Popularne posty

Budowanie garderoby na nowo - moja szafa na jesień

środa, 7 września 2016

Od kwietnia udało mi się zrzucić ponad 10 kilogramów. Podczas pracy nad nową sylwetką nie chciałam kupować nowych ubrań i choć to jeszcze nie koniec moich zmagań z samą sobą, czas uzupełnić garderobę na jesień. Spodnie spadają mi z tyłka, koszule oversize zaczęły przypominać trochę namiot, a marynarki luźno wiszą na ramionach, zakupy są zatem nieuniknione. Zamierzam robić je świadomie i zgodnie z planem, tworząc bazową listę ubrań i dodatków, które na pewno chcę zobaczyć w swej szafie tej jesieni. 


Nie jestem osobą, która ślepo podąża za modą. Mam swój styl, którego się trzymam oraz wybraną paletę kolorów. Stawiam na klasyczne, proste fasony, bo w nich czuję się najlepiej. Mogę je też z łatwością wystylizować na różne sposoby. Nie dla mnie metaliczne mokasyny na babcinym słupku, trampki na koturnie, czy spodnie z szerokimi nogawkami. Na szczęście jesienne trendy i kolekcje na najbliższy sezon uwzględniają też to, co mocno w moim guście - krój oversize (koszule, bluzy, ciepłe kardigany i swetry), kwiatowe wzory, pastelowe kolory (pudrowy róż to moja nowa miłość, jeśli o garderobę chodzi). Nie brakuje też pazura w postaci nadal modnych motocyklowych botków i rockowych ramonesek, a także ponadczasowych kolorów: szarości, brązu, odcieni nude, granatu, soczystej czerwieni, czy też zieleni - zarówno tej wojskowej, militarnej, jak i bardziej szlachetnej, głębokiej, szmaragdowej.

Poniżej elementy garderoby, które są na mej liście "warto kupić nie tylko na jesień", wszystkie pochodzą z Zalando. Jak widzicie, bez szaleństw, ale śmiało mogłabym całość nazwać moim mundurkiem. Uwielbiam koszule, zarówno te w kratę, jak i bardziej eleganckie. Potrzebuję sportowej parki i marzy mi się płaszcz przewiązywany paskiem, z dużym kołnierzem. Mierzyłam już jeden i pięknie modeluje sylwetkę, podkreślając talię. Nie wiem jeszcze na jaki kolor się zdecyduję, ale na pewno tego typu krój zawita w mojej szafie. Szary i beżowy kardigan, którym będę mogła się otulić, to także punkt obowiązkowy. Uwielbiam luźne, rozpinane swetry bez guzików i noszę je przez cały rok. Czarne rurki, poza jeansowymi, to również bazowy element mojej garderoby. Szukam dobrze dopasowanych, które nie będą wisieć na pupie i wypychać się w kolanach. Brązową, zamszową ramoneskę już kupiłam, ale czarną koniecznie muszę jeszcze nabyć, bo stara zaczęła pękać i nieestetycznie się łuszczyć. Do tego ciepła bluza, idealna na jesienne spacery i płaskie, czarne workery, które nosić będę na zmianę z brązowymi botkami. Nie może też w mojej szafie zabraknąć podstawowych t-shirtów - biel, czerń, szary melanż i paski, to coś, co sprawdza się zawsze. No i oczywiście miły, miękki szal lub chusta - kocham! Często nawet owijam się nimi w domu, gdy pracuję. Tym razem wybiorę pudrowy róż, beż lub inne odcienie nude. Potrzebuję również stosunkowo małej, ale pakownej, prostej torebki - kto wie, być może zdecyduję się wreszcie na zakup wymarzonego modelu Korsa?

1. Koszula - Hilfiger Denim 2. Kurtka - JDY 3. Płaszcz - KIOMI 4. Kardigan - ONLY 5. Botki - Buffalo 6. Koszula - Tom Tailor 7. Spodnie - ONLY 8. Ramoneska - Miss Selfridge 9. Bluza - ONLY 10. Chusta - Anna Field 11. T-shirt - GAP 12. Torebka - Michael Kors



Kiedyś szłam na zakupy i kupowałam "co wpadnie mi w oko", bez większej analizy. W efekcie miałam w swojej szafie mnóstwo niepasujących do siebie elementów, których nijak nie można było ze sobą połączyć. Oczywiście za każdym razem, gdy wychodziłam z domu, nie miałam się w co ubrać. Odkąd przeczytałam kilka książek m.in. Slow Fashion, czy Elementarz Stylu, trochę mi się w głowie rozjaśniło. Wszystkie ubrania i dodatki z powyższej listy pasują do siebie i śmiało mogłabym je ze sobą miksować. O to właśnie chodzi - by każda rzecz w mojej szafie pasowała do siebie i była wykorzystywana na wiele różnych sposobów.

Dawno nie dokonałam zakupu, którego bym później żałowała. Tworzę listy, szperam w sieci, oglądam, porównuję i daję sobie kilka dni na przemyślenie decyzji. Zawsze też szukam sposobu na zaoszczędzenie kilku złotych i korzystam chociażby z kodów rabatowych dostępnych na Kupon.pl. To właśnie platforma zainspirowała mnie do stworzenia wpisu i zmobilizowała do zakupów - obecnie dostępny jest na Kupon.pl kod rabatowy Zalando, który upoważnia do 12% zniżki na cały asortyment. Obowiązuje on przy zakupach powyżej 450zł i obejmuje także marki premium, ale nie łączy się z innymi promocjami. Ja zawsze przepadam na Zalando na długie godziny, nie znam drugiego sklepu z tak ogromnym asortymentem (gdy nie jest się szczypiorkiem to tym bardziej ważne ;)) oraz tak pomocnego i otwartego na klienta - wiele razy zwracałam lub wymieniałam zamówiony towar i nigdy nie było z tym problemu. Gdy pytałam o rozmiarówkę modelu butów, pytanie dostałam po paru chwilach. Wszystko przychodzi też zawsze starannie zapakowane i na przesyłkę nigdy nie musiałam długo czekać. Dzięki temu, w ostatnim momencie kupiłam sukienkę na weselę (dosłownie dwa dni przed imprezą), w której świetnie bawiłam się całą noc. Teraz czaję się na botki Buffalo, które chodzą za mną od wielu tygodni, ale nieco bolała mnie ich cena wyjściowa. Ze zniżką robi się już bardziej znośna dla portfela.

Wciąż uczę się inteligentnych zakupów - mówi Wam coś popularna ostatnio idea smart shoppingu? Chodzi o to, aby ubrania jak najlepsze, kupować jak najtaniej. Żadnym wyczynem bowiem jest kupienie płaszcza, czy skórzanych butów w regularnej cenie, ale upolowanie upatrzonego egzemplarza ze zniżką, to już coś z czego naprawdę można się cieszyć. ;) W zasadzie mogę się nazwać mistrzynią okazji, bo od dawna wszystko kupuję taniej - ubrania, kosmetyki, dodatki do domu. Po prostu śledzę wszystkie możliwe zniżki i promocje oraz decyduję się na zakupy w odpowiednim momencie.

Kiedyś chciałam mieć wszystko na już - coś mi się spodobało i jak tylko miałam pieniądze, leciałam i kupowałam. Teraz naprawdę długo się zastanawiam nim coś kupię. Dana rzecz musi za mną trochę "pochodzić", abym miała pewność, że to właśnie to. I powiem Wam, że tego typu zakupy najbardziej mnie cieszą - im dłużej na coś czekam, tym większą mam frajdę, gdy wreszcie staje się moje. Szczególnie, gdy w międzyczasie trafię na jakiś kod rabatowy. :)



Jestem ciekawa jak wygląda Wasze podejście do zakupów, kompletowania garderoby i jej organizowania. Dajcie znać, czy robicie regularne przeglądy ubrań, czy zdarzają Wam się nieprzemyślane zdobycze i o jakie elementy planujecie uzupełnić szafę na jesień. 

Wiem też, że jesteście zainteresowane moim spadkiem wagi, bo zadajecie dużo pytań, ale o moich perypetiach przygotuję oddzielny wpis już wkrótce obiecuję. :-) 



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

18 komentarze

  1. kurtka i buty <3 sama poluję na takie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeśli kupuję ubrania lub buty to tylko na Zalando, zniżka 12% to już coś, ale niekiedy mają nawet lepsze. A Korsa bardzo Ci polecam - mam ten model, tylko czarny i to moja ulubiona torebka od dwóch lat! Noszę ją prawie codziennie i nadal wygląda jak nowa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sama teraz przemyślam zakupy :), staram się oszczędzać np w sierpniu nie kupiłam nic, ani z kosmetyków ani z ciuchów o jestem dumna :) zresztą zrobiłam wyzwanie z początkiem sierpnia "opróżnianiamy zapasy :)" polega ono na oproznianiu zapasów kosmetycznych i nie kupowaniu kolejnych produktów jeśli nie są one potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po lekturze książki Kasi Tusk trochę zmieniło się u mnie na lepsze :)
    Casual i minimalizm to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spodnie najlepsze jakie mam to top shop ;-) i czarne rurki z blonde blonde mogłabym ciagle na tyłku nosić :D
    Co do zakupów - ja sie oduczylan szaleć i zakupy robi rozsądnie z klikoma książkami: slow fashion, książka Kasi Tusk i Radzkiej ;-) polecam, trochę podpowiadają ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też dużo się rozjaśniło po lekturze książki Joasi Glogazy :) Tym samym sposobem u mnie w szafie na zmiane: biały, czarny i szary i czasami w porywach czerwień, bo jestem blondynką i chcieć czy nie chcieć pasuje mi ten kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Co robiłaś, że tyle schudłaś? Jakaś dieta? Pisałaś coś na ten temat? Ja dbam o to co jem, chodzę na basen, a waga ani drgnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Natomiast nawet wcześniej nieświadomie zaczęłam sama wprowadzać zasady racjonalnych zakupów, które zajmują mi 3x więcej czasu niż "zwykłemu" człowiekowi:P
    Jeśli chodzi o kurtki ramoneski to polecam nową kolekcję Mango. Fajne kroje i różne wzory. Warto też skusić się na kurtkę z naturalnej skóry. Ja wreszcie wymieniłam swoja stara ramoneskę którą nosiłam - ponad 5 lat ! ;) Agata

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś kupowałam wszystko jak leci, bo np. fajna cena, promocja :) Teraz już podchodzę do tego.. po co mi to? itd. Również uwielbiam klasyczne fasony i kolory, które dopasuję do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chusta wygląda ładnie, przydałaby mi się taka do pracy, często dosyć mocno wieje z klimy..

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię kupować na Zalando, jak dotąd jeszcze się nie zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zainspirowałaś mnie, robię przegląd swoich ciuszków :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. daniel wellington. klasyk:)

      Usuń
  14. Jakoś jeszcze nie myślę o jesiennych zakupach, ale chyba powoli czas zacząć, bo przydałyby się zarówno nowe buty jak i ze dwie pary spodni. No i taki wielki szal tez muszę upolować :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________