Popularne posty

Co kupić w Rossmannie na promocji? - 49% na kosmetyki do makijażu twarzy, oczu i ust

piątek, 30 września 2016

Już dziś w Rossmannie rozpocznie się promocyjne szaleństwo. Drogeria znów raczy nas zniżkami -49% na kosmetyki kolorowe. Dokładny harmonogram akcji prezentuje się następująco:

→ 30.09 - 05.10: makijaż ust i produkty do paznokci (m.in. szminki, konturówki, lakiery do paznokci)
→ 06.10 - 11.10: makijaż oczu (m.in. maskary, linery, kredki, cienie do powiek, kosmetyki do brwi)
→ 12.10 - 17.10: makijaż twarzy (m.in. podkłady, pudry, bronzery, róże, rozswietlacze, korektory)

Na blogu pojawiło się już wiele postów odnośnie polecanych przeze mnie kosmetyków, ale śledząc statystyki, wiem, że temat nadal Was interesuje, więc dziś zapraszam na kolejny przegląd. Tym razem wybrałam kosmetyki, które najbardziej lubię z Rossmanna na ten moment i gdybym miała jakieś braki, to właśnie one znalazłyby się ponownie w koszyku. Podlinkuję Wam też stare wpisy, w których zawarłam większą ilość produktów - nadal uważam, że wszystkie z nich są warte uwagi. No to co? Lecimy z tematem!







Makijaż ust

Poprzednie wpisy:

Polecę Wam dziś szminki, po które sięgam najczęściej i najchętniej. Towarzyszą mi na co dzień oraz od święta i zawsze zdają egzamin.

Bourjois Rouge Edition Velvet to mój dzienny, matowy numer jeden. Uwielbiam odcienie o numerku 02 Frambourjoise, 07 Nude-ist i 10 Don't pink of it.. Pewnie macie już dość tego mojego polecenia, ale co ja zrobię, że sprawdzają się u mnie świetnie. Super krycie, doskonała pigmentacja, rewelacyjna trwałość i komfort noszenia.

Bourjois Color Boost 07 Proudly Naked to jedna z ulubionych dziennych pomadek w kredce. Ładny, zgaszony nudziak, bardzo uniwersalny, z subtelnym połyskiem. Nie wymaga lusterka podczas aplikacji, idealny do torebki. 

Miss Sporty MY BFF Lipstick  102 My Funny Mauve kolejna świetna pomadka w odcieniu stonowanego, zgaszonego różu. Ma przyjemny zapach, bardzo kremową konsystencję i pięknie wygląda na ustach. Bardzo polecam, bo jest tania i niesamowicie komfortowa w noszeniu. Widzicie ją na poniższym zdjęciu. 

L'Oreal  Color Riche 378 Velvet Rose także uwielbiam! Jeśli nie chcę podkreślać mocno ust, sięgam albo po wyżej wymienione nudziaki, albo po nią. Jest troszkę jaśniejsza od Miss Sporty, ma nawilżającą formułę i lekko połyskujące, ale nie perłowe wykończenie. Szminka posiada też charakterystyczny dla tej linii zapach. Kojarzę go z kosmetyczki mamy. Także jest na poniższym zdjęciu.


Lovely, Extra Lasting numer 1 to typ mojej kumpeli. Ja za tą płynną pomadką średnio przepadam, ale mam Wam ją polecić bo u niej sprawdza się świetnie. Wiem też, że wiele z Was ją lubi (to odpowiednik Bourjois REV 10), więc umieszczam ją w zestawieniu.

Lovely Perfect Line o numerku 1 i 2 to jedne z moich ulubionych konturówek. Szczególnie zgaszona, chłodna jedynka idealnie uzupełnia dzienne makijaże. Dwójeczka jest już bardziej żywa. Obie nie przesuszają ust, ładnie się na nich prezentują i są bardzo łatwe w aplikacji.



Makijaż oczu

Poprzednie posty:

Na ten moment, spośród wszystkich kosmetyków do makijażu oczu dostępnych w Rossmannie, gdybym miała kupić coś ponownie, postawiłabym na poniższe produkty. 

Eveline Volumix Fiberlast ma wygodną silikonową szczoteczkę, która ładnie rozdziela moje niesforne rzęsy (po odżywce żyją własnym życiem), widocznie je wydłuża i fajnie unosi. Jest trwała, nie osypuje się w ciągu dnia, dobrze się zmywa. To ostatnie moje odkrycie. :)

Volume Million Lashes So Couture jest najlepszą z serii VML, przynajmniej w moim odczuciu. Silikonowa szczoteczka robi z rzęs firanki. Włoski są uniesione, wydłużone, pogrubione i idealnie rozdzielone. Maskara jest super trwała i dość ciężko ją rozpuścić płynem micelarnym, przyda się jakiś dwufazowy. Nigdy mnie nie zawiodła i na tle wszystkich innych maskar L'Oreala wypada u mnie najlepiej, choć ciekawi mnie nowość, czyli VML Fatale - używałyście? Warto? Jest lepsza niż So Couture? 

Lovely Curling Pump Up Mascara to kosmetyk, do którego regularnie wracam i myślę, że to właśnie na jego zakup skuszę się podczas promocji. Tania jak barszcz maskara, która na moich rzęsach funduje efekt wow. Jest wydłużenie, jest pogrubienie, podkręcenie i wydłużenie. Do tego dochodzi trwałość i silikonowa szczoteczka, której jestem fanką. 


Maybelline Lash Sensational to moja ulubiona maskara tej marki. Choć nie przepadam za wygiętymi szczoteczkami (ta jest silikonowa), to akurat ta spisuje się wyśmienicie. Pięknie podkręca i unosi rzęsy, nawet te najbardziej proste, wydłuża, widocznie pogrubia i rozczesuje. Ma odcień głębokiej czerni, nie kruszy się, nie rozmazuje w trakcie noszenia. To naprawdę fajny, godny uwagi drogeryjny tusz. 

Maybelline Eyestudio Lasting Drama Gel Liner 24H 01 Black  to chyba najlepszy drogeryjny żelowy liner. A przynajmniej ja lepszego nie znam. :-) Intensywnie czarny, idealnie kremowy, gładko sunący po powiece i trwały. W zestawie jest także pędzelek, z którego osobiście korzystam bardzo często, ale wiem, że ma też swoje przeciwniczki.

L'Oreal  Super Liner Perfect Slim to liner dla fanek tych w pisaku. Ma cienką, precyzyjną końcówkę i naprawdę łatwo narysować nim gładką, równą kreskę. Jego kolor to głęboka czerń, która nie traci na intensywności w ciągu dnia. Liner jest także zaskakująco wydajny.

L'Oreal  Super Liner Superstar posiada także ostro zakończoną końcówkę, ale to już nieco grubszy flamaster. Jakościowo nie odbiega od poprzednika, więc to już tylko kwestia waszych preferencji - Wy wiecie najlepiej, jaką formułą najlepiej rysuje Wam się kreski.




Max Factor Kohl Pencil 090 Natural Glaze uważam za najlepszą cielistą kredkę dostępną w Rossmannie. Ma ładny, jasny kolor, który optycznie powiększa oko i dodaje świeżości spojrzeniu. Na mojej linii wodnej trzyma się zaskakująco długo, ma odpowiednio miękką, a zarazem zwartą konsystencję, nie drażni oka i jest moją faworytką od lat.

Wibo Neutral Eyeshadow Palette to jedna z najlepszych niskobudżetowych, drogeryjnych palet, choć nie oszukujmy się, w tej kwestii Rossmann dużego wyboru nam nie daje. Porównując ofertę drogerii online i wszystkie palety Makeup Revolution oraz innych stosunkowo tanich i jakościowo dobrych marek, uważam, że palety lepiej kupować gdzie indziej. Neutral jest fajną mieszanką kolorystyczną o przyjemnej pigmentacji. Mamy tu maty i połyskujące odcienie, a całość jest idealna i na co dzień i na wieczór. Na bazie cienie utrzymują się bez zarzutu, podczas aplikacji nie sprawiają problemów. 

Wibo Smoky Edition Go Nude zainteresuje miłośniczki chłodniejszych i ciemniejszych kolorów. Tutaj pigmentacja również jest całkiem ok, choć wiadomo, że maty wypadają bardziej blado. Nie podoba mi się jednak to, że marka coraz śmielej sobie poczyna i niedługo kosmetyki w jej asortymencie przestaną być inspirowane drogimi markami, a staną się po prostu podróbami. Nowości, które niebawem mają wejść do drogerii to jakaś przesada - mam tu na myśli chociażby K-Lips Lovely (to przecież ten sam producent). Przez to marka ma u mnie coraz większego minusa.

L'Oreal Brow Artist Plumper to mocno utrwalający żel do brwi, który trzyma w ryzach nawet najbardziej niesforne włoski przez wiele godzin. Polecam! Jest wersja dla blondynek, brunetek i bezbarwna. Ta ostatnia jest w moim odczuciu najlepsza, bo nie daje koloru.


Makijaż twarzy

Poprzednie wpisy:
→ CO KUPIĆ NA PROMOCJI W ROSSMANNIE? ROSSMANN -49% 2016 / KOSMETYKI DO MAKIJAŻU TWARZY

Poniżej garść moich faworytów.

Bourjois Healthy Mix nadal zajmuje zaszczytne miejsce w mojej czołówce drogeryjnych podkład. Nieustannie uwielbiam jego świetliste, zdrowo wyglądające wykończenie, średnie krycie oraz nawilżające właściwości. Do tego dochodzi trwałość, ładny, jasny kolor oraz lekka konsystencja. 

Bell HYPOAllergenic CC Cream to hit odkryty przypadkiem. Wiem, że wiele z Was kupiło go z mojego polecenia i że także jesteście zadowolone, więc bardzo się cieszę. Jest leciutki, ma średnie krycie, nieobciążającą formułę i na co dzień spisuje się u mnie idealnie. Przypudrowany nie ściera się w trakcie noszenia, nie zapycha mnie i ma przyjemny odcień. Uwielbiam!

Dr Irena Eris Provoke Matt Fluid to jeden z najlepszych drogeryjnych podkładów i bardzo się ciesze, że marka poszerzyła gamę kolorystyczną. Porządnie kryje, posiada gęstą, kremową konsystencję i gwarantuje wykończenie, które można nazwać aksamitnym matem. Bardzo ładnie wygładza cerę, jest niesamowicie trwały i sięgam po niego zazwyczaj przed większymi wyjściami, gdy zależy mi na perfekcyjnym wyglądzie bo wiem, że mnie nie zawiedzie. W sierpniu byłam na weselu i podkład o 6 nad ranem wciąż był na mojej twarzy w całkiem niezłym stanie, choć nie odmawiałam sobie tańców przez większość wieczoru. 

Revlon Colorstay, to już klasyka znana wszystkim. Teraz wreszcie ma pompkę i też nową formułę. Nie jest to już ten sam podkład co kiedyś, ale nadal go lubię za krycie, trwałość i naprawdę przyjemne kolory. Nawet bladziochy coś dla siebie znajdą. 



AA Makuep, Lumi, to podkład odkryty przypadkiem podczas ostatniej promocji. Początki były trudne, ale koniec końców polubiłam go. Najlepiej wygląda na mojej skórze aplikowany Beautyblenderem, przy użyciu pędzla nie podoba mi się już tak bardzo. Posiada rzadką konsystencję, ale nie spływa z dłoni ekspresowo. Ma jasny kolor i sprawia, że od razu wyglądamy na bardziej wypoczęte. 

Bourjois Healthy Mix był jednym z moich pierwszych porządnych korektorów pod oczy. Do dziś pamiętam jego zakup. ;-) Polubiłam go w zasadzie od razu - zadowalająco kryje, rozjaśnia i odmładza spojrzenie, nie zbiera się w zmarszczkach i nie przesusza. Jest też szalenie wydajny i posiada jasny odcień. 

Maybelline Affinitone także poznałam wiele lat temu i regularnie do tego korektora wracam. Jest lekki i nie obciąża skóry pod oczami, ale ma ładne krycie, trwałość bez zarzutu i przyjemny kolor. Fajny kosmetyk w przyzwoitej cenie. 

L'Oreal True Match to kolejny dobry korektor w płynie. Ma ciekawą gamę kolorystyczną i sprawdza się zarówno pod oczami, jak i do modelowania centralnej części twarzy. Ładnie rozjaśnia i odświeża, choć nie jest to typowo rozświetlający kosmetyk. W miarę dobrze też kryje i kamufluje zasinienia. Jest trwały i swą konsystencją przypomina mi podkład z tej samej serii. 

Wibo Deluxe Brightener ma grono swoich zwolenniczek jak i przeciwniczek. Wykręcany korektor w pędzelku ma bardzo jasny odcień, który mi akurat odpowiada. Skutecznie rozjaśnia okolice pod oczami, rozświetla i odświeża. Nie zbiera się w załamaniach, nie warzy się i nie ściera w ciągu dnia. Dla mnie na co dzień bomba.

Wibo 3 Steps To Perfect Face Contour Palette to bardzo udane trio do konturowania. Mamy tu stosunkowo jasny i dość ciepły, mleczny ale nie pomarańczowy bronzer, róż rose gold oraz rozświetlacz z delikatnie różowawymi tonami. Zapewnia bardzo ładny efekt na skórze, równomiernie się na niej rozkłada i dobrze blenduje. Trwałość ma bez zarzutu, nie zapycha i nie tworzy plam.

Rimmel, Kate Sculpting Palette 002 Coral Glow to kolejne trio do modelowania twarzy. Paletka zawiera satynowy bronzer bronzer, koralowy róż i dość uniwersalny rozświetlacz. Wszystkie elementy nieźle się uzupełniają i ładnie wyglądają nałożone zarówno razem, jak i osobno. Nie robią plam, dobrze się rozcierają i całkiem długo się utrzymują. To przyjemna paletka na co dzień.


Wibo Star Glow to puder rozświetlający w kulkach, którego ja używam oszczędnie na całą twarz. Uzyskuję dzięki temu nienachalny, zdrowo wyglądający efekt rozświetlenia. Skóra sprawia wrażenie bardziej wypoczętej i świeżej. Polecam spróbować.

Lovely Golden Highlighter to tani i genialny rozświetlacz fundujący na policzkach piękną, jednolitą taflę. Nie posiada widocznych drobinek, cudnie odbija światło, nie zapycha i długo się utrzymuje na skórze. Warto wypróbować!

Wibo Diamond Iluminator to świetny szampański rozświetlacz, który także ma wykończenie tafli jednolicie odbijającej światło. Prezentuje się na skórze bardzo elegancko i subtelnie. Nie ściera się, jest łatwy w aplikacji i nie przysparza też niechcianych zmian twarzy.

Bell HYPOAllergenic Face&Body Illuminanting Powder jest już bardziej srebrzysty, ale równie śliczny. Cudownie rozświetla policzki i sprawdza się też w modelowaniu całej twarzy. Nie posiada widocznych drobinek, ma dobrą pigmentację i prezentuje się nienagannie przez wiele godzin.


Na dziś to tyle. Tak jak napisałam na początku, ograniczyłam się do takich moich drogeryjnych hitów dostępnych w każdym z Rossmannów.  Nie polecałam Wam pudrów i bronzerów, pominęłam też róże (chociaż tutaj w sumie warto zwrócić uwagę na Wibo i Bourjois), bo uważam, że lepsze, tańsze i ładniejsze znajdziecie online lub w innych drogeriach. Wyeliminowałam też Catrice, bo w moich Rossmannach szafy nie widziałam nigdzie i wiem, że jest tak niestety w większości miast. 

Mam nadzieję, że post Wam się przyda i że upolujecie wszystkie kosmetyki ze swoich list. Ja tym razem zakupów nie planuję i do promocji podchodzę z totalnym spokojem. Być może kupię podkład Provoke na zapas, tusz Lovely i jedną pomadkę, ale i tego jeszcze nie jestem pewna. Nie chce mi się przepychać, a później trzy razy sprawdzać każdego kosmetyku, czy nie był macany. Powiem Wam, że rozleniwiłam się w kwestii zakupów i większość zamawiam online, gdzie ceny i tak są niższe, więc powoli promocje w Rossmannie przestają być dla mnie jakąkolwiek atrakcją. Tym bardziej, że coraz częściej się powtarzają również w innych drogeriach. 


PS. Bardzo chciałam opublikować ten post wczoraj, ale jak na złość postanowili wymieniać nam liczniki i byłam bez prądu przez większość dnia. ;-)



Nie zapomnij zajrzeć na:



Zobacz także:

48 komentarze

  1. A polecisz jakąś bazę pod podkład? Widziałam dzisiaj nowości od Lirene, AA i Bielendy w tym temacie i nie wiem, którą wybrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tych nowości niestety, więc się na ich temat nie wypowiem. Ja lubię bazę Rimmel Lasting Finish, jeśli o drogeryjne produkty chodzi.

      Usuń
  2. Same perełki :D Mam nadzieję, że mnie ta promocja za bardzo nie poniesie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba pierwszy raz nie planuje innych zakupów niż uzupełnienie brakow podstawowych produktow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory kupiłam jedynie pomadkę za 6zł, planuję jeszcze podkład. :-)

      Usuń
  4. Jak wszystko pięknie przygotowane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Twoje zdjęcia ♥
    Muszę kupić podkład i korektor Healthy Mix, bo mi się kończą. Resztę odpuszczam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję! :-)

      Ja kupiłam pomadkę Eveline i chciałabym jeszcze podkład Provoke. :-)

      Usuń
  6. Czekam z niecierpliwością na tydzień promocji na podkłady :) Ale może skuszę się w końcu na te pomadki Bourjois Rouge Edition Velvet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czekam, bo chciałabym upolować najjaśniejszy odcień podkładu Provoke.

      Usuń
  7. Nie wiem czy jak pójdę, to coś jeszcze będzie - z mojej wish listy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę warto zapolować na podkład Revlon:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się wydaje, że Revlon to akurat bez problemu można kupić w dobrej cenie online. ;-)

      Usuń
  9. Po tusz Volumix Fiberlast sięgam regularnie już od kilku lat i nadal jest moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go poznałam dość niedawno, ale jest naprawdę rewelacyjny. :-)

      Usuń
  10. Ja muszę uzupełnić zapas jeśli chodzi o Lovely matową i tusz z Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To odpowiednia okazja na uzupełnienie zapasów. :-)

      Usuń
  11. Używam teraz maskary Fatale i uważam, że jest bardzo przyzwoita, ale nie najlepsza, jaką miałam. Niestety nie mam porównania do So Couture :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie Super Liner to porażka pisałam o nim ostatnio:(.RE Bourjois jest fajny tak samo jak podkład.Zresztą sama dziś napiszę o swoich ulubieńcach Rossmannowych:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię kosmetyki Wibo i Lovely ale mam podobne odczucia co Ty - marka trochę przegina. Niedługo ma wejść nowy róż Wibo Ecstasy czy jakoś podobnie - nazwa i opakowanie mówią same za siebie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Też uważam, że Rouge Edition Velvet i konturówki z Lovely są godne uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, czyli to już ten czas, że rossmanny są oblężone i lepiej tam nie wchodzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Maybelline Lash Sensational - czytałam dużo dobrego o tym tuszu może się skuszę . Chociaż collosal volume to niby ten "najlepszy " z dostałam zapalenia spojówek no ale ... Promocje fajnie się zapowiadają ale zazwyczaj wszystko jest wyprzedane/ na półkach stoją otwarte produkty... Nie lubię tego okresu . :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety... Jakie było więc moje zdziwienie, gdy dziś późnym popołudniem weszłam do rossmana, a tam pustki i gdyby nie plakietki, to nawet nie wiedziałabym, że promocja już się zaczęła :)

      Usuń
  17. Witaj ,dzięki Tobie znalazłam mascarę idealną,ale po wypróbowaniu VML Fatale ,chyba to ta zdobywa mnie całkowicie:)Polecam

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja ostatnio kupiłam sobie pare semilaców, a ze nie mogłam się im oprzeć troche wydałałam, wiec na tej promocji w rosmaniee tylko pozwoliłam sobie na pomadkę zmiss sporty ale jest swietna ; )

    OdpowiedzUsuń
  19. Tyle osób się zachwyca Eveline Volumix Fiberlast, kupiłam sobie więc od razu 2 sztuki (bo była promocja w Hebe...;)), a okazało się, że tusz przeciętny... Za to uwielbiam Eveline Mega Size Lashes i jego mogę polecić :)
    AA Lumi też zaliczam raczej do niewypałów, ma bardzo słabiutkie krycie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Marlen, tak to jest z tuszami... każdy ma inne rzęsy i każdemu odpowiada co innego, nie mniej jednak super, że Mega Size Lashes jest Twoim ulubieńcem :). Pozdrawiamy Cię ciepło!

      Usuń
  20. Dzięki Tobie skusze się jednak na to trio do konturowania z rimmel.

    OdpowiedzUsuń
  21. Agu ,oprócz doskonałej mascary,mam jeszcze z Twojego polecenia Bourjois Rouge Edition Velvet ,wszystkie inne pomadki poszły do odstawki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Produkty do ust Lovely bardzo lubię. Podkład AA miałam i także bardzo się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nawet promocja nie skusi mnie do zakupów kolorówki w rossie.
    Kupiłam kiedyś szminkę z loreala w normalnej cenie, nie na promocji - w domu okazało się, że już ją ktoś macał fujjj. Wyrzuciłam.
    To samo miałam z cieniami.
    Nic tam nie kupuję, co nie ma zabezpieczenia przed wstrętnymi "macaczami:.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, macanie jest na porządku dziennym i trzeba bardzo uważać. :-(

      Usuń
  24. Pomadki z Bourjois bardzo mnie kuszą, ale nie potrafię zdecydować się na kolor :(

    Gdzie kupiłaś ten złoty koszyk? *.*

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie również dobrze sprawdza się wersja cover polecanego przez Ciebie podkładu AA. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję za tyle propozycji! Na szczęście miałam chwilę, aby wszystko przeczytać i zastanowić się spokojnie nad zakupami ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja będę polować na eyeliner Maybelline =)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja tak skromnie kupiłam tylko lakier Bourjois. Piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Co sądzisz o nowym najjaśniejszym odcieniu Ireny Eris Provoke Matt - 205? Bardzo lubię Twojego bloga i chętnie korzystam z Twoich poleceń dotyczących podkładów - pasują mi te same kolory. Z Annabelle noszę latem Golder Fair lub Suny, natomiast zimą Golden Fairest. Z Revlonu zimą 150 Buff, latem teraz 180 jest super. CC Bell - Porcalaine. Catrive even skin tone 010.

    Od jakiegoś czasu przymierzam się do wypróbowania Provoke Matt, ale dużo czytam (u Ciebie też) że 210 jest za ciemne na jesień/zimę. A jak próbuję w sklepie testery to mam wrażenie, że 205 nie różni się od 210 za bardzo (przez chwilę miałam wrażenie, że jest ciemniejsza). Masz jakieś opinie na temat tego koloru?

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj Agu, dziękujemy za wybór naszego tuszu Volumix Fiberlast. Pozdrawiamy serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Trochę nudno, ciągle to samo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak Tobie musi być nudno, skoro poświeciłaś swój czas na ten nudny wpis oraz skomentowanie go. ;-)

      Usuń
  32. Ja oprócz lakieru z Lovely i czerwonego topu Sally Hansen nie kupiłam na promocji nic więcej. Zastanawiam się nad tuszem do brwi z Wibo ale to też na spokojnie. Tydzień wcześniej były promocje 50% od razu na wszytko w Superpharmie i dodatkowo jak sie okazało regularne ceny na podkład w pudrze z Maybelline i pomadke Loreal były tam o wiele tańsze niz w Rossmanie. :)

    OdpowiedzUsuń

_________________________________________________

Masz do mnie jakiekolwiek pytanie? Zadaj je proszę pod najnowszym wpisem. :-)

Wszystkie komentarze zawierające autopromocję i aktywne linki reklamowe nie będą publikowane. Dotyczy to również marketingu szeptanego uskutecznianego przez firmy (w tym także niezwiązane z tematyką bloga).

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad! ♡
Pozdrawiam serdecznie,
Agu
__________________________________________________