Popularne posty

Olej kokosowy - moje ulubione sposoby na jego wykorzystanie

czwartek, 18 sierpnia 2016

Bardzo długo nie doceniałam oleju kokosowego. Moje początki z nim były średnio udane, bo w pielęgnacji włosów nie przynosił oszałamiających efektów. Kilka miesięcy temu odkryłam go jednak na nowo i teraz nie wyobrażam sobie, aby mogło go zabraknąć zarówno w mojej łazience, jak i kuchni. Dziś zdradzę Wam dlaczego tak bardzo ten olej lubię i w jakim celu używam, więc zapraszam do dalszego czytania!


Olej kokosowy uzyskiwany jest z miąższu orzecha kokosowego. Wybierając słoiczek na sklepowej półce, musimy zwracać uwagę przede wszystkim na to, aby był nierafinowany i tłoczony na zimno. To właśnie ten jest najzdrowszy oraz ma najwięcej drogocennych właściwości dla naszego organizmu. Jest też droższy, ale na pewno o wiele bardziej skuteczny niż rafinowany, który tłoczony jest wysokich temperaturach, nie rzadko też przy zastosowaniu chemicznych rozpuszczalników. 

To kosmetyk w stu procentach naturalny, posiadający wszechstronne zastosowanie. Przydaje się w kuchni (do smażenia, czy pieczenia), w kosmetyce, czy w walce o zdrowie. Zresztą, wypróbujcie któryś z poniższych, sprawdzonych przeze mnie patentów i przekonajcie się same. :-)



Olejowanie włosów

Akurat w moim przypadku bywa różnie. Raz po aplikacji włosy mam spuszone, a drugi super miękkie i dociążone. Mimo wszystko, co jakiś czas aplikuję kokosowy na długości od ucha w dół, by zyskać elastyczne i przyjemne w dotyku pasma, podatne na późniejszą stylizację. Zauważyłam też, że olej pięknie regeneruje końcówki i niweluje ich szorstkość. Dlatego czasem wcieram go także po myciu, w naprawdę minimalnej ilości, by nie przetłuścić kosmyków.

Olejek do demakijażu

Olej kokosowy genialnie radzi sobie z usuwaniem makijażu! Olejowej konsystencji niestraszna wodoodporna maskara, liner, czy ciężki podkład. Gdy mam naprawdę mocny make-up nanoszę odrobinę oleju na płatki kosmetyczne i wykonuję za ich pomocą demakijaż. Później myję twarz żelem, a w efekcie końcowym uzyskuję skórę miękką jak u niemowlaczka. ;-) Kokos pięknie nawilża i regeneruje, więc można go używać również w roli kremu, o ile nie macie cery ze skłonnością do zapychania.

Depilacja

Niedawno wspominałam (w tym poście), że pianki i żele do golenia są mi totalnie zbędne, a nogi golę przy użyciu maszynki i odżywki lub oleju kokosowego właśnie. Niewielką ilością dokładnie smaruję ciało i przystępuję do działania. Olej zmiękcza włoski, zapewnia poślizg i chroni przed zacięciami, czy innymi nieprzyjemnymi podrażnieniami.

Masło do ciała

Dzięki swojej dość kremowej i aksamitnej konsystencji oraz pięknemu zapachowi, olej świetnie nadaje się do nawilżenia ciała. Uwielbiam wcierać go po kąpieli, w jeszcze wilgotną skórę. Skupiam się przede wszystkim na newralgicznych miejscach, podatnych na przesuszenia, czyli łokciach, kolanach i piętach. Produkt szybko się wchłania i nie tłuści wszystkiego wokół, więc po chwili osuszam się ręcznikiem, a gdy na ciele zostaje jedynie delikatna warstewka ochronna, bez problemu wkładam piżamę. 

Balsam do ust

Olej kokosowy rewelacyjnie też nawilża usta. Jeśli czuję, że są spierzchnięte, a nie mam balsamu pod ręką, wcieram odrobinkę oleju w wargi i przywracam im komfort.

Składnik peelingu

Zarówno peeling do całego ciała, jak i ten do ust, po dodaniu odrobiny oleju kokosowego będzie przyjemniejszy, a my poza porządnym złuszczaniem (u mnie bazą jest zawsze kawa lub cukier), zapewnimy skórze porcję nawilżenia. Po takiej mieszance, po wyjściu spod prysznica nie potrzebuję już balsamu. 

Odżywka do skórek i paznokci

Odkąd przerzuciłam się na manicure hybrydowy, moje skórki znacznie szybciej się przesuszają. Zrezygnowałam z gotowych preparatów nawilżających (nie licząc kremów do rąk), a obszar wokół płytki odżywiam olejami. W tym celu sprawdza mi się najlepiej właśnie kokos, ze względu na swą zwartą konsystencję w niższych temperaturach.

Pogromca świeżych ranek i blizn

Po ostatnim zabiegu zostały mi blizny na brzuchu i niedawno miałam okazję przekonać się o regeneracyjnych właściwościach oleju. O dziwo, regularne wcieranie go w pocięte wcześniej miejsca znacznie przyspieszyło gojenie się ranek. Minęły dwa tygodnie, a ślady wyglądają tak jakby podrapał mnie kot. ;-) 

Olejek do kąpieli

Jeśli macie wannę, możecie odrobinę oleju dorzucić do wody podczas kąpieli. Trzy łyżeczki od herbaty zapewnią Wam gładkie, miękkie i przyjemne w dotyku ciało. :-)

Olej do smażenia

Nie pamiętam kiedy coś smażyłam na innym oleju niż kokosowy. Odkąd zaczęłam przygotowywać na nim omlety na śniadanie, przepadłam. Potrawy dzięki niemu mają ciekawy posmak - nieważne, czy słodkie, czy wytrawne. A już kotlet usmażony na nim, z dodatkiem mąki kokosowej, to prawdziwa petarda. :-) 

Sprzymierzeniec w diecie

Od lekarza dowiedziałam się także, że olej kokosowy jest generalnie zalecany w diecie osób po laparoskopii pęcherzyka żółciowego. Poza tym podnosi także odporność, a ja z moją jestem ostatnio na bakier, więc do koktajlu na drugie śniadanie dodaję łyżeczkę oleju. :-)


I to już wszystkie moje sposoby na olej kokosowy. Koniecznie dajcie znać, czy Wy korzystacie z jego urodowych i zdrowotnych właściwości. :-)

Obecnie mam świeżutkie, opakowanie oleju kokosowego marki Avebio. Przyleciało do mnie z zaprzyjaźnionej drogerii ekobieca.pl i słoiczek znajdziecie tutaj w cenie 39zł/150g. Stacjonarnie olej dostaniecie już w prawie każdym markecie, a nawet w Rossmannie. :-) 
________________________________
Zapraszam też na instagram a sama zabieram się za odpowiedzi na zaległe komentarze! :-)



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

53 komentarze

  1. Olej kokosowy nierafinowany średnio nadaje się do smażenia. Ma niską temperaturę dymienia i podczas obróbki cieplnej traci swoje właściwości. W kosmetyce i w kuchni do produktów na zimno nierafinowany jest oczywiście najlepszy, ale do smażenia lepiej kupić ten rafinowany. Jest tańszy i nadaje się właśnie do smażenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi lekarz mówił, że jak mam nierafinowany, to mogę na nim smażyć, tym bardziej, że do gotowania używam śladowych ilości. :-)

      Usuń
    2. Cóż, niestety lekarz w tym przypadku nie miał racji :) mówi ci to technolog żywności - punkt dymienia to ważna sprawa ponieważ po jego przekroczeniu pojawiają się związki rakotwórcze, tak więc dla własnego bezpieczeństwa smażymy najlepiej na rzepakowym a nigdy na kokosowym czy oleju z oliwek :)

      Usuń
  2. A ja najbardziej lubię stosować olej kokosowy jako balsam pod prysznic. Czyli najpierw myję się żelem, spłukuję, a następne nakładam na parę chwil olejek na wilgotne ciało, spłukuję go, delikatnie osuszam ciało i gotowe;) Tak sobie kiedyś wymyśliłam i lubie to zastosowanie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię używać oleje do pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. polecam czekoladki z oleju kokosowego, kakao i ksylitolu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, z chęcią spróbuję:) Co prawda za ksylitolem nie przepadam, ale może w tej wersji mi zasmakuje. Zdecydowanie bardziej wolę stewie w proszku :)

      Usuń
    2. Anonimie, pewnie nie próbowałeś a się krzywisz :-) Anya, masz konkretny przepis? Klaudyna, robiłaś już? :-)

      Usuń
  5. olej kokosowy u mnie gości do pieczenia i włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja olej kokosowy stosuję do włosów, ust, przesuszonych partii ciała i dodatkowo w kuchni <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle wspaniałych właciwości... a ja jestem straszną ignorantką muszę powiedzieć szczerze. Kiedy nie sprawdził się na moich włosach jakoś o nim zapomniałam, ale teraz przekonałaś mnie by dać mu kolejną szansę.

    Ps. Wiesz, że uwielbiam te zdjęcia.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie bardzo szybko można się do niego zrazić, gdy nie spisze się na włosach, ale warto dać mu szansę, bo jest świetny :-)

      :*

      Usuń
  8. z tym działaniem na rany i blizny to mnie zszokowałaś! Musze koniecznie to sprawdzić :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyspiesza regenerację skóry w widoczny sposób. ;-)

      Usuń
  9. Agu! Spróbuj użyć go do kanapek zamiast masła :) Można zrobić kanapki 'na słodko', a jedna łyżeczka dziennie jest właśnie zaleca. A czym więcej tym lepiej :) Także kanapki, koktajl... a i naleśniki na oleju. Pychotka! Raz nawet spróbowałam zrobić popcorn :D Troszeczkę przesadziłam z jego ilością, ale popcorn przypominał nieco ten maślany :)

    No i dziewczyny... rozstępy! :) Jak tylko macie jeszcze czerwone, to smarować, smarować. Mnie przed tym odchudzaniem zrobiły się naprawdę paskudne kreseczki, a teraz... jaśniejsze, mniej widoczne. Aż człowiek ma ochotę rozejrzeć się za kostiumem na następne wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja smażę na nim omlety :-D Naleśniki w sumie też, ale dawno nie jadłam. :-) Spróbuję z kanapkami!

      Usuń
  10. ja używam na włosy, do twarzy jako krem i do demakijażu, dodatkowo na suche skórki, pięty itp. przesuszone miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie zapycha Cię stosowany jako krem? :-)

      Usuń
  11. Ostatnio pisałam o nim jako jeden z wielozadaniowych kosmetyków, który warto zabrać na wakacje. Zamiast kilku zbędnych produktów można własnie zabarać takie jedno opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, choć wygodniejszy dla mnie na wyjazdy jest żel aloesowy. :-)

      Usuń
  12. Kurczę.. fajna opcja z zastosowaniem na skórki, też robię sobie hybrydę a moje skórki wyglądają jak wyglądają :( do golenia też fajna sprawa no i kąpiel <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Olej kokosowy ostatnio często się u mnie pojawia, przy smażeniu, pieczeniu oraz w łazience podczas demakijażu i olejowania włosów na noc :). Ale zaciekawiłaś mnie że jest polecany przy laparoskopii, bo sama jestem po tym zabiegu i lekarz mi nic nie wspominał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zalecał włączenie go do diety, przed wypisem ze szpitala. ;-)

      Usuń
  14. Używam głównie w kuchni, ale w goleniu nóg też go uwielbiam, skóra jest świetnie nawilżona i mam wrażenie że nie ma po nim podrażnień. W związku z tym, że kupiłam go głównie do smażenia (gdzie i tak działamy wysoką temperaturą) i że nie lubię aromatu kokosa używam rafinowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rafinowany jest mniej wartościowy, ale jeśli się sprawdza to spoko. :-)

      Usuń
  15. Ja odkryłam, że bardzo dobrze nawilża cerę - jeśli nałożymy lekką warstwę na noc. Rano jest bardziej miękka :) Usta też nim nawilżam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę z olejami na twarzy uważać, bo potrafię mieć wysyp.

      Usuń
  16. Chyba jestem jedną z nielicznych osób, które nie przepadają za olejem kokosowym. Kiedyś używałam, a w zasadzie próbowałam używać do włosów, ale nie działał dobrze na nie, do tego kiedy smarowałam ciało, to odnosiłam wrażenie, że zamiast nawilżać, to je wysuszał :/ Zdecydowanie wolę masło shea <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Coś czuję, że zacznę używać go na suche skórki i do włosów.:D

    OdpowiedzUsuń
  18. O oleju kokosowym to i nawet ja pisałam u siebie na blogu! :D chyba stosowałam go już na wszystkie możliwe sposoby :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Olej kokosowy można również ssać, żeby wybielić zęby i pozbyć się toksyn- całkiem ciekawy sposób :)
    Muszę wypróbować depilacje na ten olej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym wybielaniu, ale nie testowałam. Dziś przeczytałam o dodawaniu oleju do kawy i jutro muszę spróbować! :-)

      Usuń
  20. Kocham olej kokosowy <3 mozna tez ssac go przez kulka minut - wybiela zeby :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oleju używam głównie do pieczenia, kiedyś olejowałam nim włosy i efekty były całkiem dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w kwestii włosów, on bywa dość specyficzny. :-)

      Usuń
  22. Uwielbiam zmywać makijaż olejem kokosowym <3 tak samo jak nawilżać nim usta i golić nogi, niezastąpiony jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też trudno się bez niego obyć :-)

      Usuń
  23. Dzięki za ten wpis, olej leży od dłuższego czasu w szufladzie bo nie miałam na niego pomysłu ale teraz pójdzie w ruch :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja używam go na wszelkie możliwe sposoby :)
    Okazał się nie tylko Graalem urodowym, ale także kuchennym :))
    P.S. Dodaję do obserwowanych...Żałuję, że tak późno :)

    OdpowiedzUsuń
  25. O mamo! O tych popularnych sposobach użytkowania to ja wiedziałam, ale że w tylu innych czynnościach można go stosować ?!
    Dziękuję serdecznie za przydatny post i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wiele dobrego słychać o tym oleju. Muszę się w końcu na niego skusić. :)
    Ale wersja depilacji przy jego użyciu mnie zaskoczyła. :) Dobrze wiedzieć. :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________