniczam się do kości policzkowych. :-) Ewentualnie rozświetlam odrobinę łuk kupidyna. :-)

      Usuń
  50. Dziewczyny ja bym dorzuciła trend na malowanie grubych brwi, czasami mam wrażenie że te brwi są na połowę czoła!!!

    OdpowiedzUsuń
  51. Hej, czy słyszałaś o marce Absolute Organic? Szukam naturalnych kremów do twarzy i spotkałam ładne opakowania kremów;D Brak informacji w sieci;/

    OdpowiedzUsuń
  52. Tych ptasich szponów też zupełnie nie rozumiem, mam wrażenie, ze tym można zrobić komuś czy sobie krzywdę! ;D Sine pomadki to też nie moja bajka, wyglądają bardzo nienaturalnie i też kojarzą mi się z topielicą ;/

    OdpowiedzUsuń
  53. Sine pomadki są fajne na instagramowych gwiazdach, chyba każdej, normalnej, o żółciutkiej naturze Polce nie będą pasowały. Na szczęście są ku temu inne rozwiązania - nudziaki, w których i tak nie czuję się zbyt korzystnie :D A takie pazury to największe zło. Jestem położną i nie wyobrażam sobie mieć takich paznokci na co dzień, do pracy :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Z większością się zgadzam... Ale mojej GR 10 nigdy nie oddam :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Haha kok samuraja :D ja niestety mam za krótkie włosy żeby zrobić z całych włosów na czubku koczek więc ostatnio zdecydowałam się na samuraja ale dziwnie się czułam w nim. Z resztą się zgadzam, o co chodzi z tymi sinymi ustami, przecież to okropnie wygląda jak topielec, a szpony mnie osobiście przerażają ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Te paznokcie które pokazalas nie są wcale takie złe. Mi się bardziej nie podobają takie długie , niby migdalki a na końcu opilowane na prosto. Wyglądają jakby się polamaly.

    OdpowiedzUsuń
  57. Większość i do mnie nie przemawia :) jedynie pomadki tak, bo o dziwo mi pasują :) Zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Koczki samuraja sa sliczne. Osobiście nie widziałam ich u dziewczyn na ulicy ale Rooney Mara w Cannes zachwyciła mnie tą fryzurą :)

    OdpowiedzUsuń
  59. trupich pomadek tez nie do konca kumam ale kolorowe wlosy wieeesz ze lubie :D

    OdpowiedzUsuń
  60. Sama jakoś nie bardzo lubiłam te samurajskie koczki i raczej nie wyszłabym tak na miasto, ale w pracy zdarza mi się nosić taka fryzurę. Już wyjaśniam czemu-przy długich włosach z przedzialkiem na środku czasami jest tak po prostu wygodniej :) grzywka czasami przeszkadza, a gdy zbiorę tylko ją nie odgniatam reszty włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Nie, nie i jeszcze raz nie, nie podobają mi się żadne z tych trendów. A także krótkie bluzki, sukienki hiszpanki, które są produkowane na masę i wszystkie dziewczyny wyglądają tak samo. Nie powiem, lubię ciekawe stylizacje i nawet modny element fajnie wkomponowany wygląda interesująco. Reszta to kopiuj wklej. Ja może już jestem poza tym, z wiekiem widzę, że jestem wierna krojowi i kolorom ubrań, w jakich wyglądam i czuję się dobrze. Szaleństwo można u mnie znaleźć na oku, w ciekawym makijażu i butach, do których mam słabość. Reszta pozostaje raczej w tym samym tonie. Z drugiej strony widzę moją siostrę (młodszą ode mnie i wciąż poszukującą stylu), która ulega wszystkim trendom jakie się pojawiają, jedne są niewypałem, inne przystosowuje do siebie. Często wygląda jakby się z choinki urwała.

    OdpowiedzUsuń
  62. Uwielbiam 10 z Golden Rose <3 A co do panujących trendów, to są, były i będą. Plus jest taki, że nie trzeba się do tego podporządkować :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Kok samuraja? Raczej fryzura ,,na cebulę" :P I po co męczyć włosy? Lepiej wiązać je na noc, i to luźno (np. warkocz), żeby się nie plątały. A w dzień niech odpoczywają.

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja kompletnie nie rozumiem mody na pompowoanie ust i doklejanie rzęs... Dla mnie wygląda to sztucznie i tandetnie, ale jak sama napisalaś: co kto lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  65. a ja się tak czeszę ;) szczególnie dlatego, że czasem przeszkadza mi grzywka, a wsuwki nie chcą jej trzymać:)

    OdpowiedzUsuń
  66. Tipsy, paznokcie w szpic to coś co mnie odrzuca. Instynktownie cofam rękę przed dotknięciem np.kasjerki w sklepie.Przed tatuażami ostrzegam ,mogą narobić wiele złego.
    Reszta jest mi obojętna

    OdpowiedzUsuń
  67. A ja bardzo lubię pazurki mocno w szpic :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________